Strasznie i (nie)śmiesznie (1)

.

Mówi dr hab. nauk medycznych Leszek Szenborn – http://lewica.pl/?id=20472 , że „Już Wolter powiedział, że lekarze potrzebni są tylko po to, żeby tak długo zabawiać chorego, aż natura wyleczy go sama„, w związku ze sporem dotyczącym szczepień na A/H1N1 i te szczepienia zaleca na wiele sposobów.

Ciekawe czemu obowiązkowo nie szczepi się ( za darmo! ) przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby, choć szpitale przed przyjęciem na oddział (widziałam kiedyś w szpitalu informację na drzwiach: Izba Przyjęć w Oddziały :)  , totlitaryzm czy co?) takiego szczepienia wymagają. I to tym bardziej, że szpitale są w stanie owego wirusa pacjentowi „zafundować” ?! Logicznie rzecz biorąc szpital we własnym dobrze pojętym interesie powinien zadbać o to by swoją działalnością pacjentowi nie zaszkodzić?

Moim nieskromnym zdaniem lekarze przede wszystkim powinni pacjentów uczyć jak jeść, żeby ich, pacjentów, własny system immunologiczny był w stanie sprostać wirusom i innym drobnoustrojom. Tymczasem lekarz często mówi, że się… dietami nie interesuje. I to mimo tego, że jakość naszego systemu odpornościowego jest integralnie związana z jakością naszego odżywiania. Dla dobrej jakości naszej odporności znaczenie ma ilość spożytych żółtek i tłuszczów zwierzęcych oraz podrobów, kolagenu, itp. A jak karmią pacjentów w szpitalach… Zgroza, tam mamy do czynienia z wyniszczającym niedoborem białka. Nieświadoma powagi sytuacji rodzina i przyjaciele noszą choremu do szpitala łakocie, gdy w istniejącej sytuacji powinni – białko. Łakocie choremu nie pomogą!

Ba, lekarze sami jak chorowali tak chorują na wszystkie możliwe choroby. Śmiać się, czy płakać, że są ofiarami systemu pospołu ze swoimi pacjentami? Ogromnie mnie ciekawi, czy lekarz swoją domową apteczkę zaopatruje w te wszystkie witaminy, mikroelementy, enzymy, zioła, maści, balsamy, itp, od których apteki aż trzeszczą w szwach, i czy je nabożnie konsumuje po trzy razy dziennie oraz dokarmia nimi swoje dzieci? A farmaceuci?

Więc w wywiadzie czytamy, że pacjentowi lekarz potrzebny jest do zabawiania go w czasie gdy on – pacjent – siłami swego organizmu, bo przecież nie myślenia „pozytywnego”, zwalczy chorobę, nie czytamy jednak, szkoda, że niewiele osób/pacjentów ma świadomość faktycznej kondycji medycyny. Te wszystkie kolorowe zawartości różnorakich fiolek, które wiele osób/pacjentów z wielkim zapałem wynosi z aptek do domów są im tak pomocne jak daleko nie szukając same fiolki, albo i wręcz opakowania tych fiolek. One (te kolorowe powleczenia witaminek, fiolki, opakowania, itp) w większości mają poweselać nam życie, także w chorobie, co z „należytym” zaangażowaniem wykorzystuje PR producentów owych fiolek.   PR chce rządzić nami klientami „nadzwyczajnie”, wręcz „wybitnie” i – wielkie niestety ! – mu się to udaje.

Lepiej śmiejmy się z wysiłków reklamy, zamiast kupować efekty metod marketingowych – pożal się Boże – specjalistów, od sprzedaży jedynie! Oni pracują na rzecz producentów, ich zysku, nie zaś na rzecz pacjentów. Przecież nie potrzebujemy być zabawiani tabletkami… Zamiast pieniądze wydawać na kolorowe witaminy w tabletkach, kupmy sobie dużo jaj kurzych, dobre masło, smalec, podroby, śmietanę, itp. Od świadomego powagi sytuacji dostawcy, jeśli zdrowie nam miłe, po to by natura miała szansę nam pomóc w chorobie, a jeszcze lepiej by do choroby nie dopuściła.

Polecam:

Markietinghttp://www.stachurska.eu/?p=752

– Uwarunkowania zdrowia – http://profilaktyka.lodzkie.pl/profilaktyka-w-pigulce/uwarunkowania-zdrowia

– Paradygmat Lalonde’a – http://www.przeglepidemiol.pzh.gov.pl/paradygmat-lalonde-a-swiatowa-organizacja-zdrowia-i-nowe-zdrowie-publiczne?lang=pl – po prawej stronie kliknąć w znaczek PDF .

http://www.stopcodex.pl/2009/12/orwell-by-tego-nie-wymyslilkoniec-naturalnych-suplementow/#more-272 . Amatorzy uzależniania ludzi od suplementów nie są lepsi od tych którzy uzależniają od leków, w tym i homeopatycznych, zwykła wojna „gangów”.

http://www.youtube.com/watch?v=NDWp0e4G9BQhttp://www.radiownet.pl/publikacje/7801#../../../../publikacje/mlekovita-czy-mlekosick/

i linkowany artykuł Piotra Ikonowicza: Tańsi od koni – http://www.radiownet.pl/publikacje/7801#../../../../publikacje/tansi-od-koni/ .

30 Responses to Strasznie i (nie)śmiesznie (1)

  1. grakuz46 pisze:

    Znam diete szpitalna , bo mialam nieszczescie być w szpitalu pare razy.Co prawda, było to jeszcze w latach 80-90,ale faktem jest, że dietetykowi szpitalnemu i kucharkom nie powierzyła bym robienia karmy dla zwierzat. Mozna by rzec, że dośc wnikliwie czytałam wszystko n/tem diety p. Kwaśniewskiego i komentarze i wypowiedzi ludzi, ktorzy stosuja ta dietę.Argumenty za jej stosowaniem sa logiczne i przekonywujące, ale rzeczywiście pokutuje w nas „prawda książkowa” wtłaczana na lekcjach zwłaszcza biologii, co skutkuje jej odrzuceniem – bo jak wieść gminna niesie – tluste żarcie – to wielki brzuch, jajka to cholesterol i jak tu sie najeśc bez chlebka czy kartofli. Nie wiem jak to sie dzieje ,że jedni bardzo lubią mięsko, a inni tak jak ja uwielbiają zieleninę i owoce.Sądzę ,że potrzeba liczenia proporcji tluszczu, białka i weglowodanów jest duzym straszakiem,a dla takich ludzi jak ja,ktorzy wszystko musza robić w biegu,przykladne stosowanie tej diety jest mocno utrudnione, zwlaszcza, że lapie sie w zęby co pod reką,żeby tylk0 zagłuszyć poczucie głodu.

  2. Renia pisze:

    Z tego co się orientuję to lekarze i ich rodziny „konsumują” więcej leków i suplementów diety, niż statystyczny Polak. Pewnie dlatego żyją krócej. Znam tylko jedną lekarkę, która na własny użytek stosowała (nie wiem czy stosuje obecnie) Dietę Optymalną, chociaż pacjentom jej nie zalecała.
    A jak to jest z tym smakiem? Ano po sobie zauważyłam, że steruje tym odczuciem głównie mózg. Jak wierzyłam w cudowne właściwości diety śródziemnomorskiej, to bardzo mi ona smakowała, a od samego patrzenia na spożywany przez kogoś tłuszcz miałam odruch wymiotny. Teraz gdy jestem na Diecie Optymalnej (raczej na żywieniu) to ten sposób jedzenia wydaje mi się normalny, wcale nie za tłusty. W żadnych moich potrawach nie pływa tłuszcz (np. w żółtku jest dwa razy tyle tłuszczu co białka, a nie wydaje się tłuste, nawet dodaje się do niego majonez). Teraz się dziwię z kolei jak mi mogły przez tyle lat smakować te suche piersi z kurczaka i indyka, skoro pieczeń z karkówki jest sto razy lepsza :)

  3. Grakuz46, wieść gminna bierze się z „twórczej” pracy wysokoopłacanych „ekspertów” od zmyślnej reklamy przemysłowej produkcji spożywczej mającej na względzie jedynie zysk, a konsumentów traktujących jak mięso armatnie? Ja się na taki łatwy zysk nie składam… Już nie. I chętnie poprę akcyzę do cukrów, wszystkich, bo ten z owoców jest jeszcze gorszy niż glukoza. Powiedz: czy zdrowie jest komu mniej miłe od kilograma jabłek na raz, zamiast ewentualnie ostatecznie na dziesięć razy? Jeśli już wie, że inne podejście do zawartości talerza potrafi pomóc?

    W zamieszczonych tu przepisach kto chce to znajdzie dla siebie dobre dania, ktore można przyrządzić w krótkim czasie (dania z jaj), albo je łatwo i w parę minut rozmrozić, np kotlety mielone.

  4. OPTY pisze:

    ” Sądzę ,że potrzeba liczenia proporcji tluszczu, białka i weglowodanów jest duzym straszakiem,a dla takich ludzi jak ja ,”- Grakuz
    ——–
    Witajcie mi !
    Witaj Grazia !
    To są strachy na lachy ,że tak powiem. A potrzeba chodzenia do lekarzy , wystawania w kolejkach za numerkiem itd. A potem potrzeba pójscia do apteki po watpliwe leki i wydawanie niepotrzebne pieniędzy, zatruwania organizmu. Dalej, żarcie jak popadnie na zasadzie może być kłębek wełny byle był brzuch pełny skierowuje nas spowrotem w wyżej wymienione tryby, lekarz apteka no i oczywiście nie mała kasa – to Cię nie straszy ? Czy wszystko w życiu trzeba robić na zasadzie wręcz nisamowicie szkodliwego przyzwyczajenia? Czy zdrowie to nie za poważna sprawa w naszym życiu żeby zostawiać ją tak zmanieryzowanej medycynie i faramacji ? I to z mizernymi skutkami bo całkowicie wyleczonych to ja przez lekarzy w swoim już nie krótkim życiu nie widziałem. Natomiast na żo – tak . Dziwne ale prwadziwe i chciałoby się rzec za znienawidzonym słusznie A. Hitlerem ,że ” Ludzie uwierzą we wszystkie kłamstwa, ale w prawde nigdy. ” A przecież ona ma nas wyzwolić , czyż nie ? Tak to boimy się wyzwolenia i prawdy jednocześnie też z przyzwyczajenia do dotychczasowych sterotypów myślowych. Bo prawda jest jedna, natomiast kłamstwa jest bez liku.
    U podstaw ludzkich nieszczęść leżą wszystkie choroby trapiące ludzkość odkąd odeszła samowolnie od instrucji obsługi swojego organizmu i dla tego te wszyskie nieszczęścia jako następstwo tzw. ” grzechu pierworodnego ” – reszta to durne i nieudolne próby naprawaienia tego co naprawione może być dość szybko , byle tylko chcieć zrozumieć swoje błędy. Chcieć skutecznie wyzdrowieć, i ta prawda nas wyzwoli. Wyzwolenie będzie wszechstronne i całkowite , ale to musi niestety trochę potrwać zanim ludzie zrozumieją i zastosują się do zasad które stworzyła Natura , a Ona ma pierszeństwo przed wszystkimi prawami wymyślonymi przez człowieka , szczególnie człowieka chorego. Czasmi boję się pisać co jeszcze może być bo posądzony zostanę o fantazjowanie. Ale lepsze to niż zabjanie się nawzajem.
    ” Jedzenie niech będzie wam lekarstwem. ” – Hipokrates

  5. grakuz46 pisze:

    Opty=**** / Serdecznie witam . Jednak jestem jakies straszne dziwadło i anty-wzór pacjenta – to określenie „mojej” p. doktor. Dlaczego ?- bo nigdy nie chcę żadnych leków, oprócz 2-ch niezbędnych( niedoczynność tarczycy i nadciśnienie).”Zjechałam” p. dr. za chęc wciskania mi leków homeopatycznych i kazałam jej zrobić doświadczenie – rozcieńczając 0.5 l. wódki 200 razy i spróbowac , czy wypicie 0,5 l. tej lury, też ją wprawi w dobry humor, czy pogoni do WC na szybkie siusiu. Z tą tarczyca musze uwazac , bo mam w zw. z nia gruczolaki na tle onkologicznym, wiec rozumie sie samo przez się. Co do żarełka – tak to jest z tym jedzonkiem, że jak sie pracuje (dorabiam do głodowej emerytury), to niestety przewaznie jestem caly dzien poza domem i siłą rzeczy często „burczy w brzuchu”, wiec ratunkiem jest jakas drożdżowka połknieta w pośpiechu.Staram się w niczym nie przesadzac, ani z warzywkami i owocami i zieleniną i przyznam ,że budzi się we mnie czasem taki mięsożerca, że bez zadnego chlebusia ani innego zapychacza ,potrafię (i to bez wyrzutów sumienia !) rzucic sie na połowe kurczaka,albo jakieś 250 gr. świńskiego mięska .Myślę ,że to sam mój organizm woła o to czego najbardzie mu potrzeba. Inna sprawa są nawyki żywieniowe, które wynosi sie z domu, lub samemu sie je przyswoilo z różnych powodów- najczęściej z powodu portfela. I to chyba tyle.

  6. Grażyno, zamiast 250 g mięska kup mięska 100 g i śmietankę lub kwaśną śmietanę 30 % lub więcej i będzie OK. Dla tarczycy też. To samo z kurczakiem, choć to słabe mięso, czerwone lepsze. A do pracy możesz wziąć parę gotowanych jaj, zjeść z nich żółtka i na deser śmietanę jw. Jarzyny możesz nadal, ze zbożowych zrezygnuj. Jadłam latami w pośpiechu podobnie jak Ty i nabawiłam się wielu chorób, najgorsza była dusznica bolesna. Zmieniłam zawartość talerza i pomogło. Do pracy brałam też np żółty ser i śmietanę. Po miesiącu na drożdżówki (z makiem i jagodzianki uwielbiałam 😉 ) nie zechcesz spojrzeć. Po zakupy nie chodź głodna, chyba że po zakup śmietany i 7 dag salami/żywieckiej/tatrzańskiej (ale lepiej w domu zrobić kotlety mielone na zapas i pomrozić, odgotować białą kiełbasę i pomrozić, upiec boczek, poporcjować i pomrozić) oraz pomidora. Możesz też kupić 100 g kaszanki z kaszą gryczaną, salcesonu czarnego, czy włoskiego i tę śmietanę, dalej będzie OK. Pamiętaj, że nadmiar białka jest trujący jeszcze bardziej niż nadmiar węglowodanów. Zresztą jedno i drugie do niczego. Lecz się żółtkami i podrobami. Ty mnie sprawdź :) 😆

  7. „…* W 2000 r. w USA wydatki firm na badania nad nowymi lekami stanowiły 14 proc. wartości sprzedaży leków, a wydatki na marketing i administrację – 36 proc. Większy zysk przynosi pozyskiwanie lekarzy i pacjentów do większego zużycia leków niż inwestycje w ryzykowne badania.

    * Nowe leki nie zawsze są nowe. W ciągu czterech lat – 1998-2002, amerykańska FDA zarejestrowała 415 nowych leków. Jednak tylko 14 proc. było naprawdę nowatorskich, a 9 proc. istotnie poprawiło stare leki. Pozostałe miały właściwości podobne do wcześniej istniejących. Nowe leki są opłacalne – chronią je patenty, są istotnie droższe od starych, producent korzysta z prawa wyłączności.

    * W 2002 r. amerykański Narodowy Instytut Serca, Płuc i Krwi zakończył ośmioletnie badania nad czterema grupami leków służących do obniżenia ciśnienia. Okazało się, że najskuteczniejszy okazał się lek najtańszy, sprzed 50 lat. Ale najlepiej sprzedawał się na świecie lek znanego koncernu farmaceutycznego – 19 razy droższy.”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12086089,Kupowanie_lekarza.html?as=3&startsz=x#ixzz20Coz0Zpw

  8. „…Jedna z poważniejszych kwestii, jaka nadal czeka na rozwiązanie to rosnąca lawinowo populacja naszej planety, z którą wiąże się problem wyżywienia i nadmiaru rąk do pracy. Na własne oczy widzimy, jak biedni i głodni mieszkańcy Południa szturmują wrota Europy w nadziei na lżejsze życie.

    Asimov uznał, że istnieją dwie drogi rozwiązania problemu przeludnienia: poszukiwanie nowej przestrzeni życiowej lub wprowadzenie kontroli urodzeń. O tym drugim pisał: „Można to zrobić na dwa sposoby – albo przez zwiększenie śmiertelności albo ograniczenie przyrostu naturalnego. [?] W przyszłości pojawi się zapewne międzynarodowy ruch na rzecz racjonalnych i humanitarnych metod tej kontroli, który w 2014 r. przyniesie zaskakujące efekty. Wskaźnik urodzeń uda się opanować, choć według mnie niewystarczająco”…Więcejhttp://strefatajemnic.onet.pl/przepowiednie/proroctwo-asimova-na-2014-rok/nm440 .

  9. „…Komu to się opłaca? Naturalnie koncernowi Roche i lekarzom, którzy np. biorą udział w sympozjach naukowych na Hawajach czy Karaibach. Ale zaproszenia na takie imprezy to tylko dodatkowy, w sumie mało znaczący motywator. Najważniejsze, że za każdy zastrzyk zaaplikowany emerytowi amerykański lekarz dostaje od Medicare zwrot kosztów specyfiku plus 6 proc. A jak powszechnie wiadomo, 6 proc. od 2 tys. dol. jest znacznie lepsze niż 6 proc. od 50 dol…”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15230537,Ameryka_leczy_swiat__czyli_jak_przeplaca_sie_za_leki.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2pnzHCgik .

  10. „…O sprawie pisaliśmy po raz pierwszy rok temu. Od tamtej pory nie zmieniło się nic na lepsze, coraz więcej pacjentów sprawdza swoją historię leczenia i odkrywa, że według oficjalnych dokumentów przechodzili chemioterapię, nie mają nerki, albo leczono u nich zeza, chociaż mają kompletnie zdrowy wzrok…” Więcejhttp://finanse.wp.pl/kat,1037883,title,Tylko-w-Polsce-mozna-mezczyznie-wyciac-jajnik,wid,16773934,wiadomosc.html?ticaid=113269 .

  11. „Szeptuchy to ludowe uzdrowicielki. Można je jeszcze spotkać na przykład na Podlasiu albo w Bieszczadach. Stanisława Lewicka leczy modlitwami i ziołami. Jest na tyle skuteczna, że jeden z podkarpackich szpitali proponował jej współpracę…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/znachorka-ktorej-szpital-proponowal-wspolprace/2gmx2 .

  12. „…Ręka cały czas była rehabilitowana przez samą Malwinę, ćwiczyła ściskając piłeczkę i samodzielnie wykonując całą pracę w kuchni.
    Mijały lata, Malwina zapomniała już o czekającym ją zabiegu, ręka też.
    Tylko odrobinę zniekształcony nadgarstek przypominał o swojej historii.

    Minęło czternaście lat.
    Naprawdę. Minęło czternaście lat od momentu zapisania się i oczekiwania na termin, kiedy ze szpitala przyszło pismo, że ma się stawić na zabieg, z oryginalnym skierowaniem, niezwłocznie, w możliwie najkrótszym czasie, ale nie później niż w ciągu siedmiu dni…” Więcejhttp://zakochana-kobieta.blog.onet.pl/archiwa/3244 .

  13. „U mężczyzny zdiagnozowano raka wątroby. Dano mu nie więcej niż miesiąc życia. Pacjent rzeczywiście zmarł w określonym czasie. Sekcja zwłok wykazała jednak, że doszło do tragicznej pomyłki – mężczyzna być zdrowy. Za jego śmierć najprawdopodobniej odpowiada efekt nocebo…” Więcejhttp://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1706470,1,witamina-d,index.html .

  14. Upowszechnia się mit o placebo:

    „Pradawna metoda leczenia jajem wraca do łask, chętnych jest wielu, kolejki rosną, cena niemała, bo 150 złotych za godzinę seansu (czyli więcej niż za wizytę na konsultacjach i badaniach u lekarza). Czy to wykorzystywanie desperacji chorujących ludzi, czy może rzeczywiście skuteczna metoda??..” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/kraj/reporter-polski-cudowne-lekarstwo-czy-oszustwo/v8vy3 .

  15. OPTY pisze:

    http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1721135,1,pierwszy-wirus-onkolityczny-dopuszczony-do-stosowania,index.html

    Czyli jak paskudnym wirusem niszczyć paskudnego raka skóry – opryszczka na raka , czyli dalej wojna paskudztw. I tak walczą ale nie zastanowią się nad przyczynami takiego stanu rzeczy , a przecież wiedzą ,że nie ma skutku bez przyczyny , i co?
    Kontynuacja XIX w.walki na koncepcje medyczne, Bechamp kontra Pasteur.

  16. „Aspiryna jest tania, relatywnie bezpieczna i łatwo dostępna. Miliony pacjentów na całym świecie zażywają ją profilaktycznie, by obniżyć ryzyko zawału serca i udaru mózgu, a nawet by złagodzić kaca. Najnowsze badania wskazują, że aspiryna może być skuteczna w profilaktyce i walce z nowotworami, korzystnie wpływać na płodność, a nawet pomagać w terapii otępienia. Czy ten popularny lek, pozyskiwany przez wieki z kory wierzby, a od ponad 100 lat syntetyzowany w laboratoriach, to superpigułka XXI wieku?…” Więcejhttp://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1721249,1,cudowna-tabletka-na-kazda-kieszen,index.html .

    .

    „Wielu z nas zażywa aspirynę codziennie, tak na wszelki wypadek. Wyniki najnowszych badań sugerują jednak, że związane z tym ryzyko może przewyższać korzyści, warto więc dobrze przemyśleć ten krok…” Więcejhttp://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/1131-aspiryna-pozorna-rownowaga .

  17. OPTY pisze:

    https://kefir2010.wordpress.com/2015/11/02/dane-ktore-szokuja-chorzy-na-raka-leczeni-chemia-zyja-srednio-35-roku-nie-leczeni-zyja-srednio-125-roku/

    Dane które szokują. Chorzy na raka leczeni chemią żyją średnio 3,5 roku. Nie leczeni żyją średnio 12,5 roku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>