O odporności

.

Wyleczyłam się z kilku przypadłości przewlekłych i uciążliwych, z którymi nauczyłam się jakoś żyć dopiero wówczas gdy zdałam się – że tak powiem – na bio-, rezygnując ze wszelkich anty-bio-, także szczepionek, których i w dorosłości dostałam mnóstwo, a które również nie pomogły. Zastosowałam – http://www.stachurska.eu/?p=1970 , w czym zawiera się i problem odporności na infekcje – http://www.stachurska.eu/?p=2073 .

Od siedmiu lat korzystam z ww metody i układ odpornościowy sam się pozbył gnębiących mnie schorzeń. Najbardziej spektakularna jest zmiana reakcji na przeziębienia. Kiedyś co takiego doświadczyłam, to długo nie byłam w stanie z niego wyjść. Zdarzyło się też kilkakrotnie że przechodziło w zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc. W ostatnie 5 lat przeziębiłam się dwa razy i za każdym razem chorowałam tylko jeden dzień. Za pierwszym razem rano nie smakowała mi kawa, funkcjonowałam znośnie choć czułam się jakoś niewyraźnie i w końcu koło południa zmierzyłam sobie temperaturę. 39 z kreskami na termometrze odebrałam jako niewiarygodne więc poszłam po drugi termometr. Powierdzone pozwoliło uznać że mogę uwzględniając samopoczucie poczekać z interwencją. Spokojnie dotrwałam do wieczora (póżnego), normalnie spałam i następnego dnia rano – proszę wyobrazić sobie moje zdumienie – miałam 37 i parę kresek, co uznałam za koniec choroby. I tak było, bo w południe temperatura była już całkiem normalna. Żadnych leków nie brałam wyłącznie dlatego, że nie czułam się na tyle źle, aby uważać je za konieczne.

Następnym razem, jakieś dwa lata póżniej, sytuacja się powtórzyła. Koło południa wiedziałam że jest ponad 39 stopni i będąc ciekawa czy poprzednie doświadczenie się powtórzy spokojnie czekałam jutra. Kawa znowu nie nadawała się do picia, ale – bezmyślnie – pojechałam z przyjaciółmi na obiad (te trochę świeżego powietrza żeby wsiąść i wysiąść z ogrzewanego (zima!) samochodu – uznałam – zaszkodzić nie może. I szok, bo w restauracji nie dałam rady przełknąć niczego, bo każde danie było tak gorzkie jak tylko być mogło. Nie chciałam opowiadać „o termometrach”, więc bylam w kłopocie. Ale do domu wróciłam normalnie i następnego dnia znowu jak poprzednio miałam 37 stopni i dwie, czy cztery kreski. Wniosek: nie wiedziałam jak smakuje przy wysokiej temperaturze jedzenie, bo poprzednim razem nie miałam apetytu i po prostu niczego nie jadłam.

Jestem pewna, że odporność organizmu – jeśli jej nie będzie na talerzu – to jest nie do znalezienia.

W kwestii szczepień opowiadam się za – co najmniej – ostrożnością – http://www.stachurska.eu/?p=7939 , uznając że mogą być bałamutne gdy to Zysk rządzi rozumami decydentów i ich przemysłu reklamowego.

Polecam:

http://nowadebata.pl/2012/05/11/odpornosc-zbiorowiskowa-cz-1-iluzja-poparcia-spolecznego/

– Dr Jan Kwaśniewski – http://optymaln.republika.pl/dz119.html .

,

27 Responses to O odporności

  1. Witam. Moje gratulacje. Dobre samopoczucie to pierwszy krok do pełni szczęścia. Z całym uznaniem dla niewątpliwych osiągnięć dr Kwaśniewskiego w opracowywaniu diety optymalnej, ale sprowadzenie człowieka do maszyny napędzanej mieszanką paliwową to tylko połowa sukcesu. Nie zawsze i nie wszyscy mają ten luksus zbilansowania swojej diety w optymalny sposób. Można by sądzić że prace dr Kwaśniewskiego są dedykowane do dość wąskiego grona, ludzi mających czas i pieniądze by o to wszystko się zatroszczyć. Tu może się nasunąć pytanie, co z resztą ludzi? Jeśli prześledzi się piramidę pokarmową to można dostrzec ciekawą prawidłowość, że jest ona tak zbudowana by wszystkie gatunki w niej uczestniczące realizowały pewną przypisaną funkcję. Mianowicie pobierania energii i akumulowania, by przekazać ją wyżej w piramidzie. Tak że rośliny akumulują energię na początku by przekazać ją roślinożercom itd. , a na końcu by ta energia trafiła do żołądka homo sapiens :) I tu pojawia się paradoks, z jednej strony jesteśmy uzależnieni od całej piramidy pokarmowej pracującej na nasze żołądki, ale też drzemie w człowieku pewna funkcja że może on czerpać wspomnianą energię bezpośrednio ze źródła, a przynajmniej uzupełniać niedobory diety, ale nie dzieje się to domyślnie. Ta funkcja wymaga dopiero skonfigurowania w psychice człowieka. Dowód potwierdzający moją śmiałą tezę jest taki że wątroba w pewnych okolicznościach potrafi syntezować białka ze składników zawartych w powietrzu, to pewnie i inne narządy także mogą mieć taką funkcje bo dlaczego nie. Reasumując swoją wypowiedź chcę powiedzieć że zawężona świadomość w konsekwencji uzależnia człowieka i inne istoty od ścisłego związku z piramidą pokarmową, jednocześnie zmuszając do nieustającej walki o przetrwanie. Analogicznie jak nowo narodzone dziecko uzależnione jest od pokarmu matki. Rozszerzenie świadomości zwiększa naszą niezależność od słabości wynikających z konstrukcji piramidy pokarmowej a w konsekwencji nieodpowiedniej diety. Pozdrawiam.

  2. Panie Andrzeju, dziękuję :) I najpierw – http://wolnemedia.net/edukacja/mlodzi-znakomicie-wyksztalceni-z-woda-zamiast-mozgu/ , dzieje się. Więcej osób ma pytania o to co dalej. A co do piramidy żywieniowej to:

    – Życie to białko – http://www.stachurska.eu/?p=3439

    – Źródła energii dla człowieka – http://www.stachurska.eu/?p=3383

    Wiem, że nie wsyscy mają możliwość korzystać z Diety Optymalnej Dr Kwaśniewskiego, nie w Polsce. I wiem, gdzie leży problem że wyboru wielu nie ma – http://www.stachurska.eu/?p=5849 . Nie dba się o rynek konsumencki:

    http://www.stachurska.eu/?p=3176

    http://www.stachurska.eu/?p=7857

    tym samym pogrążając i rynek producencki. Światło w tunelu – http://www.stachurska.eu/?p=7796 , ale czy się przebije? Chyba nie prędko. Wielki żal.

  3. Renia pisze:

    Ja jestem 4 lata na Diecie – właściwie to na Żywieniu Optymalnym, bo dieta jest dla chorych lub odchudzających się – i muszę stwierdzić, że moja odporność na przeziębienia i na wszystkie inne choroby bardzo się zwiększyła. Praktycznie w ogóle nie choruję. Nie muszę tak bardzo uważać jak kiedyś, żeby nie zmarznąć (jest mi cieplej, chodzę teraz w spodniach i sandałach – bez skarpetek, co niektórych dziwi) czy żeby nie przebywać w przeciągu, na który dawniej byłam wrażliwa. Przez te 4 lata byłam 2 razy lekko przeziębiona. Chorowałam po dwa dni – nie leżąc w łóżku i kurując się rosołkami z żółtkiem. Jest o niebo lepiej.
    Zapominam o chorobach, dopiero nieraz jak znajdę się w środkach komunikacji publicznej, lub w szkole lub innym miejscu publicznym, to przypomina mi się, że jest okres przeziębień i ludzie kaszlają, kichają czy prychają….
    Ważny jest nasz układ immunologiczny, który prawidłowe odżywianie wzmacnia.

  4. OPTY pisze:

    Panie Andrzeju R. wiedze ,że uwielbia Pan swego rodzaju żonglerkę intelektualną ,której wyniki moga być zaskakujące – paradoksalne czy jakie tam jeszcze.
    ” Można by sądzić że prace dr Kwaśniewskiego są dedykowane do dość wąskiego grona, ludzi mających czas i pieniądze by o to wszystko się zatroszczyć. Tu może się nasunąć pytanie, co z resztą ludzi? „- A.R.
    Myślę ,że gdyby Pan zapoznał się z historią diety optymalnej widziałby Pan ,że wcale tak nie jest jak pobieżnie Pan sądzi o niej.
    No cóż , trzeba przeczytać to i owo a wtedy nie stawia się problemu w taki sposób. Zawsze istnieją warunki w spełnieniu , których sprzyjałoby wprowdzenie tej diety na terenie całego kraju a potem większej liczby państw. Potrzebne jest tylko chciejstwo, wiedza i doświadczenie.
    Dalszy tok Pańskiego myślenia przebiega torem wytyczonym brakiem wiedzy o diecie i nie może być z tego punktu widzenia prawidłowy co nie świadczy ,że jest intelektualnie niepoprawny.
    Ale nie o poprawność nam tu chodzi ale o ludzkie zdrowie , które jest priorytetem w pracy Doktora. Poprawnym jest wszystko wtedy gdy nie szkodzi ludzkiemu zdrowiu, gdy ludzie wzajemnie sobie nie szkodzą. A takimi mogą być jedynie ludzie całkowicie zdrowi na umyśle i ciele , których obecnie jest jak na przysłowiowe lekarstwo.
    Piramida żywnościowa , o której Pan wspomina to nie jest przedmiot uzależnień , to jest rzecz rudymentarna dla wysokiej biolgicznej konstrukcji osobniczej ludzi – sprawnych umysłowo i fizycznie. Uzależnienie posiadając negatywne konotacje jest niewłasciwym określniem w dyskusji o tak donioslym temacie jakim jest zdrowie. Zdrowy człowiek nie jest uzależnionym od niczego. On wie jakie są żródła jego zdrowia bądź choroby i wie jak zachowywać swoj organizm w wysokiej dyspozycji biofizycznej nie uciekając się do jakichkolwiek uzależnień. Intrukcja obsługi ludziego organizmu napisana przez Dr. J. Kwaśniewskiego jest zupełnie innym podejściem do zagadnień ludzkiej kondycji jako takiej , bo z pełnego zdrowia biologicznego wynikają zupełnie inne implikacjie umysłowe i intelektualne i ich skutki. Zapewniam Pana ,że lektura książek Doktora powinna wyjaśnić Panu te kwestie w sposób wystarczający. Droga prowadząca do pełnego zdrowia na podstawie naukowego osiągniecia ludzkiego umysłu nie jest drogą usianą słabościami do jakiegoś typu diety, jedynie drogą do pełnego człowieczeństwa o czym dużo się mówi ale niewiele robi.
    Pozdrawiam

  5. Szanowny Panie Opty nie kwestionuję osiągnięć dr Kwaśniewskiego, mam znajomych którzy dostarczają mi wiedzy z kategorii tej doświadczalnej, bo sprawdzają to wszystko na sobie z pozytywnym skutkiem i wiem co nie co o temacie. Mówiąc językiem matematyki, życie nie jest funkcją liniową, czyli do jednego problemu mogą istnieć rozwiązania alternatywne i nie są one ani lepsze ani gorsze. Założenie pana dr Kwaśniewskiego może wydawać się poprawne logiczne, ale jest pytanie z kategorii. Czy jeśli do samochodu będę tankował najlepsze paliwa to znaczy że pozwoli mi to uniknąć wszystkich problemów w użytkowaniu samochodu, oczywiście że pewnych się uniknie tych z układem paliwowym tak, ale to nie jedyne obwody w samochodzie, a co z pozostałymi układami? Zmiana na właściwą dietę moim zdaniem nie gwarantuje tego że zmianie ulegną wzorce myślowe. Na potwierdzenie mojej hipotezy jest taki oto cytat: Mt 15 „Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym”, nie uważam żeby cytat też był rozstrzygającym wszystkie kwestie sporne, traktuję go jako pewną sugestie w zakresie rozpatrywania problemu. Cenie sobie pańskie dogłębne studium mojej wypowiedzi, cenię sobie też merytoryczną krytykę i dyskusje na poziomie. Moja „żonglerka intelektualna” bywa spektakularna, prowokująca, czasem mało odkrywcza ale ma cel, czasem jest to konfrontacja poglądów, a czasem jest to metoda poznawcza, nakierowana na poznanie jakim człowiekiem jest mój rozmówca, a najczęściej jedno i drugie. Pozdrawiam

  6. Renia pisze:

    Rodzaj pożywienia ma wpływ na pracę naszych wszystkich narządów, w tym na mózg też…czyli na wzorce myślowe też…

    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/cukier-uposledza-funkcjonowanie-mózgu,1,5133724,wiadomosc.html

    Tutaj prof. pisze o wpływie diety na psychikę. Wcześniej tutaj na blogu był artykuł prof. Cichosz o wpływie diety na intelekt…

    „Z nowszych opracowań naukowych wynika, że zaburzenia gospodarki lipidowej w organizmie człowieka są również przyczyną schorzeń neurologicznych. W badaniach francuskich (trwały 17 lat i dotyczyły 6000 osób) oraz holenderskich (trwały 25 lat i dotyczyły 30 tysięcy pacjentów) udowodniono, że podwyższona skłonność do depresji, lęków, agresji, a także wyższy wskaźnik samobójstw ma związek z niskim poziomem cholesterolu. Ludzie w sile wieku, u których poziom cholesterolu był niski – poniżej 200 mg na litr krwi – kilkakrotnie częściej korzystali z poradni i szpitali psychiatrycznych.

    Po opublikowaniu wyników tych badań Francuzi wyszukali grupę ludzi długowiecznych – od 85 do 107 lat. Okazało się, że średni poziom cholesterolu u sędziwych Francuzów wynosił 360 mg na litr krwi! I to jest logiczne, bo z wiekiem, kiedy przestajemy wytwarzać hormony płciowe, to poziom cholesterolu wzrasta. Cholesterol jest niezbędny dla każdej komórki naszego organizmu, zwłaszcza dla mózgu i układu nerwowego. Jeśli go za wszelką cenę obniżamy, to niestety ryzykujemy zdrowie psychiczne”.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,76842,7717475,My_chcemy_masla_a_nie_margaryny.html?as=3&startsz=x#ixzz1vFQPt1em

  7. Od 15 lat od kiedy przestałem jeść mięso nie choruję a zimą -30 jadę rowerem bo Wegetarianie nie potrzebują aspiryny zjadają ją w warzywach i owocach. Brytyjscy naukowcy chcą udowodnić, że kwas salicylowy, główny składnik apiryny, może być wytwarzany przez organizm człowieka.Naukowcy zauważyli, że większe stężenie kwasu salicylowego, który pełni funkcję bioregulatora, występuje u wegetarian. To efekt zjadania dużej ilości owoców i warzyw, w których występuje on naturalnie. Wysoka zawartość tego składnika we krwi może też wyjaśniać, dlaczego wegetarianie chorują rzadziej niż osoby jedzące dużo mięsa.Teraz naukowcy badają kwas benzoesowy, który także występuje w naturalnym środowisku i może zostać przekształcony w kwas salicylowy. Specjaliści próbują określić, czy człowiek jest w stanie sam wytwarzać ten dobroczynny składnik aspiryny, który ma działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe.

    a ja też w zimie wolę rower omijam korki taniej zdrowiej= mniej marzniesz niż na piechotę czy czasem w niedogrzanym autobusie =wiem bo sam jeżdżę cały rok:) fajny jest tez moment gdy na 4 kolkach się ślizgają w miejscu a rower na dwóch kolkach jedzie dalej bo i tak bywa:) wbrew pozorom ciężko jest się wywalić na rowerze łatwiej wpaść w poślizg samochodem

    większość polaków cierpi na choroby serca kręgosłupa. rower to lek oraz recepta na miejskie korki tańszy szybszy miasta Niemiec Holandii pełne są rowerów w dojazdach do pracy szkoły na zakupy

  8. OPTY pisze:

    Ja też dużo jeżdzę na rowerze i do tego jeszcze więcej zjadam tłustego mięsa i tłuszczu w ogóle a jak najmniej weglowodanów tzn. owoców prawie wcale warzyw tylko tyle ile mi potrzeba i na nic się nie uskarżam od 14 lat projektu zw. dietą optymalną, a zasadniczo w moim przypadku to już żywienie optymalne jako takie. Założę się o beczkę peklowanej głowizny ,że ja na tym dłużej i zdrowiej pożyję niż ty kolego na beczce kapusty.
    Rzeczeni przez CIEBIE NAUKOWCY TO TAK NAPRAWDĘ O ŻYWIENIU CZŁOWIEKA WIEDZĄ WSZYSTKO ŹLE .

  9. Renia pisze:

    Na Diecie Optymalnej to rowerem można całą Europę objechać i to w podeszłym wieku… 😀

    http://optymalni.org.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=44

  10. ElaC pisze:

    Do vege.bo.

    Przeczytaj proszę mój wpis w Dzienniku EliC. Doktor Kwaśniewski wyleczył tysiące chorych, a szczególnie dobrze udokumentowane są
    wyleczenia z ciężkich chorób układowych z autoagresji, jak stwardnienie rozsiane, choroba Buergera czy cukrzyca.
    Doktor twierdzi, że przyczyną wyższą chorób z autoagresji jest dieta, za przeproszeniem twoich uszu, „pastwiskowa”.
    TO DAŁO MI DO MYŚLENIA. Zaczęłam analizować swoje odżywianie na przestrzeni lat, a także moich niektórych znajomych, o których wiem dużo, więc także, jak jedzą i na co chorują. Zobacz sam zresztą, nie zajmie Ci dużo czasu. Na diecie wegetariańskiej byłam 13 lat.

    http://www.stachurska.eu/?p=7137

  11. OPTY pisze:

    Mt 15 ?Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym?, – A. Raczkiewicz
    ——————-
    Witam i pozdrawim również .
    Ciekawa rzecz, bo ten werset z NT jest wg. mnie prawdziwy. Wiele kiedyś nad nim myślałem i doszedłem do przekonania, że wszystkie rzeczy mogące być pokarmem dla człowieka( wiemy czego to ludzie na świecie nie jedzą ? – wiemy , prawie wszystko) są z natury „dobre”( ” Przyroda jest dobra , nawet jeśli wydaje na świat potwory” – K .Marks por . ” …. a wszystko co stworzył było dobre ” – ST ) ,jedank nie wszystkie spożyte przez niego są dla człowieka dobre. Jeśli wprowadzimy do organizmu rzeczy nieprzysposobione dla ludzi za pokarm właściwy gatunkowi , możemy uzyskać efekty zaskakujące i czyniące ich zjadacza czymś czym nie chcielibyśmy by był. W ST napisane jest ” Ponieważ sam wybrałeś i ziele ziemi jeść będziesz , przeklęta będzie ziemia z powodu twego „, co mi wystarczająco wszystko co nastąpiło potem tłumaczy. Jest ponad 120 wskazań w ST czym ludzie odżywiać się powinni i jest to wiedza naukowa – naturalna a nie religijna jak chca niektórzy. Zresztą ja osobiści Biblii nie uważam ,za podręcznik religijny jaki potem z niej dla zgubnych celów zrobiono , ale wykład o tym jak ludzie żyć powinni . Jest to temat o wiele szerszy i na inną okazję.
    ” (…) nie idea lecz ciało jest kluczem do ludzkich tajemnic „- K. Marks
    I tym to opty – mistycznym akcentem pozdrawiam serdecznie.
    Seume rzec miał – ” Historia jest hańba rodzaju ludzkiego „. – Nieprawdaż ?

  12. Prawdaż, OPTY człowieku. Gdybyż decydenci rozumieli tyle żylibyśmy w innym świecie. Co im zrobić żeby się pouczyli? Wiesz?

  13. OPTY pisze:

    Wiem co zrobić powinni ale nie wiem jak spowodować aby to zrobili.
    Gadają powszechnie ludziska ,że historia jest naszą nauczycielką ale jak to zwykle bywa, po raz kolejny nie nauczyła nas nic.

  14. OPTY pisze:

    Co Wy na to drogie panie , na co ” odporna ” jest ta pani – http://vumag.pl/newsy/najstarsza-modelka-swiata,59745.html

  15. Renia pisze:

    Z tego co widać i słychać „w naszym świecie” to ludzie głównie na nowotwory i choroby krążenia umierają… to jest główny problem, no i cukrzyca…Chociaż jeszcze gorsze jest trzymanie się utartych schematów medycznych (wiara w jej nieomylność) i brak otwartości na nowe metody leczenia.
    Gdyby się liczyło zdrowie pacjenta, a nie interes koncernów farmaceutycznych, to sytuacja byłaby diametralnie inna…

  16. „…Chorym na grypę zwykle zaleca się przyjmowanie środków zbijających gorączkę i przeciwbólowych ? takich jak paracetamol i aspiryna. Jednak gorączka jest obronną reakcją organizmu. Jak się uważa, jedną z jej ról jest utrudnianie wirusom replikacji (w temperaturze powyżej 37 stopni Celsjusza wiele wirusów ma z tym trudności)…” Więcejhttp://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1694895,1,obnizanie-goraczki-moze-zwiekszyc-liczbe-ofiar-grypy,allrss.xml .

  17. elmaja pisze:

    Owszem zdrowa dieta jest prawie wszechmogąca, ale moim zdaniem nie warto popadać w skrajności. Jeśli podaję swoim dzieciom Rekinol, bo uważam, że olej z wątroby rekina będzie dobrym uzupełnieniem ich diety w kwasy omega3, omega9, DHA i EPA, to nie zbrodnia. Mimo, że staram się zdrowo ożywiać swoją rodzinę nie odważę się na zaproponowaną powyżej dietę.

  18. Elmaja,

    dzieciom taka zmiana mogłaby być pomocna nie mniej niż dorosłym. Może polecę:

    – Żywienie kobiet w ciąży oraz dzieci – http://www.stachurska.eu/?p=5829

    – Ciągle się uczymy – dzieci są najważniejsze – http://www.stachurska.eu/?p=10202

    – Inteligencja zależy od odżywiania – http://www.stachurska.eu/?p=6400

    – Energia dla mózgu i serca – http://www.stachurska.eu/?p=13441

    I może jeszcze:

    – Dieta wysokowęglowodanowa jest OK!… – http://www.stachurska.eu/?p=9928

    – Choroby autoimmunologiczne – http://www.stachurska.eu/?p=14527

  19. Nie myliłam się, gorączka leczy – Jerzy Zięba: Ukryte terapie – https://www.facebook.com/teresa.stachurska/posts/601960649933163 – od 50. minuty.

  20. OPTY pisze:

    ? ciekawostki ?
    Posted on 22 Styczeń 2016 by nikablue1
    Jak Rzymianie radzili sobie z chorobami i czy w ogóle zdawali sobie z sprawę ? Jak Rzymianie radzili sobie z chorobami i czy w ogóle zdawali sobie z sprawę z ich etiologii? Odpowiedzią na to jest ?Rzecz o rolnictwie? Terencjusza Warrona. Może to nas zaskakiwać, ale sto lat przed naszą erą zdawano sobie sprawę z obecności mikroorganizmów i ich chorobotwórczego wpływu na człowieka! Terentius pisze: ?Szczególna uwaga należy się wyborze miejsca zamieszkania, aby usadowić je u podnóża lesistego wzgórza, przy szerokich pastwiskach i wystawić je na najzdrowsze wiatry w tej okolicy. (?) Jeśli musisz budować nad rzeką, uważaj, by nie wystawiać budynku na wprost od rzeki. Będzie tam bardzo zimno zimą i niezdrowo latem. Należy przedsięwziąć środki w gdy zamieszkuje się w sąsiedztwie bagien. Z powodu obu podanych przyczyn i dlatego, że lęgną się tam pewne maleńkie istoty, niewidoczne gołym okiem(!!!), które fruwają w powietrzu, przedostają się do ciała przez usta i nos i tam wywołują poważne choroby?. Nie wiemy, skąd Varro o tym wiedział, skoro sam dodaje, że istoty nie są widoczne. Pewnie jednak miał dostęp do osiągnięć nauki, która jednak zatraciła się w mrokach dziejów. Nie mamy też pojęcia, jak to się stało, że wiedza i cywilizacja upadła tak nisko, że trzeba było prawie dwóch tysięcy lat, by do podobnych wniosków doszedł po wielu trudach Ludwik Pasteur i Lister, czy jeszcze później Fleming. Na przykład Egipcjanie 4,5 tysiąca lat temu znali wpływ penicyliny, chociaż zapewne nazywali ją inaczej. W kilku źródłach znajdziemy informacje, że choroby płuc i rany leczono spleśniałym chlebem. Manuskrypty znajdowane na papirusach (Papirus Ebersa, Edwina Smitha przypisywany Imhotepow) po dziś dzień wprawiają naukowców w osłupienie, którzy zgodnie twierdzą, ża wiedza tam zawarta przekraczała wiedzę np. Hipokrtesa oraz Gallena.

  21. OPTY pisze:

    ? mózg w glutenowym amoku ?

    Posted on 22 Styczeń 2016

    Mózg w glutenowym amoku

    Dlaczego zboża mogą szkodzić naszemu organizmowi? Dr David Perlmutter ostrzega, że nowoczesny sposób uprawy sprawia, że zawartość glutenu w popularnych odmianach jest prawie 40 razy większa niż kiedyś i doprowadza do poważnych zmian w mózgu.

    Od zarania dziejów zboża były istotną częścią diety człowieka. Okazuje się jednak, że współczesne ziarna wcale nie przypominają tych, z którymi mieli do czynienia nasi przodkowie.

    Dr David Perlmutter twierdzi, że nadmiar glutenu w pożywieniu może powodować zmiany w mózgu.Zawartość glutenu w uprawianej obecnie pszenicy jest prawie czterdziestokrotnie większa niż kilkadziesiąt lat temu!

    Powoduje to, że po spożyciu żywności zawierającej gluten wzrasta poziom glukozy we krwi bardziej niż po białym cukrze. Nie pozostaje to bez wpływu na nasz układ nerwowy, a w szczególności mózg , w którym może dochodzić do poważnych uszkodzeń.

    Ceniony amerykański neurolog ? dr David Perlmutter ? w najnowszej książce dowodzi, że połączenie glutenu z nadmiarem węglowodanów i zanieczyszczeń powietrza może powodować demencję, ADHD, napady lęku, migreny, depresję oraz wiele innych chorób. Przedstawiony w niej czterotygodniowy plan naprawczy pozwala zadbać o zdrowie mózgu i zachować bystry umysł ? niezależnie od wieku. Lektura natychmiast stała się światowym bestsellerem i numerem jeden na liście New York Timesa.

    I znów się potwierdza, że nie samym chlebem człowiek żyje?

    Czy nadmiar glutenu w uprawianej obecnie pszenicy, która wchodzi w skład wielu produktów spożywczych, może powodować zmiany w mózgu?

    / Monika Piorun oczymlekarze.pl /

  22. OPTY pisze:

    http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego/udar-mozgu-zabiera-mlodych,artykul,1721723.html
    ? W jednej chwili stajesz się kaleką. Język i wargi są martwe, jak po znieczuleniu stomatologicznym. Patrzysz na swoją rękę i nie możesz nią poruszyć ? opowiada Michał Figurski. Miał szczęście ? połowa Polków w analogicznej sytuacji nie umie samodzielnie jeść, chodzić, korzystać z toalety. Udar w Polsce sięga po 30- i 40-latków. Tylko rehabilitacja mogłaby im pomóc. Ale nie ta, którą oferuje im NFZ.

    „~Optymalion : Panie Figurski została Panu jedynie dieta Jana Kwaśniewskiego zw. też optymalną .Co Panu szkodzi teraz spróbować? A nuż widelec, jak to się mówi, Panu pomoże?Ja znam takich co im skutecznie pomogła, więc Panu pewnie też pomoże. Sam jestem na tej diecie już 18 lat i nie choruję od tego czasu na nic,a przedtem różnie bywało.
    Decyzja należy do Pana.”

  23. OPTY pisze:

    Oto jak myli się skutki z przyczynami, jak skutek bierze się za przyczynę.
    http://zdrowie.hotto.pl/udar-mozgu-wylew-krwi-do-mozgu-objawy-przyczyny-i-skutki/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>