Wyleczalność cukrzycy

.

Admin 21.06.2017 r. o 09:52:28 pisze:

http://www.msn.com/pl-pl/zdrowie/nasze-zdrowie/epidemia-która-zagraża-życiu/ar-BBCWU6b?li=AA51Z1&ocid=spartanntp – ale cwaniaczki, co wmówili biedakom leczenie poziomu cukru we krwi!  Shocked

Powiem wprost: cukrzyca typ II jest całkowicie wyleczalna (również głodówką, 5*wio, czy wegetarianizmem – tylko po co się tak męczyć?), a cukrzyca typ I – w opornych przypadkach, czyli około 3-5 przypadków na 100 – można znacznie zredukować ilość podawanej insuliny.  Cool

Ale to wołanie na puszczy, choć Karolinska Instytut zalecać zaczyna Dietę Optymalną jako sposób na leczenie „naukowo nieuleczalnego” do tej pory.  Laughing
I pomyśleć, że ani „Adrian” Sejm, ani żadna inna instytucja upoważniona do upomnienia się dla Doktora o stosowne postępowanie z tak wielkim odkryciem Jana Kwaśniewskiego nie są zainteresowane.  Laughing

A 126, że o 140-tu mg% na czczo na diecie wysokotłuszczowej nie wspomnę to poprawny wynik poziomu cukru we krwi, jakby co. I świadczy jedynie o bardzo dobrym odżywieniu organizmu.  Cool

Dobrze zbilansowana dieta wysokowęglowodanowa również leczy cukrzycę typ II – dodaję dla ścisłości. Trzeba się tylko na tym znać. Very Happy ”

Źródło – http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4329.msg486602#msg486602 .

.

Polecam:

– Dr Jan Kwaśniewski odkrywcą – http://www.stachurska.eu/?p=14522 .

– Uhonorowanie dr Jana Kwaśniewskiego – http://www.stachurska.eu/?p=9218 .

.

| | Dodaj komentarz

Żegnaj Magdo

.

Piotr Jastrzębski 19.06.2017 r. o 18:57 pisze:

„Żegnaj Magdo

Magda???? niemożliwe. Magda Ostrowska nie żyje. Trudno mi w to uwierzyć. Znaliśmy się, lubiliśmy. Gdy dowiedziałem się o jej chorobie i że nie ma środków do życia, pomyślałem, że może zaangażuję ją w pomoc przy wydaniu mojej książki. Znaliśmy się od lat. Przez jakiś czas pracowaliśmy nawet w jednej redakcji. Redakcji, którą obwiniam o śmierć Magdy – „Dziennik Trybuna”. Z tego co wiem, Magda nie miała umowy o pracę, z tego co wiem bywało że jej nie płacili. Wiem to od niej, ale mi też zalegają sporą sumę i też zawsze miałem problemy, żeby cokolwiek od nich wyrwać. O tym, że nie miała umowy sama mi powiedziała, ale o tym że nie płacili już nie musiała. Jeśli to prawda, a nie mam powodu by jej nie wierzyć, to znaczy, że pracowała albo na śmieciówce, albo na gębę za same wierszówki. Być może gdyby Magda miała normalną umowę o pracę, ubezpieczenie i opłacone składki – być może mogłaby się normalnie leczyć i wyjść z tego udaru.

Jeśli jednak jest to prawda, że miała śmieciówkę to „Dzienniku Trybuno” nie dość że nie wypłącając ludziom wierszówek jesteście złodziejami, to nie odprowadzając składek przyczyniliście się do śmierci Magdy. Kim więc jesteście? Jeśli okradając ludzi z ich ciężko zarobionych pieniędzy- można nazwać was złodziejami. To jak was nazwać jeśli przez waszą chciwość zmarła dziewczyna?
Żegnaj Magdo

Źródło – https://www.facebook.com/groups/242873486192743/

.

Cześć Jej pamięci.

.

Polecam: Strona Magdalena Ostrowskahttps://www.facebook.com/magdalena.ostrowska.666 .

.

| | 2 Komentarzy

Polscy emeryci są NAJBIEDNIEJSI w Europie

.

„Wakacje pod palmami i dalekie podróże nie dla polskich seniorów! Nie dość, że ich emerytury są śmiesznie niskie, to jeszcze po przejściu na zasłużony odpoczynek nie żyją wystarczająco długo, by się nim cieszyć. Tymczasem ich europejscy rówieśnicy nie tylko odpoczywają na emeryturze znacznie dłużej, ale suma pobranych przez nich świadczeń często przekracza 1 mln zł!…” Więcejhttp://www.se.pl/wiadomosci/polityka/polscy-emeryci-sa-najbiedniejsi-w-europie_768702.html .

.

Polecam:

http://www.parlamentarny.pl/spoleczenstwo/zyzynski-polscy-emeryci-sa-najbiedniejsi-w-europie,4733.html

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/debata-budzetowa-w-sejmie-polscy-emeryci-najbiedniejsi-w-europie/g4jd75

– W Warszawie widać co i jak – http://www.stachurska.eu/?p=2712 .

.

| | Dodaj komentarz

Dieta jest ważna

.

Krzysztof Czaplicki 14.06.2017 r. pisze:

Moja zona ma SM, była w Jastrzębiej Górze na dwóch turnusach, po powrocie i kilku letnim DO miała się tak dobrze, ze dała sobie spokój z dieta, bardzo szybko dostała paraliżu lewej polowy ciała.

Szybciutko się przeprosiła z DO, i jest teraz ortodoksyjnym wyznawca diety optymalnej.

Używa wagi, i liczydła opty, waży wodę na herbatę, nie tknie obcego jedzenia, zdrowie wróciło do równowagi, to wszystko dzieje się na przestrzeni 30 lat od zapalenia nerwu wzrokowego, w wieku około 20 lat. DOzdrówka”

Źródło: komentarz w wątku Marcina Lasia o SM – https://www.facebook.com/groups/KlasycznaDietaOptymalna/permalink/1199340700191514/ .

.

| | Dodaj komentarz

Inna perspektywa szczęścia

.

Piotr Jastrzębski 30.05.2017 r. o 10:13 pisze:

„Inna perspektywa szczęścia

Kiedyś, gdy jeszcze czynnie uprawiałem nałogi, miałem swoją definicję szczęścia. Nawet w chwilach egzaltowanej trzeźwości starałem się ją opisać. Żyłem wówczas w przekonaniu, że nie warto trzeźwieć, bo na trzeźwo nie da się być szczęśliwym. A przecież każdy chce się tak czuć, każdy chce przynajmniej dotknąć taką szczęśliwość. Po co więc zrywać z nałogami, rezygnować z uzależnień, pozbywając się tym samym tych krótkich chwil wrażenia euforii. Krótkich, ale wyraźnych i jak cholera realnych. Przynajmniej w tych momentach upojenia lub ućpania.

W takim myśleniu utwierdziła mnie jeszcze impreza zorganizowana przez Klub Anonimowych Alkoholików, na którą zostałem zaproszony. Widziałem tam bandę ponurych ludzi z posępnymi minami, którzy trzymając w ręku szklankę z kawą, przekonywali mnie jak to świetnie się bawią bez alkoholu. A, że to co mówili, zupełnie nie pasowało do tego jak wyglądały ich miny, wydawali się tym samym bardzo mało wiarygodni. Odrzucało mnie także, to ich ciągłe mówienie o alkoholu w kontekście przeciwnym, czyli o „butelce”, tyle że pustej. Uznałem, że coś tu nie gra i nie chciałem mieć nic więcej z nimi do czynienia. Nadal trwam w tym postanowieniu.

Życie nałogowca można porównać do szczelnie pokrytego chmurami nieba. W momencie wypicia lub zażycia, przez te czarne chmury zaczyna przebijać się pierwsza jaskrawość, nieśmiałe ale wyraźnie promyki, dające uczucie przyjemnego ciepła, zapowiedź rychłego nadejścia ekstazy. Potem już czuć je coraz bardziej, aż do momentu, gdy na ten ułamek sekundy niebo odsłoni się i całkowicie rozjaskrawi. Da złudzenia, że świat leży u stóp, że wszystko się uda, że życie naprawi. A może nawet zacznie od nowa? W innych realiach?

Koszt tego jest ogromny. Nigdy nie liczyłem się z wydatkami i nie zastanawiałem nad tym co ile kosztuje, nie należę do oszczędnych dusigroszów – pewnie dlatego, że nie mam co dusić, bo zwykle jestem bez grosza – może więc trochę dziwnie to wygląda, że ubolwem nad kosztem tamtego szczęścia. Ale róznica jest taka, że płatność w tym wypadku jest niestandardowa. Tu się nie płaci, tu się w zasadzie traci. I to wszystko co tylko można stracić. Z rzeczy materialnych wszystko, ale to jeszcze pół biedy – gorsza jest płatność pozamaterialna. Utrata wartości, ideałów, marzeń, uczuć, emocji, szczerej radości. To właśnie nimi za to szczęście płaciłem, a jako resztę z tej zapłaty wydawano, wstyd, delirkę, głód, męczarnię trzeźwienia i jeszcze jakieś drobne. Trudno więc powiedzieć czy to płatność, kara, przykre następstwo czy coś, czego zawsze unikam – konsekwencja.

Kilka lat temu, tak zdefiniowałem szczęście:

” – Udana transakcja, los na loterii, parę groszy w sam raz na piwo, czy spokój o byt dla siebie i najbliższych. Wszystko to pewnie można wrzucić hurtem do jednego worka pod nazwą – szczęście.

Każdy ma swoją koncepcję szczęścia. Poeci, pisarze czy filozofowie od wieków je definiują. Ubierają szczęście w piękne słowa, nie mogąc uporać się z istotą problemu. Zwykle są z tego powodu nieszczęśliwi i zgorzkniali.

Co to jest szczęście?

Kiedy jesteś złachany, w nieustającym ciągu alkoholowym, budzisz się i nie wiesz gdzie jesteś. Przez zapuchnięte oczy, niepewnym wzrokiem ogarniając otoczenie lokalizujesz, czy to jakieś mieszkanie, nora, piwnica, śmietnik, komórka… Zdziwiony, że jeszcze żyjesz.

Ulga pojawia się zwykle wraz z rozpoznaniem miejsca. Ale to ulga dopiero, jeszcze nie szczęście. Gdy wzrok nabierze już ostrości, intuicyjnie odnajdzie stół, a na nim, wśród śmieci, brudu, robaków i całego syfu, jak diament błyśnie butelka – prawie pełna. Ręka drżąca, lecz pewna sięga jeszcze w niedowierzaniu, bo halucynacje nie są w tym stadium rzadkim zjawiskiem. Zdarzają się, gdy sen na zakładkę zachodzi na jawę. Jest. Czuć jej ciężar i chłód, ręka drży, lecz wlewa w szkło, jeśli akurat jest – a zwykle jest. Nawet najpodlejsze meliny dbają o szkło. Obtłuczone, wyszczerbione, popękane – nieważne, byle ze szkła. A potem w gardło, to jest do końca. Obok turlają się luzem niedopałki, calaki. To pierwsza faza szczęścia. Druga następuje, gdy alkohol zaczyna rozchodzić się po organizmie. Robi się miło, ciepło, błogo i spokojnie. Spokojnie palony papieros, w oczekiwaniu ekstazy. Nie wie, co szczęście ten, co tego nie zaznał. Niemożliwe, że ta pozornie krótka chwila, między otwarciem oczu a opróżnieniem butelki jest szczytem szczęścia? A jednak.

Potem jest już normalnie – proza życia. Trzeba iść i szukać następnej, zdobyć pieniądze, wyżebrać lub ukraść. Zwykle się to udaje, prawie zawsze się udaje. Ale to nie jest już szczęście, to jest już koszmar. Cena porannego szczęścia – „.

Tak właśnie wtedy myślałem. Co się zmieniło? W zasadzie nic, poza tym, że zorientowałem się, iż szczęście może też mieć inny wymiar, i można je osiągnąć na trzeźwo. Owszem, brakuje mi czasem tego gawłtownego przebłysku, nagłego strzału euforią, ale wcale nie jest tak jak sądziłem, że wszystko jest zaciągnięte szaroczarnymi chmurami. Nauczyłem się nawet od nowa śmiać. Bo doszedłem do takiego stanu, że już tego nie potrafiłem. Nie potrafiłem – śmiać tak spontanicznie, tak do rozpuku, bólu brzucha. Bo grymas uśmiechu zawsze można z siebie wydusić, choćby po to, żeby udawać, że dowcip opowiedziany przez znajomego jest śmieszny.

Nie zatytułowałem tego tekstu „prawdziwe szczęście”, bo szczęście jest bardzo subiektywne. I nie mogę wykluczyć, że subiektywnie czynny nałogowiec odczuwa prawdziwe szczęście, tego nikt nie może wiedzieć, poza oczywiście tym nieszczęsnym szczęśliwcem. Przedstawiłem tu jedynie inną jego perspektywę. Mnie ona jednak bardziej odpowiada.”

Źrodło: Z dna – fragmenty książki Piotra Jastrzębskiego – https://www.facebook.com/groups/242873486192743/ .

.

| | Dodaj komentarz

Udar mózgowy, alkohol

.

Dr Jan Kwaśniewski pisze:

Udar mózgowy, alkohol.
Szanowny p. doktorze.
Mój ojciec jest gorącym zwolennikiem pana diety, w lipcu 2003r. przeżył prawie cudem wylew krwi do mózgu w obrębie pnia, po którym pozostał niedowład i zaburzenia równowagi. W styczniu i marcu usunięto mu kamienie z lewej nerki, dodatkowo zdiagnozowano wodonercze II stopnia.

Proszę gorąco o jakieś materiały dotyczące pana diety dla przypadków neurologicznych. Ojciec jest przekonany, że pańska dieta pozwoli mu na poprawę stanu zdrowia. Byłabym wdzięczna za omówienie tego przypadku – czy pana dieta mogłaby pomóc pacjentom po udarach lub wylewach, u których stwierdzono liczne blizny poudarowe?

Jak się ma spożywanie piwa i alkoholu w połączeniu z pana dietą?. Jakie są dopuszczalne dawki przy stosowaniu tej diety?.

Z poważaniem
B.K.

Odpowiedź:

Udary mózgowe powodowane są pęknięciem tętnicy mózgowej, zatorem tętnicy lub zakrzepem w tętnicy.

Przyczyną wszystkich tych udarów jest określone niekorzystne odżywianie, odmienne w przypadku krwotoków, a zbliżone w przypadku zatorów i zakrzepów.
Dieta niskotłuszczowa, niskobiałkowa oparta głównie na białku roślinnym, przy niskim spożyciu kolagenu, jest przyczyną przedwczesnego zestarzenia się tętnic, ich zesztywnienia, a więc osłabienia wytrzymałości mechanicznej tętnic.

Ludzie głodzeni, na diecie niskokalorycznej, niskotłuszczowej, gdy już mogli najeść się do syta, po kilku tygodniach chorowali masowo na nadciśnienie tętnicze i wymierali z powodu krwotoków mózgowych, jak wykazał radziecki badacz Razienkow u mieszkańców Leningradu po przerwaniu blokady. Wykazał przy tym, że na czynność i sprawność ludzkiego mózgu najlepiej wpływają tłuszcze zwierzęce, następnie białka, a węglowodany działają zawsze szkodliwie.

Stwardnienie tętnic mózgowych, spotykane dość często u Japończyków i będące przyczyną krwotoków mózgowych nie ma nic wspólnego z miażdżycą, (a nawet jest zaliczane do zespołów antymiażdżycowych) spowodowane jest „antymiażdżycowym” modelem żywienia: mało, chudo, jarzynowo-owocowo. Miażdżyca tętnic i towarzysząca jej nadkrzepliwość krwi spowodowana jest dietą korytkową (lotniczą), w której na 1g białka przypada około 1,5g tłuszczu i około 4g węglowodanów.

Skutki udaru mózgowego są odmienne u każdego chorego i zależą od tego jakie partie mózgu zostały zniszczone i jakie zostały czasowo wyłączone w pełnieniu swej funkcji.

Bezpośrednio po udarze mózgowym dochodzi do bardziej lub mniej rozległych porażeń i (czy) niedowładów, które stopniowo się zmniejszają, czasem ustępują.
Przy uszkodzeniu udarem półkuli mózgowej dochodzi do porażeń połowiczych, po przeciwnej stronie, przy uszkodzeniu pnia mózgu objawy są zależne od tego, jakie okolice pnia mózgu zostały zniszczone, czy czasowo wyłączone z funkcji.
Długotrwałe nadciśnienie bardzo często jest przyczyną wyższą udarów mózgowych krwotocznych, sprzyja powstawaniu udarów zakrzepowych i zatorowych.
Spośród 175 chorych na nadciśnienie (75-M i 100-K) przebywających w Akademii Zdrowia „Arkadia” w latach 1987-89, chorujących na nadciśnienie od średnio 8,8 lat po udarach mózgowych (od jednego udaru do trzech)) było aż 118 osób.

U chorych stosowano Żywienie Optymalne i prądy selektywne, ilość przyjmowanych leków ograniczono o ponad 90%.

Poprawa stanu zdrowia i sprawności wystąpiła w każdym przypadku, stopień tej poprawy był znaczny, niespotykany przy stosowaniu innych metod leczenia w porównywalnym okresie czasu.

Po stronie porażonej lub z niedowładem od początku udaru dominuje przewaga układu sympatycznego, powodująca silne zwężenie tętnic, niedokrwienie, zaburzenia troficzne, skóry i mięśni, inną przemianę materii, czego skutkiem jest często opisywane cofanie się zmian miażdżycowych, ale tylko po stronie porażonej, podczas gdy po stronie zdrowej miażdżyca postępowała.

Nikłe efekty rehabilitacji ruchowej po stronie porażonej spowodowane są głównie niedokrwieniem, czyli niedożywieniem tych tkanek. Prądy selektywne pobudzające układ parasympatyczny powodują szybką i trwałą poprawę ukrwienia tętniczego, kończyny stają się ciepłe, a ćwiczenia dają dużo większe i szybsze efekty .

Opisywane cofanie się zmian miażdżycowych po stronie z porażeniem czy niedowładem dowodzi odwracalności zmian miażdżycowych, co obserwowałem wielokrotnie u chorych na różne postacie miażdżycy, stosujących odpowiednio długo Żywienie Optymalne. Najszybciej zmiany miażdżycowe ustępują z drobnych tętniczek, co można najlepiej i bez narażania chorego zaobserwować przy opisywaniu dna oczu.

Sprawność chorych po udarze poprawia się z każdym miesiącem stosowania Żywienia Optymalnego. Bywa, że wszystkie objawy chorobowe ustępują zupełnie, nawet u chorych z ciężkim udarem mózgowym i całkowitym porażeniem kończyn.
Przykładem na skuteczność leczenia udarów Żywieniem Optymalnym i prądami selektywnymi jest przypadek pana Longina Majznera z Ustki, który po ciężkim wylewie w roku 1984 z całkowitym porażeniem prawostronnym, trafił do Akademii Zdrowia „Arkadia” w kwietniu 1988r. Po kilku latach wszystkie objawy choroby ustąpiły, pan Longin przez następne lata ciężko pracował fizycznie średnio 6 miesięcy w roku, a za zarobione pieniądze zwiedzał świat przez pozostałe 6 miesięcy. Objechał cały świat 3.5 razy w okresie kilku lat. Pisał o nim tygodnik „Wprost” przed laty, wspomniałem o nim w moich książkach, 2001r. na spotkaniu Optymalnych w Poznaniu sam opowiadał o swoim cudownym powrocie do zdrowia. Powiedział, że on sam namówił do stosowania Żywienia Optymalnego ponad 800 chorych. Stwierdził również, że wszyscy jego znajomi w chorobie już dawno powymierali, bo medycyna nie potrafiła i nie chciała potrafić skutecznie im pomóc.

Ojciec Pani powinien skontaktować się z lekarzem stosującym u chorych Żywienie Optymalne, nauczyć się tego żywienia praktycznie. Jeśli ma trudności z poruszaniem się, powinien rozpocząć Żywienie Optymalne w domu, pod kontrolą lekarza, a po kilku miesiącach, jeśli taka będzie potrzeba, pomyśleć o leczeniu prądami selektywnymi.

W badaniach naukowych nad ŻO, na ludziach chorych na miażdżycę tętnic wieńcowych i inne choroby, u 55 chorych po 3 miesiącach obserwacji (23chorych) i po 6 miesiącach obserwacji (32 chorych) w żadnym przypadku nie wystąpiło pogorszenie stanu zdrowia, poprawa obiektywna wystąpiła u znacznej większości, a poprawa subiektywna u WSZYSTKICH 55 chorych. Ponieważ każdy człowiek chce żyć dobrze subiektywnie, a dobrze będzie gdy i obiektywna poprawa nastąpi, można uzyskać i jedno i drugie po przejściu na Żywienie Optymalne, które jest leczeniem we wszystkich prawie chorobach ludzkich.

Żywienie Optymalne usuwa bliznowce pooperacyjne na skórze, łagodzi rozstępy skórne, często usuwa także łojotok i trądzik, stopniowo zmniejsza trwałe uszkodzenia skóry tym trądzikiem spowodowane, a znacznie szybciej usuwa wewnętrzne zrosty pooperacyjne, które ustępują najszybciej w tkankach i narządach najlepiej ukrwionych.

Mózg należy do narządów prawie najlepiej ukrwionych, skóra należy do narządów bradytroficznych (Bűrger), dlatego blizny w mózgu ustępują znacznie szybciej niż na skórze.

Stosowana u dzieci chorych na padaczkę dieta zawierająca 80% energii z tłuszczów zwierzęcych, przy minimalnej ilości węglowodanów (tzw. diety ketogenne do których zaliczyć należy również dietę Atkinsa), bardzo szybko powoduje u większości wyleczenie padaczki.

Żywienie Optymalne czyni to szybciej i bez zagrożeń, które muszą wystąpić na dietach ketogennych, a które mogą być, pod pewnymi warunkami, niebezpieczne dla zdrowia i życia.

Alkohol etylowy jest wytwarzany w organizmie człowieka w niewielkich ilościach od 5 do 10 g  na dobę, ponieważ jest potrzebny. Prawie każda komórka ma w błonie komórkowej „dziurkę alkoholową”, przez którą wchodzą do komórki i wychodzą z komórki, niezbędne do jej prawidłowego funkcjonowania substancje rozpuszczalne w alkoholu.

Alkohol jest najlepszym i najbardziej bezpiecznym „lekiem” rozszerzającym tętnice wieńcowe i obwodowe – nos, uszy, policzki, dłonie, stopy, gdy jest pity jako lekarstwo. Alkohol wstrzyknięty natomiast dotętniczo zwęża tętnicę do której został wstrzyknięty.

Dawka lecznicza alkoholu wynosi 4-6 g 2-3 razy na dobę.

Przy Żywieniu Optymalnym można pić niewielkie dawki alkoholu, najlepiej w postaci czerwonego wina gronowego.

Wśród optymalnych alkoholików się nie spotyka, ale i tu bywają wyjątki. Nie wszyscy chorzy na chorobę alkoholową po przejściu na Żywienie Optymalne pozbywają się choroby. Niektórzy, nieliczni nadal piją ciesząc się przy tym, że już nie miewają kaca.

Gdy człowiek pijący mało i okazyjnie przejdzie na ŻO, powraca mu zdrowie, w głowie się przejaśnia, nastrój ma dobry, zatem nie musi go poprawiać alkoholem, (czy narkotykami) raczej alkoholikiem nie będzie. Przynajmniej ja o takim przypadku nie słyszałem. Natomiast widziałem i często słyszałem o wyleczeniu się z choroby alkoholowej dzięki stosowaniu Żywienia Optymalnego.

Jan Kwaśniewski.”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=307 .

.

Polecam: Wódka na diecie, znaczy – w menu – http://www.stachurska.eu/?p=8609 .

.

| | Dodaj komentarz

Piotr Ikonowicz: Jeździmy jak do pożaru

.

Piotr Ikonowicz 05.06.2017 r. o 10:45 pisze:

„Jeździmy jak do pożaru

Miasto Łódź sprzedało prywatnej osobie kamienicę z lokatorami. Z 30 rodzin, które tam mieszkały zostały już tylko cztery. Skuteczność z jaką czyściciel uprzykrzał życie lokatorom idzie o lepsze z obojętnością policji na ustawiczne nękanie, które w kodeksie karnym jest zagrożone karą więzienia. Wyłamywanie drzwi łomem, odcinanie wody i prądu, groźby, a nawet przemoc fizyczna to dla policjantów tylko elementy zwykłego sporu, w który policja nie zamierza ingerować.

Wciąż zgłaszają się do nas osoby, które właściciel wynajmowanego przez nie mieszkania chce wyrzucić, ale nie chce mu się iść do sądu po wyrok eksmisji, nie chce mu się fatygować komornika, więc sięga po przemoc fizyczną i psychiczną.

Ostatnio w takiej sprawie zwrócił się do mnie burmistrz jednej z warszawskich dzielnic. Oznajmił, że osoba wynajmująca mieszkanie w trybie najmu doraźnego, a będąca w beznadziejnej sytuacji zdrowotnej i materialnej dostanie już wkrótce mieszkanie od miasta (socjalne), ale poproszono mnie żebym powstrzymał zbója, który tę osobą straszy, nachodzi, zmienił jej zamki i doprowadza ją do depresji i nieustannego płaczu. Ciekawe, że ów urzędnik samorządowy, człowiek o miękkim sercu nawet przez chwilę nie pomyślał, że można by w tej sprawie zwrócić się do policji. On wie, że policja stoi po stronie właścicieli, więc to my społecznicy mamy wymuszać na właścicielu przestrzeganie prawa.

Zadzwoniłem do gościa i wyraziłem zdziwienie, że zapowiedział on bezprawną eksmisję, bez tytułu wykonawczego (wyroku) i komornika. Natychmiast wszystkiemu zaprzeczył, starał się wywrzeć na mnie jak najlepsze wrażenie. Kobieta może teraz spać spokojnie, ale trudno nie zauważyć, że to państwo nie działa i że my wciąż musimy wyręczać je w jego podstawowych funkcjach takich jak choćby obrona przed zdrowia i życia, miru domowego, elementarnego poczucia bezpieczeństwa.

Wciąż otrzymujemy sygnały o takich zachowaniach i jeździmy jak pogotowie do mieszkań, w których kamienicznicy i czyściciele dopuszczają się bezprawia. Uświadamiamy agresorom, że łamią prawo, ale rzadko zdarza się patrol policyjny, który by nasze słowa potwierdził i odpowiednio zareagował. Mam nadzieję, że ktoś przeszkoli policję i uświadomi ją, że poza prawem własności istnieją jeszcze inne prawa, prawa człowieka i obywatela.

Piotr Ikonowicz”

Źródło – https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=626245067566250&id=121066958084066 .

.

| | Dodaj komentarz

Stop NOP – Polska nadal nie

.

@ Krystyn pisze:

„Oto lista Państw, w których funkcjonuje system odszkodowań (NOP) za powikłania poszczepienne, a Polska nadal NIE jest odpowiedzialna !!

– Niemcy – od 1961r

– Francja – od 1963r

– Japonia – od 1970r

– Szwajcaria – od 1970r

– Austria – od 1973r

– Nowa Zelandia – od 1974r

– Szwecja – od 1975r

– Wielka Brytania – od 1979r

– Finlandia – od 1984r

– Quebec (Kanada) – od 1985r

– Tajwan – od 1988r

– USA – od 1988r

– Włochy – od 1992r

– Korea Płd. – od 1994r

– Norwegia – od 1995r

– Rosja – od 1998r

– Islandia – od 2001r

– Słowenia – od 2004r

– Węgry – od 2005r

– Czechy – od 2015r

Jak widać od 1994r nawet Korea Płd oraz ROSJA (jako straszny wróg Polski) od 1998r.. mają odszkodowania od niepożądanych szczepień – NOP..!! Ich rodziny mogą liczyć na pomoc państwa..!”

Źródło – komentarz do: Justyna Socha podsumowuje protest przeciw przymusowi szczepień – 5.06.2017  – https://www.youtube.com/watch?v=6NJz1zC0F_M .

.

Polecam: Nadal szczepienia – http://www.stachurska.eu/?p=2293 .

.

| | Dodaj komentarz

W obronie żab

.

Piotr Ikonowicz 31.05.2017 r. o 07:41 pisze:

„W obronie żab

Zygmunt Bauman, wyjaśnił mechanizm znęcania się nad słabszymi, przytaczając bajkę o zającach i żabach: „Zające słynęły ze swej strachliwości — umykały w przerażeniu przed wszystkimi innymi zwierzętami, przekonane, iż znajdują się na dnie hierarchii stworzeń. Pewnego razu jednak, w ucieczce przed tabunem jeleni, natknęły się na staw pełen żab, które na ich widok hurmem skoczyły do wody. Uradowało to zające niezmiernie. Są takie stworzenia, jakie nawet na nich, zajęcy, bojących się wszystkiego co się rusza, reagują przerażeniem. Okazało się, że pod tym dnem, na jakim los umieścił zające, jest jeszcze jedno dno! Odkrycie to podniosło zające na duchu i przywróciło im cząstkę utraconego honoru. Pewnie odtąd zające, by zasklepić rany zadane ich godności własnej, zajmowały się tropieniem i straszeniem żab”.

Oto zadanie lewicy społecznej. Stanąć w obronie żab. Wszystkich żab.”

Źródło – https://www.facebook.com/piotr.ikonowicz/posts/10208607526897951 .

.

| | Dodaj komentarz

Alkoholizm. Marskość wątroby

.

Dr Jan Kwaśniewski pisze:

Marskość wątroby.

Szanowny Doktorze! Przesyłam kartę informacyjną ze szpitala. Jeżeli można prosić o jakieś zalecenia do tej choroby, to bardzo będę wdzięczny.
K.H.

.

Odpowiedź:
Z załączonej karty informacyjnej z leczenia szpitalnego wynika, że choruje pan na zaawansowaną alkoholową marskość wątroby spowodowaną przewlekłym alkoholizmem.

Chorobie towarzyszy anemia; 9,9 g hemoglobiny i 2,78 milionów krwinek czerwonych, ogólny niedobór białka we krwi (4,9 g). Niestety nie zrobiono badania na poziom albumin i globulin. Poziom albumin jest szczególnie ważny w tej chorobie. Choruje pan na przewlekłą chorobę wrzodową dwunastnicy. Badanie USG wykazało powiększenie wątroby w całości o cechach stłuszczenia i marskości. Stwierdzono dużą ilość płynu w jamie brzusznej i płyn nad lewą kopułą przepony. W zaleceniach podano zakaz picia alkoholu i leki, głównie moczopędne. Ogólny stan pańskiego zdrowia jest zły.

Marskość alkoholowa wątroby nie jest spowodowana bezpośrednio alkoholem, lecz bardzo złym odżywianiem alkoholików. Niedobór białka w diecie i wielu innych składników potrzebnych do życia, jakie bywają u alkoholików, jest bezpośrednią przyczyną marskości wątroby.

Jedyną szansą dla pana jest wprowadzenie Żywienia Optymalnego, bowiem dostarcza ono najlepsze części zamienne, najlepszą energię, wszystkie pozostałe składniki i to w optymalnych ilościach i proporcjach, ponadto najmniej obciąża wątrobę.

Wątroba ma dużą zdolność do regeneracji, ale trzeba jej stworzyć ku temu warunki: dawać jej co najlepsze i nie obciążać zbyteczną pracą.

Po miesiącu diety stan pańskiego zdrowia powinien się wyraźnie poprawić. Objawami poprawy będzie cofanie się anemii i wzrost poziomu albumin we krwi. Albuminy to białko krwi o małych cząsteczkach, które wytwarzają tak zwane ciśnienie onkotyczne (nie osmotyczne), dzięki czemu odciągają płyn z tkanek do łożyska naczyniowego i zapobiegają powstawaniu puchliny brzusznej i zatrzymywaniu wody w innych tkankach. Trzeba zbadać poziom albumin we krwi i jeśli będzie niski, a będzie niski, można przyjąć porcję albumin dożylnie, co pozwoli na szybsze ustąpienie płynu z jamy brzusznej i wzmocni organizm.

Trzeba powstrzymać się od picia alkoholu, jeśli chce pan dalej żyć.

Stosujący Żywienie Optymalne z zasady nie piją alkoholu, a jeśli już, to w bardzo małych ilościach. Człowiek pije, bo mu jest źle. Osoby przestrzegające moich zaleceń czują się przeważnie dobrze, zatem zanika u nich główna przyczyna picia alkoholu przez ludzi. „Dajcie napój mocny ginącemu, a zapomni ubóstwa swego” – radzi Biblia rządzącym, aby łatwiej mogli utrzymywać ludzi na poziomie bydlęcego, niewolniczego bytu. Jej rady w tej kwestii nadal są stosowane z pożytkiem dla rządzących, a dużymi szkodami dla rządzonych.

Jan Kwaśniewski”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=690 .

.

Polecam: Wódka na diecie, znaczy – w menu – http://www.stachurska.eu/?p=8609 .

.

| | 6 Komentarzy