ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ?

.

Dostałam mailem – Teresa JAKUBOWSKA:

„ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ ?

Nikt nie zna  precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl   ?Policzyliśmy ile zarabia Kościół? mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we  wprowadzającym w błąd tytule ? 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy ! Niemal  grosze. Nie tylko kościół ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z  udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie  są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez  podatników.

Drobny  przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki  kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic  i są opłacane przez samorządy z naszych podatków ? Podobnie jest z ogrzewaniem  czy innymi usługami ?utopionymi? w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach.

Licząc osoby  duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to  ok. 52 tys. osób  i ok. 2000  misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do  liczebności wiernych – GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu  ludności nie zdobyć danych zbliżonych do  rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli.  Ogromna  liczba wiernych jest oparta  na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby  katolików rząd przekazuje kościołowi ?na utrzymanie? co roku kilkaset  milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z  pismem Min.Finansów z dnia 10.11.2006  znak FB5/LT-0353/DD3/640/06  w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom  1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota  przeznaczona dla kościoła wyniesie mininum  300 mln zł.

Nie ma to nic  wspólnego z 1% podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na  organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok.

Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów  w odpowiedzi na interpelację nr 11150  posła S.Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009.

W budżecie  państwa tylko cztery pozycje – wartościowo relatywnie niewielkie – figurują jako  kościelne:

  1. w części 24 ? w gestii Min.Kultury  dotacje na remonty zabytków   kościelnych
  2. w części 29 ? w gestii MON –  ordynariaty katolicki, prawosławny i   ewangelicki
  3. w części 38 ? w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego –   finansowanie pięciu uczelni katolickich
  4. w części 43 ? w gestii MSWiA ? Fundusz Kościelny – kwota   poniżej 100 mln zł.

Część wydatków  na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia  część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który  nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min.Zdrowia finansuje  tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego  finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet  duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich ( np. Akademia  Podlaska w Siedlcach), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych,  kaplice policyjne itd.  MON poza  kapelanami  finansuje parafie  garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy.

Bardzo  zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza ? KASA PANA BOGA  – Wydawnictwo Lux Katowice 2010 . Oto  fragment noty wydawcy:

?Jedną złotówkę dziennie  od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki  bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków  i opłat wiernych. Przekazujemy naszym  Czytelnikom książkę szczególną – raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła  katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej  sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym  kraju. …. Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że  instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie  prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede  wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego  dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku.?

Ta jedna  złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej  Zwoliński. Na jedną ?duchowną? głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest  oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest  transferowana do Watykanu (?).

Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np.  telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji,  nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w  przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) – prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców.  Następnie wliczamy takie pozycje jak  nauka religii w szkołach i przedszkolach ok.1,5 mld ; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, bierzmowanie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele,  bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne  dopłaty rolne, inne dotacje unijne… i wiele innych.

A propos  funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z  Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to  instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof.  Balcerowicz w NBP kształcił księży – na koszt podatnika – w zdobywaniu funduszy  unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy.

Co do  działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy  sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane  z naszych podatków.

 

Do tych 14 mld  zł rocznie trzeba doliczyć NIERUCHOMOŚCI przejęte w wyniku działalności  Komisji Majatkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub  prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt  podatnika.  Nieruchomości – głównie  gruntowe – przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach  rynkowych z ogromnym  zyskiem albo  przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny  majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld  zł.

 

Przywracanie  potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce ?komuny?, która tak  prześladowała kościoł. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie  położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw  4.800 świątyń, 1.500 innych budynków  oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne w tym cmentarze. Już w roku 1970 Kościół katolicki zarządzał  6.531 cmentarzami na ogólną ilość 7703 cmentarzy rzymsko-katolickich w  Polsce.

 

Po  transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa,  która miała działać 6 miesięcy a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie  skargi nr 42049/98 – Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce.  Orzeczenie stwierdza naruszenie art.6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka  i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989 o stosunku  Państwa do Kościoła Katolickiego w RP – w szczególności narusza ona prawo do  sądu. Jest oczywiste, że działalność Komisji Majątkowej jest niezgodna także  z  Konstytucją RP co najmniej w  zakresie równości wszystkich obywateli wobec prawa ? art. 32 pkt 1 i w zakresie  prawa do sądu ? art. 45 pkt 1.  Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za  bezprawie a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane gminy powinny wystąpić do Kościoła katolickiego o ich zwrot lub równowartość w gotówce z powodu  niesłusznego wzbogacenia się kosztem tych gmin a właściwie obywateli. Gminy, niektóre przecież biedne, powinny  być zwolnione z opłat sądowych,  często bardzo wysokich,  ze  względu na dużą wartość utraconych nieruchomości.

 

Przekazany  posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych  wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten  wykaz 3063 wniosków jest kompletny. W podliczeniu umieszczono wartość tego  majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w  nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do  prokuratury jak np. słynne 47 ha  warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej ? 30 mln była wg  eksperta powołanego przez Urząd m.st.Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła  nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15 ?krotnie czy  skandaliczna sprawa Wieprza. Brak w wykazie prawdopodobnie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006-2010. Najbardziej bulwersujących w  zestawieniu nie ma. Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio  tylko jeden wniosek miesięcznie co jest zupełnie nieprawdopodobne – wobec  załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie.  Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała  wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne  nieruchomości została wartościowo średnio 10-krotnie zaniżona. Logicznie  należałoby więc przyjąć wartość ogólną zestawienia nie 24 mld zł  ale wielokrotnie wyższą.

 

Dlatego też bez zdziwienia stwierdziłam, że Wykaz nieruchomości przekazanych przez Komisję Majątkową zawiera 41 nieruchomości w całej Warszawie podczas gdy będący w moim  posiadaniu urzędowy Wykaz wniosków reprywatyzacyjnych (tylko) Śródmieścia Warszawy zawiera 45 nieruchomości przekazanych Kościołowi  katolickiemu położonych na najdroższych ulicach w Polsce ciągle w ramach decyzji  Komisji Majątkowej. Większość tych budynków o historycznej wartości była ruiną po wojnie i została odbudowana  ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa. Jedną ze spornych decyzji jest  też np. nowy biurowiec wciśnięty w róg  Jasnej i Świętokrzyskiej wynajmowany za ok.100.000 zł miesięcznie. Urząd m.st. Warszawy twierdzi, że teren oddano kościołowi bezprawnie.

Premier Donald  Tusk zlecił zbadanie działalności Komisji Majątkowej. Wynik mnie nie zaskoczył choć jest oczywiście przerażający (artykuł ?Kościołowi ile się da? GW z 17  lutego 2012) i potwierdza to co napisałam wyżej.

Jeżeli do tego  dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi  katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez samorząd terytorialny 2500  polskich gmin – niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości ? to przybliżona  kwota 20 mld rocznie jako ogólny koszt utrzymania kościoła nie wydaje się wartością zawyżoną.

 

Moglibyśmy  przejść nad tym do porządku dziennego, gdyby nie to, że mamy prawie  10 mln mieszkańców żyjących poniżej  minimum socjalnego ustalonego w Polsce bardzo nisko i niewaloryzowanego od 6 lat  . Wg GUSu skrajnie ubogich Polaków  (na granicy egzystencji) było w 2011 roku więcej (ok. 2,5 mln) niż uprawnionych  do zasiłków socjalnych, przecież skandalicznie niskich. Niedawno  telewizja pokazała wstrząsający film dokumentalny ?Trzynastka? o polskiej  wiejskiej kobiecie mającej trzynaścioro dzieci, Głównym pożywieniem tej 14 – osobowej rodziny jest 30 bochenków chleba kupowane co 2 dni, nieraz na ?zeszytowy? kredyt. Chleb popija się wodą z wiadra.

 

Pewnie  nie ma gminy, która nie miałaby kolejki oczekujących latami na mieszkanie  komunalne, obdarowującej jednocześnie kościół, który domaga się kolejnych  nieruchomości zwykle na tzw cele ?charytatywne?. Budownictwo komunalne w wielu  gminach praktycznie nie istnieje. Zaczęto tworzyć dla eksmitowanych biedaków  osiedla kontenerów, których ogrzanie zimą (wyłącznie elektryczne) jest  praktycznie niemożliwe. Stąd używanie zabronionego w nich gazu i już pierwsze  pożary likwidujące rzędy kontenerów.

 

Nasz dług publiczny, który właśnie przekroczył 818 mld złotych, byłby znacznie niższy gdyby nie oddawanie poważnej części  majątku narodowego Kościołowi.

 

Premier Tusk  zapowiedział  zmniejszenie Funduszu Kościelnego – z powodu kryzysu – w zakresie składek ZUS  księży. Tymczasem Fundusz Kościelny wzrósł w  budżecie roku 2012, przekroczył 95 mln  zł. (składki ZUS stanowią  97% tej  kwoty).

W budżecie  państwa to może niedużo, ale to ok. 500 mieszkań socjalnych.

Fundusz  Kościelny powinien być zlikwidowany co najmniej  15 lat temu bo dawno zniknęła przyczyna jego powstania. Fundusz działa na  podstawie Ustawy z 20 marca 1950 r. Miał m.in. pokrywać ubezpieczenie chorobowe  i emerytalne części duchownych w związku z przejęciem przez Państwo części  majątku kościelnego po

II wojnie światowej. Tymczasem majątek ten został już wielokrotnie zwrócony zarówno przez  Edwarda Gierka, darowizny samorządów jak i decyzje Komisji Majątkowej, która  przekazywała kościołowi katolickiemu majątki odebrane mu nawet w średniowieczu.

Sprawę składek na  ubezpieczenie duchownych pozostałych kościołów – poza rzymsko-katolickim – a  także ich roszczeń majątkowych należałoby również uznać za uregulowane w całości  na podstawie umów odszkodowawczych podpisanych z rządami czternastu państw w  latach od 1948 do 1970. Np. w ramach  umowy z rządem USA w 1960 r. rząd polski przekazał wówczas do USA 40 mln  $. Umowa przewidywała, że wszelkie roszczenia obywateli amerykańskich dotyczące  mienia utraconego w Polsce będzie regulował wyłącznie rząd amerykański. Sute odszkodowania i zwrot mienia komunalnego otrzymały  także gminy żydowskie. Pewne wątpliwości mogą budzić jedynie roszczenia  kościolów protestanckich i prawosławnego.

Kościół katolicki w Polsce jest potęgą gospodaczą, ma ogromne dochody z przejętego  majątku narodowego,  należałoby więc całkowicie zlikwidować finansowanie kościoła katolickiego z budżetu  państwa i samorządów z równoczesnym zakazem przekazywania Kościołowi wszelkich  nieruchomości. Darowizny pieniężne powinny być limitowane i opodatkowane jak  dla instytucji świeckich.

Wydaje się, że rząd powinien zlecić wszystkim gminom sporządzenie  spisu  wszystkich nieruchomości , które są lub były (bo zostały sprzedane)  własnością kościołów i instytucji  parakościelnych po roku 1989 z podaniem ich wartości, z podziałem na  wyznania. Oddzielnie powinny być spisane nieruchomości wynajmowane na  wiele lat zwykle za symboliczną opłatą albo bezpłatnie użyczane na wiele lat lub  bezterminowo Kościołowi. Jestem w posiadaniu umowy bezterminowego użyczenia  gruntu gminy z przeznaczeniem na powiększenie istniejącego, zresztą nielegalnego, cmentarza nawet ze zwyczajową klauzulą zwrotu przedmiotu użyczenia  w niepogorszonym stanie !!! Umowa została podpisana ok. 10 lat temu. Polacy  powinni wiedzieć jaka część polskiego majątku narodowego stała się własnością albo jest we władaniu poszczególnych kościołów i związków wyznaniowych.

Ten majątek jest źródłem ogromnych dochodów. To polski kościół katolicki jest w czołówce beneficjentów dopłat rolnych UE. Kościół mógłby  się utrzymać tylko z samych cmentarzy. Ma nawet dochody – niestety – z 538 sierocińców  katolickich (do 6500 zł na dziecko miesięcznie z budżetu  państwa). Tak się składa, że w placówkach świeckich koszt  utrzymania dziecka zaczyna się od 2500 zł miesięcznie. Jednocześnie państwo nie  ma przyzwoitych pieniędzy ani dla rodzin biologicznych ani dla  zastępczych. 75%  dzieci w sierocińcach znalazło się w nich z powodu  nędzy środowiska. Nota bene mieliśmy zlikwidować sierocińce  do 2013 roku zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej. Załatwiono przedłużenie  terminu do 2020.  Kto by się przejmował dziećmi, ważniejszy jest byznes.

Majątek  Kościoła to temat rzeka. Parę osób pokusiło się o przebadanie niektórych   fragmentów zagadnienia. Mogę polecić artykuł z 2002 roku Jarosława Rudzkiego MIELIŚMY KRAKÓW obrazujący  grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym  Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel ?

 

Warto też zastanowić się nad metodami, jakimi Kościół katolicki zdobywał przez wieki swój przeogromny majątek. Odradzam to jednak  czytelnikom o słabych nerwach.

 

Teresa JAKUBOWSKA – teresa.jakubowska@op.pl
RACJA – luty 2012
www.teresajakubowska.pl
tel. 606 37 47 47

Polecam:

– Komisja Majątkowa przyznała zakonom i parafiom o kilkaset więcej rekompensat, niż one same złożyły wniosków. Były wnioski, które Komisja rozpatrywała „na tak” po kilka razy! Akta 57 spraw zniknęły – http://wyborcza.pl/1,75248,11164181,Skrywany_raport_rzadu__Kosciolowi_ile_sie_da.html

– Seweryn Mosz: Kasa Pana Boga – http://www.stachurska.eu/?p=5799

– Jarosław Rudzki: Mieliśmy Kraków – http://legaba.6te.net/krak.htm

67 Responses to ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ?

  1. „…Wszystko zaczęło się w lipcu 1993 roku od podpisania konkordatu. Tak się złożyło, że akurat wtedy, gdy Polska stawała się państwem demokratycznym na tronie papieskim zasiadał Polak. Nawiasem mówiąc określenie „tron” brzmi jakoś tak pyszałkowato i chyba nie do końca pasuje do założeń wiary, ale to w tym momencie nieistotne. W każdym razie w tamtych latach wszyscy Polacy byli dumni, mówili ? nasz papież w przekonaniu, że sprzyja on Polsce. Do dzisiejszego dnia całe pokolenia Polaków, którzy dorastali w cieniu „naszego” papieża i nazywani są przez media – pokoleniem JPII, przekonane są, że Jan Paweł II zrobił dla Polski dużo dobrego. Nie podejmuję się oceny, jakim był papieżem ? dobrym, przeciętnym, czy złym, ludzie związani z kościołem oceniają to różnie, ja jakoś nie czuję się kompetentny. Mogę jednak z całą pewnością stwierdzić, że n i g d y nie sprzyjał on państwu polskiemu. Zawsze sprzyjał tylko kościołowi. Konkordat jest tego najlepszym dowodem. Każdy bez trudu może znaleźć ten dokument w internecie i sam się przekonać o życzliwości naszego papieża. Zobaczyć, jakie twarde warunki narzucił papież podatnikom, czyli nam wszystkim.

    Są na świecie państwa, w których KK nie ma dominującej pozycji, a katolicyzm jest jednym z wielu wyznań. KK musi się w tych krajach jakoś pokazać na tle tych innych, z którymi konkuruje. Podejmuje więc różne działania charytatywne, oświatowe, dobroczynne, stara się rozwiązywać różne problemy. W Polsce nie rozwiązuje żadnych problemów, ale potrafi różne problemy stwarzać lub podsycać już istniejące. ..”

    Więcej – http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/polska-ostoja-kosciola-katolickiego,51466

  2. http://paradowska.blog.polityka.pl/2012/02/12/nieznosna-lekkosc-slowa/#comment-93967 :

    Kropkozjad
    18 lutego o godz. 19:17

    „To bardzo dobrze, że premier D. Tusk wycofał się z forsowania przyjęcia przez Polskę i UE paktu ACTA. Przyznając się do błędu w tej sprawie, niestety ustawił się w drugiej kolejności za J. Kaczyńskim, który pierwszy uderzył się w pisowskie piersi. Ładniej wyglądałoby, gdyby obaj przywódcy POPiS-u przyznali, że pierwszymi z polskich polityków, którzy przeciwstawili się AKCA na forum UE byli europosłowie SLD, a w ?mylnym błędzie? byli europosłowie PO i PiS-u wraz z pisowską schizmą, którzy głosowali przeciw odrzuceniu projektu rezolucji sprzeciwiającej się przyjęciu ACTA w UE.
    Premier D. Tusk gwoli prawdy winien przyznać, że był to bardzo gruby błąd, ponieważ ACTA zawierają przepisy proceduralne i egzekucyjne, które nie mogą być przyjęte w państwie prawa i akceptowane przez społeczeństwo obywatelski. Dostrzeżenie tej wady nie wymagało szczegółowych analiz prawnych i ekonomicznych, które były dopiero konieczne dla oceny negatywnych skutków gospodarczych przyjęcia ACTA dla państw UE.
    Czy jednak owo złamanie przez premiera D. Tuska jego politycznej autorytarnej postawy: ?TAK bo TAK? albo ?NIE bo NIE: (jak zdarzyło było niegdyś, w towarzystwie bratniej duszy prof. Gilowskiej w sprawie paktu Hausnera), jest wkroczeniem na drogą rozsądku, czy tylko ugięciem się przed opinią publiczną i realistyczną oceną słupków poparcia, to okaże się przy dalszych losach projektu podwyższenia wieku emerytalnego. Jest oczywiste, że Polska przeżywa kłopoty demograficzne. Ale to, co proponuje Premier, to leczenie objawowe. Skutki dla budżetu będą może doraźnie łagodzące jego kłopoty, ale odbędzie się to, kosztem nie wydłużenia okresów aktywnej pracy zawodowej Polek i Polaków, jak uzasadnia to PO, a raczej niedożywania wieku emerytalnego przez wielu naszych rodaków płci obojga, jak przewiduje to opozycja.
    Już niegdyś na tym blogu sympatyczna Haneczka słowami: ?PO dało się zrobić PiS-owi w ciężkie jajo?, komentując poparcie ?pierwiastka? na forum UE, zwracając uwagę na brak umiejętności przewidywania, charakteryzujący polityków i przywódców PO. Brak tej umiejętności PO przewidywania nie tylko założonych skutków działania ale również tych niepożądanych, tak niezbędnej do zarządzania czymkolwiek: kioskiem z jarzynami czy państwem, dyskwalifikuje tę partię do sprawowania dobrych rządów w państwie. Brak przewidywania ujawnia się niemal we wszystkich państwowych przedsięwzięciach PO jako partii rządzącej. Ale może jest nawet to nie tylko brak umiejętności przewidywania, ale także zamierzone ukrywanie przed Polakami, rzeczywistych skutków realizacji polityki PO, korzystnej dla bogatej mniejszości.
    Jeżeli wiek emerytalny kobiet i mężczyzn ma zrównać się w roku 2040, to do tego czasu można znacznie poprawić demografię odpowiednimi przedsięwzięciami. Dzieci urodzone w latach 2014 ? 15 osiągną zdolność do pracy zawodowej w latach poprzedzających rok 2040. Trzeba więc spowodować, osiągnięcie w tych latach wysokiego przyrostu naturalnego. Oczywiście wymaga to nakładów finansowych, ale rzeczywiste, a nie pozorne, oszczędzanie budżetowe i zmiany w systemie podatkowym, mogą zapewnić środki finansowe na politykę prorodzinną i prokreacyjną. Sama restrykcyjna ustawa antyaborcyjna nie wystarczy, ponieważ już okazała się nieskuteczna. Przed kilku laty dokonano tego we Francji realnymi działaniami prokreacyjnymi przy liberalnym prawie aborcyjnym, o czym donosiły nasze media. Ale musi być na to wola polityczna i twarde działania.
    Trzeba zapewnić finansowanie żłobków i przedszkoli z budżetu, urealnić dodatki do wynagrodzeń dla pracujących na ich dzieci, dostosowując je do poziomu zarobków rodziny. I co niezwykle ważne, to konieczne jest zwiększenie dostępności do mieszkania dla młodych małżeństw z nie najlepiej zarabiających warstw społecznych. Nie można głosić jak min. Rostowski, że to dodatkowe obciążenie budżetu wymagające miliardów, których brak, bo to nieprawda, ponieważ można uznając to za zadanie priorytetowe państwa przesuwać środki budżetowe. Trzeba całkowicie zaprzestać finansowania związków religijnych, w tym KK (dalsze obfite finansowanie Klubu Kawalerów Koloratkowych nie przyniesie przyrostu naturalnego!!!), ze środków centralnego budżetu i budżetów terenowych, co zwolni miliardowe kwoty, które można wykorzystać z pożytkiem dla Polaków. Konieczna jest likwidacja IPN, gdzie też są marnotrawione pieniądze budżetowe, wprawdzie mniejsze niż marnotrawione na KK, na szkodliwe dzielenie Polaków na prawdziwych i komunistycznych agentów.
    Obecnie operuje się pojęciem wieku średniej umieralności Polek i Polaków, który w ostatnich latach znacząco wrósł, jak wynika z danych statystycznych. Ale czy budzą one zaufanie? Z moich ubiegłorocznych wizyt na warszawskim cmentarzu na Wólce Węglowej, wyniosłem spostrzeżenie, że przed kilku ludzie umierali w wieku późniejszym niż obecnie. W ostatnich latach jest pochowanych bardzo dużo zmarłych w wieku od czterdziestu do sześćdziesięciu kilku lat. Nie dokonywałem obliczeń. Może więc statystyka, jest prawdziwa a moje spostrzeżenia mylące, a może w ostatnich latach przyjęto inną, bardziej optymistyczną, niż niegdyś metodę liczenia średniego wieku umieralności?
    Ale dla granicy możliwości wykonywania pracy zawodowej jest nie tyle istotny wiek umieralności ludzi, ile wiek utrzymania ich sprawności fizycznej i umysłowej. A z tym w Polsce jest dużo gorzej. Poziom zdrowotności Polek i Polaków jest dużo niższy niż w ?starych? krajach UE.
    Musi być zmieniona więc polityka zdrowotna. Konieczne jest wprowadzenie okresowych badań lekarskich, których celem jest wczesne wykrycie choroby umożliwiające jej skuteczne wyleczenie niskim nakładem kosztów. Więcej pieniędzy trzeba poświęcać lekarskiej profilaktyce, aby unikać kosztownego i mało skutecznego leczenia późno zdiagnozowanych chorób w fazie ich krytycznego rozwoju, co ma miejsce obecnie. Wymaga to analizy ujemnych skutków zideologizowanego radykalnego oddzielenia w powszechnej służbie zdrowia płatnika i wykonawcy usług.
    Obecna propozycja rozwiązania problemu emerytalnego, to nie tylko propozycja leczenia objawowego, ale także bezkrytyczne nieuświadomione dążenie do pogorszenia stanu choroby demograficznej ? polskie jakoś to będzie.
    Najmniej kosztownym zabiegiem byłoby rządowe działania likwidacji zbędnych biurokratycznych utrudnień dla przedsiębiorczości w realnej gospodarce. Ale to wymaga likwidacji przerostów zatrudnienia w administracji centralnej i terenowej, ponieważ one nie tylko obciążają budżet kosztami utrzymania nadmiaru urzędników, ale ten nadmiar skutecznie paraliżuje i administrację i gospodarkę. Ale czy to możliwe w republice kolesiów? Czy tego może dokonać ?brygada młodzieżowa? stanowiąca rząd na czele którego stoi Premier, koniunkturalnie przykościelny, który najpierw wypowiada się autorytatywnie, a dopiero po tym myśli i to nie jak zapobiec nieszczęściu, które wywołała niemądra odzywka czy niemądre działanie, a jak utrzymać wysokość słupków, podpory jego władzy?”



    http://paradowska.blog.polityka.pl/2012/02/12/nieznosna-lekkosc-slowa/#comment-93980 :

    Kropkozjad
    18 lutego o godz. 22:08

    „Szanowny Marcinie (od 14 lutego, godz. 23:17 do 17 lutego, godz. 11:18)!
    Podzielam Twój pogląd, że ?za biedę w Polsce odpowiada system?, oczywiście polityczny i gospodarczy. Ale ten system od samego początku jego narodzin w Polsce i ukształtowania się do obecnego stanu był wspierany przez instytucjonalny Kościół Katolicki (nie mylić z KK jako społecznością wiernych). Gdy po wątpliwych sukcesach gospodarczych rządu premier Suchockiej władzę objęła koalicja SLD i PSL, to uporządkowano wiele, ale niestety nie do końca, spraw państwowych: gospodarka realna czyniła korzystne postępy, a banki były w rękach polskich, to mimo niewątpliwych sukcesów tej koalicji nie dostała ona mandatu wyborców na następną kadencję. Skandaliczna akcja prawicowej, w tym katolickiej prasy, przedstawiająca rozsądną wypowiedź premiera Cimoszewicza na temat konieczności ubezpieczania nieruchomości od skutków powodzi, nie była w stanie temu zaszkodzić. Ale przeszkodziła akcja instytucjonalnego KK, polegająca na namawianiu wiernych w kościołach do głosowania na AWS. Oprócz tego w wielu kościołach na ścianie wschodniej księża nakazywali głosowanie na AWS, pod rygorem nieudzielenia rozgrzeszenia. To wtedy moja żona po wysłuchaniu w jednym z żoliborskich kościołów homilii z nakazem głosowania na AWS, twierdząc, że kościół nie jest miejscem do uprawiania polityki, a Bóg jest wszędzie i można wszędzie do niego modlić się. W efekcie tej nikczemnej działalności funkcjonariuszy instytucjonalnego KK wybory wygrała AWS i zaczęła wspólne z UW wysoce szkodliwe dla Polski i Polaków rządy. Skutki ich spowodowały trudności gospodarcze naszego Kraju ciągnące się do dzisiaj, a wiele banków przeszło w obce ręce. Tak więc instytucjonalny KK jest współodpowiedzialny za system, a tym samym za polską biedę. Ta szkodliwa dla nas struktura bez obrzydzenia przyjmowała od komisji majątkowej nienależne jej dobra. Przykłady szkodliwości jej działalności można wyliczać długo, ale wiele nienależnych od Państwa jej korzyści majątkowych jest nadal starannie ukrytych.
    Czy nie przesadzasz Marcinie pisząc wyrazy religia katolicka z dużej litery, niezgodnie z regułami gramatycznymi języka polskiego?
    Czy nie przesadzasz Marcinie, z twierdzeniem, że ?naigrawanie sie z Religii Katolickiej moze sie skonczyc w sadzie? (wpisuję Twój tekst z Twoim błędem ortograficznym i oryginalną pisownią)? Jakoś nikt w Polsce nie pozywał przed sąd ?profesora? mniemanologii stosowanej Jana (może pomyłka w imieniu) Stanisławskiego, wspaniałego humorystę i satyryka za jego teorię o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy, a ta jego żartobliwa teza jest wykorzystana często przez różnych ludzi dla wskazania, że jakieś twierdzenie jest bezsensowne, coś jak polski odpowiednik angielskiego ?ble? ble..?. Chyba nie powleczesz mnie przed sąd, za moje twierdzenie o wyższości Tłustego Czwartku nad Środą Popielcową?…”

  3. Rząd się pochyla – http://wiadomosci.onet.pl/kraj/boni-o-raporcie-kai-najwiekszy-problem-to-sytuacja,1,5039408,wiadomosc.html , znaczy pomoże? Przeciwnie niż biednym dzieciom i eksmitowanym z mieszkań – http://www.stachurska.eu/?p=5849 ?

  4. OPTY pisze:

    Tak na okrasę , trochę humoru z innej epoki, wyszperane w necie;
    —————–
    Ogloszenia duszpasterskie . Do Lichenia mają być sprowadzone święte Kalesony JP 2 . Wiernym we Włoszech podczas kontaktu z kalesonami towarzyszył silne przeżycia religijne , mistyczne i liczne jeszcze ( !! ) nie potwierdzone przypadki uzdrowień . Dodatkowo wiernych podczas zbiorowej modlitwy ogarniało bliżej nie określone i niewytłumaczalne przez naukę ” cudowne ciepło ” . Na wysokim szczeblu w polskim Kościele trwają rozmowy na temat cudownego ukazania św Kaleson połączonego z pokazem św. sandalow JP-2 . Niestety część biskupów twierdzi że dwa tak silne przekazy milosierdzia i prawdy skoncentrowane w jednym miejscu mogą zachwiać rownowagą niektorych wiernych . Mowiąc ogólnie – ktoś może wykorkować . Tak więc pokaz kalesonów odbędzie się w Licheniu a sandały zostaną przewiezione do kwatery głównej jego świątobliwości ojca Natanka . Oryginał sandałow do ogladania i kontemplacji zostanie wystawiony w specjalnej urnie natomiast wierna kopia ( niczym nie odbiegająca od oryginału ) będzie używana przez ojca Natanka jako rekwizyt przy egzorcyzmach . Prawy sandał posłuży do oklepywania po pustym łbie świeżo co wykurzonego demona . Dla bardziej opornych demonow tzw. szatanów 1 stopnia będzie służył sandał lewy, dodatkowo umocowany do osikowego kołka . Plan został zatwierdzony przez Matkę B. a stosowne dokumenty są przechowywane w schowku ojca N. Po wielu prośbach od wiernych do Polski sprowadzona została św. sakiewka samego Pana naszego . Św. Sakiewka zrobiona jest ze skóry osiołka na ktorym do Jerozolimy wjechał sam Pan i wybawiciel . Przedmiot do obejrzenia znajduje się w redakcji Radia Maryja . Pieniążki należy wrzucać przez cudowny otworek . Dział – technika w służbie Bogu . W sklepiku parafialnym mamy do nabycia kieszonkowe radary . Radar w kilka sekund ( w promieniu około 30 metrów ) lokalizuje najbliższego Żyda i pedała , ( sygnał ciągły i czerwona kontrolka to Żyd ! , sygnał przerywany i 2 kontr. czerwone to – pedał ! ) do zestawu dołączone jest małe kropidełko , flakonik wody święconej w Watykanie + podręcznik początkującego inkwizytora . …. i aj waj .

  5. Ela C. pisze:

    Wymiana zdań na fejsbuku na temat hasla tegorocznej Manify: Przecinamy pępowinę!

    Ela Cieślak do Henryk Krzyzanowski:

    ?”Śmichy, chichy…” takie sobie,/wiec nic sobie z nich nie robię./Pępowinę przeciąć trzeba – niech się dzieje wola nieba!/Lecz zważajmy też wezwanie: znaj proporcjum mocium panie!

    Śmichy chichy z Manify – Fronda http://www.fronda.pl Blog użytkownika Henryk Krzyżanowski do Ela Cieslak:

    Rzecz szpitalna – pępowina, niech polityk nie zaczyna gmerać przy niej brudną łapą. Wnet go pogonimy za to :)

    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/smichy_chichy_z_manify_34643

  6. Ela C. pisze:

    Wymiana zdań na fejsbuku na temat hasla tegorocznej Manify: Przecinamy pępowinę!

    Ela Cieślak do Henryk Krzyzanowski:

    ?”Śmichy, chichy…” takie sobie,/wiec nic sobie z nich nie robię./Pępowinę przeciąć trzeba – niech się dzieje wola nieba!/Lecz zważajmy też wezwanie: znaj proporcjum mocium panie!

    Śmichy chichy z Manify – Fronda http://www.fronda.pl Blog użytkownika Henryk Krzyżanowski do Ela Cieslak:

    Rzecz szpitalna – pępowina, niech polityk nie zaczyna gmerać przy niej brudną łapą. Wnet go pogonimy za to :)

  7. Ela C. pisze:

    Henryk Krzyzanowski

    O MANIFIE
    Kto mi powie, że manifa
    zwyczajną wspiera kobietę,
    temu z colta od szeryfa
    palnę w łeb pod minaretem.

    Ela Cieślak

    Pod minaret pędzę żywo/z coltem albo parabelą/ Bo w zapale nie wiadomo/kogo znowu przez łeb zdzielą.

    Henryk Krzyzanowski

    Miła Elu, to powinnaś z opatrunkami raczej pędzić :)

  8. http://paradowska.blog.polityka.pl/2012/03/12/krajobraz-po-katastrofach/#comment-95344 :

    Waldemar
    15 marca o godz. 15:43

    „Patrzę na foto portalu TVN24 i widze, że Episkopat reprezentują ;
    Szef to chyba kard.Nycz ( czapeczka innego koloru ? rozpoznaje?) ale obok dwaj wyjątkowo znani z chciwosci gromadzenia Mamony za wszelka cenę . Po lewej To biskup Głódź ,a po prawej to biskup Dzięga ze Szczecina .Ten ostatni powołał po jego przesiedleniu ze Swietorzyskiego ??Gemium ? do monitorowania Budżetów Gmin (Tak!). Prawdopodobnie ?gremium ? ledwo co Dyszy ,ale powołał takie idiotyczne gremium nadzorcze .
    PiSowcy ogłosili ,że propozycje rzadu to zamach na kościoł i wiarę ,a ja mówię że 0,3% dobrowolnego odpisu od podatku byłoby sprawdzianem poparcia dla zafascynowanych mamoną ludzi Kościoła ,którzy już dawno zatracili łączność z Jezusem złożycielem .
    Narazie gromadza nieruchomości . Niemal codzienie przechodzę w drodze na pływalnię obok b.Szpitala Kolejowego w centrum Szczecina ,który ponad 2lata temu KK przejął od miasta za niepełne 20 tysiecy zlotych ( tak dwadzieścia tysiecy- wartość tej nieruchomości oceniano wtedy na ca.30-do 40 milionow PLN ).
    Wielka Tablica informuje przechodnia , że w tym martwym do dziś obiekcie, gdzie królują pospolite szczury znajduje sie ?.Centrum Zdrowia Rodziny -Instytut Medyczny im.Jana Pawla II .
    Po prostu parasol ochronny zrobili sobie z Karola , by nikt nie pytał głośno o ten Instytut , de facto wystawiono Błogosławionego na szyderstwa.”

  9. http://passent.blog.polityka.pl/2012/03/27/palikot-dziala-na-nerwy/#comment-222220 :

    Ewa Gąsowska
    31 marca o godz. 18:08

    „Mag, 31.03.2012, godz. 11.33
    Myślę, że w obecnej sytuacji politycznej brakuje nie tyle woli politycznej pojedynczych posłów, co realnej lewicowej siły politycznej. Krótko mówiąc brakuje w naszym parlamencie komunistów i socjalistów, którzy mieliby odwagę tworzyć zręby państwa wolnego od religii. A nie ma ich, bo społeczeństwo, choć w obyczajach przejawia pewne idee lewicowości to sferze kultury, gospodarki czy polityki jest dosyć konserwatywne. Wynika to z naszego rozwoju historycznego. Wszelkie ruchy rewolucyjne (rewolucja francuska, wiosna ludów) nie przełożyły się na świadomość społeczna. Chłop sam się nie wyzwolił, ta wolność została mu nadana przez obcego, i w dodatku zaborcę, choć on tego tak nie postrzegał, bo tego nie rozumiał. Ówczesne elity wraz z kościołem były przeciw zniesieniu pańszczyzny. Dzisiaj też obecne elity i kościół potrzebują społeczeństwa pokornego, niebuntującego się, potulnego
    i ciężko pracującego na nich właśnie, bo z tego społeczeństwa żyją. I lud milczy, choć na świecie wrze (Hiszpania, Grecja). I może milczeć przez następne pokolenie, bo każda myśl komunistyczna czy socjalistyczna jest zduszana w zarodku we współczesnych mediach. Samo słowo komunizm przeraża, i każdy podkłada taką treść, jaka mu pasuje. Tak samo jak przeraża ateizm. Już bardziej jest przyswajalny agnostycyzm, bo na pewno nie sprzeciwia się tezie, że Boga nie ma. I choć lud nauczył się czytać i pisać, to nie czyta biblii, nie czyta, bo tych opowieści czy przypowieści nie rozumie, a nie rozumie, bo są z innego kręgu kulturowego, z innymi imionami, nazwami miast, których nie jest w stanie zapamiętać. Nie rozumie treści w niej zawartych, bo do naszych czasów przetrwały w formie niekompletnej. Dlatego wyrocznią w jej tłumaczeniu jest kościół, który nadał biblii atrybuty świętości i nazwał ją pismem świętym. To co jest święte nie podlega jakiejkolwiek ocenie. Dlatego dosyć sceptycznie patrzę na lewicowe elity polityczne, bo ich praktycznie nie ma. Więc długo jeszcze nie wypowiemy państwu watykańskiemu konkordatu i nie zrezygnujemy z lekcji religii chyba, że nowe pokolenie poczuje bunt.”


    http://passent.blog.polityka.pl/2012/03/27/palikot-dziala-na-nerwy/#comment-222227 :

    Kartka z podróży
    31 marca o godz. 21:24

    „Ewa Gąsowska z 31 marca o godz. 18:08
    Bardzo ciekawy komentarz. I moim zdaniem oddający istotę sprawy. Antyklerykalizm w Polsce ma charakter towarzyski, taki na pokaz ? nie przekłada się na skuteczne działania polityczne. Antyklerykalizmem się w Polsce co najwyżej kokietuje. Może dlatego, że
    z komentarzy czy opinii antyklerykalnych wynika taka myśl ? ?Chcemy by było tak jak jest ? tylko bez kościoła?. No ale tak jak jest może być tylko z kościołem. Bez kościoła ten kraj wyzwolony z mentalnego niewolnictwa i wpajanej od kołyski ludziom pokory byłby przecież calkiem inny.
    Czy w kraju wolnych od mentalności niewolniczej ludzi byłoby mozliwe, że robotnicy demonstrujący pod parlamentem przeciw ograniczaniu najistotniejszych dla nich praw socjalnych, przerywają protest nie czekając nawet na wynik głosowania nad ich od miesięcy zbieraną pracowicie inicjatywą ? ?bo się wielki tydzień zaczął?. Tak to przecież uzasadniono! I też przykład pokazuje jak ważny dla systemu jest kk.
    Tak więc jeśli się chce mieć Polskę taką jaką ona jest to trzeba zachować umiar w krytyce kościoła. Bowiem nie jestem pewien czy bez tej instytucji nowa Polska by się antyklerykałom podobała. Może lepiej zacisnąć zęby, ścierpieć jakoś kk, by było tak jak jest.
    Pozdrawiam”

  10. http://passent.blog.polityka.pl/2012/04/01/wszystko-plynie/#comment-222273 :

    Lech
    1 kwietnia o godz. 22:35

    „mag
    31 marca o godz. 16:08
    Przepraszam, że pod innym wpisem Gospodarza odpowiadam na Twój post.
    Zgadzam się a Twoją oceną kościoła katolickiego. Idę wręcz dalej twierdząc, że KRK nie należy do grona kościołów chrześcijańskich. Jest to organizacja o charakterze mafijnym powołująca się na nauki głoszone przez Chrystusa. KRK nie tylko aprobował faszyzm. Sam brał w nim udział i to czynny, że jako przykłady przywołam jego działalność w czasie ostatniej wojny światowej na terenie Słowacji i Chorwacji. A organizowanie przerzutów faszystowskich zbrodniarzy do bezpiecznej wówczas Ameryki Płd. Jakże ubogi mentalnie i moralnie musi być nasz naród, że tego nie dostrzega i nadal aprobuje jego dyktat.
    Zgadzam się ze wszystkimi, którzy poświadczają słabość lewicy Polskiej. Jak jednak tak zagubione mentalnie społeczeństwo mogło wykształcić silną intelektualnie lewicę.
    Pozdrawiam.”

  11. Władysław pisze:

    W 1225 roku Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków do Polski no i zaczęło się indoktrynowanie umysłów w oparciu o watykańskie prawa i praktyki- nie mające nic wspólnego z Biblią.

  12. http://passent.blog.polityka.pl/2012/10/07/cudow-nie-ma-2/#comment-235894 :

    absolwent
    7 października o godz. 17:30

    „mag 13.56
    Ja też widziałem w TVN24 ten reportaż. Jest PRZERAZAJACY mimo ze spodziewałem sie po KK najgorszego !. Powinno sie natychmiast ZNACJONALIZOWAC cała własnośc kościelna i rozwiązać Konkordat !
    Ale NIC z tego nie bedzie, bo wszystkie procesy zostaną umorzone przez prokuraturę, a ten ubek Marek P i ten rzeczoznawca nieruchomosci dostana 6 miesiecy w zawieszeniu.
    Kiedy zaś PIS dojdzie do władzy oddamy sukienkowym kolejne miliardy odszkodowan i setki tysiecy hektarów. W Warszawie bedzie to CAŁE Krakowskie Przedmieście i Uniwersytet oraz ulica Swietokrzyska ( nomen o0men ) bo własnie do tych terenów Kościoł ma żadania !
    Co zaś sie tyczy Platformy, to już niedługo przekształci sie w POPIS z Gowinem w roli wiceprezesa i zrobi nam V RP. Tusk i Kopacz stana NATYCHMIST, bez najmniejszej zwłoki przed Trybunałem Stanu”

    ==========
    dot. http://www.tvn24.pl/zapewniaja-know-how-do-prania-pieniedzy,281106,s.html .

  13. kiouathe pisze:

    …ta, pani teresa ,zajmie się wydatkami rządu tuska.Dopiero będzie miała co pisać.Tam dopiero marnowane są nasze pieniądze.Jeszcze jedno – takie bzdurne artykuły ,też są opłacane z naszych pieniędzy-to jest dopiero wyrzucanie w błoto naszych pieniędzy

  14. swietowid pisze:

    ARTYKUŁ NIE JEST BZDURNY,PRAWDA W OCZY KOLE,A NAWIASEM MÓWIĄC KIEDY WAWEL I CAŁA RESZTA MIEJSC ŚWIĘTYCH SŁOWIAŃSKICH BYŁA SŁOWIAŃSKA,NALEZAŁA DO WSZYSTKICH SŁOWIAN.ALE CHCIWA RELIGA KATOLICKA WSZYSTKO ZAGARNIA BO NA WSZYSTKIM MOZNA ROBIĆ MAMONE I JEJ KULT!!!

  15. OPTY pisze:

    ~888gg do zielony2004: To prawda co napisałeś. Analizując fakty jestem przekonany że w Watykanie zagniżdziła się mafia.
    1. Po 33 dniach co zrobiła z JP I.
    2. Za panowania JP II świetnie się rozwinęła
    3. Benedykt XVI widząc to a mając honor Niemca zrezygnował
    4. Teraz dzięki kardynałom amerykańskim wybrano kardynała z daleka byle by nie Włoch.

    . Sprawa tajemniczej śmierci Jana Pawła I-Albino Lucianiego. Nad ranem 27 września 1978 r. Jan Paweł I został znaleziony martwy przez siostrę Vincenzę. Wiadomo, że kilkanaście godzin wcześniej odbył rozmowę z kardynałem Jeanem Villotem, sekretarzem Stolicy Apostolskiej, podczas której powiedział, że zamierza zdymisjonować najważniejsze osoby w Banku Watykańskim:
    1. bpa Paula Marcinkusa
    2. Pellegrino de Strobela
    3. Donato de Bonisa
    i prawdopodobnie Luigiego Meniniego.
    Wszyscy byli zamieszani w największy w tamtym czasie skandal finansowy: skandal Banco Ambrosiano. Z kolei ta afera miała ścisły związek z tzw. skandalem loży P2, kierowanej przez Licio Gellego. Co ciekawe, Gellego próbowano aresztować niemal dokładnie 2 miesiące przed zamachem z 13 maja 1981 r. Gelli zwiał, ale w jego willi znaleziono istne archiwum: teczki, zawierające kompromitujące informacje o włoskiej śmietance politycznej i nie tylko. Później te teczki wstrząsną Włochami i doprowadzą do upadku rządu premiera Forlaniego, gdyż dwóch ministrów okazało się byc członkami loży P2. A dokładnie TYDZIEŃ po zamachu na papieża – 20 maja 1981 r. policja włoska aresztowała Roberto Calviego – dyrektora Banco Ambrosiano i dobrego znajomego Licio Gellego. Ponad rok później, 18 czerwca 1982 r., znaleziono wiszące zwłok Calviego pod mostem BlackFriars Bridge w Londynie.
    Prał pieniądze mafii, pomagał finansować reżimy w Argentynie i Nikaragui, a CIA wspierała Solidarność. Gdy wybuchła afera, watykański bankier skończył na stryczku. Okazało się, że nie był samobójcą. Padł ofiarą morderstwa.
    Czerwiec 1982 roku, pod mostem Blackfriars w Londynie policja znalazła wisielca. Był nim Roberto Calvi, prezes powiązanego z Watykanem banku Ambrosiano. Jego nogi obmywały wody Tamizy. Na ręce miał drogi zegarek Patek Philippe, w kieszeniach kilkanaście tysięcy dolarów i kawałki starych cegieł. Zwolennicy teorii spiskowych, jako sprawców wskazywali masonów. Świadczyły o tym cegły w kieszeniach Calviego, stopy zanurzone w wodzie i samo miejsce zbrodni – Blackfriars Bridge, most Czarnych Braci.
    Policja nie dała się jednak ponieść fantazji. Uznała śmierć Calviego za zwykłe samobójstwo. Wydawało się ono oczywistą decyzją skompromitowanego finansisty, który doprowadził na skraj przepaści szacowny katolicki bank Ambrosiano.
    To nie mogło być samobójstwo
    Dopiero w tym roku powołani przez włoski sąd biegli odkryli nowe okoliczności domniemanego samobójstwa. Ich zdaniem 62-letni bankier, który całe życie spędził za biurkiem, nie byłby w stanie wdrapać się na strome rusztowanie mostu ani przywiązać liny do stalowej podpory przęsła. Nawet gdyby jakimś cudem dał sobie radę z podobnymi akrobacjami, musiałby się pobrudzić rdzą i tynkiem. Eksperci nie znaleźli jednak takich śladów na ciele i ubraniu Calviego. Bankier nie dotknął nawet cegieł, które miał w kieszeniach. Biegli uznali za przyczynę śmierci uduszenie. Kręgi szyjne były nienaruszone. Tymczasem skok z wysokości kilku metrów ze stryczkiem na szyi musiałby złamać Calviemu kark. Wniosek był oczywisty – Calvi został zamordowany. Pozostało tylko pytanie, kto to zrobił ?
    Roberto Calvi, syn urzędnika bankowego z Mediolanu, nie zrobiłby zapewne wielkiej kariery, gdyby nie pomógł mu w tym sycylijski handlarz cytryn Michele Sindona. Sindona od końca II wojny światowej reprezentował w Mediolanie interesy sycylijskiej mafii. W operacjach, które zapewniały Cosa Nostrze dostęp do świata legalnych pieniędzy, korzystał z poparcia wpływowego arcybiskupa Mediolanu Giovanniego Montiniego.
    ?Kościół nie utrzyma się z Ave Maria?
    Pod koniec lat 60. ten sam arcybiskup Montini, wówczas już papież Paweł VI, miał poważny problem finansowy. We Włoszech rosły wpływy komunistów, a razem z nimi opodatkowanie kościelnych obligacji. Wbrew powszechnym opowieściom o nieprzebranych bogactwach watykańskich skarbców Stolica Apostolska stała na progu niewypłacalności.
    – Kościół nie utrzyma się z Ave Maria – zwykł wtedy mawiać biskup Paul Marcinkus, nałogowy palacz kubańskich cygar i zaufany ochroniarz papieża Pawła VI. Ten potężnie zbudowany syn litewskich emigrantów dorastał w slumsach Chicago. Doświadczenie w bankowości zdobył jeszcze przed wstąpieniem do seminarium, gdy pracował jako kasjer w jednym z chicagowskich banków. W roku 1971 Marcinkus został szefem Instytutu Dzieł Religijnych, jak nazywa się oficjalnie bank watykański.
    Wkrótce potem w Watykanie pojawił się stary znajomy papieża Pawła VI, bankier mafii Michele Sindona. Zaproponował Marcinkusowi transfer watykańskich pieniędzy poza zasięg chciwego fiskusa Republiki Włoskiej. Pośrednikiem miał być szanowany mediolański bank Ambrosiano, w którym Watykan miał udziały.
    Prezesem banku z rekomendacji Sindony został Roberto Calvi. W banku Ambrosiano zaczęły się dziać cuda. Roberto Calvi przekształcił senną kasę zapomogowo-pożyczkową w największy prywatny bank we Włoszech. Cud miał, niestety, swoją cenę. Według statutu Ambrosiano żaden z jego akcjonariuszy nie mógł posiadać więcej niż pięć procent udziałów. Aby przejąć pełną kontrolę nad bankiem, Calvi stworzył sieć fikcyjnych spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych Luksemburga, Panamy czy wysp Bahama. Za ich pośrednictwem wykupił udziały w Ambrosiano. Potem wykorzystał ten system do przelewania bez żadnej kontroli dużych sum pieniędzy z jednego końca świata na drugi. Bank Ambrosiano, który kontrolował fikcyjne spółki, zyskiwał na jednej transakcji do 20 milionów dolarów prowizji.
    Masońskie aktywa w Watykańskim banku
    Do głównych kontrahentów banku Ambrosiano należał wielki mistrz tajnej loży masońskiej Propaganda Due – Licio Gelli, jedna z najbardziej wpływowych i tajemniczych postaci w powojennej historii Włoch. Zaczynał karierę w tajnych służbach Benita Mussoliniego. Potem był porucznikiem w dywizji SS Hermann Göring, a po wojnie organizował przerzut nazistowskich zbrodniarzy do Ameryki Południowej. Za pośrednictwem Ambrosiano Gelli zaopatrywał w broń swoich przyjaciół – dyktatora Argentyny Juana Perona i rządzącą w Nikaragui rodzinę Somozów. Był też blisko związany z papieżem Pawłem VI, a także z wieloletnim premierem Włoch Giuliem Andreottim, który zyskał sobie przydomek „Wieczny Giulio”, bo od zakończenia II wojny światowej do roku 1992 jego nazwisko można było znaleźć w składzie każdego włoskiego rządu.
    Kierowana przez Licia Gellego loża masońska Propaganda Due w latach 70. niemal całkowicie kontrolowała życie polityczne i gospodarcze we Włoszech. Należeli do niej ministrowie, parlamentarzyści, sędziowie, dowódcy armii i wywiadu, właściciele mediów oraz najwięksi przedsiębiorcy, wśród nich Michele Sindona i szef Banco Ambrosiano Roberto Calvi.
    To loża Due miała stać za porwaniem chadeckiego premiera Aldo Moro przez Czerwone Brygady w roku 1978. W ten sposób chciała zapobiec koalicji włoskich chadeków z komunistami. Stało się to przy cichej aprobacie „Wiecznego Giulia”. Akcję poszukiwania porwanego premiera prowadzono skandalicznie. O miejscu jego pobytu śledczy dowiedzieli się za pośrednictwem… seansu spirytystycznego zorganizowanego w domu pewnego profesora z Bolonii. Profesor nazywał się Romano Prodi.
    Koniec prosperity
    Po śmierci Aldo Moro w roku 1978 mafijne imperium zaczęło się walić. Pierwszy wpadł sycylijski handlarz cytryn Michele Sindona aresztowany w Nowym Jorku za zamordowanie audytora kontrolującego mafijny bank.
    Sindona pociągnął za sobą bank Ambrosiano. Jego prezes został skazany na cztery lata za nielegalne operacje walutowe. Calvi wyszedł z więzienia po dwóch miesiącach, był jednak wrakiem człowieka. Wpadł w depresję i próbował popełnić samobójstwo. Z pomocą przyszedł mu szef banku watykańskiego biskup Marcinkus, który zdawał sobie sprawę, że bankructwo Ambrosiano wywoła skandal. Zaopatrzył więc Calviego w listy gwarancyjne, z których wynikało, że wszelkie działania podejmowane przez prezesa mają aprobatę Watykanu.
    Taka rekomendacja znaczyła w świecie finansów więcej niż najlepsze weksle. Calvi odżył i przystąpił do zaciągania kredytów. Jego plan był prosty: pieniądze pożyczane w całej Europie na podstawie listów biskupa Marcinkusa trafiały na konta fikcyjnych spółek w Panamie i na Bahamach, które kontrolował Calvi. Potem spółki te miały wykupić długi macierzystego banku Ambrosiano, ratując go przed upadkiem. Na nieszczęście dla banku, jego prezesa i biskupa Marcinkusa z misternej układanki wypadł kolejny – kto wie, czy nie najważniejszy – element.
    W roku 1981 policja przeszukała willę Licia Gellego, mistrza loży masońskiej P2 i głównego klienta Ambrosiano. W jego rezydencji koło Arezzo w Toskanii znaleziono listę ponad tysiąca nazwisk najbardziej wpływowych ludzi we Włoszech, którzy byli członkami loży Propaganda Due. Lożę zdelegalizowano jako organizację zagrażającą bezpieczeństwu państwa, a Gelli uciekł do Szwajcarii.
    Prokuratura znów zainteresowała się prezesem banku Ambrosiano, bo jego nazwisko znajdowało się na liście członków loży. Pewnego ranka Calvi zniknął. Trzy dni później jego ciało znaleziono pod mostem Czarnych Braci w Londynie.
    Policja, jak wiemy, stwierdziła samobójstwo, jednak dochodzenie zaprowadziło ją do firmy zajmującej wynajęty pokój w Monte Carlo. Kilka godzin po śmierci Calviego wysłano stamtąd polecenia przelewu dużych sum z kont banku Ambrosiano na rachunki spółek mieszczących się w skrytkach pocztowych w Panamie. Człowiek, który obsługiwał teleks, zlikwidował biuro jeszcze tego samego dnia i zniknął. Razem z nim z kont Ambrosiano zniknęło prawie półtora miliarda dolarów.
    Pół roku po śmierci Calvi pod siedzibę banku Rothschildów w Zurychu podjechał opancerzony mercedes. Wysiadło z niego dwóch mężczyzn. Jürg Heer, jeden z dyrektorów banku, już na nich czekał. Wcześniej przełożeni wręczyli mu kopertę z połówką banknotu dolarowego i polecili wypłacić pięć milionów dolarów temu, kto przyniesie drugą połowę. Mieli ją mężczyźni z mercedesa.
    Dyrektor Heer opowiedział o tej transakcji dopiero po 10 latach, w roku 1992, gdy został aresztowany pod zarzutem udzielania lewych kredytów. Zeznał wtedy, że owe pięć milionów dolarów było zapłatą za zabicie bankiera Roberta Calviego i pochodziło z kont zablokowanych potem w związku ze śledztwem przeciwko tajnej loży masońskiej Propaganda Due. Okazało się, że pieniądze odebrał osobisty ochroniarz Calvi. Towarzyszył mu rezydent Cosa Nostry w Londynie znany w półświatku jako „Frank Dusiciel”.
    Bank Ambrosiano dostawał pieniądze od mafiosów i przemysłowców z loży masońskiej P2. Calvi wyprowadzał je do fikcyjnych spółek w rajach podatkowych i zacierał w ten sposób ich pochodzenie. Wyprane pieniądze mafii wracały do Włoch, a fundusze masonerii trafiały na konta reżimów w Ameryce Południowej. Część prowizji pobranych za transakcje Ambrosiano przekazywał do Watykanu
    Afera banku Ambrosiano znów powróciła na pierwsze strony gazet. Zeznania Jürga Heera zbiegły się z wielką akcją antykorupcyjną we Włoszech, która doprowadziła do upadku „Wiecznego Giulia”, starego przyjaciela loży. Proces wytoczony Andreottiemu na początku lat 90. zakończył się zaledwie miesiąc temu. Byłego premiera skazano na karę wieloletniego więzienia za powiązania z Cosa Nostrą. Nie lepiej skończyli jego dawni znajomi. Bankier mafii Michele Sindona został otruty cyjankiem we włoskim więzieniu kilka lat po śmierci Calviego. Licio Gelli, mistrz loży masońskiej, przez lata unikał wymiaru sprawiedliwości. W roku 1998 aresztowano go we Francji, gdzie pielęgnował kwiatki doniczkowe w luksusowej willi w Cannes. Policja znalazła w jego doniczkach ponad 160 kilogramów złota. Gelli do dziś siedzi w więzieniu. Za kraty trafili też „Frank Dusiciel” i dwaj inni mafiosi podejrzewani o zamordowanie Calviego.
    Tylko biskup Marcinkus, wieloletni szef banku watykańskiego i jeden z głównych uczestników afery Ambrosiano, pozostał na wolności. Przez całe lata 80. ukrywał się w Watykanie przed nakazem aresztowania wystawionym przez mediolańską prokuraturę. Dziś żyje spokojnie w parafii w rodzinnym Chicago.
    Ciągle jednak nie jest jasne, kto zlecił zabójstwo bankiera. Żona Calviego zeznała, że jej mąż udał się do Londynu, aby przekazać kontrolę nad bankiem Ambrosiano ludziom z Opus Dei, organizacji katolickiej, która skutecznie połączyła przestrzeganie nakazów Ewangelii z sukcesem w interesach. Rosnące od początku pontyfikatu Jana Pawła II wpływy Opus Dei zagrażały loży Propaganda Due i biskupowi Marcinkusowi. Wejście tej organizacji do rady nadzorczej Ambrosiano oznaczałoby w praktyce przejęcie przez nią kontroli nad finansami Kościoła i koniec kariery biskupa. Były ochroniarz papieża Pawła VI już raz usiłował zapobiec utracie Ambrosiano, dając Calviemu gwarancje banku watykańskiego.
    Polski wątek
    Calvi odwdzięczył się Marcinkusowi czymś, co mogło biskupowi zaskarbić przychylność papieża Polaka. Bank Ambrosiano miał przekazać 14 milionów dolarów na pomoc dla związku zawodowego Solidarność i udostępnić sieć fikcyjnych spółek dla transferu pieniędzy, które CIA przeznaczyła na działalność opozycji w Polsce.
    W latach 80. rewelacje te uważano za część komunistycznej kampanii oszczerstw wobec Solidarności. Jednak w roku 1996 Carl Bernstein, reporter „Washington Post”, który zasłynął ujawnieniem afery Watergate, opublikował książkę potwierdzającą wcześniejsze doniesienia. Wynikało z niej, że Stolica Apostolska przez całe lata 80. ściśle współpracowała z Ronaldem Reaganem w walce z sowieckim imperium zła, a pieniądze Waszyngtonu na pomoc dla Solidarności trafiały do Polski kanałami kościelnymi. Roberto Calvi miał zginąć, bo wbrew swoim protektorom próbował się dogadać z Opus Dei. Jego śmierć nie zapobiegła jednak upadkowi biskupa Marcinkusa ani wzrostowi znaczenia Dzieła Bożego. Jeszcze w roku 1982, a więc roku śmierci bankiera, Jan Paweł II specjalnym przywilejem podporządkował sobie Opus Dei. Pod koniec lat 80. Papież odsunął Marcinkusa od kierowania finansami Stolicy Apostolskiej i powołał profesjonalną radę nadzorczą składającą się ze świeckich bankierów rekomendowanych przez Opus Dei. Bank Ambrosiano przetrwał i pod zmienioną nazwą bank Ambroveneto jest dziś znów szanowaną instytucją finansową.
    Przez całe lata pogłoski o zamordowaniu Roberta Calviego były pożywką dla sensacyjnych i spiskowych teorii. Dziś, gdy dzięki włoskim biegłym przypuszczenia znalazły potwierdzenie, wielu związanych ze sprawą ludzi ciągle unika składania wyjaśnień. Premier Silvio Berlusconi, magnat prasowy podejrzewany o powiązania z Cosa Nostrą, od lat wymyka się prokuratorom. Chroni go poselski immunitet. Jego nazwisko również figurowało na liście członków loży Propaganda…….NIE MOGŁEM TEGO NIE SKOPIOWAĆ!!

  16. „…Dlatego nie mam żadnej sympatii dla systemu beatyfikacji i kanonizacji z KK, bowiem w najoczywistszy sposób stanowi on część jak najbardziej doczesnej walki o doczesną pozycję instytucji a nie przekłada się na szacunek dla sposobu życia i na dokonania wartościowych ludzi.

    4. Co do Marii Teresy od Dzieciątka Jezus, wśród ludzi, których mam za godnych szacunku, a mieli z efektem jej działań bezpośredni kontakt, nie ma ani jednej, która dobrze o nich mówiła czy pisała. A wśród ludzi, których mam za godnych szacunku i bezpośrednio jej działań nigdy nie poznali, ale oznajmiają się katolikami, owe działania często mają wielki mir…” Więcejhttp://andsol.blox.pl/2013/03/Modny-temat.html

  17. Deipnosophist pisze:

    mają usta pełne komunałów o ubogich, a tymczasem…

    Pierwszy prawdziwy pokaz Haute Couture w Polsce. W piękny wieczór w samym sercu stolicy polski warszawska publiczność na stojąco, z zachwytem w oczach oklaskiwała finał kolekcji ? Rosyjski upał? Valentina Yudashkina. Na wydarzenie takiego kalibru środowisko ludzi związanych z modą, kulturą i nauką, czekało bardzo długo.

    i…

    (…) Dlatego wśród zaproszonych gości łatwo było zauważyć osobowości sceny politycznej ? Jerzego Wenderlicha ? Wicemarszałka sejmu RP, Jerzego Urbana ? redaktora naczelnego ?Nie?, Generałową Jaruzelską ? żonę pierwszego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, oraz ważne osobistości polityki. Zaproszenie otrzymały tylko wyselekcjonowane gwiazdy show biznesu, miedzy innymi Teresa Rosati, Katarzyna Figura i specjalny gość Festiwalu Opole 2013 ? zespół Blue Cafe. Ta wyjątkowa okazja zgromadziła przede wszystkim przedstawicieli i szefostwa dużych przedsiębiorstw z obu państw : wymienić można Ceramikę Paradyż, Bella, TZMO SA, Lukoil czy Ausades.

  18. Deipnosophist pisze:

    Polecam ? http://wiadomosci.onet.pl/kraj/cala-prawda-o-majatku-kosciola-katolickiego-w-pols,1,5527523,wiadomosc.html .

    Proszę, jaki dobry tekst Bez ideologii, uczciwie, rzetelnie. Oby więcej takich artykułów na blogu,

  19. Link do tej informacji miał Pan tu 28.05.2013 r. Komentarzy było mniej.

  20. Rafał pisze:

    Papież JAN XXIII to antychryst.O Tadeusz Rydzyk to diabeł wcielony.Kościół jest przeklęty ! ! ! STACHURSKA to ŻYDÓWKA !

  21. Panie Rafale, co Panu?

  22. Lewackie teksty psują wartościową stronę p. pisze:

    Generalnie ciekawa strona, poza pretensjonalnymi lewackimi tekstami…

  23. Swojej wypowiedzi za pretnsjonalną Pan nie ma, jak i inni nie powinni mieć? Ponoć prawacy tak mają zawsze 😆

  24. ali pisze:

    Tereso
    kiedyś wspierałaś „bidulkę Alicję Tysiąc” i co?
    dałaś się wpuścić w maliny
    teraz przyłączyłaś się do antyklerykałów
    będzie podobnie
    napiszę co widzę
    garść miedziaków na tacy
    a koszt utrzymania obiektów/staroci 400 letnich?
    dotacje na zabytki to śmieszne ochłapy
    zaledwie 20% ponoszonych kosztów
    nie wspomnę tu też o ośrodkach dla najciężej upośledzonych,
    którymi nikt nie chce się zajmować, a niewielu wie o ich istnieniu
    podsumuję krótko
    proszę ” pójść po rozum do głowy”
    pozdrawiam

  25. Panie Ali,

    ten rozum to zgoda na wyśrubowane opłaty z budżetu za te „ośrodki”? Rodzina nawet na 1/10 tego nie może liczyć… W Polsce dowiedziono, że socjal ma się opłacać pośrednikom nie zaś osobom w potrzebie. Pana upodobania Pana sprawa, ale może bez mego wsparcia dla – Pana upodobań – da Pan radę się obejść?

  26. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kto-finansuje-kosciol-w-polsce-pieniedzy-ma-coraz-mniej/rt0bf komentarze m.in.:

    ~Vaffanculo 02.01.2014 r. pisze :

    „To kłamstwo, że komuna cokolwiek zabrała Kościołowi (czyli Watykanowi, obcemu państwu)! Majątki Kościoła przejęto na reformę rolną, ale sprawę finansowo uregulowano: 50 % zapłacono żywą gotówką, 50 % spłacano funduszem kościelnym. Był to dla Kościoła świetny biznes, bo: 1. Fundusz kościelny miał trwać w nieskończoność, a nie do spłaty tych 50 %; 2. rolnictwo do lat 70-tych było deficytowe ( niskie ceny skupu, dostawy obowiązkowe). Nadto w bantustanie watykańskim: 1. już oddano Kościołowi prawie dwa razy więcej, niż miał przed wojną; 2. podarowano Kościołowi (czyli obcemu państwu Watykanowi) cały przedwojenny majątek niemieckiego Kościoła ewangelickiego; 3. każde nowe seminarium duchowne dostaje na dzień dobry od państwa polskiego 50 ha, a każda nowa parafia 15 ha- stąd wysyp parafii i seminariów. A więc fundusz kościelny jest zwykłym przestępstwem rządzących- łapówką dla Kościoła za poparcie z ambony.”

    .

    ~niewierzący Polak 02.01.2014 r. pisze :

    „62mln.zł to mały pikuś w zestawieniu z 8 miliardami choć i tak o te 62 miliony za dużo. „Otóż w odróżnieniu od urzędników państwowych i samorządowych, którzy dają nie swoje, bo publiczne, biskupi wiedzą doskonale ? ile, czego, kiedy i od kogo dostają na tacę.
    Najwięcej wydzierają na nauczanie własnych bajek w publicznych szkołach i przedszkolach: 1mld 360mln zł rocznie; na kościelne uczelnie wyższe idzie 270mln zł. Fundusz Kościelny jest dopiero na trzecim miejscu i pochłania 89mln zł. 140 mln zl kosztuje remont kościelnych zabytków, a utrzymanie kapelanów wszelkiej maści mundurowej i branżowej 1 miliard 919milonów złotych rocznie. Zbliżona kwota (zaniżona o około 80mln zł w stosunku do faktycznej) obiegła w minionym tygodniu polskie media, i to w dodatku te uznawane za postępowe, jak ?Wyborcza? czy TVN. Niestety, media te nie wspominają ani słowem o drenowaniu przez podmioty kościelne regionalnych programów unijnych ? minimum 800 mln zł. A są to także nasze pieniądze, w dodatku uszczuplające dotacje dla samorządów, firm i podmiotów świeckich.
    Wszyscy wiedzą też o dziesiątkach milionów na Caritas, choćby w formie tzw. Nawiązek sądowych od przegranych stron, przekazywanych przez sądy w całym kraju. Suma summarum dawałoby to około 3,6 miliarda zł. Przy rocznym budżecie Polski 327 mld zł nie jest to jednak wciąż kwota powalająca na kolana. Ale czy biskupi walczą wyłącznie o te pieniądze? Bynajmniej!
    Oni bardzo chętnie sprowadziliby debatę na temat dotacji państwowych do Funduszu, kapelanów czy finansowania religii. Tyle że pod jednym warunkiem: państwo, media i wszyscy święci zapomną o miliardach przekazywanych co roku na cele kościelne przez samorządy ? począwszy od rad osiedlowych, poprzez gminy, powiaty, a skończywszy na sejmikach marszałkowskich i wojewódzkich. Mamy w Polsce łącznie ponad 2800 wszystkich samorządów i NIKT NIGDY nie monitorował ich łącznych wydatków na potrzeby Watykańczyków.
    Z lektury ?FiM? wiemy tylko, że ogromna większość z nich co najmniej kilkakrotnie po 1989 roku dotowała sutannowych, a są to takie (zwłaszcza na ścianie wschodniej), które dotują zawsze, każdego roku, i to na kwoty dotkliwie obciążające własne budżety. Na pierwszy rzut oka taki budżet wygląda niewinnie. Wystarczy jednak tylko zagłębić się w wydatki szczegółowe, na przykład w sektor sportu, kultury, rozrywki, pomocy społecznej czy ochrony zabytków, a znajdziemy tam tysiące i miliony naszych złotówek wyrzucanych na promowanie czy wręcz utrzymywanie czarnych pasożytów.
    Podobnie jak samorządy nikt ? nikt nie zlicza dotacji dla Kościoła ze strony firm państwowych oraz zwolnień i odliczeń podatkowych na kościelną działalność charytatywną.
    Możemy tylko szacować, że łącznie państwo polskie wydaje na dotowanie nadwiślańskich dóbr i interesów państwa Watykan ponad 8 miliardów złotych rok w rok. Tymczasem oficjalnie nie mówi się nawet o ? tej kwoty. Najwięcej w szarej strefie wydają samorządy i są to dla biskupów i proboszczów pieniądze najcenniejsze, bo ?ciche?, a jednocześnie najtrudniejsze do wyłudzenia, gdyż powiązane z koniecznością poparcia określonych kandydatów w wyborach municypalnych.?
    Z komentarza naczelnego Faktów i Mitów nr.(629) z 29 marca 2012r.”

  27. R.I.P.D pisze:

    „Są na świecie państwa, w których KK nie ma dominującej pozycji, a katolicyzm jest jednym z wielu wyznań. KK musi się w tych krajach jakoś pokazać na tle tych innych, z którymi konkuruje. Podejmuje więc różne działania charytatywne, oświatowe, dobroczynne, stara się rozwiązywać różne problemy. W Polsce nie rozwiązuje żadnych problemów, ale potrafi różne problemy stwarzać lub podsycać już istniejące. ..?”

    Jak można tak kłamać. Porażające. A CARITAS z jego 500 mln rocznie, bez darmowej reklamy w TV jaką ma Owsiak ze swoimi 50 mln i szemranymi odpisami podatkowymi itp.

    Przykładów są tysiące. W sumie większość zarzutów (mitów o kk)można obalić faktami dostępnymi każdemu myślącemu bez uprzedzeń.

    Z bolszewickim pozdrowieniem,

  28. R.I.P.D pisze:

    (…)
    Boję się jednego – braku rzetelności i profesjonalizmu w przekazach medycznych, skoro tak łatwo zauważyć ich brak w informacjach o religii.
    Ba, można posądzić o celowe kłamstwo, hmm, co myśleć o informacjach medycznych z takiego źródła…

  29. Skąd Pan wie, że reklama na rzecz Caritasu w tvp nie jest bezpłatna? Bo przecież nie w blokach reklamowych jest zamieszczana.

  30. maniek669 pisze:

    „Z bolszewickim pozdrowieniem,”

    …religia, źródło wszelkiego zła… :) te pozdrowienie to takie jakby to powiedzieć… Jezusowe chyba? Godne prawdziwego katolika :)

  31. „Sprzedali księdzu majątek za grosze, a teraz chcą go odkupić. Tyle tylko, że będą musieli zapłacić ogromną kwotę. Nieoficjalnie mówi się, że duchowny domaga się za niezbędną szpitalowi nieruchomość półtora miliona złotych…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/bialystok/ksiadz-wydal-grosze-moze-zarobic-miliony/qt40l .

  32. https://www.facebook.com/teresa.stachurska/posts/856556994371345?comment_id=856560994370945&offset=0&total_comments=1 :

    Bożena Kowalska 27 kwietnia o 14:25 pisze:

    ?Jeżeli lekko licząc 3/4 Polaków należy do kościoła rz-kat to znaczy, że (+/-) przynajmniej 25 mln ludzi będzie w kościele na mszach. Gdyby tylko 1 osoba dała tylko …1 zł to przez dwa dni firma ta – mimo, że święta zarabia ok 25 mln zł. Zaznaczam – tylko złotówka od 1 osoby. Ale Polacy maja w święta gest i dają …2, 5 10 … Przyjmując 4 zł – to kościół kat. zgarnął min 100 milionów (sto milionów) zł nieopodatkowanych pieniędzy na tacę. A do tego sakramenty chrztu, ślubu, ….inne. Ile z tych pieniędzy przeznaczonych będzie na potrzebujący lud boży??

  33. http://biznes.onet.pl/ile-kosciol-kosztowal-budzet-przez-ostatnie-25-lat,18554,5647859,1,news-detal , komentarze:

    ~wściekła 17.07.2014 r. pisze :

    ” Ze środków państwowych (czyt. – naszych podatków), dotowany jest miedzy innymi Caritas…A potem Kościół chwali się, jak to pomaga ubogim. Sami sobie pomagamy, bo to są NASZE pieniądze!!! Kiedy po śmierci męża zostałam nagle sama z dwójką dzieci i bez pracy, poszłam z płaczem do Caritasu po chociaż odrobinę jedzenia dla dzieci. Zostałam w bardzo nieprzyjemny sposób pogoniona na cztery wiatry. To gdzie sie podziewają te dotacje, skoro Caritas pomaga tylko w mediach, a nie w rzeczywistości?!”

  34. „Komisja Majątkowa przyznała zakonom i parafiom o kilkaset rekompensat więcej, niż było wniosków. Te same sprawy Komisja rozpatrywała pozytywnie kilka razy. Akta 57 spraw zniknęły ? to wnioski z rządowego raportu z pracy Komisji Majątkowej, do którego dotarła ?Gazeta Wyborcza?…” Więcejhttp://www.tvp.info/6551523/komisja-majatkowa-kosztowala-duzo-za-duzo .

  35. https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10152430596918527&id=162286418526 :

    Monika Płatek 09.10.2014 r. pisze:

    „Subject: Raport Money.pl o podatkach Kościoła. Duchowny płaci średnio 236 złotych podatku rocznie

    ******************************
    Autor: Andrzej Zwoliński, Money.pl
    ******************************
    Poniższy tekst można opublikować w całości lub wykorzystać jego fragmenty we własnych publikacjach za podaniem źródła: Money.pl
    ******************************
    W ubiegłym roku Polacy zapłacili fiskusowi w postaci podatku dochodowego (PIT) blisko 53,2 mld złotych. Na tę kwotę złożyli się też księża, ale w sposób bardzo symboliczny. W ramach zryczałtowanego podatku dochodowego zapłacili jedynie 13,3 mln złotych.
    Płacone przez duchownych podatki z roku na rok topnieją, jeszcze w 2010 roku było to o 200 tysięcy złotych więcej. Podatników mamy w Polsce blisko 24,4 mln, a duchownych i alumnów katolickich ponad 56,3 tysięcy.
    Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że średni podatek dochodowy za ubiegły rok to 2184 złote. Tymczasem każdy duchowny katolicki podzielił się z państwem kwotą niewiele ponad 236 złotych. Statystyczny ksiądz, siostra, a nawet biskup zapłacili więc w 2013 roku podatek ponad dziewięciokrotnie niższy niż podatnik nie będący duchownym.
    Porównanie liczby podatników i kwot podatku dochodowego (PIT) odprowadzonego w 2013 roku
    Liczba podatników w Polsce odprowadzających podatek dochodowy (PIT) Liczba duchownych Kościoła katolickiego w Polsce Suma podatku dochodowego (PIT) jak w 2013 roku wpłynęła do kasy państwa. Suma podatku dochodowego (PIT) jaką w 2013 roku zapłacili duchowni Średni podatek dochodowy (PIT) odprowadzony przez podatnika w 2013 roku Średnia kwota zryczałtowanego podatku dochodowego odprowadzona przez duchownego w 2013 roku
    24,4 mln 56,3 tys. 53,2 mld zł 13,3 mln zł 2 184 zł 236 zł
    Źródło: Money.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

    Duchowni, którzy osiągają przychody z działalności duszpasterskiej, czyli zbierają na tacę lub co łaska za posługę, są płatnikami podatku zryczałtowanego. Wysokość ryczałtu ustalana jest odrębnie na każdy rok podatkowy przez urząd skarbowy właściwy dla miejsca wykonywania funkcji o charakterze duszpasterskim. Liczy się liczba mieszkańców parafii, (a nie tylko parafian) i miejsce zamieszkania. Oczywiście, te przywileje nie dotyczą duchownych pracujących w szkołach jako katecheci. Oni rozliczają się według powszechnie obowiązujących składek.
    W Polsce w ubiegłym roku było 400 tysięcy podatników CIT, czyli osób prawnych prowadzących działalność gospodarczą. W sumie wszyscy odprowadzili do budżetu państwa blisko 28 mld złotych. Natomiast kościelne firmy zapłaciły zaledwie… 78 tysięcy złotych podatku CIT. Księża płaca symboliczne podatki od działalności gospodarczej dlatego, że zapewnia im to ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz ustawie o CIT.
    Do tego trzeba jednak dodać podatek, jaki duchowni płacą od posiadanych gruntów i lasów. Tutaj – poza obiektami sakralnymi i przeznaczonymi na działalność duszpasterską – nie ma przywilejów. Strona kościelna ujawnia, że jest to teraz około 110 tys. hektarów, tak więc odprowadzane podatki od tych nieruchomości przekraczają rocznie około 20 mln zł.
    Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł – tak wynika z raportu KAI dotyczącego finansów Kościoła. Księża zarabiają od 800 do 5,5 tys. zł. Średnia to – jak twierdzą duchowni – to 2,5-3 tys. zł.
    Dochody z tacy, za udzielanie ślubów, chrztów, za pogrzeby, stanowią dochody z niegospodarczej działalności Kościołów. Są one zwolnione od podatku dochodowego od osób prawnych i w tym zakresie kościelne osoby prawne nie mają obowiązku prowadzenia ewidencji wymaganej przez przepisy podatkowe. To jednak nie koniec przywilejów. Usługi świadczone przez Kościoły, m.in.: śluby, pogrzeby, bierzmowanie, chrzty, nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług. VAT-u nie płaci się też od pieniędzy z tacy.
    Spór o pieniądze między rządem i duchownymi trwa już dwa lata. Celem rozpoczętych w 2012 roku negocjacji było zastąpienie utworzonego w 1950 r. Funduszu Kościelnego – na mocy ustawy o dobrach martwej ręki – stosowanym w innych krajach europejskich rozwiązaniem w formie dobrowolnego odpisu podatkowego na dowolnie wskazany kościół lub związek wyznaniowy.
    Duchownym nie odpowiadają jednak propozycje odpisu na poziomie 0,5 procent z PIT, mimo że z szacunków MAC wynika, że zyskaliby na zmianie prawa. Obecnie Fundusz Kościelny to ponad 118 mln złotych rocznie. Gdyby zmiany wprowadzono jeszcze w 2012 roku, to w tym roku kościoły i związki wyznaniowe dostałyby ponad 200 mln złotych.
    Szacunkowa wysokość odpisu podatkowego na rzecz kościołów i związków wyznaniowych, przy założeniu, że odpis sięgnąłby 0,5 procenta należnego podatku dochodowego (PIT)
    Rok 2014 2015 2016 2017 2018 2019 2020 2021 2022
    wysokość należnego podatku (w mld zł) 75,8 80,8 87,4 93,3 99,5 105,8 111,9 118,2 124, 8
    stopa wzrostu wpływów z PIT 1,04% 6,60% 8,17% 6,81% 6,60% 6,29% 5,78% 5,68% 5,57%
    udział odpisu we wpływach z PIT 0,23% 0,28% 0,28% 0,28% 0,28% 0,28% 0,28% 0,28% 0,28%
    wysokość odpisu (w mln zł) 208,9 222,7 240,9 257,3 274,2 291,5 308,4 325,9 344
    Źródło: Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji

    Nie ma się co dziwić, że duchowni zaciekle walczą o finansowe przywileje. Od lat liczba praktykujących katolików, a co za tym idzie łożących na tacę, topnieje. W ubiegłym roku po raz pierwszy odsetek spadł poniżej 40 procent. Kolejne badanie uczestnictwa w mszach zostanie przeprowadzone przez kościelnych ankieterów (dominicantes i communicantes) 19 października.

    Katolicy deklarujący regularne uczestnictwo w nabożeństwach – ich liczba od 1980 roku 51% , spadła w 1995 r. do 47%, 2005 do 45% , a w 2013 spadła zdo 39%

    Źródło: Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego”

  36. Manila pisze:

    Ale to piękne, że chociaż trochę wiemy…

  37. OPTY pisze:

    Państwo Polskie zatrudnia w Wojsku Polskim kapelanów żeby nasi żołnierze celniej strzelali .

    Państwo Polskie zatrudnia w Służbie Granicznej kapelanów żeby nasi pogranicznicy lepiej łapali przemytników wódki ,przemytników papierosów i nielegalnych emigrantów .

    Biuro Ochrony Rządu zatrudnia (tylko)trzech kapelanów ,którzy najwyraźniej modlą się za bezpieczeństwo naszego Rządu .

    Ministerstwo Zdrowia zatrudnia kilka tysięcy kapelanów ,którzy najwyraźniej modlą się za stan naszej służby zdrowia .

    Mamy kapelanów w Harcerstwie (nie wiem po co) .

    Mamy kapelanów w PKP ,żeby nasze pociągi jeździły na czas .

    Mamy kapelanów w klubach sportowych .Mamy też kapelana w Polskim Komitecie Olimpijskim .

    Prezydent Kaczyński miał nawet osobistego kapelana .

    Koszt samych pensji tych niezwykle dobrze wykształconych „fachowców” to zaledwie 17 000 000 złotych rocznie .Co daje nam kwotę zaledwie 46 000 złotych dziennie wydawanych na ich niezwykłe usługi .

    Cóż to jest dla naszego niesamowicie bogatego kraju …

    Sam tylko budżet ordynariatów polowych w 2010 roku to jedynie 24 500 000 złotych .Są to trzy ordynariaty polowe .Prawosławny ,katolicki i protestancki .24 500 000 złotych podzielone przez 365 dni w roku daje nam kwotę zaledwie 67 000 złotych dziennie za bezpośrednią komunikację pomiędzy Panem Bogiem ,a wojskiem .Za bezpośrednią komunikację trzech różnych wyznań z Panem Bogiem to nie jest wygórowana kwota .

    Tak dla przykładu .Jeden z najwybitniejszych żołnierzy Wojska Polskiego ,generał Leszek Sławoj Głódź ,pseudonim „Flaszka” ,otrzymywał pensję w wysokości 10 000 złotych miesięcznie .Za wsparcie modlitewne naszego wojska .W momencie kiedy odszedł ze swojej generalskiej „służby” otrzymał roczną pensję wypłaconą z góry ,oraz 360% odprawy .Co dało mu zaledwie (jak na człowieka ,który powinien życ w ubóstwie) kwotę 150 000 złotych .Za wsparcie modlitewne naszego wojska .Niedoceniony generał nie dostał nawet żadnego orderu .Powinniśmy mu płacic więcej niż te marne 10 000 .Jestem pewien ,że pozostali „komandosi” w stopniach generalskich ,ci prawosławni i protestanccy również odwalali kawał porządnej roboty .I otrzymywali za to porównywalne pieniądze .Ale dzięki temu mamy lepsze kontakty z Panem Bogiem ,a nasze wojsko może nas lepiej obronić przed wrogiem .

    Swoją drogą czy wiecie kto mianuje Ordynariusza Polowego w Wojsku Polskim ?Nie jest to nominacja Zwierzchnika Sił Zbrojnych .Otóż tym kimś jest papież .Tak ,tak .Głowa obcego państwa mianuje biskupa Wojska Polskiego .Tej samej głowie obcego państwa biskupi i kardynałowie polskiego Kościoła Katolickiego przysięgają wiernośc .No ale my nie o tym .

    Szkolnictwo .Szerzenie mitologii religijnych w naszym kraju kosztuje podatnika około 1 500 000 000 złotych rocznie ,ponad 4 000 000 dziennie .Są to dane z Ministerstwa Edukacji .Dużo ?Nie sądzę .

    Same tylko miasto Szczecin wydaje na naukę mitologii religijnej 9 000 000 złotych rocznie .Nie są to żadne wielkie pieniądze ,ponieważ daje to kwotę zaledwie około 25 000 złotych dziennie .Przeznaczonych na kształtowanie duszyczek naszych dzieci .Gdzie na lekcjach religii nasze dzieci uczą się ,że zgodnie z Biblią świat został stworzony przez Pana Boga kilka tysięcy lat temu .Potem udaja się na lekcje biologii ,historii ,fizyki gdzie są uczone kłamliwych teorii naukowych .Wobec tego 25 000 złotych na lekcje religii ,dziennie w Szczecinie nie jest kwotą wygórowaną za nauczanie naszych dzieci prawdy .

    Ministerstwo Edukacji zatrudnia „tylko” 32 000 nauczycieli ,za których poza pensjami ,musi płacic ZUS oraz opłacić niezbędne „pomoce naukowe” do nauki mitologii katolickiej .

    Państwo Polskie utrzymuje też uczelnie katolickie .W roku 2010 zostało na ten cel przekazanych 280 000 000 złotych .Na szerzenie zabobonów sprzecznych ze współczesną nauką i posiadaną wiedzą .280 000 000 podzielone przez 365 dni daje nam zaledwie 767 000 złotych dziennie ,co daje nam kwotę 32 000 złotych na godzinę !!!Za szerzenie „prawdy” o Panu Bogu .I za szerzenie wiedzy ,że za porządek w kosmosie odpowiedzialne są anioły z trzeciego chóru anielskiego ,tak zwane „anioły kosmosu” .Te marne pieniądze za tak niesamowitą wiedzę ?Przyznacie ,że to nie dużo .

    Sama tylko Papieska Akademia Teologiczna w 2008 roku dostała 60 000 000 złotych ,co daje dziennie 165 000 złotych ,co daje prawie 7 000 złotych na godzinę .Pieniądze te ,prawdopodobnie ,zostały wydane na badania naukowe .Na przykład na to ile razy św. Faustyna za życia była w Niebie ,ile razy w Piekle ,a ile razy w Czyścu .Oraz ile razy za życia rozmawiała z Jezusem Chrystusem .

    Swoją drogą to w 2008 roku w Ministerstwie Edukacji padł projekt ,na podstawie którego miano wydrukować podręczniki do nauki dla wszystkich niewidzących dzieci w Polsce .Koszt tego projektu wynosił 1 500 000 złotych .10-dniowy budżet Papieskiej Akademii Teologicznej ,gdzie są prowadzone niezwykle istotne naukowe badania .W zamian za podręczniki dla wszystkich niewidzących dzieci w Polsce .Niestety pieniądze na podręczniki były nie do zdobycia .

    Same tylko stypendia dla przyszłych Harrych Potterów polskiego Kościoła Katolickiego wynoszą 5 000 000 złotych rocznie ,co daje kwotę około 140 000 złotych dziennie przeznaczonych na edukację księży ,którzy będą zamieniali w przyszłości wino w krew ,a ciasto w ciało Chrystusa .Chociaż wszyscy doskonale wiemy ,że nie są w stanie zamienic nawet Pepsi w Coca Colę .A co dopiero mówic o zamianie wina w krew ,czy ciastka w ciało Chrystusa .

    Państwo Polskie utrzymuje katolickie przedszkola ,katolickie szkoły podstawowe ,katolickie szkoły średnie .

    Państwo Polskie utrzymuje katolickie szkoły zawodowe ,gdzie prawdopodobnie przyszły murarz ,poza nauką zawodu ,zdobywa również niesamowicie ważną wiedzę mówiącą ,na przykład o tym ,że Matka Boska została wzięta do Nieba w orszaku aniołów ,żywcem .

    W ramach wydatków na inwestycje w zakresie kultury i dziedzictwa narodowego w 2008 roku przekazano na budowę Świątyni Opatrzności Bożej 30 000 000 złotych ,jest to zaledwie 82 000 złotych dziennie ,co daje jakieś 3 500 złotych na godzinę .Przez cały rok 2008 !!!

    Państwo Polskie utrzymuje budżet kościelny ,którego wysokość w 2009 roku wyniosła zaledwie 95 000 000 złotych ,co daje dziennie 260 000 złotych ,co daje kwote około 10 000 złotych na godzinę !!!W znacznej mierze pieniądze te przeznaczone są na zapłacenie ZUS-u dla księży .Po prostu Państwo Polskie opłaca ZUS ludziom ,którzy rozmawiają ze swoimi aniołami stróżami oraz twierdzą ,że św. ojciec Pio potrafił przebywać w tym samym czasie w dwóch różnych miejscach .A szatan straszył wspomnianego ojca Pio strasznym czarnym psem .Dlatego właśnie Państwo Polskie płaci im ZUS .

    Odliczenia podatkowe .

    Odliczenia podatkowe na Kościół Katolicki w 2009 roku wyniosły 118 milionów złotych .Wcale nie jest to kwota wygórowana .Dziennie daje to jakieś 323 000 złotych .Co daje na godzinę około 13 500 tysiąca złotych odliczeń podatkowych na korzyśc kościoła .

    Swego czasu mój znajomy chciał nabyc niewielki dworek ,który był w bardzo złym stanie .Cena była bardzo przystępna .Niestety ,ów dworek znajdował się w rejestrze zabytków .W momencie kiedy mój znajomy zapoznał się z obciążeniami finansowymi ciążącymi na nim jako na przyszłym właścicielu zrezygnował z kupna ,ponieważ nie byłby w stanie utrzymać i wyremontować tego dworku na poziomie jakiego życzył sobie konserwator zabytków .Natomiast ,jeżeli właścicielem zabytku jest kościół ,państwo remontuje takie zabytki .Jeżeli jest to osoba prywatna ,absolutnie nie .

    Rzeczpospolita Polska jest państwem ,w którym w Konstytucji ,w najważniejszym dokumencie w naszym kraju ,któremu podlegają wszyscy obywatele ,zapisany jest rozdział państwa od kościoła .Rozdział państwa od religii .Wierzenia są prywatną sprawą obywateli .Państwo nie powinno się do tego mieszac .Państwo nie powinno tego utrzymywać .Nie jest sprawą państwa w co wierzy obywatel .Czy wierzy w święte krowy ,czy w dziewice czekające na niego po śmierci w niebie ,czy w facetów chodzących po wodzie .Nie ma to żadnego znaczenia czy modlisz się do świętych żółwi ,do świętych obrazów czy całujesz zakrwawione bandaże świętego ojca Pio .Nie ma to żadnego znaczenia z punktu widzenia prawa .

    Próbowałem od dłuższego czasu znaleźć informację ile Państwo Polskie wydaje na cele mitologiczne ,na cele mitologii religijnych .Niestety takie oficjalne dane nie istnieją .Po prostu nasze państwo nie wie ile wydaje na mitologie religijne ,nie ma zielonego pojęcia .Można jedynie znaleźć dane szczątkowe w niektórych ministerstwach takich jak Ministerstwo Edukacji ,Ministerstwo Obrony Narodowej czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych .Natomiast Ministerstwo Finansów ,odpowiedzialne za budżet w naszym kraju nie ma w ogóle pojęcia ile wydaje na mitologię .

    W ostatnich latach kilku dziennikarzy ,kilka organizacji zwróciło się bezpośrednio do hierarchów Kościoła Katolickiego w Polsce z pytaniem ?Jakie kwoty otrzymuje Kościół Katolicki z budżetu państwa?? .Za każdym razem padała ta sama odpowiedź ?Kościół Katolicki nie prowadzi takich statystyk? .Zazdroszczę Kościołowi Katolickiemu samopoczucia .

    W związku z tym ,że nie istnieją oficjalne dane ,istnieją dane nieoficjalne .Można znaleźć w internecie dane szacunkowe ,opracowane przez dziennikarzy czy ekonomistów .Dane te są bardzo rozbieżne .Kwoty ,które można znaleźć to od około 3,5 do 10 MILIARDÓW złotych rocznie .Najczęściej pojawiającą się kwotą jest 5 000 000 000 złotych rocznie !!!Daje nam to kwotę 13 000 000 złotych dziennie .Jest to 570 000 złotych na godzinę .Co daje nam zaledwie 9 500 złotych na jedną minutę .”
    A na niemal wszystko nadal brakuje finansów.Najlepiej jak zawsze finansowane są złudzenia schorowanych wyobrażeń. A przecież wiara nie może być źródłem wiedzy w rozumieniu naukowym na żaden temat.
    S, Staszic (ksiądz katolicki) napisał był „Ród ludzki” gdzie zawarta jest wiedza o tym jak wyniesiono religię – wiarę na piedestał (głupoty).
    Duch nienawiści ,władzy i przywilejów, duch chciwości , kłamstwa i pychy objawia się w każdym czasie istnienia instytucjonalnego kościoła rzymsko-katolickiego.

    ” Religie to obsesyjna neuroza ludzkości.”- Z. Freud

  38. OPTY pisze:

    Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
    – Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
    Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
    – Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
    Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
    Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
    Jasiu: – Kup pan misia.
    Facet: – Spadaj chłopcze.
    Jasiu: – Bo będę krzyczał.
    Facet: – Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
    Jasiu: – Oddaj misia.
    Facet: – Nie oddam.
    Jasiu: – Oddaj, bo będę krzyczał.
    Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
    – Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
    Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
    – Ja w sprawie Misia…
    – Spi er….. już nie mam kasy!

  39. OPTY pisze:

    http://natemat.pl/144213,kosciol-zniewala-polske-panstwo-watykanskie-nalezy-rozwiazac
    „Uważam, że państwo watykańskie nie ma prawa istnieć. I Kościół również w takiej formie nie ma prawa istnieć. Państwo watykańskie należy rozwiązać, ponieważ jest organizacją przestępczą wyznającą filozofię charakterystyczną dla sekty. Jej członkowie dokonywali kiedyś aktów ludobójstwa i do dzisiaj ich filozofia się nie zmieniła. Należy również odebrać im to, co zrabowali. Nie wiem, czy pani wie, że bank watykański jest największą pralnią brudnych pieniędzy na świecie? Polecam książkę Geralda Posnera pt. „Bankierzy Boga”.(…)
    Benedykt zrezygnował z bycia papieżem, ponieważ jego kamerdyner udostępnił 300-stronicowy raport prasie włoskiej na temat siatki gejowskiej księży, która regularnie odbywa imprezy seksualne w kurii?(…)
    Dlatego państwo watykańskie trzeba rozwiązać. I po rozwiązaniu go, chrześcijaństwo odrodzi się podobne do tego, czego uczył Chrystus. Bez papieży, bez chciwości, bez indoktrynacji, bez kasy, bez kłamstw, bez morderstw. Będą się spotykali na łące i będą opowiadali o tym, czego uczył …”

  40. OPTY pisze:

    http://epoznan.pl/blogi-blog-165-2002
    „(…)religia jest
    powodem do wojen. Jest w ten sposób znakomicie wykorzystana, a wolna wola? Co to jest wolna wola? Gdybym ja był Bogiem, to nigdy
    bym nie pozwolił, aby ginęli ludzie, w tak brutalny sposób. Ktoś się tutaj pomylił.

    To nie ja powinienem się spowiadać. Zresztą sam do siebie. To Wy uklęknijcie, uderzcie się w pierś i zapłaczcie nad własnym sumieniem…”

  41. OPTY pisze:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-wyborcza-ksiadz-ukradl-kosciol-nie-odda/2n70m5h

    „~mocium panie : Nie rozumie co to znaczy ze Caritas nie chce zwrocic kasy ? Gdybym ja nie chcial zwrocic to juz pod moimi drzwiami stalby komornik,policja i prokurator a tu co ? Strach przed oberklechami ? Pewnie klechy wychodza z zalozenia ze kasiora raz przytulona nalezy do przytulajacego.”

  42. OPTY pisze:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-wyborcza-ksiadz-ukradl-kosciol-nie-odda/2n70m5h

    „~mocium panie : Nie rozumie co to znaczy ze Caritas nie chce zwrocic kasy ? Gdybym ja nie chcial zwrocic to juz pod moimi drzwiami stalby komornik,policja i prokurator a tu co ? Strach przed oberklechami ? Pewnie klechy wychodza z zalozenia ze kasiora raz przytulona nalezy do przytulajacego.”

  43. Zozi pisze:

    Miałam p. Stachrką za mądrą, wykształconą. Po przeczytaniu bredni i idiotycznych wypocin na temat kościoła zmieniam całkowicie zdanie. Będe się modliła, zeby jej Bóg wybaczył, gdyby Bóg tego nie chciał nie byłoby Stachurskiej na ziemi. Mam nadzieję, że doznasz łaski ppoznania Boga, będę się o to modlić

  44. Zozi pisze:

    Myślę, że musi pani wrócić na dietę optymalną. To co pani tu wypisuje i w jaki sposób pani to robi, wymaga natychmiastowego poprawienia proporcji w żywieniu. Pozdrawiam optymalni tak się nie zachowują a ja po prostu miałam zbyt wysokie mniemanie o pani. Pozdrawiam, z wypowiedzi optymalnych nigdy nie wypływa taki jad. Pokory, pokory,pokory życzę. Będę się za panią modliła, wieloletnia optymalna

  45. „Miliony złotych płyną na cele, które nie mają nic wspólnego z zadaniami państwa – pisze polityk partii Razem…” Calośćhttp://trybuna.eu/zandberg-o-publicznej-kasie-dla-organizacji-koscielnych-czas-z-tym-skonczyc/  

  46. OPTY pisze:

    https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/posel-po-powiadomi-cba-o-olbrzymiej-znizce-dla-zakonu-redemptorystow/wcgr2yl
    Poseł PO powiadomi CBA o olbrzymiej zniżce dla zakonu redemptorystów
    Jak powiedział Onetowi bydgoski poseł PO Michał Stasiński, złoży do CBA zawiadomienie w związku z przyznaniem przez wojewodę kujawsko-pomorskiego potężnej bonifikaty na działki dla redemptorystów w Toruniu. Szczegóły swojej decyzji chce ogłosić za kilka dni podczas konferencji prasowej.

    „~okradanie Polakow : Tak długo, jak Polacy będą się powoływać na chrześcijańskie wartości, tak długo będzie trwała hipokryzja, utrzymując naród w duchowym infantylizmie. Droga do dojrzałości społecznej prowadzi przez samodzielność. Bez tej samodzielności nie zbudujemy silnego państwa” – mówi Krzysztof Pieczyński. Aktor zamierza założyć stowarzyszenie, którego celem będzie walka o rozwiązanie konkordatu w Polsce. W rozmowie z dziennik.pl w ostrych słowach wyjaśnił, dlaczego obwinia Kościół katolicki o okradanie państwa i pozbawianie społeczeństwa samodzielności.
    To jest okradanie na kilku poziomach. Jednym z nich są pieniądze – 14,5 miliarda kosztował nas Kościół w zeszłym roku. To są oficjalne dane, a nie wiemy nic o darowiznach na rzecz Kościoła, z których państwo nic nie ma. Jesteśmy wszyscy zmuszeni do płacenia na tę instytucję z naszych podatków, na co obecnie większość Polaków już się nie godzi. Społeczeństwo przejrzało, jak chciwa i zakłamana jest ta organizacja. Nawet ci, którzy nie dopuszczają do siebie wiedzy na temat zbrodni i fałszerstw, jakich dopuszczał się Kościół, mają dosyć nieustannego płacenia na niego. Jednak dla mnie największą szkodą wyrządzaną przez Kościół jest to, w co zamienia nasz kraj.”
    dziennik .pl 3.09.2017

    Uzupełnienie:
    Jozef PILSUDSKI powiedział:
    „NAJWIĘKSZYM WROGIEM POLSKI W PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE KOŚCIÓŁ”

    Bezwzględnie rozwiązać w trybie natychmiastowym konkordat !!!!!!!
    Głosowanie za przyjęciem konkordatu jest wadliwe:
    Głosowało 436 posłów , za było 273 , przeciw -161 , wstrzymało się od głosu – 2 , nie głosowało 23 .
    2/3 głosujących to 290 posłów a głosowało 273 czyli zbyt mało.”

  47. OPTY pisze:

    https://krakow.onet.pl/parafianie-w-kasinie-wielkiej-proboszcz-jezdzi-porsche-za-400-tys-zl/1phv1td

    „~r.jw do ~OLO: Dobra kościelne nie są opodatkowane . Mistrzowie wyłudzeń podatków nie płacą .

    „W Polsce majątek kościelny w połowie XIII wieku przewyższał, już własność książęcą. Klasztory wywalczyły sobie przywilej wydobywania złota i srebra, prawo monopolu bursztynowego, wybijania monet, zakładania targów, ulg celnych. Wiele nadań i fundacji oraz przywilejów przypadło kościołowi w udziale dzięki modnym wówczas fałszerstwom dokumentów, z których słynęli mnisi. Badania historyków wykazały, że fałszowane są dokumenty fundacyjne dla klasztorów cystersów w Lądzie, benedyktynów w Trzemesznie, kanoników regularnych w Czerwińsku, dla opactwa tynieckiego i dla benedyktynek w Staniątkach. Zakonnicy podrabiali dokumenty i pieczęcie książąt i królów, jak na przykład Henryka Pobożnego, Konrada Głogowskiego, Bolesława Wstydliwego, Odonicza i innych. Urodzenie, życie, praca, małżeństwo i śmierć – były okazjami do zdzierstwa i do powiększenia fortuny kościelnej. Poddany w majątkach kościelnych płacił nie wiedząc nawet za co i ile.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>