Tortilla z oliwkami i kaparami

.

Lubię oliwki, i kapary też, w charakterze przypraw. Mogę je dodać do różnych dań od sałatkowych poczynając, poprzez te z twarogów, podrobów, mięs, i – a jakże – tych z żółtek. Tym razem przysłużyłam się tortilli. 

Wzięłam:

– 20 g smalcu
– 80 g czerwonej cebuli
– 20 g oliwek
– 50 g żółtej papryki
– 10 g kaparów
– 30 g masła
– 50 g jajka
– 50 g żółtek
– 50 g śmietanki 30 %
– sól, pieprz

W miseczce roztrzepałam jajko z żółtkami i śmietanką oraz szczyptą soli i świeżo zmielonym pieprzem.

Cebulę lekko zeszkliłam na patelni na smalcu, dodałam posiekane oliwki, pokrojoną paprykę i kapary, i wszystko poddusiłam pod przykryciem na tej samej patelni. Teraz dodałam tam masło, a gdy się stopiło dołożyłam dobroci z miseczki i pod pokrywą na maleńkim ogniu całość smażyłam aż góra tortilli się ścięła. Całość gotowego dania ważyła 290 gramów.

Dla mnie smakowite.

W 100 g dania było:

– Białko – 5,95 g
– Tłuszcz – 28,88 g
– Węglowodany – 4,44 g

– B : T : W = 1 : 4,8 : 0,7

.

 

13 Responses to Tortilla z oliwkami i kaparami

  1. enka31 pisze:

    To jest taka tortilla jak ja zakonnica. Zwykły omlet z dodatkami. Ale tortilla brzmi bardziej elegancko, prawda?

  2. Gavroche pisze:

    Tortilla to dla biedoty jest, omlet-klasa żarcie 😉

  3. anonim pisze:

    Gavroche, zniżę się do Twojego poziomu i napiszę, że omlet jest dla buraka a tortilla dla ludzi.

  4. Gavroche pisze:

    Nie dasz rady się tak schylić 😉
    Zorientuj się jednak co jedzą biedni caboclo w Meksyku i co podają tamże bogatym białym na lunch w najlepszych hotelach :)

  5. enka31 pisze:

    Tortilla jest jedną z narodowych potraw w Meksyku. Jedzą ją i bogaci i biedni. Tylko dodatki są różne. Polecam encyklopedię:
    „W kuchni meksykańskiej, rodzaj płaskiego, okrągłego placka o średnicy od 6 do 30 cm, z masy lub mąki kukurydzianej albo pszennej, stosowanego jako pieczywo i baza do innych potraw”.
    A mnie chodziło jedynie o to, by nie nazywać tortillą tego co nią w żadnym wypadku nie jest. Kiełbasy zwyczajnej też nie nazywamy np salami.

  6. Gavroche pisze:

    A w sklepach jest pełno takich rzeczy: masło, które nie jest masłem, mleko, które nie jest mlekiem (sojowe, ryżowe, migdałowe), chleb z chińskich trocin, kajzerki bez mąki, paluszki rybne bez ryby, itp.
    Też chodzisz po marketach i wylewasz frustracje? 😉
    Poza tym zobacz:
    http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Tortilla
    A tu po prostu nie ma mąki, bo się jej nie używa na DO.

  7. anonim pisze:

    Zgadza się, nie ma mąki, więc jest to zwykły omlet

  8. Gavroche pisze:

    Zajrzyj do linku, pod hasło „Tortilla hiszpańska”. 😉

  9. anonim pisze:

    Gawroche, zajrzyj lepiej do encyklopedii. Może jednak zacytuję:
    Tortilla (wym. torˈtiʝa)
    W kuchni hiszpańskiej rodzaj grubego omletu, z pokrojonych w plasterki ziemniaków, często z dodatkiem warzyw, mięsa, ryb i przypraw. Zazwyczaj nazywana tortilla española lub tortilla de patatas.
    W kuchni meksykańskiej, rodzaj płaskiego, okrągłego placka o średnicy od 6 do 30 cm, z masy lub mąki kukurydzianej albo pszennej, stosowanego jako pieczywo i baza do innych potraw.
    Przepis tu podany nijak się ma do prawdziwej tortilli. Jest to zwykły omlet. Jadałem takie prawdziwe i meksykańskie i hiszpańskie i wierz mi, to zupełnie coś innego.
    No ale widzę, że Ty zawsze musisz mieć ostatnie zdanie i nie zmienisz go choćby było nie wiem jak głupie.
    Pani Tereso, klasyczne omlety francuskie – sporządzane głównie z jaj ze stosunkowo niewielką ilością innych dodatków (za encyklopedią) czyli można dodać też śmietankę. Zawsze pozostanie więc omletem i z tortillą ma tylko tyle wspólnego, że tu i tam podstawą są jajka. Czy nie lepiej nazywać rzeczy po imieniu i po polsku jako, że w Polsce żyjemy.

  10. Gavroche pisze:

    -Co to jest: wisi na ścianie i się na nim gra?
    -?
    -Fortepian.
    -?!
    -A co kogo obchodzi, gdzie sobie fortepian powieszę?! 😉

  11. anonim pisze:

    omletilla

Dodaj komentarz