Sernik delikatny

.

Bo delikatny nad wyraz, rozpływający się w ustach, każdy poświadczy, ale w pierwszej chwili chciałam go nazwać sernikiem… postnym 😉  I to z pełnym przekonaniem o słuszności takiej nazwy gdyż naprawdę mało jest w nim węglowodanów, czyli jak być powinno nie tylko w karnawale :) 

Sernik delikatny

Zrobiłam go z:

– 500 g twarogu tłustego
– 270 g masła extra
– 160 g (3 szt) jaj
– 160 g (10 szt) żółtek
– 40 g cukru

wszystkie składniki (na początek roztopiłam masło) razem zmiksowawszy. Potem już tylko forma i piekarnik. Po ostudzeniu – degustacja :)  Polecam!

W 100 g gotowego sernika uzyskałam:

– białka 15,04 g
– tłuszczu 37,34 g
– węglowodanów 6,84 g

– B : T : W = 1 : 2,5 : 0,5

.

PS. 4 dag cukru naprawdę wystarczy!


[shopeat_button]

55 Responses to Sernik delikatny

  1. Renia pisze:

    Prezentuje się wyśmienicie :) Widać, że jest delikatny. Szkoda, że nie mogę kawałeczkiem poczęstować się do kawy 😉

  2. adamel pisze:

    Ja robię podobnie i wszyscy (nieoptymalni) twierdzą, że jest obłędny.

  3. Mam propozycję: doliczmy do mitów współczesnej dietetyki – http://www.stachurska.eu/?p=2925 , że pościć to ograniczać tłuszcze, skoro lepiej węglowodany. Niech autorzy reguł „tradycyjnego” postu podrapią się w czuprynę i odkręcają póki lud się z niego (postu) nie śmieje, albo i złorzeczy… Szczególnie osoby, które dla tak pojętej świętości poszczą, że tak powiem, na okrągło i obłędnie chorują, czego i sama doświadczyłam. Jadałam na „chybił trafił” co w oczy w sklepie weszło, bez planu, oczekiwań skutków zdrowotnych, nie domyślając się nawet związków swoich problemów z tym co jem.

    Poza tym sernik jest bezkonkurencyjny w ogóle. A ile jego odmian można zrobić bez ryzyka, że się nie uda.

  4. Nemer pisze:

    Pani Tereso,
    sernik ten z pewnością jest wyśmienity ale brakuje mi jednej informacji. Otóż gdzieś kiedyś słyszałem lub czytałem ale zapomniałem gdzie i szczegóły, że aby zachować walor estetyczny, czyli by sernik się nie zapadł, to podczas wypieku należy zrobić przerwę. Zapomniałem jak długą i po jakim czasie pierwszej fazy wypieku. Podobno wtedy się nie zapada. Żałuję, że nie pamiętam ale jestem kuchennym abnegatem i dlatego umknęło mi to z pamięci. Gdyby kiedyś trafiła Pani na tę informację, to polecam się, bo mogę jadać sernik upieczony jedynie w domu bowiem inne są przeważnie przesładzane i dla mnie niejadalne. Fajnie by było, gdyby jeszcze elegancko wyglądał, nieprawdaż?.
    Mnie ładnie wyglądające potrawy lepiej smakują jakoś.
    Pozdrawiam, Nemer

  5. Panie Nemer,

    rozejrzę się za informacją jw i chętnie podzielę tym czego się dowiem. Bywalców tutejszego stołu proszę by również, jeśli wiedzą lub się dowiedzą, napisali co i jak.

  6. Renia pisze:

    Wypróbuję ten sposób z przerwą w pieczeniu sernika – zrobię ją tak mniej więcej w połowie pieczenia i metodą prób i błędów może kiedyś dojdę do perfekcji 😉 – a nuż pomoże. Mi też zawsze sernik po upieczeniu trochę siada. Słyszałam, że na to nie ma sposobu i trzeba z tym się pogodzić… 😆

  7. maria pisze:

    Ile piec ten sernik?. Jestem poczatkujaca kucharka i nie mam jeszcze wyczucia :)

  8. Maria, witam :)

    Około godziny. Jak się trochę wierzch wyzłoci wyłączam piekarnik i czekam kiedy trochę „dojdzie”, a potem ostygnie. Zimny wstawiam do lodówki, żeby jeszcze bardziej ostygł. Potem dzielę na porcje, jedną zostawiam na już, coś wyniosę w prezencie (sąsiadce, znajomym), coś zamrożę na inny raz. Jak upiekę jedno ciasto w miesiącu to wszystko.

    W serniku zakalec jest niemożliwy, więc głowa do góry :)

  9. Miki pisze:

    Witam wszystkich na tym forum! Chciałem co nieco dodać do przepisu pieczenia serników optymalnych. Piekę tego rodzaju serniki już od dłuższego czasu i mam trochę doświadczenia. Pytanie brzmi: co zrobić aby sernik całkiem nie opadł? – chyba tak sie nie da! Zawsze sernik trochę opadnie ale proponuję przy końcu pieczenia przykryć sernik papierem pergaminem lub śniadaniowym a po zakończeniu pieczenia lekko uchylamy drzwiczki kuchenki aby ciasto nie dostało „szoku termicznego” i wolno ostygło.
    Ale do ciasta można jeszcze dodać skórkę z pomarańczy (oczywiście bez cukru), orzechy włoskie lub migdały trochę rodzynek lub suszone żurawiny a na wierzch sernika możemy zrobić polewę czekoladową również bez cukru i robioną z prawdziwego kakao.
    A gdzie coś takiego można dostać? Jest specjalna strona, gdzie można kupić czekoladę bez cukru zrobioną specjalnie do do ciasta i z dużą zawartością kakao (jakościowo najlepsza bo ręcznie robiona).
    http://www.manufakturaczekolady.pl
    Smacznego!

  10. Miki, w Diecie Optymalnej chodzi o to żeby cukrów było mniej – http://www.stachurska.eu/?p=2845 . Przepisy w zakładce „na moim stole” to uwzględniają :)

  11. goga pisze:

    Mam problem z piekarnikiem, tzn. dolna grzałka podgrzewa tylko do ok.150 stopni; termoobieg, natomiast, działa bez zarzutu.Czy ten sernik da się upiec korzystając z termoobiegu, czy lepiej nie ryzykować?

  12. Pewnie się da :) Z termoobiegiem i bez. 150 stopni też może wystarczyć, ew. dłużej się będzie piekł. Zakalec w serniku jest niemożliwy.

  13. Renia pisze:

    Teresa Ty nie znasz moich możliwości. Zakalec w serniku jest możliwy… 8)

  14. Reniu, opowiedz :) Nie miał spodu z ciasta zbożowego i wyrósł mu zakalec?

  15. PATRIOTA pisze:

    Dziękuję Pani za promowanie kuchni optymalnej.Jadłem ten sernik i wiem że jest idealny.Jako żywiący się optymalnie nie przesadzam z jedzeniem słodyczy.Ale czasem można zjeść z cukrem byle nie za dużo i za często.Pozdrawiam i polecam taki sernik.

  16. PATRIOTA,

    dziękuję za dobre slowo :) Kuchnia optymalna – jak pan pisze – nie ma sobie równych, więc informować o niej trzeba. Uratowała wielu, a może więcej i więcej. Jak długo Pan na DO/ŻO ?

  17. wojtek pisze:

    Musze wyprobowac wyglada apetycznie.

  18. wojtek pisze:

    Kotlety mielone.1100g łopatki,220g słoniny, bułka tarta 100g, żółtka 5szt,smalec do pieczenia .Przyprawy sol peprz wg uznania. mieso zemlec słonine pokroic w drobna kostke,wymeszwć . Formować kotlety i piec na patelni do zrumienienia .przełozyc do garnka i dusić około30 mn. W 100g B T W odpowiednio 11,5-32,48-4,75 Około 14 kotletów.Smacznego

  19. RG pisze:

    Sernik wyśmienity, potwierdzam.
    Ja zrobiłem dodatkowo pare kropel extraktu waniliowego i na jedną porcję sernika dałem pół śliwki (Porcji było 16 więc użyłem ośmiu sliwek), do sernika zmiksowałem pianę z 5 białek i wmieszałem w sernik przed pieczeniem. Włalem wszystko do formy wyłożonej papierem do pieczenia, poukładałem połówki śliwek w odstępach ok. 1 porcji tak aby na każdej porcji była połowa śliwki. Piekłem to w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem, po 10 minutach zmniejszyłem temperaturę do 170 a po kolejnych 10 do 160 stopni. Sugerowałem się kolorem sernika i uznałem, że za szybko zaczyna nabierać koloru a nie chciałem go spalić. Po 45 minutach wyłączyłem piekarnik a sernik zostawiłem do ostygnięcia razem z piekarnikiem… i pojechałem na zakupy, torche połazić po mieście, wypić kawe w kawiarni. Trwało to ok. 3 do 4 godzin. Po powrocie wyjąłem sernik z piekarnika i (niestety ale nie robiłem go tylko dla siebie a tylko ja i moja mama jesteśmy optymalni) wiec posypałem go niewielką ilością cukru pudru przez sitko, dosłownie odrobinę. Sernik był wyśmienity, fantastycznie wilgotny, puszysty i bardzo smaczny. Bardzo dziękuję za przepis. Jutro będę robił z kilograma sera z odrobiną rodzynek i włoskich orzechów z polewą (Pani autorstwa) czekoladową (tzw. Masą czekoladową).

  20. RG,

    śliwki się dobrze komponują z wieloma produktami. Zaryzykuję stwierdzenie że tak mają :) Do sernika używałam nie raz, np – http://www.stachurska.eu/?p=1052 . Pana sposób super. Mnie chodzi po głowie sos z dodatkiem powideł – http://www.stachurska.eu/?p=9240 . A same te powidła do omletu jak tu – http://www.stachurska.eu/?p=377 , najpierw te powidła poddusić z masłem. Masło jest ekstra :)

  21. RG pisze:

    W zeszłym tygodniu chodziłem po sklepie i szukałem zmielonego sera na sernik, niestety (ja nie mam maszynki a widelcem gnieść to masakra chociaż efekt jest dobry po tych meczarniach :)) i nie znalazłem tłustego sera tylko półtłusty, czy jak dodam serka maskarbone 100g w którym jest 40% tłuszczu to nie zepsuję sernika?

    Pani omlet ze sliwkami duszonymi na maśle mam ochotę zrobić w sobote :)
    Jeśli chodzi o śliwki w serniku to rodzinka troche sie podsmiewała, ze to nie sernik ale smakowalo wszystkim :)
    Przyjeliśmy że to jest Pani sernik w mojej produkcji, wersja ze śliwkami :)

    Normalnie nie jadam śniadań… bo nie mam takiej potrzeby ale mały kawałek sernika do porannej kawy jest wysmienitym pomysłem, zwlaszcza, że ma prawidłowe proporcje BTW.

  22. RG,

    ja twarogu nie mielę, miksuję. W thermomixie (1 minuta) wszystkie składniki łącznie. Możliwe że inne miksery też podołają, ewentualnie dłużej. Jeśli półtłusty to dałabym więcej masła (82 g tłuszczu w 100 g masła, czyli więcej niż w mascarpone), tyle żeby uzyskać potrzebne B : T : W :) Masło najpierw topię i do niego dodaję pozostałe składniki. Jeszcze nie było żebym nie była zadowolona. Możliwe, że mielenie twarogu wymyślono przed wymyśleniem mikserów?

  23. RG pisze:

    :) Po gnieceniu twrogu później też go zmiksowałem. Osobiście nie narzekam ale mam jakieś przeczucie, że dobrze zmielony twróg bedzie lepszy…
    Z tym dodatkowym masłem też myślałem ale boję się, żeby nie wyszedł „maślak” za miast sernika :) NIe bawiłem się takimi sernikami nigdy (ten był moim pierwszym w życiu) więc nie wiem ile masła może wsiąknąć w ser a ile zostanie w postaci sosu maślanego w naczyniu do pieczenia?

    Poeksperymentuje troche z tym mascarpone. W poniedziałek zdam relacje :)

  24. RG, jakby Pan kupował ten mielony twaróg to warto sprawdzić jego skład w porównaniu do niemielonego :) Jeśli Pan sernik do ostygnięcia zostawi w piekarniku, to wszystko powinno być dobrze. Poza tym masła trzeba mniej niż mascarpone, o połowę.

  25. RG pisze:

    Tak, zdecydowanie nie będę mieszał naszego polskiego sera z innym serem. Troche niestety zmienił się smak po dodaniu 200 gram mascarpone. W sumie nie jest zle ale jednak więcej tego nie zrobie. Sernik wyszedł wspaniały jednym słowem, polalem go tą polewą czekoladową z Pani przepisu. Smakuje wyśmienicie i wyglada wysmienici.
    Do ostygnięcia jak zwykle zostawiłem go w piekarniku. Miałem troche kłopotów z masą czekoladową, gdyż masło nie chciało sie połaczyć z tą masą ale jak już wystygło to wstawiłem calą mase do lodówki na 10 minut i jak masło przestało być płynne to idealnie się połączyło i wyszła wspaniała masa. Niestety musiałem ją rozsmarować, gdyż nie była taka płynna ale to nie stanowi problemu.
    Liczy się efekt a efekt jest wyśmienity.
    Skład tego sera niczym się nie róznił od ser w kostce bo inaczej bym nie kupił podrabianego sera :)
    Jedyny problem był tylko taki, że masa sernikowa przed wlaniem do formy wydawała mi się jakaś bardziej lejąca niż ta, którą robiłem za pierwszym razem ale wszystko sie udalo.

    Natomiast Pani omlet ze śliwkami smażonymi na maśle okazały się niewiarygodnym hitem… to prawdziwy zastrzyk energii na cały dzien. Po zjedzeniu wewnątrz poczułem olbrzymie ciepło jakbym się napił spirytusu lub zjadł gorący prawdziwy rosół. Przez cały dzień chodziliśmy z moją dziewczyna jak nakręceni nie mając chęci na cokolwiek do podgryzienie a wieczorem delikatna kolacja uwieńczyła cały dzień :) Na wierzch omletu nałożyłem odrobinę tej optymalnej czekolady bo mi się zostało z sernika.

    Jeszcze raz tylko napiszę, że naprawdę polecam ten przepis na sernik a przy okazji na omlet ze smażonymi na maśle śliwkami.

    Pozdrawiam.

  26. RG, dzięki za dobre wieści. Zdaje się że i dziewczynie smakuje taka kuchnia… Nie mogłam lepiej trafić :)

    Polecam wątróbkę ze śliwką – http://www.stachurska.eu/?p=201 , boczek korzenny – http://www.stachurska.eu/?p=425 i sznycel z tłustego boczku- http://www.stachurska.eu/?p=2878 . I jajecznice oraz tortille.

  27. RG pisze:

    Nie koniecznie Jej mówie ile w tym co robię jest masła czy smalcu. Zwracam tylko uwagę na minimalną ilość cukru (ogólnie węglowodanów) i pytam się czy było smaczne :) Najważniejsz, że nawet nie zwróciła uwagi na to, że od dłuższego czasu je wszystko smażone na smalcu lub maśle bo do tej pory to tylko smażyła na oleju lub ramie i nie dopuszczała do swoje głowy istnienia innych tluszczów i że jajecznica nie jest z samych całych jajek tylko również z żóltek:) Oczywiście niby niechcąco zostawiłem w domu na wierzchu książkę doktora Kwaśniewskiego Dieta optymalna… i tak kroczek po kroczku może się uda zyskać kolejnego optymalnego a przy okazji zdrowego obywatela tego kraju :)

    Na razie ja osobiście prawie na codzień to lecę tylko na zółtkach jaj (jajecznica) bo po pierwsze mi to nie przeszkadza a po drugie to mam nadzieję na wyleczenie miażdżycy. Więc jeśli to jest najlepsze źródło pożywienia dla człowieka to postaram się pociągnąć na tym jak najdłużej.
    To wszystko co robię ekstra to raczej dla rodziny, znajomych aby ich powoli przekonać, że zdrowe żywinie wcale nie musi być nudne i niesmaczne… i tak kroczek po kroczku :)

  28. Ksenia pisze:

    No i dobrze, że nie nazwałaś go postnym. Bo 270 g masła (kostka ma 200 g) i 10 żółtek – to napeno daleko mu do „sernika postnego” kobieto! Pewnie wyglądasz jak te Grycanki!!!

  29. Ksenia, witam :)

    Od tłuszczu się nie tyje, łatwo sprawdzić – http://www.stachurska.eu/?p=728 .

    Tyje się od nadmiaru węglowodanów i/lub nadmiaru białek – http://www.stachurska.eu/?p=4914 , więcej – http://www.stachurska.eu/?p=8706 . Nadmiaru!, co nie oznacza że ma ich w menu nie być. Muszą być, w adekwatnej ilości m.in. do wagi należnej.

  30. Renia pisze:

    Pani Kseniu myli się Pani… 😀 Ci co jedzą chudo, dużo węglowodanów, pieczywa i owoców są grubi… nie zauważyła Pani tego? Tłuszcz zjadany nie może odłożyć się w postaci tkanki tłuszczowej, nie posiadamy takiego enzymu, który by to umożliwiał… Dieta Optymalna jest najskuteczniejszym i najzdrowszym sposobem na odchudzanie 😀

  31. Renia pisze:

    …jednak jest wielka siła mediów, „autorytetów”, reklam – głównie w kolorowych czasopismach… 😕

  32. Przepis na masę czekoladową – http://www.stachurska.eu/?p=7434 oraz czekoladę i śliwki w czekoladzie – http://www.stachurska.eu/?p=9957 .

  33. ben pisze:

    Do kobiet stosujących dietę optymalną!!!-MUSICIE MIEĆ ZDROWĄ TARCZYCĘ BO W PRZECIWNYM PRZYPADKU BĘDZIECIE WYGLĄDAĆ JAK BALONY PRZY TEJ DIECIE.Jest idealna dla meżczyzn bo nie mają kłopotów z hormonami jak kobiety.

  34. Renia pisze:

    Dzięki „ben” za info… 8)

  35. ben,

    łatwo sprawdzić: od tłuszczu się nie tyje, fizjologia nie pozwala – http://www.stachurska.eu/?p=728 . Tyje się od nadmiaru węglowodanów i/lub nadmiaru bialka, które to nadmiary są przetwarzane na tłuszcz zapasowy i gromadzone pod skórą i na narządach. Na diecie optymalnej osoby z nadwagą tej nadwagi się pozbywają. I kobiety, i mężczyźni. Polecę może jeszcze – http://www.stachurska.eu/?p=4914 , oraz – http://www.stachurska.eu/?p=8706 .

  36. Sernik delikatny pisze:

    Pani Teresko!!
    Podoba mi sie ten przepis i napewno upieke sernik,
    tylko mam pytanie, czy naprawde jest w nim az 13 zoltek?
    Przesylam pozdrowienia z pieknego Budapesztu
    Krystyna :)

  37. Pani Krysiu,

    są trzy całe jaja i 10 żółtek. Żółtka najcenniejsze – http://www.stachurska.eu/?p=1659 :)

    Byłam w Budapeszcie parę razy i zawsze z przyjemnością. Miło Panią – z Budapesztu – tu widzieć 😀 Tam na stałe?

    Pozdrawiam wzajemnie :)

  38. ala pisze:

    witam.chciałam powiedzieć, że aby sernik nie upadł po upieczeniu trzeba nożem delikatnie objechać ciasto od formy,ale tylko trochę od góry. wypróbowałam i działa. wyczytałam to gdzieś w internecie.

  39. Ala,

    dziękuję :) Spróbuję przy najbliższej okazji.

  40. justyna pisze:

    A czy można ten sernik zrobic z polowy skladnikow ?tak dla jednej osoby taka porcja sernika to za duzo jest. Czy zastosowanie dokladnie polowy skladnikow pogorszy jakosc sernika? Czy nie ma sensu sie w to bawic, bo sernik wyjdzie za plaski? Z gory dziekuje za odpowiedz.

  41. justyna pisze:

    A nie lepiej zamiast tych 3 jajek dodac tylko same białka? Nie wplynie to czsami na puszystosc sernika? Przepraszam za te pytania,ale ja w zyciu niczego nie upieklam i to bedzie moj pierwszy sernik. Wiekszosc przepisow na optymalny sernik byl wlasnie z zoltek i bialek ale nie z calych jaj – dlatego pytam. Dzisiaj bym chciala go upiec.
    Czy forme lepiej wysmarowac maslem, czy raczej wylozyc pergaminem? Dzieki bardzo.

  42. Pani Justyno,

    oczywiście, decyzja należy do Pani. Można zrobić część porcji jak i każdą jej wielokrotność :) Mnie się zdarza robić połowę gdy nie mam miejsca w zamrażarce. Jeśli jest robię więcej i zamrażam na „zapas” w niedużych kawałkach, by rozmrażać tyle co trzeba na raz.

    Te trzy jajka zawierają trzy żółtka i trzy białka. Może Pani białka ubić oddzielnie i dodać na koniec do masy serowej, a może Pani zrobić jak ja dając całe jajka oraz dodatkowo same żółtka (160 g, tu 10 sztuk). Dokładnie zmiksować, upiec, ostudzić, skosztować.

    Pozdrawiam :)

  43. Renia pisze:

    Pani Justyno, jeżeli da Pani połowę podanych w przepisie na sernik składników, to nic nie zmieni jego jakości. Należy też trochę krócej go piec (tak 2/3 podanego czasu i obserwować). Z białkami niech lepiej Pani nie kombinuje, tylko dokładnie dostosuje się do przepisy. Wiem z własnego doświadczenia, że zmiany w przepisie (droga na skróty) na ogół źle to wpływają na efekt końcowy. Sernik z samych białek byłby na pewno mniej wartościowy i mniej smaczny…

  44. justyna pisze:

    Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Jesli moglabym prosic o podpowiedz jak dlugo piec taki sernik i w jakiej temperaturze, przeszukalam powyzsze komentarze i nie znalazlam konkretnej odpowiedzi.
    I uzyc pergamin czy wysmarowac maslem? Niezmiernie dziekuje drogim paniom :)

  45. Pani Justyno, piekę aż się wierzch wyzłoci, ale nie wybrązowi. Nie mam termometru w piekarniku, a stopnie – nastawiam na czwórkę.

    Formę wykładam pergaminem, co ułatwia wyjmowanie ostudzonego sernika. Pergamin z formy sporo wystaje, aby było przy wyjmowaniu za co go ująć.

  46. justyna pisze:

    Serniczek pierwsza klasa, bardzo puszysty, mokry i tlustawy z tym masełkiem.Z połowy składników i teraz żałuję, że tylko z połowy, bo jest przepyszny. Dodałam jeszcze troche aromatu waniliowego i troszkę rodzynek.Bardzo dziękuję za świetny przepis. Pozdrawiam serdecznie.

  47. Dobra wiadomość, dziękuję :) Z sernikiem dobrze korespondują i inne owoce suszone – http://www.stachurska.eu/?p=1052 i makowy spód – http://www.stachurska.eu/?p=6458 . Polecam również czekoladowy orzechowiec z mascarpone – http://www.stachurska.eu/?p=5502 . Oczywiście pamiętając, że dzienne proporcje dla B : T : W są ważne – http://www.stachurska.eu/?p=14522 .

  48. grosienka pisze:

    Serdecznie witam wszystkich na tym forum!
    Chcialam podziekowac , pani Teresie za wspanialy przepis na sernik!
    Zrobilam z polowy skladnikow,poniewaz ostatnim razem,jak pieklam sernik z przepisu dr.Kwasniewskiego troszke sie zmarnowalo!
    Tak, jak w tytule SERNICZEK JEST NAPRAWDE DELIKATNY i bardzo prosty w wykonaniu!!!!(nie lubie mielic sera w maszynce i tego calego balaganu ) a tu prosze szybciutko i gotowe.Dodalam tylko pare kropel aromatu waniliowego i 20gr rodzynek(prosba mojej corki)
    Wyszedl rewelacyjny! Serdecznie pozdrawiam

  49. Grosieńka,

    dzięki za dobre słowo 😀

  50. jukor pisze:

    Sernik oczywiście wspaniały. Piekłem go już wielokrotnie.
    Ja akurat piekę nie w keksówce, ale w trochę większej, kwadratowej foremce. Zwiększam wtedy wagę składników o połowę. Przy takiej kwadratowej formie, nie ma efektu opadania środka sernika, co niektórych pewnie trochę irytuje :).
    Z uwagi na to, że nie zawsze mam możliwość kupna twarogu – postanowiłem zrobić eksperyment. Upiekłem sernik z …jogurtu greckiego.
    Próba wypadła pomyślnie. Taki „sernik” jest także delikatny, o jogurtowym posmaku. Mniejszą ilość tłuszczu rekompensuję wtedy łyżką bitej śmietanki!
    Na bezrybiu i rak ryba!

    Pozdrawiam serdecznie!

  51. Ania pisze:

    Witam. Może informacja troszkę po czasie, ale jak dla mnie zawsze aktualna, tymbardziej, że nie dawno weszłam w jej posiadania. Ja znalazłam w internecie taki przepis na pieczenie sernika:
    5 min. do nagrzanego do 220 st. piekarnika,wysuwamy sernik, odkrawamy brzegi od formy nożem i wkładamy do piekarnika schłodzonego do 180 st. na 30 min., wyciągamy sernik na zewnątrz, zostawiamy na 15 min. ( piekarnik zamykamy aby utrzymywał temperaturę 180 st.), następnie wkładamy na ponowne 15 minut i dopiekamy. Koniec.
    Mi nie opadł już 3 razy, a zawsze to była zmora moich serników :) Ta forma pieczenia dotyczyła przepisu, w którym spód podpiekało się najpierw, lub za drugim razem piekłam go bez spodu.
    Oryginał znajduje się tutaj: http://aromatkuchni.blogspot.com/2010/03/super-puszysty-sernik-wiedenski.html
    Pozdrawiam

  52. LEONARDO pisze:

    Witam Panią,
    proponuję taki sposób pieczenia serników, by nie opadł:
    pieczemy w temp. 130 st. C przez 3 godziny. Wypróbowałem.
    Może być termoobieg.
    Wesołego alleluja

  53. LEONARDO,

    dziękuję za informację. Przyda się :)

    Pozdrawiam :)

  54. gosia pisze:

    Czy jest to przepis na dużą blachę prostokątną czy mniejszą kwadratową?

  55. Z fotki wnoszę że piekłam go w keksówce, długiej. Jak już zrobi Pani masę to będzie widać ile tej masy jest, tym samym zaś dobór formy do pieczenia nie będzie zbyt trudny. Koleżanka kiedyś piekła sernik w… garnku i też się upiekł :) Wyścieliła ten garnek papierem do pieczenia. Ja też tego papieru używam ze względu na swobodę wyjmowania go z blach.

Dodaj komentarz