Przyczyny choroby Alzheimera

.

„… Autorzy artykuły podkreślają, że płyn mózgowo-rdzeniowy krążący w mózgu i wokół niego u osób chorych na chorobę Alzheimera zawiera mniej cholesterolu i innych tłuszczów niż u osób zdrowych. Ponadto, u ludzi z niskim stężeniem cholesterolu we krwi ryzyko zapadnięcia na demencję jest według badań większe niż u osób z podwyższonym poziomem cholesterolu.

Wpływ węglowodanów

Badacze przypominają, że węglowodany w diecie podnoszą stężenie cukru we krwi, a cukier ? w formie glukozy lub fruktozy ? może uszkadzać tkanki… ”

Więcej – http://nowadebata.pl/2011/04/02/cholesterol-a-choroba-azheimera/ .

.

No cóż, zaraza wysokowęglowodanowa nie oszczędza swoich ofiar. Jak długo jeszcze? Ano póki Minister Zdrowia nie będzie wiedzieć o fatalnym odżywianiu się społeczeństwa, a nawet o zaleceniach by się tak źle właśnie odżywiało.

Odwrotnie – pomaga!: na 1 g białka o wysokiej wartości biologicznej przypadać powinno 3-4 g tłuszczów zwierzęcych i poniżej 0,6 g węglowodanów. Więcej – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=70

Polecam:

–  Co Polska chce – http://www.stachurska.eu/?p=2326

–  Zaraza wysokowęglowodanowa – http://www.stachurska.eu/?p=992

– Niedobór cholesterolu groźny dla życia – http://www.stachurska.eu/?p=1546

– Lepiej więcej cholesterolu – http://www.stachurska.eu/?p=13173 .

31 Responses to Przyczyny choroby Alzheimera

  1. irek pisze:

    Witaj :-) Piszesz o szkodliwości cukrów. A co sądzisz o cukrach w produktach reklamowanych jako zdrowa żywność. Kupiłem ostatnio sok brzozowy z taką informacją: B: 0; W: 5,04; T: 0,5. Pozdrawiam.

  2. Witaj, Irku :) 5 g węglowodanów to akurat łyżeczka cukru, w 100 g. W 0,5 litra tego soku to już cukru 25 g i to fruktozy, czyli najgorszego z cukrów. Nie darmo wiąże się chorobę Alzheimera z cukrzycą (z jednej rodziny chorób są). Polecam – http://nowadebata.pl/2011/01/17/%e2%80%9cjak-szybko-i-latwo-zostac-cukrzykiem%e2%80%9d/#more-832 .

    Przywołam tu też komentarz OPTY – http://nowadebata.pl/2010/04/26/%e2%80%9ezdrowa-dieta%e2%80%9d-nie-chroni-przed-nowotworem/comment-page-1/#comment-1114 , szczególnie dla zdania „B. Franklin powiedział ,że ? Im lepszy lekarz tym wiecej zna bezwartościowych lekarstw.? ” , bo czy słyszał kto, aby lekami wyprowadzono kogoś z alzheimera, albo cukrzycy? Tu ślę ciepłe gratulacje osobistej przyjaciółce, która zdecydowała się na reżym w diecie, by jednak wyjść z cukrzycy i po tygodniu DO widzi znaczącą poprawę swojej kondycji, ba, ma jak na dłoni że zawartość talerza ma znaczenie i może być bardziej pomocna od środków ordynowanych przez „specjalistów” od cukrzyc.

  3. Renia pisze:

    Ja piszę tak jak „Irek” w sprawie cukru. Przemysł spożywczy widząc, że ludzie zorientowali się w szkodliwości cukru, próbuje ludziom zamydlić oczy (albo zacukrzyć) jakimiś podróbkami cukru, które to są jeszcze bardziej dla nas szkodliwe niż cukier. Taki aspartam weźmy na to albo fruktozę, z której to powstają trójglicerydy i zapychają nam tętnice…nie wspominając o odkładającej się tkance tłuszczowej powstałej własnie z fruktozy…

    Oto „zdrowa” oferta: http://www.marii.pl/index.php/cPath/28

  4. Cukier – moim zdaniem – powinien zostać obłożony podatkiem akcyzowym, bo to dałoby solidną podstawę do dyskusji na temat jego szkodliwości. O tym, że podatek ten powinien zasilać fundusze NFZ nie ma co się rozpisywać, bo to oczywiste.

  5. cukry i słodziki pisze:

    Witaj.
    Niestety w dobie nasycenia chemią i różnymi E coś tam. To należy wybierać mniejsze zło.
    Jeśli kupuję jakieś napoje to na pewno bez dodatku cukru a jeśli to konieczne, to lepiej z cukrem niż z aspartamem. Zawsze miałem krzywy uśmiech gdy w sklepie ze zdrową żywnością można było kupić odżywkę proteinową z aspartamem. To samo w sobie jest sprzecznością. Na szczęście jednak jest obecnie wybór i można kupić produkty wolne od aspartamu i innych chemicznych syntetycznych słodzików.
    Jaki zaś jest negatywny wpływ to nie muszę tu wyjaśniać, wiemy wszyscy. Pozdrawiam.

  6. Mariusz, witam :)

    Proszę się rozgościć. Częstuję salcesonem, na deser kawą bez cukru i słodzików, ale mogę ją podać z dużą ilością śmietanki :) Może być?

  7. MARIAH pisze:

    Prosze ,a jak się ma do tego slodzenie miodem ? Uwielbiam kawe z miodem

  8. Łyżeczka miodu na dobę nie zaszkodzi :) bo rzecz jest w ilosci węglowodanów, choć i ich rodzaj też ma znaczenie. Cukry proste bez wyjątku do przyjaznych człowiekowi nie należą. Trzeba obserwować poziom trójglicerydów.

  9. Mateusz pisze:

    „5 stycznia 2012 o 13:29 Tutaj znana naszym czytelnikom Stephanie Seneff o tym w jaki sposób statyny i dieta niskotłuszczowa podnoszą ryzyko wystąpienia objawów ?choroby Alzheimera?.
    http://people.csail.mit.edu/seneff/alzheimers_statins.html

    Goska pisze:

    „7 stycznia 2012 o 19:01 Test zegara z grubsza sprawdza takie funkcje poznawcze jak uwaga, planowanie wzrokowo-przestrzenne i myślenie abstrakcyjne. Nie jest to test do diagnozy ch. Alzheimera a jeden z testów przesiewowych do badania otępienia w ogóle. Samą diagnozę Alzheimera stawia się na podstawie wywiadu dotyczącego historii choroby i objawów ( choć 100% pewności daje tylko badanie histopatologiczne).
    A co do wywiadu i dwóch profesorów to był to być może jakiś skrót myślowy, bo nie diagnoza.”

    Mateusz pisze:

    „7 stycznia 2012 o 19:06 Z tym że jak pokazuje Stolze, stuprocentowej diagnozy w wypadku Azlheimera nie da się postawić, bo to hybryda, sztuczny konstrukt, ?worek objawów? (często wywołanych lekami), a nie jakaś obiektywna choroba. Inaczej mówiąc, można ją dzięki temu dowolnie diagnozować i potem ?leczyć i leczyć, i leczyć?”

    Goska pisze:

    „7 stycznia 2012 o 19:21 Moje zdanie jest takie że ? workiem objawów? można nazwać większość, jeśli nie wszystkie choroby w których obrazie klinicznym dominują zaburzenia z tzw. ?sfery mentalnej?. Idąc dalej- to co nazywamy chorobą ( tą i wiele innych) nie jest niczym innym jak konceptualizacją jakiejś grupy obserwowalnych zjawisk. Coś takiego jak Alzheimer, schizofrenia i depresja nie istnieje obiektywnie, a jest wypracowanym kulturowo konstruktem. Stąd tyle pomyłek w diagnozie i nadziei na znalezienie mocnych biologicznych substratów wszelakich chorób.
    Więc- odpowiadając na komentarz, nie ma 100-procentowych diagnoz w obszarze chorób gdzie z grubsza ?diagnozujemy psychikę?, a to że niestety lekarze często o tym zapominają to inna historia.”

    Mateusz pisze:

    „7 stycznia 2012 o 22:05 Niestety tam, gdzie ?z grubsza diagnozujemy psychikę?, dochodzi do największych nadużyć i choroby są najczęściej kreowane tylko po to, żeby móc je leczyć farmakologicznie, co zauważa coraz więcej badaczy i obserwatorów. Na przykład najwięcej nadużyć jest w biopsychiatrii i tam właśnie najbardziej postępuję medykalizacja naturalnych stanów emocjonalnych (smutek, wrażliwość,ruchliwość np. u dzieci). A jest to możliwe tylko dlatego, że nie ma obiektywnych kryteriów dotyczących tzw. chorób opsychicznych, nie ma obiektywnych badań i parametrów (np biologicznych) które można wykryć (inaczej niż w innych dziedzinach medycyny). Tam gdzie zajmujemy się stanem psychicznym skład tego ?worka objawów? jest najbardziej umowny. I nie mam pewności że tworzenie sztucznych chorób to normalna i dobra sytuacja.”

    Goska pisze:

    „8 stycznia 2012 o 00:01 Badań na temat biologicznych korelatów różnych chorób psychicznych są niezliczone ilości ( wystarczy zajrzeć do odpowiednich baz ) .
    Fakt że pojęcia z zakresu chorób psychicznych ( i nie tylko) są tworzone w szeroko pojętym procesie kulturowym nie jest absolutnie niczym sztucznym ( tak rozwija się medycyna, psychiatria i każda inna nauka ! ). Z faktu że taka choroba to zespół objawów które często nakładają się na siebie wynika to, że w praktyce klinicznej często trudno stwierdzić gdzie kończy się np. depresja z epizodem psychotycznym a zaczyna schizofrenia. I niestety jest to związane z tym że nie ma ekspresowo działających markerów biologicznych na każdą chorobę psychiczną. Niemniej jednak cierpienie człowieka jest jak najbardziej autentyczne.
    Zjawisko o którym piszesz to zupełnie inna sprawa, i faktycznie wydaje się że zatacza coraz szersze kręgi, zwłaszcza w grupie osób które nie potrafią się skutecznie bronić czyli właśnie
    dzieci czy starszych osób. Ale trudno tu mówić tylko o winie lekarzy.”

    Mateusz pisze:

    „8 stycznia 2012 o 00:24 Nie rozumiemy się. Problem nie w tym, gdzie zaczynają się a gdzie kończą poszczególne schorzenia, czy inaczej, jak je od siebie odróżnić, ale czy one w rzeczywistości istnieją. To jest fundamentalne pytanie.

    A to że ?badań na temat biologicznych korelatów różnych chorób psychicznych są niezliczone ilości? to jasne. Sporo tego naprodukowano i cały czas się produkuje. Pytanie dotyczy tego, na ile badania spełniają kryteria metody naukowej, a na ile to zwykła pseudonauka dostarczająca uzasadnienia dla medykalizacji kolejnych sfer ludzkiego życia.

    Cierpienie ludzkie to niezaprzeczalny fakt. Ale jeśli chodzi o psychiatrię, to jest coraz więcej danych pokazujących, że jeszcze większe cierpienie zaczyna się w chwili postawienia tzw. diagnozy lekarskiej i nasila się wraz z leczeniem farmakologicznym, które nie tylko pogarsza stan pacjenta, ale również uzależnia go od różnych terapii na całe życie. Nie każde cierpienie jest chorobą, a już na pewno nie wymagającą farmaceutyków. Choć tego właśnie chce kartel psychofarmakologiczny”

    Więcej – http://nowadebata.pl/2012/01/01/zapomnij-o-alzheimerze/

  10. Renia pisze:

    ” Obecnie prawie co druga osoba w wieku powyżej 70 lat choruje na chorobę Alzheimera. Weterynarze i rolnicy już 50 lat temu wiedzieli jak chronić przed nią zwierzęta. Wystarczy podać witaminę E, by przeciwdziałać chorobie.”

    Jeśli witamina „E” pomaga zwierzętom, to i ludziom analogicznie powinna pomóc w utrzymaniu dobrej pamięci…

    http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=2342.msg149643#msg149643

  11. Renia pisze:

    Tak się jeszcze zastanawiam czy, i na ile, mają wpływ na to częstsze występowanie choroby „Alzheimera” skutki uboczne leków – które obecnie osoby starsze biorą w dużych ilościach… Tak to wygląda, że tą chorobę „produkuje” i „leczy” farmaceutyka… 😕 Dawniej starsze osoby tak leków nie brały i na to schorzenie tak często nie chorowały… (obojętnie jak „to” się nazwie…)

  12. Polecam ? http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=715 :

    ?ENERGIA dla mózgu i serca.

    Dietę Optymalną stosuję 6 miesięcy. Proszę mi wytłumaczyć czy stosując tę dietę mogę liczyć na to, że serce będzie zdrowe. Przecież spożywając tłuszcze nasycone o długich łańcuchach, które są pana zdaniem najlepszym ?paliwem? dla serca, mogę jednocześnie, według innych lekarzy, zaszkodzić mojemu sercu. Jakimi prądami można leczyć arytmię serca i palpitacje? Jak postępować przy zaparciach?
    R.N.

    Odpowiedź:
    Niestety, niedokładnie czytał pan to co napisałem. Otóż tłuszcze, a ściślej wolne kwasy tłuszczowe o najdłuższych łańcuchach, maksymalnie uwodornione, są najlepszym ?paliwem? dla serca, dostarczanym w istotnych ilościach w pożywieniu, ale nie są najlepszym źródłem energii. Gdy serce otrzymuje od organizmu lepsze źródła energii, wytwarzane głównie przez wątrobę, również dostarczane w pokarmie, czy nawet w zastrzykach, to znacznie ogranicza ono spalanie wolnych kwasów tłuszczowych.

    Kierowca samochodu z napędem elektrycznym i spalinowym, stara się, aby silnik jego samochodu był poruszany tylko przez energię elektryczną, wytwarzaną np. ze słońca przez ogniwa fotoelektryczne. Gdy nie może jechać na tym silniku, bo zapas energii elektrycznej zmagazynowany w akumulatorach się wyczerpał, musi, powtarzam MUSI, włączyć silnik zasilany przez węglowodory (benzyna, ropa, gaz, olej rzepakowy) lub węgiel (węgiel kamienny, drewno). Im bardziej kaloryczne będzie stosował paliwo, tym mniej będzie go zużywał, silnik będzie sprawniejszy, więcej paliwa zamieni na energię, a mniej na ciepło. Z węglowodorów najwięcej kalorii zawiera metan. Jego wzór chemiczny to CH4. Czyli w metanie na 1 atom węgla przypadają aż 4 atomy wodoru. W kwasach tłuszczowych nasyconych o najdłuższych łańcuchach na 1 atom węgla przypadają 2 atomy wodoru. W nienasyconych wodoru jest tym mniej im są one bardziej nienasycone. W aminokwasie ? cholinie, jak również w ciałach ketonowych przypada więcej wodoru na 1 atom węgla, niż w kwasach tłuszczowych.

    1 gramoatom węgla waży 12 g. 1 gramoatom wodoru waży nieco ponad 1 g. Gramocząsteczka metanu waży zatem 16 gram.
    1 g węgla, po spaleniu z 2,7 tlenu daje 7,87 kcal.
    1 g wodoru spalony z 8 g tlenu daje 34,3 kcal.

    Zatem 12 g węgla spalone z 32,4 g tlenu daje 94 kcal, głównie ciepła.

    A 4 gramy wodoru spalone z 32 g tlenu daje 137 kcal, głównie energii ?elektrycznej?.

    Łącznie jedna gramocząsteczka metanu waży 16 g i po spaleniu daje 231 kcal.

    A 1 g metanu daje po spaleniu 14,44 kcal.

    1 g benzyny i 1 g kwasu tłuszczowego o najdłuższym łańcuchu, maksymalnie uwodornionego, zawiera ok. 11 kcal. Glukoza ? 3,73 kcal.

    Wodór spala się na wodę destylowaną, która w przyrodzie nie daje przecież żadnych odpadów, czy zanieczyszczeń, w organizmie ludzkim również nie daje ?śmieci?. Trzeba starać się tak odżywiać, aby możliwie dużo energii uzyskiwać z wodoru, a możliwie mało z węgla.

    Węgiel i w technice i w organizmach spala się na dwutlenek węgla (lub trujący silnie tlenek węgla ? w technice), a ten jest zanieczyszczeniem w środowisku i w organizmie.

    Gdy serce dostaje za mało energii ?elektrycznej? (związki fosforowe ? głównie ATP przenoszone z wątroby przez krwinki czerwone), to musi spalać więcej kwasów tłuszczowych.

    Serce otrzymuje tyle energii elektrycznej, ile organizm może jej wytworzyć i ile może dla serca przeznaczyć.

    Może jej wytworzyć tym więcej, im więcej energii uzyska ze spalania wodoru, a mniej ze spalania węgla.

    Gdy organizm nie może dostarczyć tyle energii elektrycznej dla serca, aby jej wystarczyło, wytwarza ?paliwo zastępcze?, którym są ciała ketonowe, spalane tylko przez serce i mózg. Tak bywa w głodówce, cukrzycy, na diecie bogatotłuszczowej, gdy ilość spożywanych węglowodanów jest zbyt mała.

    Serce i mózg starają się tych ciał ketonowych spalać możliwie mało, wątroba, nie mogąc dostarczyć dla mózgu i serca tyle energii ?elektrycznej? ile te narządy potrzebują, zwiększa wytwarzanie ciał ketonowych starając się zmusić serce i mózg do szerszego ich spalania.

    Wątroba dużo łatwiej może wytwarzać ciała ketonowe, niż energię elektryczną. Zatem przez nierozważne odżywianie, używki, leki, inne czynniki obciążające wątrobę nadmierną pracą (z których głównym jest zbyt duża zawartość białka w diecie, szczególnie wtedy, gdy wartość biologiczna białka jest niska) wątroba proporcjonalnie mniej wytwarza energii elektrycznej, a więcej ciał ketonowych.

    Głównym źródłem energii dla mózgu i serca muszą być związki wysoko energetyczne (fosforowe) jeśli chcemy, aby serce było maksymalnie sprawne i zdrowe, a mózg działał prawidłowo i tak jest rzeczywiście przy prawidłowo stosowanym Żywieniu Optymalnym.
    Gdy w wyniku niewłaściwego odżywiania (szczególnie dieta jarska) brakuje związków fosforowych dla mózgu, człowiek jest durniem, niezależnie od wykształcenia i stanowiska.

    W badaniach na zwierzętach wykonanych po kierunkiem prof. Stanisława Bergera już w 1975 roku stwierdzono, że najkorzystniejszy rozwój zwierząt, najwyższy ciężar mózgu, najwyższy poziom związków fosforowych aktywnych, największą sprawność mózgów (zdolność uczenia) występowały u zwierząt żywionych dietą optymalną. Już te badania wykazały, że przez odżywianie można uzyskać najkorzystniejszy rozwój zwierząt, największy ciężar mózgów, największy poziom związków fosforowych aktywnych, zdolność uczenia lepszą o 40%.

    Po zapoznaniu się z raportem o przeprowadzonych badaniach, mój wówczas 15-letni syn, żywiony optymalnie od 8 lat, zapytał: ?Tatko, czy oni za tym dalej nie poszli??

    Odpowiedziałem, że nie poszli, bo pójść nie mogli, bo ich mózgi były zasilane przez ?glukozę? jak wówczas nauka twierdziła i jak nadal twierdzić musi.

    Związki fosforowe aktywne, których jest kilkanaście i z których najważniejszym jest ATP, mogą ( i powinny) być dostarczane także w pokarmie. Występują one w szpiku, mózgu, wątrobie, nerkach, krwinkach czerwonych, sercach, mięsie i żółtkach! ATP było stosowane w lecznictwie w postaci zastrzyków i w wielu chorobach uzyskiwano poprawę po ich stosowaniu, także w pediatrii (podkreślenie – TS).

    Aminokwas cholina, zawierający 3 grupy CH3, zwany dawniej czynnikiem przeciw stłuszczeniu wątroby też jest doskonałym paliwem, lepszym od wolnych kwasów tłuszczowych i występuje w najwyższym stężeniu dokładnie w tych produktach, w których jest najwięcej ATP i innych związków fosforowych aktywnych.

    Gdy człowiek żywi się tak źle, że jego serce musi spalać zbyt dużo wolnych kwasów tłuszczowych, to takie serce jest chore na chorobę wieńcową.

    Gdy serce musi uzyskiwać energię ze zmiany kwasu pirogronowego na kwas mlekowy, to też jest przyczyną choroby wieńcowej. I jej objawem.

    Gdy serce musi przetwarzać glukozę dla pozyskania tlenu, to jest wówczas niewydolność krążenia.

    Gdy serce musi spalać glukozę, to jest chore na miokardiopatię przerostową, dzięki czemu jest praca dla rzemieślników dokonujących przeszczepów serca. Praca ogromnie kosztowna i przeważnie zbędna.

    Dlatego najgłośniej krzyczą, przeciwko Żywieniu Optymalnemu ci rzemieślnicy, którzy wykonują przeszczepy serca, operacje by-passów w sercu, tętnicach szyjnych, czy tętnicach kończyn, którzy żyją z tych operacji i z obcinania nóg czy rąk.

    Nie jest sukcesem przeszczep serca, by-passy, czy przeszczep nerki, wątroby czy płuc. Sukces jest wówczas, gdy takie operacje nie są potrzebne.

    Zaparcia po przejściu na Żywienie Optymalne, jeśli występują, przeważnie szybko ustępują, ale bywa czasem, że się nasilają. Zwykle po 3 miesiącach żywienia i te kłopoty u pozostałych ustępują. Ale bywają wyjątki spowodowane czynnikami, których Dieta Optymalna usunąć nie może. W tych przypadkach należy pomagać sobie lekami, lewatywami, korzystnie działa płukanie jelit.

    Przy zaparciach spastycznych, towarzyszących przewadze układu parasympatycznego w układzie pokarmowym, korzystnie działają prądy S ? pobudzające układ sympatyczny.

    Przy zaparciach atonicznych korzystnie działają prądy PS.
    Prądy O przynoszą poprawę wówczas, gdy mięśniówka jelit jest słaba. Działają one bezpośrednio na mięśnie gładkie jelit, ćwicząc je i wzmacniając.

    Jan Kwaśniewski.?

  13. Renia pisze:

    ” Efekty terapii najlepiej widać po odstawieniu leku. Już po kilku dniach od zaprzestania leczenia mogą się pojawić większa agresja, trudności w zasypianiu i zaburzenia nastroju, widoczne głównie w postaci większej płaczliwości – powiedział specjalista.”

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lek-w-plastrach-na-chorobe-alzheimera-tanszy-od-1-,1,5001696,kiosk-wiadomosc.html

    To jest ciekawy sposób sprawdzania dzialania leku…
    Lek nie musi wyleczyć, ani nawet poprawiać stanu zdrowia – czy samopoczucia, wystarczy, że po jego odstawieniu pacjent czuje się gorzej… działa jak narkotyki…

  14. Renia pisze:

    Kolejny dowód, że bardziej styl życia ma wpływ na choroby niż geny (raczej zamiast chorób dziedziczymy styl jedzenia – jak to zauważył dr. Kwaśniewski) a szczególnie niekorzystny wpływ ma nadmiar węglowodanów w połączeniu z niedoborem białka…

    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/zdrowe-zycie-mozgu,1,5019690,kiosk-wiadomosc.html

    Zmniejszenie podaży węglowodanów w diecie może poprawić stan zdrowia osób chorujących na Alzheimera… Czyli Dieta Optymalna po raz kolejny się sprawdza…Ile lat jeszcze naukowcy będą ją „odkrywać” na raty?

  15. Renia 18.05.2012 o 20:38 pisze:

    „Rodzaj pożywienia ma wpływ na pracę naszych wszystkich narządów, w tym na mózg też?czyli na wzorce myślowe też?

    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/cukier-uposledza-funkcjonowanie-mózgu,1,5133724,wiadomosc.html

    Tutaj prof. pisze o wpływie diety na psychikę. Wcześniej tutaj na blogu był artykuł prof. Cichosz o wpływie diety na intelekt?

    ?Z nowszych opracowań naukowych wynika, że zaburzenia gospodarki lipidowej w organizmie człowieka są również przyczyną schorzeń neurologicznych. W badaniach francuskich (trwały 17 lat i dotyczyły 6000 osób) oraz holenderskich (trwały 25 lat i dotyczyły 30 tysięcy pacjentów) udowodniono, że podwyższona skłonność do depresji, lęków, agresji, a także wyższy wskaźnik samobójstw ma związek z niskim poziomem cholesterolu. Ludzie w sile wieku, u których poziom cholesterolu był niski ? poniżej 200 mg na litr krwi ? kilkakrotnie częściej korzystali z poradni i szpitali psychiatrycznych.

    Po opublikowaniu wyników tych badań Francuzi wyszukali grupę ludzi długowiecznych ? od 85 do 107 lat. Okazało się, że średni poziom cholesterolu u sędziwych Francuzów wynosił 360 mg na litr krwi! I to jest logiczne, bo z wiekiem, kiedy przestajemy wytwarzać hormony płciowe, to poziom cholesterolu wzrasta. Cholesterol jest niezbędny dla każdej komórki naszego organizmu, zwłaszcza dla mózgu i układu nerwowego. Jeśli go za wszelką cenę obniżamy, to niestety ryzykujemy zdrowie psychiczne?.

    Więcej? http://wyborcza.pl/1,76842,7717475,My_chcemy_masla_a_nie_margaryny.html?as=3&startsz=x#ixzz1vFQPt1em

    Źródło – http://www.stachurska.eu/?p=8109 .

  16. Podobno aspartam bywa nawet w lekach dla dzieci, które, o zgrozo, jak dla dzieci to muszą być słodkie.

  17. Renata pisze:

    Jestem zwolenniczką Diety Optymalnej,a co państwo sądzą
    o vit C włączonej do codziennych posiłków ?
    Czytaj o nobliście dr Paulingu.

  18. Renia pisze:

    Witaminę C najlepiej spożywać w naturalnej postaci (owoce jagodowe w małych ilościach np. bita śmietana z malinami, pietruszka i szczypiorek do potraw, papryka, pomidor…). Przy Żywieniu Optymalnym nie potrzebne są duże dawki witaminy C.

    http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=595

  19. jola pisze:

    moze to wina pasozytow.

  20. jola pisze:

    moze to wina pasozytow.

  21. http://zdrowie.onet.pl/fotogalerie/dieta-w-alzheimera,5329118,0,foto-male.html . Poplątanie z pomieszaniem, czy jakoś tak. Jadać należy adekwatną do potrzeb organizmu ilość białka – http://www.stachurska.eu/?p=3439 i jedno ( !!! ) źródlo energii: albo węglowodany – http://www.stachurska.eu/?p=9928 , albo tłuszcze – http://www.stachurska.eu/?p=3383 . Jeśli węglowodany to bez cukrów prostych (sok?, owoce? – nie), a białka tylko z produktów zawierających 0,2 – 03 g tłuszczu na 1 gram białka.

    Dieta wysokotłuszczowa umożliwia osobistej wątrobie wytwarzanie ATP stanowiące najlepsze źródło energii dla mózgu. Przy tej diecie korzystne jest jadanie produktów zawierających dużo tłuszczu. Lepsze są tłuszcze zwierzęce – http://www.stachurska.eu/?p=10986 .

  22. „…Obowiązujące obecnie prawo, przyjęte w 2002 roku, jest stosowane wyłącznie wobec osób, które ukończyły 18 lat. Jednak – jak wskazał Mahoux – lekarze spotykają się z wieloma osobami młodszymi, które są chore na nieuleczalną chorobę i które są zdolne do decydowania o własnym losie, co będzie musiał stwierdzić psychiatra dziecięcy.

    Socjalistyczny senator proponuje również debatę „mającą na celu ustalenie, czy ostatnie osiągnięcie neurobiologii umożliwiają rozszerzenie prawa na osoby cierpiące na choroby degeneracyjne, jak choroba Alzheimera”.

    Wnioskodawcy zastrzegają, że wszelkie okoliczności „muszą być zdefiniowane bardzo precyzyjnie, aby zagwarantować z jednej strony autonomię pacjentów, a z drugiej – prawne bezpieczeństwo lekarzy”…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/swiat/belgia-zlozono-projekt-ws-rozszerzenia-prawa-eutan,1,5357296,wiadomosc.html . Nie ma, że wyleczyć. Odprawić z kwitiem do nieba. Co następne?

  23. Ewa pisze:

    Moja mama chorowała kilka lat na demencję i wiem , że nie ma lekarstw na tę chorobę. W napadach agresji środki uspokajające działały pobudzająco.

  24. Renia pisze:

    Tutaj są podane przyczyny powstawania choroby Alzheimera i powód obniżania poziomu cholesterolu…

    Właściwie to są 3 powody: kasa, kasa i kasa…

    http://spojrzenie.com.pl/cholesterol-zyskal-zla-slawe-poniewaz-odkryto-lek-ktory-jest-w-stanie-zmniejszyc-jego-poziom/

  25. OPTY pisze:

    ” Zasadniczy problem polega na tym, że do dzisiaj nikt nie wie, czym dokładnie jest ?choroba Alzheimera?. Nie istnieje de facto żadna jej jasna definicja. Nikt nie zna jej przyczyn. Czołowi eksperci wyznają tutaj najrozmaitsze teorie i nie tylko wzajemnie sobie zaprzeczają, ale częściowo przeczą nawet temu, co sami publicznie głoszą. Faktem jest, że nie istnieją żadne jasne kryteria, pozwalające odróżnić tę rzekomą chorobę od innych form demencji. Zarazem istnieją liczne, różnorodne przyczyny powstawania demencji. W praktyce często wrzuca się wszystko do jednego worka i po prostu opatruje etykietą ?Alzheimer? ? chociaż nikt nie wie, na co pacjent naprawdę cierpi. Najbardziej fatalne jest to , że z tego powodu wielu pacjentów nie jest poddawanych właściwej terapii, choć wielu z nich, po właściwej diagnozie, można by pomóc w odzyskaniu poprzedniej normalnej sprawności mózgu.”
    http://nowadebata.pl/2013/07/22/nikt-nie-wie-czym-dokladnie-jest-choroba-alzheimera-rozmowa-z-cornelia-stolze/
    ——————–
    Tak sobie myślę już nie wiem po raz który,że też tyle zachodów trzeba poświęcić aby przebić się przez oszukańcze cele robiących w biznesie medycznym cwaniaków liczących jedynie na kosmiczne zyski.
    Może czas zdiagnozować chorobę tocząca środowiska medyczne i okołomedczne, tylko do jakiego lekarza ich wysłać ?
    W ogóle toczy się dyskusja wokół niezidentyfikowanej choroby to tak jakby zająć się w tej chwili dyskusją o UFO. Bo jeśli „demencja ” jest wynikiem starzenia orgamizmu a jesli do tego dodamy ,że źle odżywianego , to odpowiedź sama cisnie się na usta. Przyczyna jest znana od tysięcy lat ale nie rozumiana była i jest (no może za wyjątkim niewielkiej liczby ludzi ) . Przyczyny a zasadniczo ich jedna wspólna przyczyna chorób zostały ponownie „wywleczone ” na światło dzienne przez pracę naukową dra J. Kwaśniewskiego, który udowodnił prawdziwość swoich twierdzeń w temacie przyczynowości chorób w całej rozciągłości . My optymalni możemy temu zaświadczyć . Czy nie czas sięgnąć po wiedzę dla ludzi najważniejszą , sięgnąć po wiedzę o żywieniu optymalnym ?
    Po raz kolejny luminarze nauk medycznych i wszystkich współpracujących z nimi dziedzin skompromitowali się w całej rozciągłości i nie liczmy na to ,że w badanich nad innymi jednostkami chorobowymi nie będzie tak samo. Współczesna nauka w tej dziedzinie to wielka kompromitacja cywilizacji noszącej znamiona racjaonalnej i opartej na wiedzy naukowej a nie na domniemanich , poglądach i złudzeniach.
    Ale tak to jest jeśli weźmie się pod uwagę trafne zdanie prof. Sedlaka, że ” współczesna nauka jest uczonym trupem myśli. ” Kompromitacja taplająca się w gigantychnych pieniądzach.

  26. Dobrze rozumiem, że szukają leku na wzmocnienie osobistego systemu immunologicznego – http://wyborcza.pl/1,75400,14756661,Medyczna_bomba__odkryto_chemiczny_guzik__ktory_zatrzymuje.html?v=1&pId=24447324&send-a=1#opinion24447324 ??? A w Polsce dawno przez Dr J. Kwaśniewskiego wynalezione dla osobistego talerza: dobre tłuszcze w adekwatnej proporcji do białka i tyci węglowodanów :)

  27. http://nowadebata.pl/2011/01/09/ketoza-moze-pomoc-chorym-na-alzheimera/ , komentarze:

    Grażyna 23/02/2014 o 21:49 pisze:

    „Kurcze a ja im więcej dostaje tabletek pod lekarza na cholesterol i mam niższy to mam coraz słabszą pamięć. Często zapominam nazw przedmiotów, jest to bardzo krępujące gdy rozmawiam z kimś i naraz zapominam jak to coś sie nazywa. W tej chwili mam cholesterol całkowity 114
    HDL 37,7
    LDL 54,12″

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>