Jedz kolagen, a nie albuminę

.

http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=2222.msg33674#msg33674 :

– Toan 2007-12-06, 17:10:21 pisze:

„A tak się zastanawiam na co komu normalnemu znać biochemiczne uzasadnienie dlaczego należy jeść kolagen, a nie albuminę i po jaki gwint każdy ma wiedzieć, że połowa białka w organizmie (czyli około 5-8 kg) to właśnie kolagen, a albumina to nikła zawartość białka w białku organizmu i głównie występuje we krwi (60% białek osocza). A do tego po co każdy ma wiedzieć, że z kolagenu powstanie albumina, a z albuminy – kolagen nie wyjdzie!. Przecież faktycznie DUŻO prościej jest napisać – „niska wartość odżywcza”, bo zapotrzebowanie organizmu jest nikłe na albuminy. Lepiej niektórzy niech sobie wierzą, że tak jest, bo wiedzieć nie MUSZĄ. Wystarczy, że przyjmą do wiadomości, że białko białka jaja jest ble… Sad, a rosołowe białko wyciągowe jest SUPER  Very Happy. I lepszy każdy ochłap mięsa niż ovoalbumina, bo zapotrzebowanie organizmu na pokarmową albuminę jest praktycznie zerowe!.

PS
prócz kolagenu ważnym białkiem organicznym jest globulina, ale na nią też jest nikłe zapotrzebowanie, bo wyjdzie z kolagenu pokarmowego. Dlatego głównym źródłem białka, prócz źółtkowego powinien być kolagen, który prócz mieszanki aminokwasów ma jeszcze w sobie to „coś”  Very Happy!. Kopiuję to również do wątku „co robić z albuminą” – tak dla spokojności  Wink

.

http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=3828.msg416089#msg416089 :

– Bobby 2016-02-13, 11:20:16  pisze:

„Proporcje jajek do żółtek są jak 2:3. Szkoda mi wywalać wszystkie białka, ale te 6 – 8 białek na dzień raczej nie obciąża bardzo organizmu”

– Renia 2016-02-13, 12:20:20 pisze:

„Po takiej ilości białek to mi się nawet zlew zapycha, a co dopiero żołądek czy nerki… Shocked  Wink

– Admin 2016-02-13, 12:37:31 pisze:

„Nie ma problemu, tylko 30% zjedzonego białego z jajka należy traktować jak węglowodan.
Albowiem albumina jest wysoce cukrogenna, a w syndromach metabolicznych szczególnie cukrzycy typ II często nadmiar cukru jest wydalany w postaci albuminy gdyż cukier łatwo zamienia się w albuminę, a egzoalbumina jest metabolicznie praktycznie dawcą grupy aminowej do syntezy endoamin.

U zdrowych niskowęglowodanowców albumina może powodować tycie, jeśli się nie potrafi odżywiać zgodnie z zasadami Doktora, ale oczywiście na szczęście zawsze można to wytłumaczyć toksynami, zakwaszeniami, nadmiarem spożytych kcal, a nawet da się to genetycznie wykazać, bez żadnego problemu.  Cool

W sumie to strasznie to nudne jest…  Confused
I zaraz trzeba będzie dalej tłumaczyć.  Sad
Po co ja to piszę!  Shocked
A! Już wiem, dla niektórych się to może przydać.  Very Happy ”

.

Polecam:

– „Puste kalorie”, czyli niska wartość biologiczna – http://www.stachurska.eu/?p=14743

– O wartości biologicznej pokarmu – http://www.stachurska.eu/?p=17871 .

.

12 Responses to Jedz kolagen, a nie albuminę

  1. gość pisze:

    a czy mogę po po prostu jeść żelatynę? bo nie chce mi się gotować

  2. Żelatyna to… puste kalorie – http://www.stachurska.eu/?p=14743 , w odróżnieniu od pokarmu wartościowego biologicznie – http://www.stachurska.eu/?p=17871 .

  3. gość pisze:

    to że żelatyna ma zerową wartość biologiczną białka to wiem (to nawet dobrze bo o przebiałczenie na żo bardzo łatwo )ale mi chodzi tylko o ten klej i chcę ją traktować jako kosmetyk dzięki któremu nie bedę miała zmarszczek

  4. Zerowa wartość biologiczna nie stanowi że to białko nie istnieje w organizmie konsumenta skoro je zjadł. Proszę je wliczać do bilansu dla białek choć pożytek dla organizmu z żelatyny wynosi też zero. To ten zerowy pożytek decyduje o tym że są to puste kalorie.

  5. gość pisze:

    dobrze ale co z tymi zmarszczkami oto też pytałam 😉

  6. Może jadać kolagen i witaminę C wystarczy? – http://www.stachurska.eu/?p=14748

  7. gość pisze:

    jeżeli w końcu uzyskam od pani jasną odpowiedź ze żelatynę z witaminą c to tak wystarczy 😉

  8. Ewa Sowa 16.06.2016 r. o 09:32 pisze:

    „Jestem na diecie optymalnej nieco ponad 2 miesiące i zawsze ręka mi drżała, gdy musiałam w ten lub inny sposób pozbyć się białka z jajek. Gorzej, że mój pies też jest optymalny i też zjada same żółtka. Gdy mu daję całe jajko, nie tknie i odchodzi. Pies biochemii nie studiował, ale jego nos to prawdziwe laboratorium. Wie, co dobre, a co dla organizmu niewiele warte. Zawsze próbowałam kombinować z tymi białkami … Wbijam 4 jajka na patelnię i myślę „najem się i najwyżej wydalę, co zbędne”. Po przeczytaniu wyjaśnień młodego Kwaśniewskiego zrozumiałam, że to nie tak i oszczędzając białka z jajek można niechcący uczynić dietę … bezskuteczną albo wręcz nieoptymalną. Szczególnie znaczący wydaje się fragment „Nie ma problemu, tylko 30% zjedzonego białego z jajka należy traktować jak węglowodan.Albowiem albumina jest wysoce cukrogenna” i ten „U zdrowych niskowęglowodanowców albumina może powodować tycie, jeśli się nie potrafi odżywiać zgodnie z zasadami Doktora”. Dziękuję za ten tekst, Teresa Stachurska Teraz już mi ręka nie zadrży, gdy białka powędrują … na kompostownik Emotikon smile”

    Źródło: komentarze do https://www.facebook.com/groups/137985096222891/permalink/1123837997637591/ .

    PS. Białe białko jaj, eksperyment – http://www.stachurska.eu/?p=19157 .

  9. Ania pisze:

    Warto takie artykuły czytać wielokrotnie, wracać do nich i do komentarzy – wyrabiać sobie własne zdanie. I pożegnać się z pozorną oszczędnością 😉 Też nigdy nie wyrzucałam nic „zjadliwego” dlatego trudno te białka tak bez żalu … ale prawda, nawet pies ich nie zje (chyba że z dużą ilością skwarek). To już lepiej na kompost żeby nie mieć wyrzutów sumienia. Sprawdzone!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>