Naukowcy nowotwór chcą leczyć cukrem, zatrutym

.

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/trujaca-slodycz-moze-zaszkodzic-rakowi,1,4957464,wiadomosc.html :

.

„Lubiące żywić się glukozą komórki nowotworowe można podstępem skłonić do „objadania się” cukrem, który doprowadza do ich śmierci – informuje „New Scientist”.

Glukoza, pospolity cukier prosty, to niemal jedyne źródło kalorii dla nowotworów. Guy Perkins z University of California w San Diego oraz Rudy Yamaguchi z uniwersytetu Kyushu w Fukuoka (Japonia) wykazali, że komórki nowotworów lubią także podobny do glukozy cukier, zwany 2-deoksyglukozą.

2-deoksyglukoza działa na specyficzne białko, które uniemożliwia komórce nowotworowej „samobójstwo”, czyli apoptozę. W rezultacie mechanizm apoptozy zostaje odblokowany, co pozwala skutecznie działać wywołującemu obumieranie komórek lekowi o nazwie ABT-263.

Mechanizm ten mógłby teoretycznie znaleźć zastosowanie na przykład w leczeniu raka wątroby, płuca i piersi oraz nowotworów krwi. Próby laboratoryjne na myszach wykazały, że agresywne komórki raka prostaty znikały w ciągu kilku dni.”

To samo podały:

http://www.portalzdrowia.pl/trujaca_slodycz_moze_zaszkodzic_rakowi.html,a,1161

http://www.biotechnologia.com.pl/biotechnologia-portal/info/farmacja/22_aktualnosci/5155,wspopraca_dwoch_gigantow_zaowocuje_nowymi_lekami_przeciwnowotworowymi.html

http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/494611,Naukowcy-zatruja-lakomy-nowotwor

http://www.sfora.pl/Przelom-w-leczeniu-raka-Zabija-go-cukrem-a38324

.

i jeszcze :

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=5&ved=0CFEQFjAE&url=http%3A%2F%2Fwww.phmd.pl%2Ffulltxt.php%3FICID%3D979916&ei=hE50T5fQFc2UOpi_gU0&usg=AFQjCNGUMyiq8m8KrAjfqpuFhUwvhR4uGA&sig2=knQc3xvw2fZNftzay1jt9g

Mnie zastanawia po co zatrutym cukrem leczyć chorych skoro chorzy mogą nie jeść cukrów? Polski lekarz Jan Kwaśniewski powiedział co nastepuje :

„Ciechocinek, 17.01.2005 r.

Chciałbym Państwu opowiedzieć o przypadku szybkiego wyleczenia z choroby nowotworowej, mocno zaawansowanej, do wyleczenia nie dzięki lekarzowi, a dzięki człowiekowi będącemu sześć lat na Żywieniu

Optymalnym (®), który zapamiętał z mojej z nim rozmowy, że komórki nowotworowe umieszczone w żółtku jaja giną po kilku godzinach. Tenże pan spotkał kolegę chorego, jak się dowiedział, na szpiczaka mnogiego z przerzutami (już nosił kołnierz usztywniający, podtrzymujący głowę, ponieważ byłyzmiany martwicze w kręgosłupie szyjnym i nie tylko w kręgosłupie szyjnym). Dawano mu niewiele miesięcy życia.

Szpiczak mnogi jest chorobą bardzo ciężką, nieuleczalną, prowadzącą do charłactwa i śmierci. Choroba rozpoczyna się osłabieniem, spadkiem wagi, uczuciem zmęczenia. W chorobie tej tworzą się guzki wychodzące ze szpiku, które po zniszczeniu kości rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Guzy te znajduje się w wątrobie, w śledzionie, w węzłach chłonnych, w tkance łącznej. Na plan pierwszy wysuwają się bóle kości, najczęściej kręgosłupa, bóle stawów, złamania kości, zapadanie się zniszczonych kręgów. Rokowanie w tej chorobie jest zdecydowanie złe, a leczenie praktycznie nieskuteczne.

Chciałbym Państwu opowiedzieć o przypadku wyleczenia chorego z tej choroby,  już mocno zaawansowanej, ponieważ miał przerzuty do kości, OB – ponad 140, i zniszczenie już kręgów szyjnych, dlatego musiał nosić kołnierz ortopedyczny, podtrzymujący głowę. Został on wyleczony z tej choroby nie dzięki lekarzowi, a dzięki optymalnemu od 6 lat, który zainteresował się tym panem, zapytał, co mujest, dlaczego nosi kołnierz, dlaczego jest taki słaby i wychudł. Ten pan powiedział, że choruje na szpiczaka mnogiego, że lekarze dają mu niewiele miesięcy życia, że ma już liczne przerzuty w całym organizmie. Ten optymalny od 6 lat pan W. powiedział choremu, żeby odżywiał się samymi żółtkami, gdyż zapamiętał z rozmowy ze mną, że w żółtkach komórki nowotworowe po kilku godzinach giną. I chory zaczął się odżywiać praktycznie samymi żółtkami, pił tylko wodę lub lekką herbatę.

Już po 2 tygodniach takiego odżywiania chory poczuł się znacznie lepiej, a OB obniżyło się do 30 po 1godzinie. Chory żywił się tymi żółtkami jeszcze 2 tygodnie, nieuleczalna choroba już po miesiącu prawie ustąpiła, a przynajmniej ustąpiły wszystkie dolegliwości. Chory zapytał pana W. co ma robić dalej. Pan W. odpowiedział, że powinien zapoznać się z książkami doktora Jana Kwaśniewskiego i odżywiać się dalej według zaleceń i zasad Żywienia Optymalnego (®).

Minęło ponad rok, były chory jest zdrowym i sprawnym człowiekiem, nadal stosuje Żywienie Optymalne (®) ograniczając węglowodany do ok. 30 g na dobę.

Nie polecam odżywiania się samymi żółtkami. Żółtka mogą, i powinny, być podstawowym produktem dla ludzi, którzy chorują na nowotwór złośliwy lub nie chcą na nowotwór zachorować, i nie chcą chorować na inne choroby. W szpiczaku mnogim, białaczkach – wskazany jest dodatkowo szpik kostny i podroby, a w chorobie nowotworowej spożycie węglowodanów powinno być mniejsze, niż normalnie, czyli powinno wynosić ok. 0,5 g na 1 kg wagi należnej, w innych chorobach – ok. 0,8 g węglowodanów na 1 kg należnej wagi ciała, czyli dla człowieka o wadze 60 kg ilość spożywanych węglowodanów powinna wynosić ok. 50 g, u chorujących na nowotwór ok. 30 g.

Nowotwory – aby żyć i rosnąć – muszą mieć cukier. Wystarczy nie dać im jeść, a przeważnie szybko ustąpią, jeśli choroba jest mało zaawansowana, u pozostałych chorych zawsze występuje poprawa, często wyleczenie. Bóle towarzyszące chorobie nowotworowej i innym, w których występują silne bóle, np. w chorobie Bechterewa, czy w
chorobie Bürgera, wprowadzenie Żywienia Optymalnego (®) powoduje ustąpienie bólów lub znaczne złagodzenie już
po 7 dniach.

Przy dużych guzach nowotworowych wskazane jest usunięcie chirurgiczne guza, ponieważ ginący, rozpadający się guz nowotworowy może silnie zatruć cały organizm.

Żywienie Optymalne (®) jest odżywianiem biochemicznie i faktycznie najlepszym dla człowieka. Wykazano, że nie powoduje żadnych szkód dla chorych i zdrowych, a przynosi poprawę stanu zdrowia i sprawności, praktycznie u każdego chorego, co potwierdzili: prof. Tatoń i prof. Hasik, na podstawie prowadzonych badań na ludziach chorych, a przedtem na zwierzętach.

Natomiast prawie wszystkie, a tak liczne polecane modele żywienia oparte na poglądach, powodują szkody dla chorych i zdrowych, powodują liczne choroby, są zawsze szkodliwe, co zostało potwierdzone w obszernym piśmiennictwie na ten temat, które można znaleźć w czasopismach medycznych.

W jednym z hospicjów, gdzie przebywają chorzy, którzy wymierają najdalej w ciągu roku, dyrektor tegoż hospicjum chciał wprowadzić Żywienie Optymalne (®) dla tych chorych, ale od wielu miesięcy mu się to nie udaje, ponieważ różne komisje etyki i innych zurzędniczałych gremiów, dyskutują, kto powinien wyrazić swoją opinię, a chorzy nadal biorą leki i żywią się tak, aby główne nowotwór miał co jeść, a organizm musiał zginąć.

Nawet, jeśli nie udałoby się tych wszystkich chorych wyleczyć z tych nieuleczalnych chorób, a skazanych na życie w hospicjum, to na pewno można by im było przedłużyć życie, poprawić komfort życia, a przede wszystkim uwolnić lub ograniczyć konieczność przyjmowania leków przeciwbólowych: morfiny, czy Dolarganu, czy innych, które ci chorzy otrzymują, ponieważ w zasadzie we wszystkich chorobach z silnymi bólami, które spotykałem, Żywienie Optymalne dr-(®) powodowało złagodzenie bólu i ustąpienie, średnio po 7 dniach.

Na razie, jak widać, chorzy ci z hospicjów, i inni niepotrzebnie chorzy na choroby nowotworowe różnego typu, jeszcze muszą poczekać. Mam nadzieję, że nie będą czekali zbyt długo.

Oprócz dokładnego pilnowania ilości spożywanych węglowodanów w diecie optymalnej u chorych na nowotwory, należy zwrócić też uwagę na to, aby ilość spożywanego białka była możliwie niewielka. Jeśli białko, które chory spożywa jest najwyższej jakości, wystarczy, aby go zjadał 50-60 g, zwłaszcza u chorych, którzy są wyniszczeni przez chorobę. Z nadmiaru białka organizm wytwarza sobie węglowodany w ilości ok. 58% w stosunku do spożywanego białka i przy stosowaniu zbyt dużej ilości białka (100-130 g), jak proponują niektórzy, powstaje spora ilość węglowodanów, a one są pokarmem dla nowotworu. Jeszcze raz powtarzam: Nie dać jeść nowotworowi, a nikt, kto nie ma co jeść – nie może przeżyć, a zatem i nowotwór. W chorobie nowotworowej przeważnie następuje wyleczenie po przejściu na Żywienie Optymalne (®), czego życzę wszystkim chorym, żeby potrafili skorzystać z wiedzy, która jest gotowa i która daje takie rezultaty, jakich nie daje żadna inna wiedza. Dziękuję Państwu.

Jan Kwaśniewski”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=505 .

Polecam również:

– Nabijanie w geny? – http://www.stachurska.eu/?p=7719

– Strasznie i (nie) śmiesznie – http://www.stachurska.eu/?p=2190

– Torbiel pajęczynówki – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=494

– Choroba popromienna (cz. I) – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=789

– Choroba popromienna (cz. II) – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=791

http://pracownia4.wordpress.com/2012/10/22/dlaczego-dieta-niskoweglowodanowa-musi-zawierac-duzo-tluszu/ .

 

51 Responses to Naukowcy nowotwór chcą leczyć cukrem, zatrutym

  1. Chemioterapia powoduje rozwój raka

    Zaskakujące konsekwencje stosowania chemioterapii odkryli amerykańscy naukowcy – ich zdaniem ten rodzaj terapii przyczynia się do pobudzenia wzrostu nowotworu, a nie jego zwalczenia.

    Dr Peter Nelson i jego współpracownicy z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle sami byli zaskoczeni wynikami swoich badań. Prowadzili eksperymenty mające na celu zbadanie przyczyn uśpienia nowotworu w ciele człowieka, a zamiast tego odkryli, że stosowany powszechnie rodzaj chemioterapii zamiast osłabiać komórki rakowe, pobudza je do wzrostu.

    Naukowcy pracowali w laboratorium na tkance pobranej od pacjenta cierpiącego na raka prostaty. Podczas badań zaobserwowali, że w trakcie stosowania chemioterapii w zdrowych komórkach dochodzi do nadmiernej produkcji białka WNT16B. W efekcie jego działania komórki nowotworowe zostały pobudzone do wzrostu.

    – Wzrost wydzielania WNT16B był dla nas kompletnie nieoczekiwany – powiedział dr Nelson. – WNT16B oddziałuje z sąsiednimi komórkami nowotworowymi, pobudza je do wzrostu, inwazyjności, a przede wszystkim odporności na kontynuowaną terapię – dodaje.

    WNT16b zostają wyprodukowane w fibroblastach, licznych komórkach tkanki łącznej, w odpowiedzi na uszkodzenie DNA. Najprawdopodobniej to właśnie podawane leki powodują powstawanie błędów w materiale genetycznym komórki. Jedynym sposobem na powstrzymanie negatywnego wpływu wydzielanego białka jest zablokowanie aktywności fibroblastów w trakcie chemioterapii. Nie wiadomo jednak, czy takie działanie nie będzie miało innych, niespodziewanych konsekwencji.

    Publikacja na ten temat ukazała się w aktualnym numerze Nature Medicine. Amerykańscy naukowcy powtórzyli badania z wykorzystaniem tkanki nowotworowej charakterystycznej dla raka piersi i jajnika, uzyskując takie same wyniki.

    – Od dawna wiadomo, że oporność na leczenie onkologiczne, w tym przede wszystkim na klasyczną chemioterapię, to zjawisko wieloczynnikowe. Jest ono uwarunkowane szeregiem różnych mechanizmów molekularnych zachodzących w komórkach nowotworowych, które umożliwiają im blokowanie efektu cytotoksycznego leku lub po prostu natychmiastowe usuwanie go z komórki nowotworowej zanim zdąży zrobić jej jakąkolwiek szkodę – powiedział dr hab. n.med. Piotr Wysocki z Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu.

    Dr Wysocki dodaje, że wyniki badań uzyskane przez amerykańskich naukowców opisują nowy, wcześniej nie zdefiniowany mechanizm rozwoju chemiooporności komórek nowotworowych.
    – Autorzy wspomnianego artykułu wykazali, że lek onkologiczny, który również dociera do komórek mikrośrodowiska guza (komórki nie będące komórkami nowotworowymi ale pełniące np. funkcje podporowe, odżywcze itp) stymuluje je do wydzielania czynnika WNT16B. Czynnik WNT16B jest białkiem, które stymuluje receptory na powierzchni komórek nowotworowych i umożliwia komórkom nowotworowym przeżycie oraz ułatwia dalszy rozwój procesu nowotworowego.

    Onkolog uważa, że WNT16B należy traktować jako potencjalny nowy cel terapeutyczny, któremu trzeba się lepiej przyjrzeć.
    – Polegać to będzie w pierwszej kolejności na opracowaniu leku blokującego WNT16B i przetestowaniu go w badaniach na zwierzętach z guzami nowotworowymi. O ile okaże się bezpieczny i skuteczny u zwierząt, być może będzie dalej oceniany w badaniach klinicznych u ludzi. Taki proces może trwać nawet dekadę – podkreśla dr Wysocki.

    Według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów na nowotwory złośliwe w 2009 roku zapadło 68,8 tys. mężczyzn oraz 69 tys. kobiet. Szacuje się, że do 2025 roku liczba zachorowalności na nowotwory złośliwe wzrośnie do 90 tys. przypadków u mężczyzn i 80 tys. u kobiet rocznie.

    amo/mnd ”
    Źródło – http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Chemioterapia-powoduje-rozwoj-raka,wid,14829974,wiadomosc.html?smg4sticaid=6efb2 .

  2. Renia 13.08.2012 r. o 19:57:23 pisze:

    „Zerknęłam w dane statystryczne…

    „W Polsce do lekarzy onkologów zgłasza się rocznie ponad 130 tysięcy nowych
    pacjentów; około 80 tysięcy ludzi rocznie z powodu nowotworu
    umiera. W Polsce liczba nowych zachorowań na nowotwory stale rośnie.”

    http://www.wydawnictwopzwl.pl/download/208710110.pdf

  3. Nemer pisze:

    Szanowna Pani Tereso
    Zamieszczony przez Panią tekst jest swoistą ilustracją, że tzw „medycyna alternatywna” może mieć lub ma sens. Włoski onkolog, dr Simoncini, (podobnie jak dr Rybczyński już w latach pięćdziesiątych) uważa, że chorobom nowotworowym towarzyszą grzyby, które te choroby wywołują (chyba chodzi o rodzinę candida) i zalecał leczenie nowotworów tanią i ogólnodostępną substancją jaką jest soda, np. raka płuc przez inhalacje zdaje się a raka jelita grubego przez wlewy a inne przez zmieszanie cukru (zdaje się syropu klonowego) z sodą, by tą drogą wprowadzić sodę w otoczenie i do komórek rakowych. Szczegółów nie znam, ale metoda walki z rakiem przy pomocy odpowiednio przygotowanego „posiłku cukrowego” była już dość dawno znana, jak widać. Ciekawe, które metody będą skuteczniejsze, czy te zalecane przez Simonciniego, czy te z wykorzystaniem nowo opatentowanych, pewnie drogich leków?
    Pozdrawiam, Nemer

  4. Panie Nemer, trzeba żebym wiedziala co Pan uznaje za „medycyną alternatywną”, bo chyba w tej sprawie nic tu jeszcze nie było. Miałam do czynienia z kłopotami koleżanki, której kolejno pięciu lekarzy bez badań wystawiało recepty oraz skierowanie na psychiatrię bo i o dziwne symulacje choroby też ją posądzano. Bez badań, powtórzę. Trafiła do szpitala w ciężkim stanie, bardzo ciężkim i tam się okazało że grzybica przewodu pokarmowego wyszła już na zewnątrz: 200 cm2 o grubości 2 cm. Przyczyna to cukier w wielkości 500 jednostek. Ponad dwa miesiące szpitala, powrót do domu w kondycji do rehabilitacji, słabej znaczy, i z zaleceniem by jadla „lekko”. Rodzina karmiła kisielkiem, kleikiem… I insuliną. Nie uratowała się, ale i nie miala na nic wpływu. Nie byla już samodzielna. Jeden tydzień – ten z leczeniem bez badań, gdy choroba się rozwijała i rozwijala – nonszalancji o tym zdecydował. Potem zaś uzależnienie rodziny od mitów dietetycznych na temat żywności lekkostrawnej (kleik, kisielek) gdy „lekki” dla przewodu pokarmowego to jest tłuszcz – http://www.stachurska.eu/?p=5910.

    Mając do wyboru swoje doświadczenia z dietą optymalną wybieram DO, bo czuję się na tyle dobrze. Zrobilam koleżance aktualnie ciężko chorującej polecaną przez Pana kapsaicynę, ale się nie spotkała z zainteresowaniem. Jest źle. Wypiłabym ją sama, gdybym mogła choćby w ten sposób pomóc koleżance. Może tak trzeba zrobić?

    Póki paradygmat Marca Lalonde będzie usprawiedliwiał poczynania medycyny póty nie mamy powodów, by być dobrej myśli. Obawiam się…

  5. Verbal pisze:

    Co za bzdury , podobnie jak choroba wiencowa p Stachurskiej

  6. Renia pisze:

    Wszyscy kłamią tylko Pan Verbal jest prawdomówny… 😕

  7. Nemer pisze:

    Szanowna Pani Tereso
    Ależ mnie Pani wystraszyła. Szczególnie tym sformułowaniem, że coś „polecałem”. Powiem szczerze, daleki jestem od tego, by komukolwiek coś polecać z wyjątkiem sugerowania podejmowania prób zdobycia wiedzy dot. zagadnienia. Jestem medycznym laikiem i mogę tylko przekazywać to, o czym się dowiedziałem lub własne doświadczenia czy doświadczenia mych najbliższych, których miałem okazję obserwować. Np. w kwestii kapsaicyny nie wiem nic ponadto, co już napisałem zdaje się podczas wymiany zdań ze stałym Pani adwersarzem Verbalem.. I np. właśnie jej zastosowanie, czy też np. laetrilu (Vit B17) czy PAW-PAW to dla mnie przykłady stosowania „medycyny alternatywnej”. Sam z niej korzystam, stosując np. tak chyba trochę nielubiane przez Panią suplementy ale na inne dolegliwości. Mam np. niski cholesterol (z wysokim HDL i niskimi triglicerydami) dzięki preparatowi roślinnemu z Indii, znanego w całym świecie a nazwy którego nie wymówił nigdy żaden znany mi kardiolog. Np. zamiast aspiryny, stosuję preparat z kory wierzby. Niby to samo ale niekoniecznie. Próbuję naprawiać swoje naczynia nie tylko dietą ale także chelatacją i pokaźnym wspomaganiem Vit C w różnych postaciach (noni, acerola, nasza dzika róża, akai czy sztucznej 1000czki lewoskrętnej) itd. itd.
    Kuracja interferonem i rybawiryną oprócz wyniszczenia organizmu nie przyniosła rezultatu w walce mojej najbliższej mi osoby z wirusem HCV. Całe szczęście, że poprawa w miesiąc po kuracji jest już znacząca i wyraźna ale następuje w rezultacie zastosowania różnych preparatów rodem z „medycyny alternatywnej” właśnie (np. dożylnych wlewów Vit C po których krwawienie dziąseł natychmiast ustało) w tym europejskich, indyjskich czy chińskich o których hepatolodzy albo wiedzieli albo nie, lecz nigdy sami nic nie powiedzieli z własnej inicjatywy. Są natomiast zdumieni gwałtownym postępem w wynikach badań w znacznym stopniu zniszczonej wątroby, bo bezprecedensowych, co nas cieszy. Nie odważyłbym się jednak takich kuracji „alternatywnych” komukolwiek polecać, bo mogą to być przecież przypadki jednostkowe a przy tym trudno jest nam określić, który ze stosowanych środków jakie ma znaczenie. Jedni twierdzą., i to po jakichś badaniach, że np. ostropest plamisty i jego zbawienne znaczenie dla wątroby to mit a np. w Austrii podawany jest dożylnie z niego wytworzony lek wspomagający kurację antywirusową i jest refundowany. Podobno jest już też tak w Niemczech.
    Mam nadzieję Pani Tereso, że trochę wyjaśniłem, co rozumiem przez „medycynę alternatywną”. To głównie stosowanie metod skutecznych w leczeniu o których tak trudno dowiedzieć się od lekarzy reprezentujących tzw medycynę oficjalną a fachowców w końcu. To przykre, że nie można im z pełnym zaufaniem powierzać swego zdrowia.
    Ze wstydem przyznam, że o „paradygmacie Lalonde’a”, to pierwszy raz od Pani słyszę, więc poczytam trochę „na temat” nieco by wyrobić sobie zdanie.

    Przykro mi z powodu Pani koleżanki. Szkoda, że nikt jej nie zalecił prostych, właśnie alternatywnych metod postępowania przecież chyba nie kłócących się z medycyną oficjalną, czyli spróbowania przeciwgrzybiczej kuracji sodą i odpowiednią dietą. Żal.

    A to Pani widziała może? – http://www.youtube.com/watch?v=79r-oYtDMlI&feature=player_embedded

    Może warto próbować, szczególnie w sytuacjach, gdy nie zaszkodzi to i nie koliduje ze standardowymi procedurami?

    Ja w rodzinie mam takich sceptyków, że o zastosowaniu kapsaicyny czy B-17 nawet nie chcą słyszeć więc Pani doświadczeniom się nie dziwię.

    Zdrowia i sił do walki Pani życzę. Tak trudno być optymistycznie nastawionym do rzeczywistości, nieprawdaż?

    Nemer

  8. Panie Nemer, żal… Prawdaż.

    Paradygmat Marca Lalonde’a – http://www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=23&idartykul=4435&poddzial= . 10 % a mądrowania jak przy tysiącu, dla przykładu:

    – Co Polska chce – http://www.stachurska.eu/?p=2326
    – W Warszawie widać co i jak – http://www.stachurska.eu/?p=2712
    – Strasznie i (nie)śmiesznie – http://www.stachurska.eu/?p=2190 .

  9. „…Powyższe argumenty wskazują na to, że jedynym potencjalnie skutecznym lekarstwem na raka może być tylko i wyłącznie sprawny system odpornościowy, który będzie potrafił rozpoznać i zlikwidować komórki nowotworowe. W tym właśnie kierunku zmierzają niekonwencjonalne metody leczenia nowotworów, by pozostawić organizmowi uporanie się z rakiem, dzięki racjonalnym działaniom prozdrowotnym…” Więcejhttp://www.bioslone.pl/lekarstwo_na_raka .

  10. OPTY pisze:

    Czyli ,” wszystkie drogi prowadzą do …..” Ciechocinka hahaha

  11. OPTY,

    parę miesięcy temu dowiedziałam się, że chemioterapia jest łączona z lekami wyłączającymi system odpornościowy. Organizm nie może się bronić… Jak było wpaść na taką „terapię”?

  12. „…Gdy pracowałam w szpitalu, miałam dostęp do krwi pacjentów. Dzięki temu stworzyłam własne hodowle komórkowe, na których prowadziłam wstępne testy. Przypadkiem odkryłam, że pewien rodzaj dendrymerów, który ma doczepione cukry na zewnętrznych wiązaniach, potrafi zmusić komórkę białaczkową do samobójstwa – wyjaśnia gazecie doktor Franiak-Pietryga.

    Za swój pomysł na zastosowanie nanocząstek w leczeniu tej odmiany białaczki dr Franiak-Pietryga otrzymała złoty medal na odbywających się w maju Międzynarodowych Targach Wynalazczości „Concours Lepine” w Paryżu. W listopadzie wynalazek pokazany zostanie w Brukseli na światowych targach medycznych, a w przyszłym roku w USA…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/nauka/ida-franiak-pietryga-odkryla-lek-na-bialaczke,1,5546730,wiadomosc.html .

    Ach ten cukier – http://www.stachurska.eu/?p=9074 .

  13. – Burzyński: Rak to poważny biznes część 2 – http://vod.pl/burzynski-rak-to-powazny-biznes-cz-2,131861,w.html .

    – Ewa Łukaszek-Gwóźdź: Organizm regeneruje się sam – http://www.stachurska.eu/?p=14058 .

  14. poprostu ja pisze:

    Witam. Powiem szczerze, ze nawet nie wiem od czego zacząć, po prostu jestem przerażony, nawet nie potrafię poskładać wszystkich moich myśli w całość. Mam bardzo poważny problem. Mianowicie mojemu tacie wykryto raka odbytnicy T3 N1 M1, przerzuty do wątroby. Jest już po radioterapii czyli tzw. naświetlaniu. Otrzymał 2500 cGy/g w 5 frakcjach fotonami x 6 MEV technika 2D na miednice (miednica i regionalne węzły chłonne). Teraz czekamy na kolejna wizytę do onkologa w celu jak rozumiem ustalenia dalszego prowadzenia leczenia, prawdopodobnie chemioterapii.
    Bardzo państwa proszę o przybliżenie problemu, ktory nas dotknal. Co robic, co myslec, bo juz sam nie wiem. Bardzo dziekuje za jakakolwiek pomoc.

  15. Może się Panu przyda – http://www.stachurska.eu/?p=14058 ? Żółtka, żółtka, żółtka, z masłem (jajecznice, właściwe żółtkownice, omlety; przpisy są na stronie), smalcem, ze śmietanką, z twarogiem. Żadnych cukrów prostych. Szpik, wątróbka. Żeby wzmocnić organizm. Dieta optymalna wzmacnia system immunologiczny. Tłuszczu proszę się nie bać – jest dobry nie tylko dla wątroby – http://www.stachurska.eu/?p=5910 , więcej – http://www.stachurska.eu/?p=13498 . Warto nauczyć się liczyć Białka, Tłuszcze, Węglowodany na talerzu (najlepiej zanim na talerz trafią) by zachować potrzebne proporcje B : T : W.

    Węglowodanów poniżej 30 g dziennie. To tyle co dwa 100-gramowe ziemniaki, albo jeden 100-gramowy ziemniak i 150 – 200 gram jarzyn.

    Kontakt z lekarzem optymalnym wskazany, oczywiście.

    Onkolodzy w większości Diety Optymalnej nie polecają, wolą procedury zalecające wytwory przemysłu farmaceutycznego. Trzeba wszystkich pytać i słuchać, i decydować samodzielnie. Jak zawsze…

    Może polecę jeszcze: Zaraza wysokowęglowodanowa – http://www.stachurska.eu/?p=992 .

  16. OPT pisze:

    Jak to Doktor napisał w jednej ze swoich książek, gdy jest już za późno to i ŻO nic nie pomoże . Ale bądźmy dobrej myśli . Mój ojciec , to ( coś podobnego) przerabiał i skończyło się ” u wrót Abrahama” – pisałem już tu o tym nie raz.
    Powodzenia życzę !

  17. Renia pisze:

    Może coś te filmy temat naświetlą…

    http://www.youtube.com/watch?v=VjKqYi6Pta8

  18. OPT pisze:

    Dzięki za na miary , ciekawie się zaczyna, tylko nie wszystko mi pasuje po przeglądnięciu czterech filmików . Kto to jest ten Dr. L. Coldwell ? – muszę sprawdzić w necie.

  19. OPT pisze:

    Ten facet ma trochę racji co do raka , tylko czy dojdzie do tego co go powoduje ? polecam – http://www.youtube.com/watch?v=5jaNDfr8RpY

  20. Renia pisze:

    Tak, ma on tylko w niektórych kwestiach rację. Ale dobrze opisuje mechanizm działania biznesu farmaceutycznego…

  21. Renia pisze:

    Dałam omyłkowo dwa linki do tego samego filmu, ale na tej stronie (tak jak pisałeś OPTY) filmów wartych obejrzenia jest sporo.

  22. „…jeszcze gorszy jest wniosek, że niezliczone miliony zdrowych osób leczono toksycznymi substancjami i promieniowaniem w przypadku chorób, których nigdy nie mieli, co prawdopodobnie przyczyniło się do rozwinięcia prawdziwego raka, kończącego się nawet śmiercią…” Więcejhttp://faktydlazdrowia.pl/miliony-osob-zostaly-blednie-poddane-leczeniu-raka-przyznaje-raport-narodowego-instytutu-raka-usa/ .

  23. O leczeniu raka, leczeniu które zabija – https://www.youtube.com/watch?v=W82zPQVi6OU&hd=1 . Od dawna uważam że coś co niszczy system autoimmunologiczny nie może nazywać się lekarstwem.

  24. „…Naukowcy zauważyli także istnienie innej, ciekawej zależności. „Nowotwory powszechniejsze na obszarach ubogich w ogólnym rozrachunku charakteryzowały się mniejszą częstością występowania, za to wyższą śmiertelnością. Tymczasem nowotwory ‚związane z bogactwem’ występowały częściej, ale rzadziej były śmiertelne – wyjaśnia dr Boscoe.

    „Podsumowując: w starciu z rakiem biedni są bardziej zagrożeni zgonem, podczas gdy zamożni – samym zachorowaniem” – dodaje…” Więcejhttp://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1700937,1,rak-rozroznia-bogatych-i-biednych,index.html .

  25. 24-letnia kobieta od dwu lat zmaga się z rakiem, wstrząsające zapiski o cierpieniu – http://naturologia.blog.pl/category/moja-historia-nowotwor-2/

  26. „Jak wynika z badań opublikowanych 5 czerwca w PLOS ONE zastosowanie odpowiedniej, niskowęglowodanowej diety oraz terapii hiperbarycznej zwiększa czas przeżycia myszy z agresywnym rozsianym nowotworem. Uzyskane wyniki stanowić mogą podstawę do zastosowania nowych metod terapeutycznych w leczeniu przerzutów nowotworowych…” Więcejhttp://biotechnologia.pl/biotechnologia/doniesienia-naukowe/dieta-tlen-sposobem-na-przerzut-nowotworowe,12458 .

  27. „…Często się zapomina, że przyczyną śmierci większości pacjentów onkologicznych nie jest choroba nowotworowa, lecz powikłania po leczeniu…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/immunoterapia-wielki-przelom-w-leczeniu-nowotworow/bz1y9k .

  28. 4 organizacje charytatywne na rzecz raka okazały się oszukiwać ludzi [PL] – https://www.youtube.com/watch?v=aCxLIes59Xw .

  29. Dr Jerzy Jaśkowski: Mammografia, czyli jak ogłupia się kobiety – http://polishportal.net/blogs/3862/855/mammografia-czyli-jak-og-upia-s .

  30. (20.V.2004) Rak złośliwy u starszej osoby, czy operować? – odpowiada lek. med. Wojciech Kania – http://osrodek.optymalni.pl/listy/20-v-2004-rak-zlosliwy-u-starszej-osoby-czy-operowac-odpowiada-lek-med-wojciech-kania .

  31. „Dieta oparta na owocach, warzywach, sokach i produktach mlecznych zmniejsza ryzyko raka piersi u kobiet i raka płuc u mężczyzn aż o 60 proc – twierdzą polscy naukowcy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Wskazują na to przeprowadzone przez nich analizy…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/polscy-naukowcy-opracowali-diete-ktora-zmniejsza-ryzyko-raka-az-o-60-proc/b8hzyp

  32. Jan pisze:

    Cukrem raka ? To jak zatruta pszenica dla szczurów ! Jak to robimy ! Na łyżeczkę cukru kapiemy trzy kropelki ! Następnie cztery i tak dalej co dziennie dawkę, zwiększamy ! Do 15 kropelek a jak rak jest zaawansowany to do 30. Następnie schodzimy z 15 do 3 kropelek lub 30 do 3. Robimy to rano na czczo. Stosujemy odpowiednie zabezpieczenie tzw. anti ! Uwaga trucizna naturalna składająca się z trzech, sortów ! Tej kuracji powinna towarzyszyć odpowiednia, kuracja ! To stosujemy co pół roku do końca, życia ! Zasypka na koniec ! Czy to realne ? Oraz ładna to bajeczka !

  33. http://nutriciamedyczna.pl/pacjenci-onkologiczni . Treściwego rosołu jak i innych wywarów mięsno-kostnych: Białko wyciągowe – http://www.stachurska.eu/?p=8183
    z żółtkami – http://www.stachurska.eu/?p=1659 i masłem nie próbują, niestety.

Dodaj komentarz