Oko

 

Marek Markowski 16.01.2018 r. napisał:

„Oko

Oj… Witam moich znajomych.
Powoli podejmuję próby jakiegoś tam funkcjonowania, Szwy już zdjęte, ale jeszcze leżę. Niedawno kupiłem laptopa. Cholernik taki jest mądry i głodny wiedzy, że ciągle się aktualizuje, poszukuje wirusów i nie bardzo umiem go obsługiwać. Mus to mus, do łóżka komputera nie wstawi… trzeba więc diabła powoli ujarzmiać.

Kochani, chciałem opisać moje najnowsze odkrycie. Wypatrzenie na miarę Nobla w dziedzinie psychologii, a może nawet i medycyny.

Otóż akcja dzieje się w ZUS-ie. Gdzieś tam, przy zatwierdzaniu rent.
Właśnie wszedł facet z wózkiem transportowym, na którym znajdują się dwa pudełka dokumentacji medycznej.

– No przecież jestem chory, to tego nie udźwignę! – usprawiedliwia się już na wejściu do korytarza.
– Tyle?… To chyba oni nie sprawdzą? – zagadnęła jedna z kobiet, oczekujących w kolejce.
– Nie! Nawet na mnie nakrzyczą, po co Pan tyle tu naniósł, Panie Januszu!? …

Ale ja!… Ja, się na nich poznałem!- odpowiedział z powagą godną Antoniego.
Ja mam na nie sposób! – kontynuował po chwili zastanowienia. – Już raz mnie wysłały… z rakiem do sanatorium!

Otóż wchodzę z tym wózkiem – ciągnął temat – do nich, do biura, siadam… i patrzę urzędniczce w lewe oko. Cały czas patrzę… ale tylko w lewe oko… Rozumiecie państwo… Podczas całej wizyty, co byście nie robili, trzeba patrzeć jej, tylko w lewe oko. Nie wolno pomylić oka! Albo się rozproszyć… Zapamiętajcie! Wszystko załatwicie rentę, emeryturę, sanatorium… ale non stop trzeba patrzeć w lewe oko…

Pan Janusz nawet dość szybko załatwił swoje sprawy. Wyszedł spełniony, uśmiechnięty i dumny, niczym Antoni. Pożegnał się ministerialnym kiwnięciem głowy i opuścił korytarz. Okazało się że był „psychiczny”.

Kochani, psychiczny, nie psychiczny… Ta nowatorska metoda lewego oka funkcjonuje, przynajmniej na obszarze jakiegoś tam powiatu, we wszystkich urzędach i w stu procentach się sprawdza…

Zwiększa się rzesza zadowolonych petentów. I pierwszy raz w historii naszego umęczonego narodu, nie chodzi o wybory burmistrza, prezydenta, i nawet nie o serce, a jedynie o lewe oko urzędnika.

Zapamiętajcie! Wszystko załatwicie! Ale patrzcie urzędniczce, tylko w lewe oko…
Jakie to proste. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami. Rewelacja! Jeszcze mi za ten post podziękujecie.

Pozdrawiam
Marek Markowski

PS.
Mówili, nic nie boli, szybko się goi… chłopie wiesz, co to laser? Człowieku, jaka to technika…. Wtedy sobie pomyślałem, zrobię kilka zaległych operacji, tym bardziej, że zniżki kusiły. Były znacznie większe, niż te w domach pogrzebowych. Czysta logika i pragmatyzm. Jak pomyślałem, tak zrobiłem.

Wybudziwszy się z narkozy, zasilony paroma kroplówkami czułem się nawet nieźle. Ale jak za dwa dni, zaczęło mi puszczać…

Ból??? Ja pier….! O k….! To nie do wytrzymania dla chłopa.

Podjąłem kilka prób samobójczych produktami Herbapolu. Nieudanych i co gorsze niezauważonych. Nabawiłem się przy tym biegunki, co przy operacji m.in. hemoroidów, było jednoznaczne z przeżyciem kilku porodów. Jednego dnia poznałem martenowski piec i ból kobiecy razem.

Boże, jeszcze do dziś obolały leżę w łóżku. Żebym znał wcześniej metodę lewego oka… poszedłbym sobie, jak człowiek na rentę, a tak… już zdrowy, będę musiał kuśtykać do tej roboty?”

Źródło – https://www.facebook.com/marek.markowski1/posts/1568880686500178 .

.

| | 1 Komentarz

Nie znamy dnia ani godziny

 

Piotr Ikonowicz 15.01.2018 r. napisał:

„Nie znamy dnia ani godziny

Pani Teresa prowadziła bufet w Urzędzie Dzielnicy Praga Północ, wcześniej te stołówkę prowadziła jej mama, a jeszcze wcześniej babcia. Urzędnicy jedli i chwalili, aż przyszedł moment rozpisania konkursu i z panią Teresa kontraktu nie przedłużono. Jednak w okresie wypowiedzenia umowy miasto st. Warszawa zażądało od pani Teresy zapłaty podatku od nieruchomości i to za sześć lat wstecz. Bagatela, 40 000 zł. Interweniowałem w biurze skarbnika miasta, gdzie pouczono mnie, że organ podatkowy ma pięć lat na stwierdzenie istnienia obowiązku podatkowego. Urzędnik nie widział nic złego w tym, że w chwili kiedy odcięto kobietę od dochodu, nie przedłużając umowy zażądano od niej spłacenia tak gigantycznej kwoty. Gdyby ją uprzedzono wtedy kiedy zarabiała prowadząc bufet to by jakoś by płaciła. Teraz jest w kropce, a urzędnicy utrzymują, że powinna sama z siebie płacić podatek. To na stwierdzenie czego „organ podatkowy ma pięć lat”, ona powinna była stwierdzić od razu. Widocznie od obywatela miasto wymaga więcej niż od opłacanych z naszych podatków urzędników skarbowych.

Pewien czterdziestolatek chory na schizofrenię przychodzi co tydzień do starszej pani, aby się umyć. Przez resztę tygodnia tuła się po mieście, bo jest bezdomny. O całej sprawie dowiedziałem się od tej właśnie dobrej Samarytanki. Ten człowiek ma nienaganne maniery, wyższe wykształcenie i odmawia zamieszkania w którymś z warszawskich przytułków. Oględnie mówiąc nie są to miejsca godne polecenia. Na tej podstawie miasto odmawia wpisania go do kolejki osób oczekujących na mieszkanie socjalne.

Krzysiek i Wiola bardzo się kochają. Mają dwuletniego synka. Ona po studiach psychologicznych, on robotnik budowlany. W wyniku reprywatyzacji stracili dach nad głową. Wynajęli na wolnym rynku mieszkanie, na które ich nie stać. Ale gdzieś przecież musieli się podziać z dwulatkiem. Ona nie pracuje bo ma torbiel w mózgu a wizytę u neurochirurga wyznaczono jej na 2020 rok. On też na przymusowym bezrobociu, bo złamał nogę w dwóch miejscach. Kiedy zdjęto mu gips okazało się, że potrzebny jest następny. I wtedy lekarze powiedzieli mu, że za drugi gips się płaci, a on nie miał, więc chodzi bez gipsu, a noga boli i puchnie. Poszliśmy do burmistrza Ząbek. Mieszkania nie obiecał, ale przy nas zobowiązał urzędniczkę pomocy społecznej do udzielenia sensownego zasiłku, który pomoże im przetrwać.

Piotr Ikonowicz”

Źródło – https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=715923291931760&id=121066958084066 .

.

| | Dodaj komentarz

Bóle wielostawowe dłoni

.

Dr Przemysław Pala napisał:

„Wieści z Centrum Żywienia Optymalnego w Jastrzębiej Górze.
31-07-2004

Bóle wielostawowe dłoni

Szanowny Panie Doktorze Pala
Mam 62 lata waga 60/162cm, jestem na żywieniu optymalnym od lutego 1997 roku.
Do grudnia 2001 byłam okazem zdrowia i dobrego samopoczucia. Problem zaczął się w drugiej połowie grudnia 2001 obrzękiem lewego nadgarstka.

Dostałam przekaz do specjalisty ortopedy, który skierował mnie  na badanie EMG –wynik: przewodzenie w badanych nerwach kończyn górnych-prawidłowe. Ortopeda po otrzymaniu wyniku EMG orzekł rozpoznanie-bóle wielostawowe nadgarstka i dłoni lewej.

Rozpoczęłam rehabilitację zabiegami FONO,LASEREM,KRIO,JONOFOREZĄ,ALFATRONEM – i bez skutku.

Zostałam przekazana do specjalisty reumatologa, ból był nie do wytrzymania, że musiałam zażywać tabletki OLFEN 100 na zmianę z AULINEM, ENERBOL 200  i również zabiegi i nadal nie ma żadnej poprawy.
P.Dr reumatolog miała podejrzenie- gruźlica kości próba tuberkulinowa M*RT 23 wykazała 0 mm.

Od stycznia jestem równocześnie   po stała opieką lekarza optymalnego w Tychach.

Prądy selektywne wzięłam 10 razy w styczniu i powtórzyłam 10 razy w maju br na dłonie i stopy i też nie ma żadnej poprawy.

Chce przybliżyć trochę mój jadłospis, rano omlet z 5 żółtek  i 1 białka przekładany boczkiem lub plasterkiem żółtego sera i wędliny,ok.13.00 0.5-1 szkl. śmietany o 17.00 obiad 5-10 dkg. karczku lub galareta z nóżek, żeberka 1 ziemniak puree z masłem lub frytki na słoninie, trochę jarzyn.B-30-37g,T-120-150,W-50g (0.8 g na kg mc)

Panie Doktorze od drugiej połowy czerwca wystąpił również obrzęk prawej dłoni, obrzęki i bóle stóp i ból kolan. Lekarz optymalny, proponuje abym wzięła blokady żebym tak nie cierpiała.

Panie dokotorze podaje moje ostatnie wyniki z dnia 08.07.2002.Cholesterol całkowity 183 Aspat 26,HDL 68, Alat 10, LDL 94.2,  Kreatynina 0.5, TROJGLICERYDY 104, glukoza 74, OB. 5.
Mam nadzieję, że   udzieliłam Panu należytych informacji   potrzebnych do oceny dalszego postępowania.
Bardzo liczę na odpowiedz i z góry serdecznie dziękuję.

Łącze serdeczne pozdrowienia
M.M.

.
odpowiedź:
Prawidłowo stosowane żywienie optymalne szybko usuwa dolegliwości stawowe i praktycznie nie spotyka się nowych zachorowań. Podane przez Panią ilości zjadanych pokarmów są prawidłowe i jeżeli pokrywają się z rzeczywistością, to nie mogą być przyczyną występowania bólów.

Opisywane przez Panią dolegliwości nie wskazują na chorobę zwyrodnieniową stawów, ponieważ są zbyt ostre, towarzyszą im obrzęki i nie ustępują pod wpływem stosowanych leków. Choroba znacznie bardziej przypomina zapalenie na tle paciorkowcowym. Paciorkowce są to popularne bakterie, które mogą wywołać anginę i szkarlatynę, choroba zazwyczaj ustępuje po leczeniu antybiotykami lub samoistnie. Jeżeli człowiek często przechodzi te choroby to może dojść  do wytwarzania przeciwciał, które atakują m.in. stawy. Podobna sytuacja może nastąpić, jeżeli w organizmie istnieje ognisko zapalne, które okresowo daje wysiewy zarazków, może to trwać latami. Siedliskiem bakterii są różne miejsca np. zatoki czołowe, ropień okołzębowy lub płucny, kości i inne. Znalezienie miejsca bytowania drobnoustrojów może być trudne, ale potwierdzenie ich obecności wykazują badania ASO i próba loteksowa, które trzeba by wykonać. Jeżeli badania okażą się pozytywne należy wdrożyć antybiotykoterapię – najczęściej podaje się duże dawki penicyliny, leczenie może być długotrwałe – najlepiej oczywiście znaleźć i usunąć ognisko.

Prądy selektywne w tym przypadku raczej efektu nie przyniosą, a z leków przeciw bólowych dobre efekty może dać Tramal. Stosowanie miejscowo sterydów rzeczywiście zadziała przeciwbólowo, jednak nie usunie przyczyny dolegliwości.

Powszechnie używany do „blokad” Diprophos zmniejsza bóle stawowe na kilka tygodni, a później trzeba ponowić dawkę. Zdarza się czasami, że nawet nieleczona choroba ustępuje samoistnie, ale lepiej jest nie czekać tylko podjąć odpowiednie kroki.

lek. med. Przemysław Pala”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=403 .

.

| | 2 Komentarzy

Plan 6-letni sześćdziesiąt lat później. W Bydgoszczy

Aleriksson BM 08.01.2018 r. udostępnił:

„BOHDAN PIĘTKA
————————–
Jest to wysoce zabawne i żenujące zarazem, że w Bydgoszczy PiS-owskie towarzystwo chciało w ramach „dekomunizacji” przemianować Aleję Planu 6-letniego na Aleję Lecha Kaczyńskiego (co zostało zablokowane, bo nie mają większości w radzie miasta). Trzeba w tym miejscu przypomnieć PiS-owskiemu i solidarnościowemu towarzystwu, że dzięki planowi 6-letniemu nie tylko dwa pokolenia Polaków nie wiedziały co to jest bezrobocie. Dzięki planowi 6-letniemu także III RP mogła przez 25 lat utrzymywać płynność finansową „prywatyzując” to, co w ramach planu 6-letniego (również późniejszych pięciolatek) zbudowano (nie tylko fabryki, także mieszkania razem z lokatorami). Dzięki tej „prywatyzacji” mogło w III RP powstać wiele starych rodzin arystokracji finansowej, wywodzących się nie tylko z dawnej nomenklatury komunistycznej, ale też z solidarnościowej. No i zachodni kapitał także na tym zarobił (to była „łapówka” za przyjęcie Polski do UE, jak mnie oświecił niedawno pewien dziennikarz). Poza tym gdyby nie plan 6-letni, czyli wielki i odważny skok z poziomu zacofanego kraju rolniczego w industrializację, Polska pod względem gospodarczym byłaby dzisiaj na poziomie Albanii, jeśli nie Somalii. Trudno jednak od autorów „dekomunizacji” oczekiwać jakiejś wiedzy historycznej, logiki i uczciwości, nie mówiąc o wdzięczności.”

Źródło – https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=503706540022868&id=100011505790010 .

.

| | Dodaj komentarz

Zapalenie nerwu trójdzielnego

.
Dr n.med. Mariusz Głowacki napisał:

„Wieści z Centrum Żywienia Optymalnego w Jastrzębiej Górze.
31-07-2004

Zapalenie nerwu trójdzielnego

Szanowny Panie Doktorze!
Uprzejmie proszę o radę w następującej sprawie. Moja sąsiadka choruje na zapalenie nerwu trójdzielnego twarzy, ma straszne bóle i od kilku lat jest na silnych środkach przeciwbólowych. Nie jestem w stanie przekonać ją do żywienia optymalnego. Mam nadzieję, ze Pan Doktor przekona ją na łamach miesięcznika „OPTYMALNI”, który prenumeruję.

Proszę jeszcze o wyjaśnienie mojego problemu. Mam 51 lat, od 5 lat jestem po totalnej operacji ginekologicznej i biorę hormony w zastrzykach, czy na „żywieniu optymalnym” nadal powinnam je brać?
Z góry dziękuję, serdecznie pozdrawiam.
K.

odpowiedź:
Szanowna Pani,
Neuralgia nerwu trójdzielnego jest bardzo dotkliwą dolegliwością, której przyczyn należy poszukiwać w tylnej jamie czaszki, w okolicy kąta mostowo-móżdżkowego, gdzie nerw trójdzielny wychodzi z pnia mózgu. Większość przypadków powstaje w wyniku tzw. konfliktu naczyniowo-nerwowego, z pominięciem tych przypadków, kiedy schorzenie to jest spowodowane obecnością guza, wady naczyniowej, zapaleniem lub gdy pojawia się w przebiegu stwardnienia rozsianego. Naczynie, najczęściej tętnicze (dużo rzadziej żylne), wywołuje ucisk na pień nerwu, powodując napadowy silny ból, zwykle w zakresie unerwienia jednej z gałek nerwu trójdzielnego po jednej stronie twarzy. Objawom bólowym towarzyszy zazwyczaj łzawienie i wzmożona czynność wydzielnicza błony śluzowej nosa. W celu ustalenia przyczyny neuralgii konieczne jest wykonanie badania obrazowego, w tym przypadku wskazane byłoby wykonanie rezonansu magnetycznego z opcją naczyniową. Częstsze występowanie tej dolegliwości u ludzi starszych wiąże się z występowaniem miażdżycy i większą krętością naczyń. Podstawową metodą leczenia tej dolegliwości jest leczenie operacyjne przez tzw. mikronaczyniową dekompresję nerwu. W trakcie tej operacji wprowadza się materiał izolacyjny pomiędzy naczynie i nerw, co powoduje ustąpienie dolegliwości w 90%. Stosowanie żywienia optymalnego ma w przypadku tego schorzenia przede wszystkim znacznie polegające na wzmacnianiu całego organizmu, podwyższony jest wówczas również próg bólu. Odnotowaliśmy również sukcesy w leczeniu tej przypadłości prądami selektywnymi.

Podsumowując, Pani znajoma powinna oczywiście rozpocząć żywienie optymalne i prądy selektywne nie zaniedbując wizyty u neurochirurga.

Jeżeli chodzi o substancję hormonalną po operacjach ginekologicznych, to jest problem złożony i wymaga większej ilości informacji takich jak np. rodzaj schorzenia, rodzaj hormonów, wiek pacjentki itd. W Pani liście brakuje pełnej informacji na ten temat, dlatego trudno coś poradzić, szczególnie jeżeli hormony podawane są w iniekcji. W związku z tym zachęcam do wizyty u lekarza optymalnego, najlepiej z dokumentacją dotyczącą przebiegu choroby.

Życzę dużo zdrowia. Pozdrawiam.

dr n. med. Mariusz Głowacki”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=404 .

.

| | 23 Komentarzy

Wartość dodana i czas pracy nieopłaconej

 

Dawid Kański 31.12.2017 r. o 17:16 napisał:

„To są najświeższe dane, zatem jak bardzo byliśmy wyzyskiwani w 2017 r. dowiemy się dopiero za około 2 lata.

Wartość dodana i czas pracy nieopłacanej – czyli skala wyzysku w 2015 r.
W 2015 roku suma wartości dodanej brutto wyniosła 1,59 bln zł, zaś koszty związane z zatrudnieniem 668,17 mld zł. Tak, więc średnio jeden pracownik w ciągu roku wytworzył swą pracą wyroby i usługi warte na 100,8 tys. zł. Na podstawie tych danych jesteśmy w stanie poznać skalę wyzysku mierzonego czasem pracy nieopłacanej. Zatem, średnio pracownik ze 100% wartości, którą wytworzył otrzymał tylko 41,8%. Pozostała część tj. 58,2% wartości trafiła w ręce przedsiębiorcy.

Ale żeby w pełni uzmysłowić skalę wyzysku pracowników przejdziemy do poziomu jednego dnia roboczego zakładając 8 godzinny wymiar dnia pracy. Na podstawie wyżej wspomnianych danych jesteśmy w stanie ustalić średni czas pracy nieopłacanej w 2015 r.

W ciągu jednego dnia pracy pracownik średnio wytworzył wartość dodaną równą kwocie 410,8 zł, z czego średnio jego płaca wynosiła 171,94 zł. To znaczy, że przedsiębiorca płacił tylko za pierwsze 3 godziny i 21 minut pracy, ponieważ tyle czasu zajęło pracownikowi odrobienie jego jednodniowej płacy roboczej. Przez pozostałą część dnia pracy pracownik wykonywał swą pracę za darmo, więc wartość wytwarzana w tym czasie trafia w ręce kapitalisty i to stanowi po odliczeniu pozapłacowych kosztów związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa źródło jego zysku. Jak możemy zauważyć pracownicy swoją pracą nie tylko utrzymują własne gospodarstwa domowe, ale także całe przedsiębiorstwo wraz z kapitalistą i jego gospodarstwem domowym.

Są to dane uśrednione, więc skala wyzysku będzie zróżnicowana w zależności od działu, branży i sektora gospodarki narodowej.”

Źródło – https://www.facebook.com/profile.php?id=100009287314974 .

.

| | 1 Komentarz

ZŁOTE MYŚLI NA TEMAT NAUKI

.

Dr Jan Kwaśniewski napisał:

„ZŁOTE MYŚLI NA TEMAT NAUKI

Ciechocinek 13.07.2005 r.

Przy przeglądaniu swoich materiałów archiwalnych, znalazłem wypisane „złote myśli” o nauce. Niektóre z nich chciałem Państwu przytoczyć do przemyślenia.

„Lekarz ma tylko jedno zadanie – wyleczyć chorego. Jaką drogą tego dopnie jest rzeczą obojętną.” – Hipokrates

„Kiedy się widzi, do czego doprowadziła współczesna medycyna, pytamy siebie mimo woli – ile pięter ma śmierć?” – Jean Paul Sartre

„Mamy dużo dobrych lekarek. Nie świadczy to o wysokim poziomie kobiet, ale o niskim medycyny.” – Hugo Dionizy Steinhaus

„Dawniej ludzie umierali, bo nie mogli przetrzymać choroby, dziś są leki na każdą chorobę, ale ludzie nie mogą przetrzymać leczenia.” – Hugo Dionizy Steinhaus

„Specjalistami nazywają się ci doktorzy, którzy ograniczają swoje nieuctwo do ciasnego zakresu.” – Pitigrilli

„Dzieje ludzkości są dziejami morderstw, chorób, obłędu, ciemnoty i szaleństwa.”
– Emil Zegadłowicz

„Jadło określa świadomość.” – Herbert George Wells

„Kiedy nie można zaatakować myśli, atakuje się myśliciela.” – Paul Valéry

„Kawałek mięsa jest lepszy od kawałka chleba nawet pod względem składu chemicznego.”
– Iwan Turgieniew [tu sobie pozwolę na komentarz: miał mózg o wadze 2, 2 kg, tj.2,2 litra]

„Nie było jeszcze nigdy – a zwłaszcza w Polsce – człowieka, który by się o milimetr wysunął ponad ogólny poziom, by całego błota na niego nie rzucić.” – Karol Szymanowski

„Pojawienie się prawdziwego geniuszu łatwo poznać po tym, że wszyscy głupcy zawierają przeciwko niemu porozumienie.” – Jonathan Swift

„W nauce nie powinniśmy interesować się ludźmi, lecz faktami.” – Maria Skłodowska-Curie

„Wszelki postęp pochodzi tylko od nierozsądnych.” – Bernard Shaw

„Wszystkie wielkie prawdy są na początku bluźnierstwem.” – Bernard Shaw

„9/10 naszego szczęścia polega na zdrowiu. Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy, niż chory król.”
– Artur Schopenhauer

„Od niepamiętnych czasów ludziom z otwartą głową starano się zamykać usta.” – Horacy Safrin

„Wierzę mocno, że nauka i pokój osiągną tryumf nad ciemnotą i wojną, że narody porozumieją się nie dla niszczenia dzikiego, bezmyślnego, lecz do budowania i pożytku.” – Ludwik Pasteur

„Myśli uczonego są niezależne od ogółu, ponieważ jego obowiązkiem jest dochodzić prawdy.”
– Mikołaj Kopernik

„Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą z ignorancji jednostek.” – Tomasz Carlyle

„Jeden powinien być język międzynarodowy, jedna religia międzynarodowa, jedna moralność i etyka. Obowiązkiem człowieka jest wybierać tylko to, co się zgadza z rezultatami wiedzy. Prawda jest jedna dla wszystkich. Nie ma ani prawdy katolickiej, ani prawosławnej, ani mahometańskiej.” – Benedykt Dybowski

Dziękuję Państwu.

Jan Kwaśniewski”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=572 .

.

| | 1 Komentarz

Postanowieńcy Noworoczni na Rondzie

 

Jarosław Klebaniuk 01.01.2018 r. o 11:26 napisał:

„W ramach odpolityczniania nazw ulic i placów proponuję we Wrocławiu zamienić kontrowersyjne Rondo Reagana na Rondo Postanowieńców Noworocznych. W odróżnieniu od dotychczasowej zapewne zachowa swoją aktualność nawet po kolejnej zmianie systemu i sojuszy politycznych. Neoliberalizm nie zawsze będzie obowiązującą religią ekonomiczną, a postanowienia noworoczne podejmowane będą co roku, porzucane, podejmowane znów i tak w kółko, niczym na rondzie 😉 ”

Źródło – https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10214545020399987&id=1255251940 .

.

| | Dodaj komentarz

Dieta wysokotłuszczowa nie musi grozić otyłością

.

Z 2012 roku:

Dieta wysokotłuszczowa nie musi grozić otyłością

„Izraelscy badacze stwierdzili, że dieta wysokotłuszczowa nie prowadzi do nadmiernego zwiększenia masy ciała, jeśli posiłki są spożywane regularnie. Wyniki badania opublikowano w „FASEB Journal”.

Systematyczne spożywanie wysokotłuszczowych posiłków nie powoduje otyłości, a w dodatku dobrze wpływa na metabolizm organizmu, który zamiast magazynować tłuszcze, wykorzystuje je jako źródło energii, gdy nie ma dostępu do pożywienia, np. w przerwach między posiłkami.

Poprzednie badania wykazały, że nieregularne odżywianie się, bądź stosowanie diety wysokotłuszczowej prowadzi u ssaków do zakłócenia metabolizmu, a w konsekwencji do otyłości.

Badacze z Hebrew University of Jerusalem postanowili sprawdzić, jaki wpływ na organizm będzie miało stosowanie wysokotłuszczowej diety, ale o ściśle zaplanowanych porach jedzenia. Przypuszczali, że systematyczne spożywanie posiłków wyreguluje organizm i zredukuje efekty działania potraw bogatych w tłuszcze, które w normalnych warunkach prowadzą do nadwagi.

Naukowcy przeprowadzili badanie na myszach, które podzielili na cztery grupy o odmiennym 18-tygodniowym schemacie karmienia.

Pierwsza grupa podlegała diecie wysokotłuszczowej, ale miała dokładnie zaplanowanego schematu posiłków, co oznaczało, że myszy jadły o stałych porach, a ich karmienie za każdym razem trwało tyle samo czasu. W kolejnych grupach znalazły się myszy, u których zastosowano dietę wysokotłuszczową, ale o nieregularnych porach karmienia (zwierzęta jadły kiedy chciały), dietę niskotłuszczową o zaplanowanym schemacie żywienia oraz dietę niskotłuszczową, która nie podlegała regulacji.

Myszy we wszystkich grupach przybrały na wadze, ale najbardziej przytyły gryzonie z grupy, która podlegała nieregularnej diecie wysokotłuszczowej.

Natomiast u myszy, które jadły regularnie wysokotłuszczowe produkty, zaobserwowano mniejszy wzrost masy ciała nie tylko w porównaniu ze zwierzętami, jedzącymi tłusto i niesystematycznie, ale również z tymi, u których zastosowano dietę niskotłuszczową, ale nie podlegającą uregulowanemu schematowi, pomimo, że we wszystkich grupach stosowano tą samą ilość kalorii.

W dodatku organizmy myszy z wysokotłuszczową, zaplanowaną dietą nie magazynowały przyjętych tłuszczy, ale spalały je, przekształcając w energię.

„Wyniki naszego badania pokazują, że regulacja czasu przeznaczonego na konsumpcję jedzenia zajmuje ważniejsze miejsce niż ilość tłuszczu zawartego w diecie, prowadzi do polepszenia metabolizmu i pomaga zapobiegać otyłości” – podsumowuje prof. Oren Froy, jeden z badaczy.(PAP)

Dla optymalnych to żadna nowość. Należy się jednak cieszyć z publikacji takich informacji,bo teksty tego typu dają nam dodatkowy „oręż” do ręki. I o to chodzi!”

Źródło – http://optymalni.org.pl/index.php?dzial=news&id=211 .

.

Polecam:

– Alarmujące statystyki dot. otyłych osób – http://www.stachurska.eu/?p=4914

– Książki dr Jana Kwaśniewskiego – http://optymalni.org.pl/sklep/?p=productsList&iCategory=4

– Dr Jan Kwaśniewski odkrywcą – http://www.stachurska.eu/?p=14522

– Uhonorowanie dr Jana Kwaśniewskiego – http://www.stachurska.eu/?p=9218 .

.

| | Dodaj komentarz

Istota edukacji amerykańskiej

 

Michał Aerts 28.12.2017 r. o 17:03 napisał:

„…zmiany zacząłbym od edukacji podstawowej. Konieczna jest zmiana sposobu nauczania i myślenia nauczycieli. Przykład. Moja 15 letnia córka rozmawiała kilka dni temu z jej kuzynem w tym samym wieku. Ona od samego początku jest edukowana w modelu amerykańskim, on w polskim. Dyskusja dotyczyła poziomu i sposobu nauczania w szkołach polskich vs. amerykańskich. Kuzyn córki z dużą pewnością siebie twierdził, źe poziom w Polsce jest wyższy. Moja przekorna Zosia zadała mu jedno pytanie, czy może wskazać praktyczne zastosowanie twierdzenia Pitagorasa. Po kwadransie myślenia powiedział, że po prostu trzeba je znać, żeby nauczyciele postawili dobrą ocenę. Na to Zosia podała praktyczny przykład z obliczenia relacji nachylenia i długości dachów domów, czy podpór mostów. To jest istota edukacji amerykańskiej, wszystko czego się uczę ma mieć konkretne osadzenie w życiu, w polskiem systemie mamy ZZZ (zakuć, zdać, zapomnieć). Dopóki Polska nie przełamie ogłupiającej edukacji podstawowej i średniej, która służy wykonywaniu instrukcji i nauki pamięciowej, polska gospodarka pozostanie w ogonie świata, bo takie ukształtowanie umysłowości młodego człowieka zabija innowacyjność i zdolność do skutecznego rozwiązywania problemów. Cała reszta czyli edukacja wyższa, zarządzanie państwem i gospodarka realna jest tego wynikową.”

Źródło: komentarz do wpisu Pawła Wimmera – https://www.facebook.com/prwimmer/posts/10156210829135864?pnref=story .

.

| | 1 Komentarz