Gratyfikacja przytuleniem

.

Marek Markowski 16.05.2018 r. napisał:

„Gratyfikacja przytuleniem

Wracając do wczorajszego postu… Dotyk w psychoterapii, to temat trochę oddalany, mimo , że jest wiele ciekawych opracowań na ten temat.

Dotyk w psychoterapii nieraz może pomóc, jednak, co przykre, najczęściej zaszkodzi.

Jak pisałem wcześniej dotyk może być ważną częścią terapii, ale musi być straszliwie ważony. Bo jak ci ktoś pod stołem przepchnie przeniesienie, to masz przesrane.

Najpierw jest myśl, po niej przychodzi emocja, której efektem powinno być słowo… ale słowa może nie być…?! I wtedy jest dotyk.

Czy wolno nam dotknąć drugiego człowieka…? Trudno przewidzieć wpływ dotyku. No dobra, jestem profesjonalistą i nie dotknę… Ale przecież całe ciało, to jedna olbrzymia, sygnałowa waliza. Psychoterapia to potężne nagromadzenie wzajemnych komunikatów. A oczy…? A co ze wzrokiem? To jest dopiero swoisty dotyk. Co podczas psychoterapii, mamy na siebie nie patrzeć? Można po freudowsku , ale co wówczas z wyobraźnią…? Ta dopiero rozbudza…

Powiem wam prawdę… problem z dotykiem w psychoterapii jest tylko wtedy…, gdy się dwóch panów zacznie przytulać…🙂 

Resztę, ja bym zaakceptował…

Źródło – https://www.facebook.com/marek.markowski1/posts/1688058767915702 .

.

Wcześniejszy post: Żółwik terapeutyczny – https://www.facebook.com/marek.markowski1/posts/1687227521332160 .

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>