Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego – wizualizacja

.
Trystero:
„Zainspirowany niezwykle przenikliwymi analizami (na przykład tutajtutaj) nieusuwalnych wad skandynawskiego modelu gospodarczego przedstawianymi przez wybitnego polskiego ekonomistę prof. Jana Winieckiego postanowiłem przybliżyć czytelnikom to zagadnienie za pomocą kilku wykresów. Musiałem się śpieszyć ponieważ zgodnie z prognozami skandynawski model gospodarczy czeka nieuchronny upadek – za jakiś czas nie będzie więc już czego wizualizować.
Przypomnę tylko, że wizualizować będę sytuację w państwach, w których udział opodatkowania w PKB przekracza 50% (Szwecja, Dania) lub wynosi około 45% (Norwegia, Finlandia). Możemy się spodziewać, że gospodarki obciążone tak wysokimi podatkami, skrępowane gąszczem regulacji uginają się pod ciężarem bezrobocia.
Zobaczmy:

Za Bespoke
Poziom bezrobocia w Dani i Norwegii dobrze oddaje spustoszenie, które na rynku pracy wyrządza skandynawski model gospodarczy. Te wartości niewiele odbiegają od poziomu naturalnego bezrobocia a więc wskazują na, ze wstydem muszę użyć tego wyrażenia, pełne zatrudnienie. Dramat.
Poziom bezrobocia to jednak nie wszystko. Równie istotny jest wskaźnik aktywności zawodowej czyli odsetek ludzi w wieku produkcyjnym, którzy są zatrudnieni. Czego możemy się spodziewać? Prof. Winiecki odpowiada cytatem:  Świat się zmienia i nawet Szwedzi, o których moja angielska przyjaciółka mawiała, iż nie potrzebują płac, bo wystarczy im „kieszonkowe + socjal” zmieniają zdanie.Rozleniwionym pomocą społeczną i zniechęconym wysoki podatkami Skandynawom nie chce się pracować. Proszę popatrzeć:
Zaledwie 77% Norwegów i Islandczyków w wieku produkcyjnym jest zatrudnionych (dla Dani i Szwecji ten wskaźnik jest jeszcze niższy i wynosi żałosne 75% i 73%) przy średniej dla OECD na poziomie 68% i wskaźniku dla Polski poniżej 60%. Oto do czego prowadzi hojna pomoc społeczna.
Prof. Winiecki niezwykle trafnie zauważa, że jedną z najtragiczniejszych konsekwencji skandynawskiego modelu gospodarczego jest uwiąd przedsiębiorczości. Nie może więc dziwić, że w rankingach przedsiębiorczości państwa skandynawskie zajmują odległe miejsca:
Za GEDI
Tylko Szwecja i Dania zdołały wejść do pierwszej ‘5’ rankingu. Fatalnego wyniku nie zmienia fakt, że Dania ten ranking otwiera. Norwegia i Islandia znalazły się już na bardzo odległych pozycjach.
Za GEM
Proszę zwrócić uwagę na kategorie ‘przedsiębiorczość motywowana koniecznością’ (zwolnili mnie z pracy, przymieram głodem, założę własny biznes by mieć co jeść) i ‘przedsiębiorczość motywowaną szansą na poprawę’ (mam dobrą pracę ale dostrzegam interesującą niszę rynkową). Oto straszliwe efekty państwa opiekuńczego w całej okazałości: ludzie zakładają firmy bo dostrzegają szansę na spieniężenie własnych zdolności i pracowitości a nie dlatego, że nie widzą innych sposobów utrzymania rodziny. O uwiądzie przedsiębiorczości w Norwegii świetnie opowiada ten artykuł pod tytułem: Norwescy przedsiębiorcy mówią ‘Tak’ socjalizmowi.
Oczywiście fatalne wyniki w rankingach przedsiębiorczości to wynik fatalnego środowiska do prowadzenia biznesu i panoszącej się korupcji – zjawisk nieodłącznych dla prze-regulowanych i nadmiernie opodatkowanych gospodarek. Zobaczmy więc na ranking Banku Światowego określający łatwość prowadzenia biznesu w danych państwach:
Za Bank Światowy
Wszystkie państwa skandynawskie znalazły się przed Estonią. To na pewno jakaś pomyłka. Zobaczmy więc na szalejącą korupcję, zjawisko nieodłączne przerośniętej biurokracji:
Za Transparency International
Znów zaledwie dwa trzy państwa skandynawskiego zdołały wejść do pierwszej ‘5’ rankingu percepcji korupcji.
To nie koniec problemów związanych ze skandynawskim modelem socjalnym. Opiekuńcze państwa opierają swoje istnienie na rozdmuchanym wydatkach rządowych. Logiczne jest więc pytanie o to: jak długo będzie to możliwe? Rozdmuchane wydatki, deficyt budżetowy, rosnący dług publiczny – to wszystko musi doprowadzić do katastrofy. Rynki finansowe doskonale zdają sobie z tego sprawę. Proszę spojrzeć na wykres pokazujący 10 państw o najmniejszym prawdopodobieństwie bankructwa w najbliższych pięciu latach (trzecia kolumna od lewej):
Za CMA
Proszę zwrócić uwagę jak niewielka jest przewaga otwierających listę Norwegii, Finlandii i Szwecji nad pozostałymi państwami. Wyraźnie widać, że rynek finansowy nie wierzy w stabilność skandynawskiego modelu gospodarczego.
Oczywiście, nasza analiza byłaby jednostronna gdybyśmy skupili się na opisanych wyżej konsekwencjach skandynawskiego modelu gospodarczego. Państwa skandynawskiego znajdują się wysoko w rankingach jakości życia, zamożności i sprawiedliwości społecznej. Znane są z tego, że stwarzają swoim obywatelom równe szanse na osiągnięcie życiowego sukcesu. Pokazuje to na przykład poniższy wykresskupiający się na równości w dostępie do edukacji. Nie będę zaznaczał państw skandynawskich bo wiadomo gdzie się znajdują:
Za The Economist
Pytanie brzmi jak duża jest cena, która państwa skandynawskie płacą za przywiązanie do modelu państwa opiekuńczego. Prof. Winiecki tak napisał o Szwecji:Przez 40 lat od II wojny światowej Szwecja pod względem PKB per capita spadła z 4. kraju świata na 17. Od wielkich reform już dalej nie spada, a nawet przesunęła się o 1-2 miejsca w górę (bo inni rośli jeszcze wolniej).Sprecyzujmy tę myśl profesora: w 1950 roku PKB per capita w Szwecji wynosiło około 2/3 PKB per capita w USA. W 2010 roku PKB per capita w Szwecji jestwyższe niż w USA. Straszliwa cena za przywiązanie do modelu państwa opiekuńczego.
PS Proszę nie traktować tekstu śmiertelnie poważnie.
Related posts:
  1. O efektywności amerykańskiego modelu opieki zdrowotnej
  2. Wzrost gospodarczy a inwestycje i poziom rozwoju gospodarczego
  3. O powstaniu i upadku innowacyjnego modelu biznesowego
  4. Przyszłość chińskiego boomu gospodarczego – I
  5. Stracona dekada S&P 500: wizualizacja
.
Polecam:
.
– Lewactwo niszczy Szwecję – http://www.stachurska.eu/?p=14970
.
.
.
– Sławomir Sierakowski: Żeby ludzie przestali tę marność łykać – http://www.stachurska.eu/?p=5439
.

36 Responses to Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego – wizualizacja

  1. Reperkusje:

    http://paradowska.blog.polityka.pl/2011/12/31/jako-dziennikarz-rezimowy-wyznaje%e2%80%a6/#comment-91634 :

    wiesiek59
    4 stycznia o godz. 19:49

    „Teresa Stachurska
    4 stycznia o godz. 19:25

    Kapitalna analiza ekonomiczna!!!
    Ale bankom się to nie spodoba……..
    Kraje które nie pożyczają na wysoki procent, nie generują dochodu dla nich. Gdyby model się upowszechnił, z czego bankierzy mieliby żyć?
    Z wdowiego grosza?”

    http://paradowska.blog.polityka.pl/2011/12/31/jako-dziennikarz-rezimowy-wyznaje%e2%80%a6/#comment-91635 :

    Stary Polak z PRL-u
    4 stycznia o godz. 20:07

    „Tereso.
    Jesteś czystą doktrynerką szoku. Po tych statystykach nie mogę wyjść z szoku. To znaczy, że nasze mendia, nawet ekonomiczne, ciągle bajdurzą o tfurczym kapitalizmie i „zdrowej samoregulującej się gospodarce rynkowej” na podstawie mądrości J K-M i prof Winieckiego, zamiast sięgnąć po ogólnie dostępne statystyki. Doprawdy jestem w dodatkowym szoku poznawczym, ponieważ widzę jak „wiele” są warte „naukowe” poglądy światłych ekonomistów, w tym laureatów ekonomicznej nagrody Noble’a, z których żaden nie przewidział zapaści finansowej w 2008 roku i do dzisiaj przecierają oczy ze zdumienia, że ten rynek nie potrafi naprawić się sam.
    Oj chyba pora przejść do decyzji politycznych i odsunąć finansjerę oraz ekonomistów od nadmiernego wpływu na gospodarkę.”

    http://kuczyn.com/2012/01/02/swiromania-powstancy-i-ugodowcy/#comment-117790 :

    Bekas napisał(a):
    4 stycznia 2012, o godzinie 22:03

    „Wieśku59

    Kapitalna ANALIZA? A gdzie?
    Przecież to zwykłe zestawienie wskaźników.
    W dodatku nie wiadomo CO liczących, czy JAK.

    Pierwsze z brzegu. Że tam bezrobocia nie ma. Znaczy jest, ale malusie.
    No, może i tak. Ale czy czasem w naszym PRLu bezrobocie było? O ile pamiętam, nie.

    Drugi po pierwszym z brzegu. Wskaźnik aktywności zawodowej.
    Superhiper. Tyle że 30% pracowników to sektor publiczny czyli biurokracja. W PRLu też wskaźnik aktywności zawodowej był, że hoho!
    Ile wart jest ten wskaźnik pokazuje miejsce Grecji. Jest tutaj 5. Komentarz chyba zbyteczny?

    Ale oczywiście ja Szwedom życzę jak najlepiej. Co prawda ICH MODEL musi UPAŚĆ, bo jest socjalistyczny, ale kto wie kiedy to nastąpi? W końcu Japonia ma już zadłużenie rzędu 200% PKB.
    Inna rzecz, że:
    „Wbrew prasowym doniesieniom takie reformy nie oznaczają jednak automatycznie odejścia od państwa opiekuńczego. Bardziej przypominają pakiet ratunkowy podobny do tego, jaki wdrożono w Szwecji w drugiej połowie lat 70. i na początku lat 90., kiedy kraj pogrążał się w gospodarczej ruinie. Po każdym z tych okresów następowała deregulacja, obniżano podatki, prywatyzowano spółki państwowe, reformowano sektor publiczny, co umożliwiało dalsze trwanie szwedzkiego modelu.”
    Czyli że socjalizm Szwecję dołuje, a kapitalizm podnosi.
    Ale może autor się myli?
    http://mises.pl/blog/2010…..e-szwecji/ ”

    http://kuczyn.com/2012/01/02/swiromania-powstancy-i-ugodowcy/#comment-117790 :

    Bekas napisał(a):
    4 stycznia 2012, o godzinie 22:08

    „Errata.

    Chyba jednak czytałem co chciałem.
    Z tym wskaźnikiem aktywności zawodowej przeholowałem. Tam są procenta, nie miejsca. Grecja ma 60%, Szwecja ponad 70.
    Więc mea kulpa.
    Ale meritum nie zmieniam. Choć wiem, ze teraz brzmi to śmisznie.”

    http://kuczyn.com/2012/01/02/swiromania-powstancy-i-ugodowcy/#comment-117793 :

    Bekas napisał(a):
    4 stycznia 2012, o godzinie 22:12

    „Chyba jednak za dużo wypiłem.
    Daję erratę do erraty.
    Chodziło o wskaźnik przedsiębiorczości.
    Proponuję zobaczyć gdzie jest Grecja właśnie. I jakie ma wskaźniki.
    I jaki koniec.”

    http://passent.blog.polityka.pl/2012/01/02/gorzkie-lekarstwo/#comment-216872 :

    telegraphic observer
    4 stycznia o godz. 21:21

    „Teresa Stachurska (19:22)
    Z tego linku nie da się nic wyczytać, można co najwyżej powzdychać. Co napisał Winiecki i jak uzasadnił? Co z tego obalił ten pani ekspert i przy pomocy jakich danych?”

  2. Piotr N pisze:

    Uwielbiam takich doktrynerów korwinizmu jak Bekas. „Szwecja musi upaść, bo …. jest socjalistyczna”. Argument na poziomie typowego korwinisty. Zero samodzielnego myślenia. To czego się spodziewałem po Bekasie to właśnie linku to strony Misesa, albo zbliżonych światopoglądowo radykałów.

    Kryzys lat 70-tych przywoływany przez Bekasa to ogólnoświatowy kryzys naftowy, po którym bezrobocie w Szwecji utrzymywało się do końca lat 80-tych na zaskakująco niskim poziomie, dochodząc do 1,5%! Jakkolwiek by nie zaklinać rzeczywistości Szwecja jest krajem kapitalistycznym, więc jako taka jest podatna na kryzysy ogólnoświatowe. Natomiast ze względu na egalitaryzm tego społeczeństwa nawet w przypadku recesji popyt nie jest znacząco ograniczony.

    Pod koniec lat 80-tych gospodarka była przegrzana do tego stopnia, że ściągano pracowników skąd się tylko dało, bo nie miał kto pracować. Było to spowodowane wcześniejszą deregulacją sektora finansowego w Szwecji. Deregulacja, przegrzanie gospodarki, kryzys. Skąd my to znamy? W owym kryzysie lat 1991-94 ucierpiały w zasadzie tylko dwa sektory: bankowy i nieruchomości. Prawica, która objęła wtedy władzę, przykręciła śrubę bankom, zwiększyła deficyt budżetowy i obronną ręką w typowo lewicowym stylu wyprowadziła Szwecję z kryzysu nie zabijając popytu.

    Oczywiście Bekas wie lepiej jak rządzić Szwecją niż sami Szwedzi. W ogóle Polacy wszystko wiedzą lepiej, i to Szwedzi powinni się uczyć od Polaków, a nie na odwrót!

  3. Ewa pisze:

    Po prostu Beakas byłby zadowolony żyjąc w kraju, w którym jest ogromne bezrobocie, bo wtedy mógłby zatrudniać za stawki niższe niż potrzebne do przeżycia, w czasie pracy 10-12 godzin dziennie. Nic to, że szybciutko nie miałby kto u niego kupować, bo inni przedsiębiorcy, tacy jak Bekas też by zatrudniali za głodowe pensje. Od razu część z nich by zbankrutowała, jeśli np. produkują żywność, której ludzie mniej by kupowali, lub jeśli produkują ubrania, których prawie nikt by nie kupował, itd. No chyba że Bekas produkuje towary luksusowe, buduje zamki dla bogaczy, itd., wtedy by mu klientów nie zabrakło, chociaż każdy rozsądny przedsiębiorca z kapitałem też by się od razu nastawił na zaprzestanie produkcji dla normalsów, którzy przymierają głodem i chciałby budować zamki, produkować luksusowe samochody, itd. Bekas też nie rozumie, że ta kasta urzędnicza, to w RP główni konsumenci na jego towary, bo najczęściej osiągana płaca wynosi 1530 złotych brutto, a w małych firmach mniej, coś koło 1100 złotych ( jeśli dobrze pamiętam, +/- 100 zł). A może Bekas po prostu funkcjonuje w świecie finansjery i tam zarabia, bo prawdę mówiąc większość pieniędzy w ten biznesik jest właśnie na świecie obecnie zainwestowanych. Ze względu na rozmaite kryzysiki światowe wygenerowane przez finansistów obecnie eksperci mówią, że polska radzi sobie tylko i wyłącznie dzięki stosunkowo dużemu rynkowi wewnętrznemu, które lepiej nie zabijać, bo będzie kryzys. A więc lepiej dobrać się do nieopodatkowanych instrumentów finansowych, zysków banków, bo one i tak nie pójdą sobie gdzie indziej, bo od tzw. ludności to już nic się wyciągnie, raczej trzeba, przynajmniej na razie, dołożyć do pomocy społecznej, żeby ludzie kupowali chleb, masło, żywili się w barach, kupowali książki, itd., niż im zabierać cokolwiek, bo dzięki temu ma się szanse polska gospodarka kręcić, czyli nic innego, przynajmniej w obecnej sytuacji nas nie uratuje. Z tej przyczyny prof. Winiecki – który nie reprezentuje jakiejś tam szkoły ekonomicznej, tylko szkołę ekonomiczną reprezentującą interesy dużego, ponadnarodowego kapitału- tak właśnie zainteresował się obrzucaniem błotem modelu Szweckiego. A coraz ciężej to robić skutecznie, bo już nawet prof. Gomułka mówi, że w kryzysie każdy rozsądny ekonomista jest keynesistą, z resztą Petru czasem tez to przyznaje, zależy od tego, czy rozmówca umie go docisnąć, jak tak, to Petru też się wycofuje z ortodoksyjnego neoliberalizmu. Dla większości polskich podatników w Polsce ( 96% zarabia mniej niż 3000 złotych netto) państwo, w którym nie ma dużego bezrobocia i jest duża redystrybucja podatkowa, więc jest też socjal jest znacznie lepszym miejscem do życia niż państwo, w którym dobrze czułby się Bekas. Wśród tych 96% podatników w Polsce jest także multum przedsiębirców. Kluczowa jest właśnie analiza interesów pod tym kontem, bo na ogół niezamożni przedsiębiorcy, którzy stanowią w Polsce większość, nie zdają sobie sprawy z faktu, że lepiej by im się żyło w społeczeństwie egalitarnym, bez dużego rozwarstwienia, z rozbudowanymi usługami społecznymi, bo wtedy więcej zarobią i sami skorzystają z tych usług publicznych.

  4. Merlin pisze:

    Zacznijmy od tego że.
    Index of Economic Freedom (index wolności gospodarczej)
    Szwecja 21 miejsce
    Polska 68

    Rankingi banku swiatowego też stawiają Szwecję w czołówce państw o dużej swobodzie gospodarczej i wielu udogodnieniach dla biznesu

    Więc o jakim modelu socjalistycznym tu mowa?
    Sam minister gospodarki Szwecji powiedział, że jest ona mniej uregulowana niż USA.

    To jest państwo Opiekuńcze oparte na wolności kapitalistycznej.
    A nie tak jak w PL zamordyzm.

    Pokazaliście skutki a nie przyczyny ich bogactwa!
    Głupie z was cepy 😉

    http://www.heritage.org/index/ranking

    Chciałbym mieć taki „socjalizm” w PL jak w szwecji!

  5. Renia pisze:

    Teresa, gdybym to ja była właścicielką takiego bloga, to nie pozwoliłabym na takie epitety jak powyżej. To nie jest blog dla jakichś niesfornych dzieciaków, tylko dla kulturalnych ludzi… ale Ty decydujesz. Zdania można mieć różne, ale kulturalne zachowanie chyba wszędzie powinno obowiązywać…
    Ciekawa jestem czy w realu ten pan też by tak się wysławiał… :roll:

  6. Merlin pisze:

    Inne zdanie? Jak FAKTY mogą być „innym zdaniem” ??
    Mam podać inne rankingi potwierdzające to że Szwecja jest jednym z najlepszych miejsc na świecie i w EU do robienia biznesu mimo wysokich obciażeń podatkowych?
    Wszystko co tu umieszczone to są SKUTKI ich polityki a nie PRZYCZYNY ich bogactwa! Myślcie ludzie samodzielnie na boga, pokazali wam parę wykresików i można wami manipulować . Tragedia.

    Apropo epitetów , napisałem „cepy” – więc jest to jeden wyraz wyrażający moje zbulwersowanie, a w realu się dużo gorzej potrafię wyrażać jak ktos lubi gdy za niego myślą inni!
    PS. epitety to liczba mnoga a nie pojedyncza, wiec waż słowa.
    Ja przynajmniej potrafię pisać merytorycznie opierając się na faktach.

    Macie nawet tutaj wywiad z ministrem ds Zatrudnienia w Szwecje, nawet ktoś przetłumaczył na POLSKI! Żebyście mogli sami ocenić jak to z Szwecją naprawdę jest. http://www.youtube.com/watch?v=24iYlj493_c

    I jeszcze jedno, szwecja to wysokie podatki, ale sumarycznie są one niższe, niż w PL ha ha ha.
    I jeszcze jedno, Polska wydaje na zabezpieczenia socjalne tyle samo co Szwecja.

  7. Merlin, nie znam osobiście jednej osoby, która nie mówiłaby w superlatywach o Szwecji, jak i ja. Tytuł artykułu jest żartem, ale pewnie mylącym, więc zastanawiam się ile jeszcze osób czytających tutaj ten tekst potraktowało go jam Pan.

    Zabezpieczenia socjalne w Polsce? Proszę:

    http://www.stachurska.eu/?p=6132

    http://www.stachurska.eu/?p=6975

    – i wiele innych materiałów na tej stronie, choćby w artykułach Piotra Ikonowicza.

    Za linka bardzo dziękuję, zaraz obejrzę.

  8. Merlin pisze:

    Przecież wiem że tytuł to żart, w dodatku niesmaczny. Szczególnie początek kreuje z Szwecji państwo prawie komunistyczne. Co jest całkowitą nieprawdą. Szczególnie mogę się powołać na ranking tworzony przez Bank Światowy http://www.doingbusiness.org/rankings
    Mierzy on atrakcyjność dla prywatnych inwestycji (ci wstrętni kapitaliśći), Szwecja 14 miejsce, Polska 62.

    Nawet w rankingu podatków jesteśmy niżej od Szwecji o 12 miejsc!

    Gdzie Krym gdzie Rzym?
    Daliście się nabrać na mit socjalizmu, mit Boga Państwo, mit tego że pieniądze biorą się z nikąd. A Prawda jest tak że kapitalizm i prywata finansuje wszystkie „zachciołki” socjalne Szwedów a co najważniejsze kapitalizm w Szwecji ma sie lepiej niż w PL.

  9. http://praca.wp.pl/title,Ujawniamy-szokujace-dane-Ile-limuzyn-ma-rzad-Tuska,wid,14372227,wiadomosc.html?ticaid=1e2ea :

    „Rząd piechotą nie chodzi. Ministrowie mają do swojej dyspozycji aż 309 samochodów. W resorcie pracy i polityki społecznej na jednego ministra przypadają aż dwie limuzyny. Jak wykorzystywane są te, które stoją w garażu?

    – Na przykład do przewozu poczty – tłumaczy resort. Nic dziwnego, że rocznie utrzymanie aut pochłania ponad 5,5 mln złotych! Ministrów wozi aż 128 kierowców.

    W Szwecji żaden z szefów rządowych resortów nie ma służbowej limuzyny. W Wielkiej Brytanii państwo zapewnia samochód tylko ministrowi spraw zagranicznych. A w Polsce? Na jednego ministra przypada nawet po kilka limuzyn. Rekordzistą jest ministerstwo obrony, które posiada 85 samochodów służbowych. Ich utrzymanie w ubiegłym roku pochłonęło 1,45 mln zł.

    Mimo że szefa MSZ Radosława Sikorskiego (49 l.) wozi Biuro Ochrony Rządu swoją opancerzoną limuzyną, to i tak resort w garażach ma 60 aut, do prowadzenia których zatrudnia 42 kierowców. Paliwo, ubezpieczenia i naprawy samochodów to rocznie prawie milion złotych. We flocie jest m.in. 16 volvo i 23 mercedesy. MSZ tłumaczy, że nie kupuje nowych limuzyn.

    – Samochody służbowe użytkowane w Ministerstwie Spraw Zagranicznych są to samochody wycofane z polskich placówek dyplomatycznych, średnia rocznikowa floty wynosi 7-8 lat – tłumaczy się MSZ.

    Ministrów i urzędników wozi aż 128 kierowców. Najlepiej płaci im ministerstwo sprawiedliwości. – Średnie wynagrodzenie miesięczne kierowcy wynosi 4 926,71 zł – mówi Faktowi Wioletta Olszewska z resortu sprawiedliwości.

    Ministerstwo Skarbu poza posiadaniem własnych limuzyny też wynajmuje. Tylko po co aż 18? Rocznie kosztuje to podatników kolejne 400 tys. złotych.”

    Polecm – http://szczesniak.pl/1979#pollfield-1979-0

  10. Dawid pisze:

    Pitor N napisał:
    „Uwielbiam takich doktrynerów korwinizmu jak Bekas. „Szwecja musi upaść, bo …. jest socjalistyczna”.”
    A co to ma wspólnego z korwinizmem? Za tym stwierdzeniem kryje się bardzo konkretna analiza, i wcale nie jest ono bezpodstawne, tak jak to sugerujesz. Otóż: wydatki publiczne większe niż przychody państwa prowadzą do bankructwa. Nie zgadzasz się z tym?
    A gdzie wydatki publiczne są przerośnięte, największe, jak nie w państwach socjalistycznych?
    Tu koriwnizm nie ma nic do rzeczy! Czysta logika.

    „To czego się spodziewałem po Bekasie to właśnie linku to strony Misesa, albo zbliżonych światopoglądowo radykałów.”
    A co jest złego w stronie Mises.pl? Jest to storna bardzo konkretnego stanowiska wysokiej klasy ekonomistów, które zrodziło nawet noblistów w zakresie ekonomii. Tak jak sam mówiłeś, warto myśleć samodzielnie, a żeby myśleć samodzielnie należy poznawać różne źródła, w tym źródła zwolenników Misesa. Dopiero znając różnorodne źródła możesz budować swój samodzielny światopogląd, wyciągać wnioski, porównywać – czyli myśleć samodzielnie.

    Ewa napisała:
    „Po prostu Beakas byłby zadowolony żyjąc w kraju, w którym jest ogromne bezrobocie, bo wtedy mógłby zatrudniać za stawki niższe niż potrzebne do przeżycia, w czasie pracy 10-12 godzin dziennie.”
    Dzisiaj ludzie pracują po 12 godzin dziennie, i jakoś nawet rodziny nie mogą utrzymać… Czemu? Ano temu, że cudowne socjalistyczne państwo Polskie zabiera im większość wypracowanego kapitału na podatki. Czyli po prostu – są okradani.
    „Bekas też nie rozumie, że ta kasta urzędnicza, to w RP główni konsumenci na jego towary, bo najczęściej osiągana płaca wynosi 1530 złotych brutto, a w małych firmach mniej, coś koło 1100 złotych”
    A Pani to jest chyba urzędniczką, Pani Ewo? :) Mi się wydaje, że Bekas doskonale rozumie, że to własnie kasta urzędnicza jest głównym konsumentem… jego podatków!
    „Dla większości polskich podatników w Polsce ( 96% zarabia mniej niż 3000 złotych netto) państwo, w którym nie ma dużego bezrobocia i jest duża redystrybucja podatkowa, więc jest też socjal jest znacznie lepszym miejscem do życia niż państwo, w którym dobrze czułby się Bekas. Wśród tych 96% podatników w Polsce jest także multum przedsiębirców”
    Raczy Pani żartować! To właśnie najbiedniejszym jest najlepiej, kiedy podatki sa niskie, i to najbiedniejsi zyskują na obniżeniu podatków. W państwie w którym jest duża redystrybucja podatków żyć dobrze może się tylko urzędniokm, takim jak Pani. Nikomu innemu.

  11. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/rosnij-gin#comment-1125 .

    CapaciousCore, pudelko rezonasowe? Plan był by podać dalej :)

  12. Wojciech Patyna :

    „Mimo, że jest właścicielem właścicielem restauracji, flotylli tankowców gazowych i jednym z najbogatszych ludzi w Norwegii, 75-letni Age Ubiera się, mieszka i żyje tak jak inni mieszkańcy fiordu. Epatowanie bogactwem zawsze było w Norwegii w złym guście” – http://wyborcza.pl/duzyformat/1,128006,12272146,Pieniadze_nas_psuja.html?source=dfnsltr .

  13. Stdmat pisze:

    Nie wiem czy to celowo czy po prostu z głupoty ale Pani tu zwyczajnie manipuluje danymi. Pisze Pani: „w 1950 roku PKB per capita w Szwecji wynosiło około 2/3 PKB per capita w USA. W 2010 roku PKB per capita w Szwecji jestwyższe niż w USA”. Super tylko czemu najpierw bierze pani do porównania PKB pc wg parytetu siły nabywczej a później nominalne ( na Pani nieszczęście sprawdziłem podane źródła )? Bo wg parytetu USA są nadal bogatsze co sprawia, że Pani wytłuszczone zdanie traci sens? Poza dowodem na to, że szwedzki model się sypie jest propozycja premiera by Szwedzi pracowali do 75. roku życia ( sic! ).

  14. „…W tegorocznym rankingu Polska spadła z 28. na 32. miejsce. Najlepiej wypadliśmy w podrankingu bezpieczeństwa – 25. pozycja, a najgorzej w zestawieniu mierzącym sytuację ekonomiczną (52. miejsce, podkreślenie TS).

    W czołówce rankingu dobrobytu są państwa skandynawskie: Norwegia, Dania, Szwecja. Czwarte miejsce zajęła Australia. Na następnych pozycjach uplasowały się: Nowa Zelandia, Kanada, Finlandia, Holandia, Szwajcaria i Irlandia…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/kraj/ranking-dobrobytu-polska-spadla-o-cztery-pozycje,1,5293545,wiadomosc.html .

  15. http://wiadomosci.onet.pl/fotoreportaze/najlepiej-urodzic-sie-w-tych-krajach,5313666,0,fotoreportaz-maly.html . Polska na 33. miejscu na liscie. USA na 16.

    Polecam: Garet Garrett – Istota amerykańskiego sukcesu – http://www.stachurska.eu/?p=6596 . Komu to przeszkadzało?

  16. MichalK pisze:

    Ja rozumiem, wskaźniki sa wysokie, poziom życia jest wysoki, brakuje mi jednak jeszcze jednego wskaźnika: wolności gospodarczej, gdzie te kraje są na dość wysokim poziomie (podobnie jak prowadzenie biznesu). Czyli z tego wynika, że wcale dużych regulacji nie mają i panuje tam względny kapitalizm. To że wysokie podatki i skłonność Skandynawów do ich płacenia wynika z ich kultury. U nas wysokość podatków oraz zawiłość przepisów wyrzuca przedsiębiorców za granicę. Po prostu mamy mentalność kombinatorską i jesteśmy zbyt leniwi, aby pie$#%ć się z US i ZUS-em. Dla nas, dla naszej mentalności jedyna alternatywą jest dziki kapitalizm! Początek lat 90’tych pokazał to doskonale!

  17. MichalK,

    proponuję Panu przeczytać książkę prof. Tadeusza Kowalika – http://www.polskatransformacja.muza.com.pl/?page=48 oraz załączniki do niej – na stronie w zakładce „Dokumenty”. W książce ich nie ma. Książka zaś też nie jest do pominięcia w dyskusji o tym co tu, w Polsce, mogło być, a nie ma. To nie są kwestie na kilka zdań, czego się Pan chyba domyśla. Dziki kapitalizm nie był i nie jest „jedyną alternatywą”.

  18. „…Zgodnie z ustawą, którą Sejm uchwalił 24 maja, a którą prezydent podpisał pięć dni później, „wojsko będzie mogło zostać użyte na podstawie postanowienia prezydenta (na wniosek rządu), a w sytuacjach niecierpiących zwłoki na mocy decyzji ministra obrony narodowej lub na wniosek ministra spraw wewnętrznych”. Według informacji zamieszczonej na stronie Sejmu, „żołnierzom mają wtedy przysługiwać uprawnienia policjantów”.

    Ustawa wprowadza także nowe środki przymusu bezpośredniego, wśród których znajdują się m.in. materiały wybuchowe, granaty hukowo-błyskowe czy petardy. Dodatkowo, zamiast prowadnic stosowane będą kajdanki. Jak podkreślono na sejm.gov.pl, nie będzie używana broń gazowa, blokady stawu kolanowego czy zasłony na twarz…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/kraj/weszla-w-zycie-ustawa-o-srodkach-przymusu-bezposre,1,5533869,wiadomosc.html .

  19. Aktualnie:

    „…Badania zostały przeprowadzone przez londyński Thinktanks Legathum. Wzięły w nim udział 142 kraje, które tworzą 96 procent populacji na świecie. W ośmiu kategoriach oceniono 89 faktorów szczęścia…” Więcejhttp://podroze.onet.pl/aktualnosci/gdzie-sie-zyje-najlepiej-skandynawia-jak-zwykle-w-czolowce/c88re .

    Pierwsza dziesiątka: Norwegia, Dania, Szwecja, Australia, Nowa Zelandia, Kanada, Finlandia, Holandia, Szwajcaria, Irlandia.

  20. Deipnosophist pisze:

    O proszę, 3 kraje z pierwszej piątki najbardziej wolnych krajów wg Heritage Foundation, reszta z kolejnej grupy określanej jako mostly free. Pytanie gdzie w rankingu były oazy socjalizmu, czyli Wenezuela, Korea Płn. i Kuba, która swego czasu podawana była na blogu jako doskonałe miejsce ucieczki z „neoliberalnego” piekła?

    A co na to antyliberałowie, którzy czytają:
    Również drugie i trzecie miejsce zajęli Skandynawowie. Najpierw Duńczycy, których kraj oceniono jako jeden z najbardziej liberalnych, a jednocześnie rozwijających się państw na świecie

    A na duńskiej stronie czytam:
    http://www.180grader.dk/Oekonomi/danmark-verdens-2-mest-velstaaende-land-legatum-institute
    że wg tego think tanku zajęli 1. miejsce wśród państw, gdzie najłatwiej założyć własną firmę :)

  21. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=709856089031442&set=a.532032233480496.136935.100000211712680&type=1&comment_id=2800397&offset=0&total_comments=3 :

    – Maciej Szumski 25.08.2013 r. pisze:

    „Jarku, w krajach skandynawskich, mimo cięć w budżecie ciągle dominuje filozofia, żeby ograniczać bezrobocie (które nie jest wysokie w Danii, Norwegii, Szwecji) w ten sposób, że państwo w zamian za rezygnację z miejsca pracy wydaje roczny czy dwuletni płatny zakaz pracy i nie jest to okresowa renta, a całkiem godny zasiłek za zgodę na pójście na bezrobocie – świadczenia socjalne w krajach skandynawskich traktowane są jako zyski dla gospodarki, albowiem wydawanie pieniędzy nakręca wzrost sprzedaży produktów na rynku – to nie są tylko wydatki, ale zysk, bo wydatki na socjal zwracają się w dłuższej perspektywie z korzyściu dla producentów, sprzedawców ogółem wziętych – czy skandynawski kapitalizm można nazwać kapitalizmem ?”

    – Maciej Szumski 25.08.2013 r. pisze:

    „po prostu w takim modelu skandynawskim wysłanie na nie płatne bezrobocie jest stratą dla gospodarki. Podział kapitału w postaci środków wymiany jest kluczem dla podtrzymywania koniunktury gospodarczej w takiej mentalności …”

  22. OPTY pisze:

    http://www.alterkino.org/inne/2210-upadek-cywilizacji/
    B. dobry film , stoimy w obliczu katastrofy cywilizacyjnej a film ten pokazuje z perspektywy historycznej jak to stać się może ,wcale nie musi ale brniemy ku upadkowi. Polecam.

  23. „…Ale przypominamy: w Szwecji żaden z szefów rządowych resortów nie ma służbowej limuzyny. W Wielkiej Brytanii państwo zapewnia samochód tylko ministrowi spraw zagranicznych. Kiedy u nas doczekamy się takich standardów? W Ministerstwie Pracy chyba nieprędko.” Więcejhttp://moto.onet.pl/aktualnosci/ministra-pracy-wozi-az-19-kierowcow/e59k4 .

  24. miq pisze:

    Umyka Wam jedna ważna rzecz. Kraje skandynawskie to w wiekszości protestanci czyli ten kto nie pracuje popełnia grzech a zbawienie osiąga się nie przez modlitwę ale swoje życie. Tylko z takim podejsciem są szanse na „socjalizm” w Polsce się to nie sprawdzi bo nawet jeżdżenie na gapę to normalna, akceptowana społecznie aktywność. I tu nie chodzi o dziesiątki lat komuny, tu chodzi o setki lat katolicyzmu i kształtowania innej świadomości społecznej.

  25. piosza pisze:

    miq – 100% racji. Wybitny myśliciel Jan Stachniuk pisał o tym z niezwykłą przenikliwością jeszcze 70 lat temu. W Polsce ani model szwedzki ani model anglosaski ani niemiecko-austriacki nie mogą się udać z uwagi na destruktywny i demoralizujący wpływ światopoglądu katolickiego. Wielką tragedią tego narodu była niezdolność do utworzenia własnej, niezależnej od katolictwa rzymskiego denominacji chrześcijańskiej.

  26. „…W tej sytuacji niektórzy wskazują, że region Europy Środkowo-Wschodniej mógłby skorzystać z niektórych elementów modelu nordyckiego. Zainteresowanie doświadczeniami Skandynawii wzrosło przede wszystkim dlatego, że to jedyna część świata zachodniego, która wielki kryzys po roku 2008 przetrwała w zasadzie nietknięta. Stanowi ona również diametralne przeciwieństwo Europy Środkowej i Wschodniej: poziom zatrudnienia jest najwyższy w Europie, płace są bardzo wysokie, demokracja silna, korupcja wyjątkowo niska, a sytuacja fiskalna stabilna. Rodzi się w związku z tym oczywiste pytanie: czy Europa Środkowa i Wschodnia może się uczyć od Skandynawii?

    Zastrzeżenia jako alibi dla samozadowolenia i bezwładu

    Zanim odpowiemy na to pytanie, musimy się rozprawić się z kilkoma częstymi zarzutami, których fundamentem są rozmaite mity. Konstruuje się je zazwyczaj, opierając się na założeniu, że „oni (Skandynawowie) mogą sobie na to pozwolić, bo są bogaci”, względnie „za pięćdziesiąt lat, jak już będziemy tak zamożni jak oni, będzie nas stać na ich system socjalny”.

    Na takie tezy Skandynawowie odpowiedzieliby – i słusznie – że są bogaci właśnie dlatego, że mają taki system, a nie odwrotnie…”

    Więcejhttp://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/wybory-europy/20140414/sekret-modelu-nordyckiego-rozmawiamy-ze-soba .

  27. Sceptyk pisze:

    Wszystko to być może, jednakże ja to między bajki włożę …. czyli kłamstewka, kłamstwa i statystyka.
    Proszę porównać.
    Ubiegłych 25 lat pracy w Danii z uposażeniem na poziomie 1% najwyższych zapewniało: możliwość posiadania domu i samochodu, ok. $1000 emerytury z kasy państwowej (osoba przebywająca w Dani przez conajmniej 40 lat między 14 i 65 rokiem życia, nawet jeśli nigdy nie pracowała, otrzyma emeryturę z kasy państwowej ponad dwa razy wyższą!), oraz ok. $200,000 oszczędności w funduszu emerytalym. Podatek od emerytury co najmniej 32%, od oszczędności w funduszu emerytalnym conajmniej 60%.
    10 lat pracy w USA na stanowisku z uposażeniem na poziomie 1% najwyższych pozwoliło uzyskać: $2,200 Social Security, dwa domy, trzy samochody oraz oszczędności rzędu $500,00. Podatek od emerytury 0%, od oszczędności 15%. I jeszcze jedno, wój Sam wypłaca emeryturę nie zależnie od miejsca przebywania natomiast państwo duńskie nie wypłaci emerytury jeśli miejsce zamieszkania jest poza krajami skandynawskiemi i EU, czyli tylko tam gdzie są równie wysokie podatki.

    Skąd ta różnica? Podatek marginalny w Danii 87,5%, w USA 50%. VAT w Danii 25%, w USA poniżej 10%, podatek od nieruchomości w Danii 4% , w USA 1,5%, podatek do zakupu samochodu w Danii 180% (nie wlicając VAT, który nabywca płaci również od 180% podatku), w USA 0%.
    Duński porządek społeczny opiera się na zasadzie: ” Brać od tych co potrafią i dawać tym, którym się nie chce” ( At tage fra dem der kan for at give til dem, der gidder ikke)
    Berlingske Nyhedsbureau:
    „Hvis du tager et job til 110 kroner i timen, så får du som regel lidt mere, end du ville få på dagpenge. Men det er ikke ret meget mere, så økonomisk er det nogenlunde det samme, om du tager jobbet eller ej. Og til gengæld mister du fritid og får måske andre udgifter.”
    Tlumaczenie: jeśli weżmiesz pracę za 110 koron za godzinę, z reguły będziesz miał więcej niż zapomoga dla bezrobotnych, ale tylko niewiele więcej więc dochód jest mniejwięcej ten sam czy jesteś bezrobotny, czy też nie. Zato jako bezrobotny masz masę wolnego czasu, a jeśli zaczniesz pracować będziesz miał dodatkowe wydatki.

    Pomyśleć tylko, duńskiemu bezrobotnemu nie opłaca się pracować za $4,300 miesięcznie bo straci zapomogę dla bezrobotnych!
    Były duński Premier określił to tak: „Det gaa ad helvede til, men vi rejser paa foerste klasse” ( To jest droga do piekła, ale jedziemy pierwszą klasą) .

  28. „…”Za taką samą pracę takie samo wynagrodzenie; płaca minimalna wszędzie” – oświadczył Juncker na mityngu niemieckiej CDU, otwierającym kampanię tej partii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

    Były premier Luksemburga wskazał na pozytywne doświadczenia swojego kraju z płacą minimalną. W Luksemburgu od połowy lat 70. obowiązuje płaca minimalna, obecnie w wysokości 11,50 euro za godzinę – powiedział Juncker. „Nie doprowadziło to w Luksemburgu ani do masowej biedy, ani do klęski głodu” – zauważył ironicznie luksemburski polityk…” Więcej – http://biznes.onet.pl/praca/juncker-chce-rownej-placy-minimalnej-w-calej-ue,18493,5634140,5451429,468,1,news-detal .

  29. „Amazon zatrudni w Polsce kilka tysięcy osób. To największy projekt rekrutacyjny w tej części Europy. – Światowe firmy zwracają uwagę na dostęp do bardzo dobrej, wykwalifikowanej kadry i ludzi chętnych do podjęcia pracy. Istotnym czynnikiem są także stawki, które w Polsce są niższe niż w innych rejonach Europy – mówi Monika Dymkowska, menedżer w HRK Finance…” Więcejhttp://biznes.onet.pl/wideo/amazon-zatrudnia-w-polsce,154287,w.html .

    Polecam:

    – Prof. Żyżyński: Tanią siłą roboczą nie zbudujemy dobrobytu – http://www.stachurska.eu/?p=15975

    – Henryk Lewandowski: Minimalne wynagrodzenie a koszty utrzymania polskiej rodziny pracowniczej – http://www.stachurska.eu/?p=5162

  30. Coś cicho…

    „15.09. Sztokholm (PAP) – Według wstępnych wyników niedzielne wybory parlamentarne w Szwecji wygrała lewicowa opozycja z 43,7 proc. głosów…” Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,91446,16644090,Szwecja__Wybory_parlamentarne_wygrala_lewicowa_opozycja.html#ixzz3EQYYXAh8

Dodaj komentarz