Krótko o więzi

.

Anna Dembińska:

.

„…Najważniejsza ? w każdym razie zdaniem psychologów ?  jest więź. To od    jakości więzi z rodzicem zależy, jak dziecko będzie  postrzegało  siebie  i  innych. Relacja z rodzicem stanie się dla niego  matrycą  relacji ze   światem, związek z mamą i tatą ? punktem wyjścia  wszystkich  kolejnych   związków. W ogromnym skrócie: dziecko, które boi  się  swojego rodzica i   utraty jego miłości i bliskości, będzie bało  się  ludzi, świata, wyzwań.   Dziecko, z którym rodzic walczy, które  próbuje  złamać, wzrasta w   nieufności, podejrzliwości i wrogości wobec  innych.  Dziecko, którego   indywidualność i potrzeby są traktowane  przez rodzica  z szacunkiem (nie   mylić z uległością i spełnianiem  zachcianek!), uczy  się szacunku do   ludzi i do siebie samego.

 

Nasze metody wychowawcze, wszystkie nasze  rodzicielskie interwencje,    małe i większe wychowawcze krucjaty ? ich  słuszność i celowość warto    oceniać z perspektywy inwestycji w więź.  Czy to, co robię jest    inwestycją w poczucie bezpieczeństwa mojego  dziecka i w jego zaufanie do    mnie jako rodzica? Czy to, czego ono  doświadcza w relacji ze mną,  uczy   je, jak być dobrym i mądrym  człowiekiem? I czy wierzę, że moje  dziecko   jest (bo jest!) z natury  motywowane do budowania ze mną jak  najlepszej   relacji?…

Więcej – http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/pojde_sobie_i_bedziecie_zalowac,_czyli_o_wychowaniu_bez_klapsa_21576 . Warto!

Polecam:

http://andsol.blox.pl/2012/06/Bronmy-Frondy.html

http://mamwatpliwosc.blog.pl/2012/05/31/zycze-ci-corus-abys-byla-brzydka-i-zakompleksiona/

– Licz się ze słowami czyli o tym, jak ważne jest to, co mówimy – http://zwrotnica.net/blog/2014/05/licz_sie_ze/ .

118 Responses to Krótko o więzi

  1. OPTY pisze:

    ” ??Najważniejsza ? w każdym razie zdaniem psychologów ? jest więź.” – z powyższego
    ——————————–
    Tak jest , dziś jest najważniejsza więź pieniądza . Tak to widzę . Nie ma kasy nie ma więzi. W tym systemie ludzie nie mogą mieć w większości wystarczającej ilości kasy bo ci mają b. dużo nie istnieli by.
    To system nierówności , bezrobocie i kryzysy są jego siłą napędową i zgubą jednocześnie . I oby jak najprędzej.

  2. http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/zostawili-corke-na-lotnisku-polecieli-na-wakacje,1,5195333,region-wiadomosc.html . Choroba sieroca jako skutek? I brak zaufania do rodziców, a skutkiem tego i innych? Terapię emocjonalną powinien sąd tej rodzinie zapisać?

  3. Tygodnik Powszechny – http://tygodnik.onet.pl/30,0,78097,rodzice__nie_urzednicy,artykul.html .

    Pomoc powinna dostać przede wszystkim rodzina pochodzeniowa. Utrzymanie jednego dziecka w domu dziecka ponoć kosztuje nawet 6,5 tys.zł/m-c, a za te pieniądze rodzinie można sfinansować nawet najlepsze terapie jak i koszty utrzmanie dzieci. To inwestycja w kapitał ludzki, w tym i w przyszłego podatnika. Tak jest w cywilizowanych krajach, patrz – http://www.stachurska.eu/?p=8375 oraz – http://www.stachurska.eu/?p=8296 . Odbieranie dzieci z rodzin to zakażanie ich chorobami sierocymi, nie do wyleczenia przez całe życie.

  4. Dzieci porzucone w żłobku – http://blog.onet.pl/42212,archiwum_goracy.html .

    Dla wielu zamiast więzi będzie choroba sieroca 😕 :( Państwo zamiast dopłacać do żłobków powinno dopłacać rodzinie – patrz zasiłki rodzinne. To inwestycja w kapitał ludzki. Czego tu nie rozumieć?

  5. „Abby i Brittany Hensel wystąpiły w filmie pokazującym rok z ich życia.
    Bliźniaczki wciąż mieszkają w tym samym miasteczku z czternastoletnim bratem, dwunastoletnią siostrą rodzicami i psem.
    Jak większość nastolatek chodzą do szkoły, spotykają się z przyjaciółmi oraz marzą o zrobieniu prawa jazdy.
    Bliźniaczki syjamskie pozwoliły, by kamera towarzyszyła im w dniu ich szesnastych urodzin.” –
    http://vod.pl/na-zawsze-razem-abby-i-brittany-koncza-szesnascie-,82609,w.html .

  6. Zeitgeist Moving Forward lektor PL – Natura ludzka – http://www.youtube.com/watch?v=dZY1UvJkA_M

  7. „Szopka” Zośki Papużanki:

    „…O ile na co dzień można uciec od tego, co niewygodne, o tyle Papużanka na kartach swej powieści każe się zastanowić nad tym, jak wiele niesprawiedliwości i ludzkiego zła zamieciono już pod rodzinne dywany. Rodzinna saga ? niesłychanie sprytna i inteligentna kumulacja lat kolejnych pokoleń na nieco ponad dwustu stronach ? jest opowieścią z jednej strony zgrzytającą i nieprzyjemną, a z drugiej przecież nieobcą prawie każdemu, kto zetknął się podczas życia z silnymi charakterami we własnej rodzinie. Silne charaktery Papużanki to te złe charaktery. Dobro, pokora i ukryte piękno znajdują się gdzieś na marginesie i nie dają przeciwwagi traumie, w jakiej zanurzają się kolejne pokolenia tych, którzy zrodzili się w toksycznym związku ludzi, jacy wpadli na siebie przypadkiem. Może Maciuś jest tylko odstępstwem od normy, bo to dziecko tej egoistycznej flądry, która wszystko i wszystkich ma w swym wielkim, prostackim tyłku. Ale wyjątek potwierdza tylko regułę, natomiast Papużanka ze swadą opowiada o losach ludzi, którzy pewnie wiele by w życiu zmienili, ale nie mieli na to odwagi albo i ku temu możliwości…” Więcejhttp://www.lewica.pl/?id=27612&tytul=Jarosław-Czechowicz:-Wszystko-zostanie-w-rodzinie? .

  8. „…Oto lista typowych cech dla Dorosłych Dzieci Alkoholików (DDA) oraz Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych (DDD):

    – w relacjach z otoczeniem musi zgadywać, co jest normalne,

    – często nie umie doprowadzić swojego postanowienia do końca,

    – jest bardzo krytyczny wobec siebie,

    – nie umie przeżywać radości, nawet gdy wynika ona z osobistego sukcesu życiowego/zawodowego,

    – ma trudności w nawiązywaniu bliższych relacji z innymi osobami,

    – ma kłopoty adaptacyjne (przesadne reagowanie na zmiany w życiu, które nie podlegają kontroli),

    – często poszukuje potwierdzenia swojej wartości w oczach otoczenia,

    – ma poczucie izolacji i samotności,

    – jest osobą zbyt albo za mało odpowiedzialną,

    – odczuwa strach przed agresją, konfliktami czy konfrontacjami,

    – ma poczucie winy, gdy występuje w obronie własnych potrzeb i uczuć,

    – ma obawy przed porzuceniem,

    – często przyjmuje rolę ofiary,

    – odczuwa strach przed okazywaniem uczuć, jest postrzegany przez ogół jako osoba skryta,

    – wchodzi w relacje partnerskie z osobami uzależnionymi od alkoholu.” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/genetycznie-niepijace-alkoholiczki/l0pnl .

  9. Gdy się urodził, jego rodzina usłyszała najczarniejszą diagnozę. Tymczasem?. minęło już ponad 15 lat, odkąd Piotr Swend gra w „Klanie” i rozwija inne swoje zainteresowania, a także pokazuje innym, iż zespół Downa nie musi oznaczać społecznego wykluczenia, że nie przekreśla szans na pełne wyzwań, barwne życie.

    Jak wszyscy, od czasu do czasu oglądałam „Klan” i zobaczyłam tam Piotra Swenda, chłopca z zespołem Downa, który gra Maćka. Któregoś dnia ze zdumieniem przeczytałam, że? ma już 23 lata. To już młody mężczyzna – opowiada nam Alina Mrowińska, autorka telewizyjnego dokumentu „Podwójne życie Piotra S.”, który 25 marca będzie miał swoją premierę na antenie TVP1. – Bardzo mnie zaintrygowało, że Piotr prawie całe życie spędził w „Klanie”? Pomyślałam, że warto przyjrzeć się temu, jak serialowa rzeczywistość wpływa na JEGO realny świat i na odwrót, i co z tego wynika. Pomysł spodobał się Andrzejowi Fidykowi z Redakcji Dokumentu TVP…” Więcejhttp://film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/artykuly/kim-jest-macius-z-klanu,1,5452458,wiadomosc.html .

  10. „”Byłyśmy dwiema różnymi, skazanymi na siebie kobietami. Moja mama uważała, że dziecko trzeba trzymać krótko. Wszelka czułość mogła, jej zdaniem, mi zaszkodzić”, mówi Roma Ligocka, jedna z najpopularniejszych polskich pisarek. Zaprosiła nas do swojego krakowskiego mieszkania, by porozmawiać o ostatniej książce „Dobre dziecko”, trudnej relacji z matką i dojmującym poczuciu samotności…” Więcejhttp://kultura.onet.pl/ksiazki/roma-ligocka-od-dziecka-bylam-tresowana,1,5533152,artykul.html .

  11. Szok. Co z chorobą sierocą, nie do wyleczenia do końca życia tych dzieci, jakiej się nabawią skutkiem praktyk jak tu – http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=1329&wid=15753109&ticaid=110d1a&_ticrsn=3 ?!

  12. „Zdechlak, dureń, gnój, półgłówek? Ojciec Wojtka nigdy nie przebierał w słowach. I czynach ? był przekonany, że na syna jest tylko jeden sposób i że lepiej, by czasem złoił mu skórę, niż żeby pobiło go życie. Wychował swoje lustrzane odbicie ? mężczyznę zdecydowanego, silnego, ale agresywnego, o duszy zdartej przez zadawane mu przez lata pręgi. Te Pręgi…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/pregi-i-ich-dorosle-zycie/lyegs .

  13. Horror:

    „Jadłam raz dziennie. Ona mi często stawiała zupę na podłodze – mówi reporterce „Uwagi!” TVN 12-letnia dziewczynka, którą w rodzinie zastępczej spotkał niewyobrażalny koszmar. Wszystko działo się w miejscowości Jastrzębia pod Radomiem.

    12-latka w końcu uciekła. Jak relacjonuje, zastępczy rodzice traktowali ją jak zwierzę, dawali jeść na ziemi, karmili psychotropami. Siekierą zabili na jej oczach świnkę morską. – Dostałam kiedyś świnkę morską, to ona wzięła ją i obcięła jej głowę na pieńku do rąbania drewna – wspomina 12-latka.

    Szkoła, do której chodzi dziecko, podejrzewała, że w domu dzieje się źle. Sprawa została zgłoszona do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Wyszła na jaw, gdy 12-latka uciekła z domu i trafiła do innej rodziny zastępczej. (NZ)” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/warszawa/wstrzasajace-slowa-12-latki-o-rodzicach-zastepczych/8fghm .

    Ta rodzina zastępcza była kwalifikowana przez Caritas (info z TTV). Polecam – Katarzyna Kądziela: Polskie Pastwo Pozarządowe – http://www.stachurska.eu/?p=12532 .

  14. Wacław pisze:

    Ten link to czysty sponsoring.
    Nie ma róży bez kolców.
    Tam gdzie są plusy – muszą być minusy.
    Jest ich wiele;
    – niska dzietność, 1,3 taka jak w Polsce,
    – spadająca konsumpcja,
    – podobno 1 mln 300 tyś. ludzi z demencją,
    Polacy mają zarobek, przy opiece.
    – PKB blisko zera w granicach błędu st.
    -bilans handlowy

    o minusach nie wolno pisać, takie czasy, podobne do PRL-u
    trzeba czytać między wierszami

  15. „Nie trze­ba wcale ude­rzyć dziec­ka, by trwa­le je oka­le­czyć. De­spo­tyzm i su­ro­we trak­to­wa­nie wy­sta­wia naj­młod­szych na dzia­ła­nie tak sil­ne­go stre­su, że jego sku­tek, od­ci­śnię­ty w mózgu, po­zo­sta­nie z nimi na całe życie. Dzi­siej­si spraw­cy tej prze­mo­cy są naj­czę­ściej jej wczo­raj­szy­mi ofia­ra­mi.

    Te sceny mogą wydać wam się nie­po­ko­ją­co zna­jo­me: matka szar­pie córkę za ramię w au­to­bu­sie; w skle­pie spo­żyw­czym oj­ciec wrzesz­czy coś sy­no­wi pro­sto do ucha. Z praw­ne­go punk­tu wi­dze­nia ta­kie­go za­cho­wa­nia nie okre­śli­my jesz­cze mia­nem znę­ca­nia się: uzna­my je ra­czej za prze­jaw su­ro­we­go, de­spo­tycz­ne­go wy­cho­wa­nia. Nie­waż­ne ja­kiej rasy jest ro­dzic, ani ile za­ra­bia: takie po­dej­ście do dzie­ci można za­ob­ser­wo­wać w każ­dej gru­pie spo­łecz­nej.

    Z badań wy­ni­ka jed­nak, że uboż­si lu­dzie, zma­ga­ją­cy się na co dzień z wyż­szym po­zio­mem stre­su, po­nie­waż zna­leź­li się w opre­sji z po­wo­du braku pracy, głodu czy złych wa­run­ków miesz­ka­nio­wych czę­ściej by­wa­ją de­spo­tycz­ni wobec swo­je­go po­tom­stwa. I to dzie­ci z uboż­szych śro­do­wisk czę­ściej cier­pią z po­wo­du kon­se­kwen­cji su­ro­we­go wy­cho­wa­nia, które do­pie­ro teraz za­czy­na­ją być dla na­ukow­ców czy­tel­ne…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/skrzywdzenie-dziecka-zlym-slowem/5v5h5 .

  16. „…Kontrolerzy zwrócili też uwagę m.in. na fakt, że Sąd Rejonowy w Suwałkach umieścił najmłodsze z dzieci pod opieką osoby 60-letniej, samotnej, która – jak zaznaczono w opracowaniu – sama wymagała opieki. RPD zarzucił też sądowi, że zlekceważył starania dzieci i ich matki, podejmowane w 2013 r. i zmierzające do zmiany sytuacji rodziny oraz oceny kuratora i asystenta rodziny. Nie było również nadzoru sędziów nad wydanymi orzeczeniami – np. dzieci trafiły do ośrodka, w którym w zimie brakowało wody, nie było też ogrzewania.

    Kontrolerzy zarzucili służbom socjalnym m.in., że niezgodnie z dobrem dziecka i przepisami prawa odebrały z rodziny 2-letnią dziewczynkę. Szlochające dziecko – jak mówił rzecznik – wyniósł z domu pracownik socjalny i przekazał nieznanej „matce zastępczej” czekającej w samochodzie.

    „Emocjonalne skutki tego zdarzenia były u dziecka widoczne jeszcze dwa tygodnie później, podczas kontroli. Dziewczynka przejawiała symptomy zerwania więzi emocjonalnej z matką, co w przyszłości może skutkować nawet regresem w jej rozwoju” – mówił Michalak.

    Według RPD niezgodna z dobrem dzieci i przepisami prawa była też procedura umieszczenia w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej w Suwałkach pozostałych dzieci. Dwoje o decyzji sądu poinformował dyrektor placówki pod nieobecność matki, a jedna z córek „została zaproszona do placówki tylko na obiad”.

    Kontrolerzy zarzucają też kierownikowi Miejskiego Centrum Interwencji Kryzysowej i dyrektorowi placówki opiekuńczo-wychowawczej, gdzie trafiły dzieci, że pozostawili 16-letniego Sebastiana samego w pokoju, „mimo zauważalnej u chłopca traumy i wzburzenia spowodowanego informacją o decyzji ws. rozdzielenia rodziny”…” WIęcejhttp://wiadomosci.onet.pl/bialystok/rpd-o-tragedii-w-suwalkach-zawiedli-ludzie-nie-przepisy/23fnn .

  17. OPTY pisze:

    Rządy Świata Przemysłu, Wy, zużyci giganci z ciała i stali,
    przychodzę do Was z Cyberprzestrzeni, nowej ojczyzny Umysłu.
    W imieniu przyszłości apeluję do Was ? związanych z przeszłością –
    byście zostawili nas w spokoju. Nie jesteście tu mile widziani.
    Wasza władza nie sięga miejsc, w których się zbieramy.

    Nie mamy wybranego rządu i nie będziemy go mieć. Dlatego nie zwracam się do was
    z pozycji autorytetu, lecz przemawiam głosem z którego zawsze korzysta wolność.
    Oświadczam, że globalna przestrzeń społeczna, którą budujemy, jest w sposób
    naturalny niezależna od tyranii, którą staracie się nam narzucić.
    Nie macie moralnego prawa by nami rządzić, ani też metod przymusu, których
    musielibyśmy się obawiać.

    Rządy tego świata opierają swą siłę na przyzwoleniu rządzonych.
    Nie ubiegaliście się o nie u nas i nie otrzymaliście go. Nie zapraszaliśmy Was
    do rządzenia nami. Nie znacie nas i nie rozumiecie naszego świata.
    Cyberprzestrzeń nie leży w zasięgu Waszych granic. Nie myślcie, że możecie
    tę granicę zbudować, jakby była projektem konstrukcyjnym. Nie możecie.
    Cyberprzestrzeń jest dziełem natury, które rozrasta się
    poprzez nasze zbiorowe działanie.

    Nie byliście zaanagażowani w nasze wspólne rozmowy, ani nie
    przyczyniliście się do bogactwa naszych rynków. Nie znacie naszej kultury,
    naszej etyki ani niepisanych praw, które gwarantują naszej społeczności
    większy porządek niż moglibyśmy otrzymać w wyniku jakichkolwiek
    narzuconych przez Was przepisów.

    Twierdzicie, że mamy problemy, które Wy musicie rozwiązać. Korzystacie z
    tej wymówki, aby wtargnąć do naszej przestrzeni. Wiele z problemów, o których
    mówicie, nie istnieje. Tam, gdzie faktycznie dzieją się nieprawidłowości,
    zidentyfikujemy je i zareagujemy w zgodzie z naszymi zasadami.
    Tworzymy naszą własną Umowę Społeczną. Model rządzenia zostanie wyłoniony
    w zgodzie z zasadami naszego świata, nie Waszego. Nasz świat jest inny.

    Cyberprzestrzeń składa się z sieci transakcji, relacji oraz myśli, ułożonych
    w kształt stojącej fali w sieci naszej komunikacji. Nasz świat jest zarazem
    wszędzie i nigdzie, ale na pewno nie tam, gdzie żyją ciała.

    Tworzymy świat do którego każdy może wejść bez uprawnień czy uprzedzeń
    opartych na rasie, zamożności, potędze wojskowej lub podchodzeniu.

    Tworzymy świat gdzie każdy i wszędzie może wyrażać swoje przekonania,
    nie ważne jak odosobnione, bez lęku o to, że zostanie zmuszony do milczenia
    lub skłoniony do konformizmu.

    Wasze pojęcia prawne takie jak własność, wyrażanie, osobowość, ruch czy
    kontekst nie mają zastosowania do naszego świata. Opierają się na zjawiskach
    świata materii, a u nas materii nie ma.

    Nasze osobowości nie mają ciał, zatem ? w odróżnieniu od Was ? nie możemy
    opierać porządku na przymusie fizycznym. Wierzymy, że nasza forma rządzenia
    wyniknie z etyki, oświeconego interesu własnego oraz wspólnoty. Nasze
    osobowości mogą być rozrzucone pomiędzy Waszymi jurysdykcjami. Jedyne
    prawo rozpoznawane przez wytworzone przez nas kultury to Złota Zasada.
    Mamy nadzieję, że na jej podstawie będziemy umieli zbudować szczegółowe
    rozwiązania, ale nie możemy przyjąć rozwiązań, które Wy próbujecie nam
    narzucić.

    W Stanach Zjecznoczonych stworzyliście prawo, Ustawa o
    Reformie Telekomunikacyjnej, które odtrąca Waszą własną konstytucję i
    obraża marzenia Jeffersona, Washingtona, Milla, Madisona,
    DeTocqueville?a i Brandeisa. Te marzenia muszę odrodzić się na nowo, w nas.

    Boicie się swoich dzieci, które przynależą do świata, w którym Wy
    zawsze będziecie imigrantami. Ponieważ boicie się ich, zrzucacie na swoich
    biurokratów obowiązki wychowawcze, samemu będąc zbyt tchórzliwymi by
    stanąć z własnymi dziećmi twarzą w twarz.
    W naszym świecie, wszystkie te emocje i ludzkie zachowania, od poniżających
    po anielskie ? są częścią większej całości, ogólnoświatowej dyskusji bitów.
    Nie można oddzielić powietrza które zatyka od tego które pozwala skrzydłom latać.

    W Chinach, Niemczech, Francji, Rosji, Singapurze, Włoszech oraz Stanach
    Zjednoczonych próbujecie pokonać wirusa wolności wznosząc bramy na
    wejściach do Cyberprzestrzeni. Może Wam się udać powstrzymać tę zarazę
    na chwilkę, ale wasze blokady staną się bezwartościowe w cyfrowym świecie
    wypełnionym przenoszącymi bity mediami.

    Wasz coraz bardziej przestarzały przemysł informacyjny próbuje przedłużyć
    swój żywot, proponując wprowadzanie praw. W Ameryce i wszędzie indziej utrzymuje,
    że do niego należy wolność poglądów. Te prawa przedstawiają idee jako kolejny
    produkt przemysłowy, nie bardziej szlachetny od hutniczej surówki.
    W naszym świecie wszystko, co wytwarza ludzki umysł, może być powielane i
    rozpowszechniane bez ograniczeń i kosztów. Globalne przekazywanie myśli
    nie potrzebuje już waszych fabryk.

    Coraz bardziej wrogie i kolonialne podejście stawia nas w tym samym miejscu,
    w którym stali wcześniejsi wielbiciele wolności i samookreślenia,
    którzy zdecydowali się odrzucić władzę odległych, niedoinformowanych sił.
    Ogłaszamy, że nasze wirtualne byty nie podlegają Waszej kontroli, mimo,
    że nadal wyrażamy zgodę na wasze rządy nas naszymi ciałami.
    Będziemy rozprzestrzeniać się po Planecie tak by nikt nie mógł aresztować naszych myśli.

    Stworzymy cywilizację Umysłu w Cyberprzestrzeni. Oby była bardziej
    ludzka i sprawiedliwa od świata, który stworzyły Wasze rządy.

    John Perry Barlow
    Davos, Szwajcaria
    8 lutego, 1996

  18. OPTY pisze:

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nieufnosc-najwiekszy-problem-polskiego-spoleczenstwa/k8szk

    Spowodowany przemianami po 89 roku , to demokracja jest odpowiedzialna z taki stan rzeczy ? czy nowy ustrój społeczno-ekonomiczny ? czy pospołu ?

  19. Nie mam siły sprzątać – https://www.youtube.com/watch?v=_0LN8RpOo68 i następne filmiki z Amelką – dzieckiem które ma prawo głosu i go używa bez potrzeby angażowania złości, co jest zasługą przytomności rodziców.

  20. „Kolejny przykład nieodpowiedzialności rodziców. 34-letnia kobieta zostawiła swoje malutkie dziecko w samochodzie zaparkowanym na słońcu i wybrała się do centrum handlowego. Wezwano policjantów. Ci wybili szybę i wyciągnęli półprzytomne niemowlę. Trafiło do szpitala…” Więcejhttp://wiadomosci.onet.pl/warszawa/zostawila-niemowle-w-rozgrzanym-aucie-i-poszla-na-zakupy/x56bz

  21. Vera pisze:

    Szanowna Pani Stachurska
    Polska jest krajem, gdzie przesiadanie z wozu konnego do samochodu ledwie się rozpoczęło. Ile to razy słoma sypie się z otwieranych drzwi a przez okno wystaje bat do popędzania silnika. Samochód to święta krowa znacznie ważniejsza od dziecka i rodziny. Ciekawe, że w Niemczech ostatnio uwielbienie dla świętej blachy jakby malało. Pomijając imigrantów. Właśnie po tym widać poziom rozwoju. Ale jednego można by od innych się już teraz nauczyć: Że karami, świętym oburzeniem i traktowaniem innych jako nieodpowiedzialnych przestępców nigdzie się nie zajedzie.
    Tylko i wyłącznie edukacja i dobry przykład.
    Myślę, że znacznie lepiej wyglądałaby ta sama wiadomość gdyby zignorować matkę a pochwalić zachowanie przechodniów. A tu o nich ani słowa. Mam odczucie, że to kolejna próba pouczania, ferowania wyroku (może tej matce coś się przydarzyło) i pokazywania swojej wyższości. Ja bym się ucieszyła z informacji o tym, jak matka będzie jeździć z płaczem po warsztatach. Byłoby to samo ale pozytywnie.
    Pozdrowienia

  22. Renia pisze:

    Pani Vero, czy Pani cierpi na polonofobię? :roll:

  23. Deipnosophist pisze:

    To nie polonofobia, to sprawa zdecydowanie bardziej prozaiczna.

  24. OPTY pisze:

    Polsce i Polakom, potrzebny jest społeczny i masowy,
    RUCH PRZEMIANY KULTUROWEJ.

    „Kruk krukowi oka nie wykole „,
    ale Polak Polakowi już tak.
    Często z radością i nie ukrywaną satysfakcją.

    Ot, taki to nędzny, skarlały i zwyrodniały naród jest.
    Mieszanka psychotyków z neurotykami.
    Stąd tak powszechna jest wśród rzeszy polskiej MEGALOMANIA z MITOMANIĄ.

    Trzeba sięgnąć po wiedzę dla ludzi najważniejszą …….już czas, najwyższy czas……. nie można stać z boku….. nie czas na pesymizm już jest na to za późno….czas na „przewartościowanie wszystkich wartości”…..

    Jest szczyt ,na który ludzie wspinają się najchętniej – szczyt głupoty. Świat jest już zmęczony głupotą i tylko gra pozorów utrzymuje go w jako takiej ale jakkolwiek mówiąc marniejącej kondycji.
    „Doskonałość Natury ” , którą chlubi się mienić człowiek, potrafi się tak doskonale zdegenerować , tak biologicznie jak i społecznie, że odstępując od życia w harmonii z przyrodą , w zgodzie z prawami Natury, wstępuje na ścieżkę samozagłady.
    „Każdy głupi może wiedzieć. Sedno to zrozumieć .”
    Łamanie schematów prowadzi do niezwykłych rozwiązań…..i dlatego trzeba sięgnąć po wiedzę dla ludzi najważniejszą. Już czas najwyższy.

  25. Deipnosophist pisze:

    Ot, taki to nędzny, skarlały i zwyrodniały naród jest.
    Mieszanka psychotyków z neurotykami.
    Stąd tak powszechna jest wśród rzeszy polskiej MEGALOMANIA z MITOMANIĄ.

    Szczególnie takim się wydaje, którzy nie znają własnej historii, a ich pamięć sięga do PRL-u. Co nieco wiedzą co najwyżej z podręczników pisanych w PRL, gdzie PRL był końcowym efektem całego marszu dziejowego, więc musiał być najlepszy. A że był do d…, to wszystko wcześniej musiało być jeszcze gorsze.

    Zresztą nawiasem mówiąc, PRL wytworzył szczególną grupę ludzi, którzy braki w wiedzy maskują poczuciem wyższości wobec otoczenia, zresztą niczym nieuzasadnionym.

  26. OPTY pisze:

    Uderz w stół a nożyczki się odezwą, tzn. megalomania z mitomanią. Faktycznie trzeba mocno wierzyć w głupoty , które się wypisuje w oparciu o sfałszowane pojęcia historyczne. A jak wiadomo wiara niewiele ma wspólnego z wiedzą, to też dlatego mamy takich zapyziałych mega-mito-(tu)manów, którym ten wstrętny PRL prawie darmo dał prawie wszystko więc za co Go teraz cenić ? Trzeba jątrzyć historię i historią tyle, ile się da. Ci otóż, są tak poprzekształcani ,że biorą to za wykształcenie nie maskując już niczym swego ułudnego poczucia wyższości, na granicy cynizmu i śmieszności , co zresztą dość dobrze im wychodzi. Taka historia nauczyła ich tego ,że nie nauczyła niczego.

  27. Deipnosophist pisze:

    Najpierw to musisz poznać fakty, żeby moralizować. Bez nich możesz napisać 100 kolejnych nic nie wnoszących postów, pełnych pustych hasełek. I trochę popluć na wszystkich, bo to akurat prl-owcom i postpeerelowcom wychodzi najlepiej.

  28. OPTY pisze:

    I kto to napisał ? – hahaha – – hahaha Właśnie nożyczki spadły ze stołu i jęczą nie dźwięczą hahaha, to nie wszyscy i fak – uff !

  29. OPTY pisze:

    Powinno być ale nie przeszło( nie wiem dlaczego) , a było pierwotnie tak;

    I kto to napisał ? -hahaha – fak-ty -hahaha . Właśnie nożyczki spadły ze stołu i jęczą nie dźwięczą hahaha , ty to nie wszyscy i fak-uff !

  30. Deipnosophist pisze:

    Po tym, jak skompromitowałeś się w wątku o Litwie, myślałem, że już zamilkniesz, ale widzę, że dobre samopoczucie Cię nie opuszcza. Jak widać, dieta Kwaśniewskiego na to pomaga :)

  31. OPTY pisze:

    A od kiedy ” schorowana wyobraźnia ” ma prawo klasyfikować ludzi , jej przedstawicieli powinno się , jak mawiał Fromm zamknąć w domu wariatów.

  32. Deipnosophist pisze:

    Zamiast wysilać się w piętrzeniu banałów wróć do poprzedniego wątku i żeby zachować twarz udowodnij swoje tezy na podstawie faktów, a nie na podstawie „syntez” z netu. Tylko nie cytuj już Cata, bo poległeś od tej broni.

  33. OPTY pisze:

    „Przez higienę mózgu wystrzegam się przede wszystkim kontaktu z durniami.” – C-M
    – i to by było na tyle .

  34. Deipnosophist pisze:

    Typowa skądinąd logika: obrażaj wszystkich dookoła w poczuciu wyższości („Stąd tak powszechna jest wśród rzeszy polskiej MEGALOMANIA z MITOMANIĄ”), na pytanie o fakty, tajemniczo zamilknij, oczywiście nie omieszkując, nazwać kogoś durniem. No bo tak :)

  35. OPTY pisze:

    W śmiertelnym uścisku ?wspaniałego świata?
    2014-05-27
    W poprzednich tekstach ?ostatnich przestróg dla Polski? zasygnowaliśmy jedynie niewielką część zewnętrznych przejawów bierności społecznej, która z czasem niemal obezwładniła naród polski. Bierność społeczna jest trucizną, która z upływem czasu wyrządza nieodwracalne szkody.

    Jest więc milczącym wyrażeniem zgody na nadchodzący upadek Polski.

    Określenia takie ,jak niechęć, bezmyślność, niezdolność, są niewystarczające, by ukazać zasadnicze problemy życia narodowego w Polsce, a tym bardziej ich pierwotne, a następnie współczesne źródła. Mogą także być przyjmowane opacznie jako wyrażające niesprawiedliwe lub przesadne zarzuty wobec społeczeństwa. Należy więc zaznaczyć dwa obszary aktywności ludzi, które są de facto nierozdzielne : obszar aktywności prywatnej oraz obszar aktywności publicznej. Jakkolwiek jest to podział powszechnie przyjmowany, jego interpretacje są niestety często fałszywe. Ześrodkowanie aktywności ludzi wyłącznie w obszarze prywatnym powoduje, że obszar aktywności publicznej wymyka się spod ich kontroli, a dalej ? zostaje przejęty przez czynniki zewnętrzne, które z reguły nie tylko eksplorują ten obszar (zwłaszcza własność publiczną), lecz narzucają korzystne dla siebie pod każdym względem rozwiązania instytucjonalne. Jak widać, ogólny mechanizm ubezwłasnowolnienia jest stosunkowo prosty: polega on przede wszystkim na osłabieniu lub sparaliżowaniu aktywności publicznej. Z drugiej strony, ześrodkowanie aktywności ludzi wyłącznie w obszarze publicznym oznacza nie tylko ograniczenie wolności osobistej i uszczerbek dla rozwoju osobowego, lecz również koncentrację władzy, a dalej ? autonomizację tej władzy, czyli jej funkcjonowanie ?dla siebie?.

    Problemy ideologiczne
    Najtrudniejsze pytanie, które można postawić w związku z tymi skrajnymi kierunkami rozwoju narodowego , dotyczy rzetelnej oceny porównawczej tych dwóch kierunków. Czy jest to kwestia wyboru? Pytanie to jest konieczne, ponieważ kierunki te wykluczają inne możliwości; ograniczają rozumowanie oceny dwóch wcześniej współzawodniczących ze sobą formacji: kapitalistycznego i socjalistycznego. Nie chodzi przy tym o ocenę aspektów teoretycznych, lecz o wymiar historyczny tych formacji. Łatwo dostrzec, że wyniki tej oceny porównawczej w są w Polsce skrajnie pozytywne dla wariantu pierwszego oraz równie skrajnie negatywne dla drugiego. Innymi słowy, zapalone jest zielone światło dla systemu kapitalistycznego, zaś czerwone dla systemu socjalistycznego.

    Tymczasem system socjalistyczny w swej pierwotnej wersji historycznej jest tylko wspomnieniem, zaś system kapitalistyczny zjawiskiem realnym, które przybiera coraz skrajniejsze i różnorodne formy. Na czym polega ich skrajność? Na nieograniczonym i niczym nie okiełznanym podążaniu w kierunku absolutyzacji sfery prywatnej i sterowaniu życie publicznym w interesie silnych, antynarodowych i antyspołecznych związków prywatnych, czyli na fenomenie prywatyzacji władzy. Tak powstaje potęga anonimowych (pozornie) struktur władzy o zasięgu globalnym, niezwykle niebezpiecznych dla ludzkości.

    Z chwilą prywatyzacji władzy ginie nie tylko sfera publiczna, lecz w konsekwencji również życie prywatne ludzi, ograniczone i niszczone przez dominację władzy nielicznej grupy jej ?właścicieli?. Takiej skrajności nie doświadczyli nawet ludzie żyjący w systemie socjalistycznym.

    Niezrozumienie tego fenomenu uniemożliwia wydostanie się Polaków z zaklętego kręgu ?analizy porównawczej? kapitalizmu i socjalizmu. Taka ?analiza porównawcza? jest nieustannie stosowanym narzędziem ideologicznym do uzasadniania przewagi ?kapitalistycznej? rzeczywistości i niszczących kraj ?transformacji?, wraz z uzasadnieniem antynarodowych ? obecnie już jawnych ? działań sprywatyzowanych władz państwowych.

    Nawet wielkie zbrodnie dokonywane w systemie socjalistycznych coraz mniej się różnią od zbrodni dokonywanych w ramach współczesnej mutacji systemu kapitalistycznego, w których, niestety, uczestniczą (biernie i czynnie) ?formacje polskie?. Brak krytycyzmu, brak ostrego sprzeciwu, brak szerokiego oporu społecznego ? to wszystko ma określone podłoże ideologiczne.

    ***

    Współczesny wielki kryzys globalny obnażył rzeczywistą naturę współczesnej ?kapitalistycznej? rzeczywistości, doprowadzając wiele krajów i społeczeństw do skrajnie trudnych sytuacji egzystencjalnych. Negatywne aspekty tej rzeczywistości ( i ukrywane dotychczas jej ciemne strony) dzięki temu kryzysowi zostały bezwzględnie obnażone. Stało się jasne, że dotychczasowy system społeczno-gospodarczy i polityczny w krajach Zachodu chyli się ku upadkowi pod ciężarem fałszywej ideologii, przemocy w stosunkach międzynarodowych, oszukańczych machinacji oligarchii finansowej, narzucenia krajom osłabiających ich szanse rozwoju regulacji prawnych, wykształcenia mentalności niewolniczej, rozkładu kultur narodowych, powszechnej dezinformacji medialnej, celowego ograniczania przyrostu naturalnego, demontażu systemu ochrony życia i zdrowia etc. Wspólnym mianownikiem tych i wielu pozostałych negatywnych aspektów rzeczywistości Zachodu jest neomaltuzjanizm, tj. polityka ludobójstwa. Jest to współczesna, a zarazem skrajna forma barbarzyństwa, któremu nie potrafimy się przeciwstawić.

    Kryzys globalny wzmógł dodatkowo agresję. Są to odruchy obronne ?strażników? dotychczasowego porządku światowego, przejawiające się w rozszerzeniu dywersyjnych działaniach zbrojnych (określanych mianem ?kolorowych rewolucji?) już nie tylko na kraje nieprzyjazne, lecz również neutralne, a nawet przyjazne.

    ***

    W tym świetle sytuacja Polski jest podwójnie dramatyczna. Dramatem jest fakt, że Polska jest przedmiotem agresywnego neomaltuzjanizmu (choć nie jedynym). Dramatem jest fakt, że Polska została zaangażowana do nacechowanej neomaltuzjanizmem polityki wobec innych krajów; bez widocznych możliwości uwolnienia się od niej.

    (zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

    Prof. dr hab. Artur Śliwiński

  36. OPTY pisze:

    Ale może się też zdarzyć tak jak pod tym adresem ;
    http://biznes.onet.pl/to-poczatek-rewolucji,18491,5655732,1,news-detal

  37. OPTY pisze:

    Krótka historia ” człowieczych” stosunków międzyludzkich na przykładzie Irlandii za O. Cromwella -kulisy epoki prekapitalistycznej .

    stranger.pl : Czarne karty historii Anglików także czas (o czym podręczniki do historii „wolnego” Świata do dziś nie mówią) masowych mordów Anglików m.in. na Irlandczykach (katolikach). W 1649 roku w Irlandii wylądowały wojska Cromwella i na początek wyrżnęły wszystkich 30 tysięcy mieszkańców Droghed). Gdy w tymże samym roku wybuchło powstanie irlandzkich niewolników na Barbados, które Anglicy stłumili z przykładnym okrucieństwem: buntowników wieszano, topiono, ćwiartowano, na wszystkich masztach głównego miasta Bridgetown zatknięto ich ścięte głowy dla postrachu. Kilka miesięcy później 25.000 Irlandczyków sprzedano na antylską wyspę St. Kitt. W dwóch krótkich wojnach na Antylach w 1651 Cromwell wyparł zresztą Holendrów z handlu niewolnikami i ustanowił angielski monopol, a w cztery lata później zabrał Hiszpanom Jamajkę i zrobił z niej… centrum handlu niewolnikami na Karaibach. W dekadzie lat 1650., nazwanej w irlandzkiej historii Panowaniem Terroru (Reign of Terror) Cromwell, ponad 100 000 katolickich dzieci w wieku 10-14 lat zabrał ich matkom i sprzedał jako… niewolników do Ameryki i na Antyle. W tym okresie na Barbados i do Wirginii sprzedano także 52 000 irlandzkich kobiet z dziećmi. Dalsze 30 000 mężczyzn i kobiet wywieziono i sprzedano na aukcjach w Nowej Anglii.

    Irlandia szybko stała się i długo była największym źródłem zaopatrzenia dla? angielskich handlarzy żywym towarem. Większość wczesnych niewolników w Nowym Świecie stanowili w rzeczywistości biali. Kiedy w 1641 roku w Kilkenny wybuchło kolejne powstanie irlandzkie przeciw Anglii (a średnio w Irlandii wybuchało jedno powstanie na każde pokolenie), w ciągu jednej dekady zwanej Wojną Konfederacji (1641-1652), Anglicy zabili w Irlandii? 550 000 ludzi, a dalsze 300 000 sprzedali jako niewolników. Liczba ludności spadła w tym okresie z około? 1 466 000 do? 616 000. Za ocean wywieziono wtedy głównie mężczyzn branych jako jeńców, pozostawiając na miejscu ogromną masę bezdomnych kobiet z dziećmi. Plan brytyjski przewidywał ich wyłapanie i sprzedanie na aukcjach w drugiej kolejności. Najgorsze bowiem miało dopiero nadejść

    W roku 1656 Cromwell nakazał by 2000 irlandzkich dzieci wywieziono na Jamajkę i sprzedano tam angielskim osadnikom. Ogółem znana liczba sprzedanych wtedy irlandzkich niewolników przewyższyła? liczbę wolnych poddanych brytyjskich w obu Amerykach! Wiele takich transakcji nie było jednak nigdzie rejestrowanych.
    14 sierpnia 1652 roku Cromwell rozpoczął ludobójczy program etnicznego oczyszczania Irlandii. Nakazał wywiezienie wszystkich Irlandczyków do zamorskich kolonii, zaczynając od 12 000 na zasilenie Barbadosu, gdzie po krwawym stłumieniu powstania brakowało niewolników. Jego niesławna proklamacja ?Connaught albo Piekło?, wydana 1 maja 1654 roku, nakazywała usunięcie wszystkich Irlandczyków z ich ziemi i przemieszczenie na krańce wyspy, na zachód od Shannon albo wywiezienie do Indii Zachodnich, jak do dziś nazywa się po angielsku Karaiby. Oczywiście dobrowolnie nikt z Irlandczyków nie kwapił się ani na skalisty wygwizdów swej rodzimej wyspy, ani tym bardziej do tropikalnego piekła na plantacjach cukru pod angielskim batem. Dla Cromwella był to problem, bo jego irlandzkie ekspedycje zostały sfinansowane jako prywatne przedsięwzięcie, które miało przynieść dochód udziałowcom w postaci przejętych majątków ziemskich. Także jego żołnierze mieli być za swą służbę nagrodzeni ziemią po wytępionych lub wypędzonych katolikach (stąd dzisiejszy Ulster). Aby więc przyspieszyć proces przesiedlania wydał dodatkowy ukaz z 26 czerwca 1657 roku, w którym postanawiał: ?Ci, którzy nie przeniosą się w ciągu sześciu miesięcy do Connaught albo do hrabstwa Clare będą aresztowani jako winni zdrady państwa i zesłani do Ameryki albo innej ziemi za morzem (..) jeśli zaś wypędzeni powrócą, doznają kary śmierci jako przestępcy wobec niniejszego ukazu, bez prawa do posługi księdza?. etc. etc.

    A szczytem tego był głód w Irlandii w XIX w. sztucznie podtrzymany przez angielskiego okupanta. Nawet dziś trudno sobie wyobrazić że w XIX w. (w latach 1845-1849) zmarło w Europie z głodu… prawie 1 milion ludzi! To byli właśnie Irlandczycy.

    Zaraza niszczyła plony ziemniaków, będących podstawą wyżywienia uboższych warstw ludności. Władzy brytyjskiej pojawienie sie zarazy było na rękę i … dopomagali zarazie aby była możliwie skuteczna i mordercza. W ówczesnej Irlandii 95 % ziemi należała do brytyjskich okupantów (Udział posiadanej przez Irlandczyków/katolików ziemi w Irlandii spadł z 59% w 1641 do 5% w 1778). Irlandzcy chłopi-dzierżawcy, pozbawieni praw do ziemi, znajdowali się stale w obliczu groźby usunięcia z gospodarstwa lub podniesienia przez landlorda czynszu dzierżawnego. Irlandczycy/katolicy nie mieli prawa kupować ziemi i były ograniczenia spadkowe.

    Kraj dotknęła klęska głodu, która spowodowała śmierć ok. 1 mln osób i gwałtownie nasiliła emigrację z Irlandii. W ciągu 10 lat liczba ludności Irlandii spadła z 8,2 mln (1841) do 6,5 mln (1851). Za to nasiliła się kolonizacja Brytyjczyków (Anglików i Szkotów) w Irlandii.

  38. Deipnosophist pisze:

    „Prof. dr hab. Artur Śliwiński”

    No i proszę, kiedyś to się musiało stać. Walcz z tradycją romantyczną jako przekłamaną, cytuj profesora, mocno związanego z patriotyzmem bogoojczyźnianym. Logiczne 😀

    Po Kieżunie to kolejny taki przypadek. Może kogoś przegapiłem?

  39. OPTY pisze:

    Artur Śliwiński (ur. 17 sierpnia 1877 w Ruszkach koło Kutna, zm. 16 stycznia 1953 w Warszawie) ? polski historyk, publicysta, polityk, premier Polski w 1922, senator IV oraz V kadencji w II RP w latach 1935?1939[1], wolnomularz[2].

    Życiorys[edytuj | edytuj kod]
    Przed 1914 należał do Polskiej Partii Socjalistycznej oraz (od 1906) do PPS ? Frakcji Rewolucyjnej. Zajmował się publicystyką, m.in. publikował artykuły w czasopiśmie Witeź. W momencie rozpoczęcia pierwszej wojny światowej należał do kierownictwa Polskiej Organizacji Narodowej, natomiast między 1915 a 1916 przewodniczył Centralnemu Komitetowi Narodowemu w Warszawie. W 1917 został sekretarzem Tymczasowej Rady Stanu oraz prezesem Stronnictwa Niezawisłości Narodowej. Po wojnie, w latach 1918?1919 pełnił funkcję wiceprezesa Warszawskiej Rady Miejskiej, a w latach 1919?1922 był wiceprezydentem Warszawy. Został powołany na urząd premiera 28 czerwca 1922. Podał się do dymisji 7 lipca 1922. W 1924 został dyrektorem naczelnym Teatrów Miejskich w Warszawie, a w latach 1932?1939 był dyrektorem Polskiego Banku Komunalnego. W latach 30. powrócił do polityki, tym razem pełnił mandat senatora (1935?1939). Po wybuchu II wojny światowej należał do Komitetu Obywatelskiego w Warszawie, później w latach 1939?1941 prezesował Stołecznemu Komitetowi Samopomocy Społecznej.

    W 1935 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury[3].

  40. OPTY pisze:

    Oczywiście powyżej wkleiłem przez pomyłkę biografię nie tego Śliwińskiego co trzeba – sorrki.

    Teraz, naprawdę nie jest aż tak istotnym kto mówi/pisze, tylko co mówi /pisze.
    Nawet jeśli jest to światopoglądowy przeciwnik, nie można nie przyznawać mu racji w temacie , w którym akurat się z nim zgadzamy. Tak też jest z niektórymi wypowiedziami JKM , w których ma rację – ale to inny temat.

    A teraz kolejne zdrowe spojrzenie na ekonomię współczesną .

    Narodziny prawdziwej ekonomii?
    2014-02-01

    Ekonomia liberalna otrzymała cios, po którym musi się rozsypać jak kryształowy wazon zrzucony z pierwszego piętra.
    Cios ten otrzymała od genialnego zespołu naukowców z Zurichu: Drika Helbinga, Thomasa Grunda i Christiana Waloszka.

    Współczesna ekonomia jest zbudowana na założeniu, iż ludzie kierują się wyłącznie motywami egoistycznymi, czyli są szczególnym gatunkiem: homo economicus. Jest to założenie centralne, ponieważ na tym założeniu bazuje koncepcja racjonalności ekonomicznej, tj. zbiór argumentów dowodzących, że racjonalne działanie polega na zaspokajaniu egoistycznych pragnień lub upodobań. Dalej, jest ono podstawowym elementem rozumowania, wedle którego dzięki wolnemu rynkowi działania egoistyczne przynoszą korzyści społeczne netto, zaś działania przeciwne wcale nie muszą obracać się na korzyść społeczeństwa. Z historii myśli ekonomicznej dobrze wiadomo, że krytyczna ocena ideału homo economicus była (poczynając od sprzeciwu Alfreda Marshalla) stałym punktem krytyki ekonomii klasycznej i jej kolejnych wcieleń, a zarazem ? jak dotychczas, krytyki nieskutecznej.

    Bardziej skuteczne były zastrzeżenia dotyczące koncepcji racjonalności ekonomicznej ze strony psychologów i ekonomii eksperymentalnej. Zwłaszcza zarzut dotyczący niezgodności motywacji zachowań ekonomicznych według teorii ekonomii z faktycznymi motywami ludzkich zachowań (powodujący szereg modyfikacji teorii ekonomii). Większe znaczenie można przypisać krytyce ?niewidzialnej ręki rynku?, a ściślej biorąc ? regulacyjnej funkcji wolnego rynku, ale ta krytyka była jeszcze bardziej zdecydowanie odrzucana przez najważniejsze ośrodki ekonomii akademickiej.

    Jednak ?z niewyjaśnionych przyczyn? nie każdy człowiek jest egoistą, co jednak niewiele znaczy w ekonomii, skoro motywacje i zachowania społeczne ludzi w ramach konkurencji rynkowej nie muszą być szczere ani skuteczne. Uznano, że inne zachowania są eliminowane przez konkurencję.

    Takie zachowania wydają się sprzeczne z darwinowską koncepcją ewolucji. Warto przypomnieć, że Charles Darwin koncepcję ewolucji zapożyczył od Adama Smitha, czyli ?niewidzialną rękę rynku? przeobraził w niewidzialną rękę natury.

    Mimo wszystko jest oczywiste, że niektórzy ludzie są mniej chciwi od innych. To jest problem, który od dawna domagał się wyjaśnienia.

    Ktoś może sobie pomyśleć, że to jest zwykłe przekomarzanie się między ekonomistami, a nie jeden z fundamentalnych problemów praktyki społecznej, gospodarczej i politycznej.

    Pierwsze silne uderzenie we współczesną ekonomię nastąpiło ze strony? globalnego kryzysu ekonomicznego w 2008 roku. Stało się wówczas jasne, że ekonomiści głównego nurtu nie tylko nie potrafili przewidzieć nadchodzącego kryzysu, lecz posługiwali się teorią, która wykluczała jego możliwość. Od tego czasu zaczęto głośno mówić o kryzysie ekonomii (lub jej upadku).

    Obecnie widzimy drugie uderzenie. Tym razem jest ono wykonane przez? samych naukowców i celnie wymierzone w podstawy naukowe (ściśle biorąc ? w podstawy metodologiczne) teorii ekonomii. Zazwyczaj ekonomia głównego nurtu atakowana była przez ekonomistów, polityków i publicystów wyrażających swoje zastrzeżenia i niezadowolenie, na co ekonomia była dostatecznie uodporniona i zdolna do kontrakcji. Obrona ekonomii polegała przede wszystkim na wycofaniu się z pierwszej linii, tj. z rozważań na temat zgodności twierdzeń ekonomicznych z faktami historycznymi, na pozycje trudniejsze do krytyki, tj. dotyczące metodologii oraz modelowania matematycznego. Jest jasne, że znakomita większość krytykantów nie ma zielonego pojęcia o metodologii badań ekonomicznych i (na przykład) o matematycznych modelach wzrostu gospodarczego, a zatem łatwo ich wciągnąć w pułapkę. To samo można powiedzieć o szerokiej publiczności, której obiekcje wobec ekonomii okazują się zbyt powierzchowne albo naiwne.

    Tak więc uderzenie wykonane przez zespół szwajcarski trafia w najczulszy punkt współczesnej ekonomii i nie pozostawia jej żadnego pola manewru. Sami autorzy tego uderzenia są oględni w słowach krytyki, czasem nawet wykonują pojednawcze gesty, ale to niczego nie zmienia.

    W tym miejscu czytelnicy muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ wkraczamy w mało popularny świat metodologii. Pytanie jest jasne: co zrobili naukowcy w Szwajcarii?

    Najogólniej mówiąc (co zresztą zanotowały renomowane pisma naukowe) zespół naukowców przeprowadził komputerową symulację ewolucji człowieka. W tej wiadomości zawarte są dwie ważne informacje. Pierwsza, iż badania dotyczyły długiego horyzontu czasowego. Zagadnienie, co się dzieje w wymiarze międzypokoleniowym nie jest bez znaczenia, bowiem zjawiska krótkookresowe dopiero w długim horyzoncie czasowym nabierają znaczenia historycznego. Stwierdzenie Johna M. Keynesa, iż ?w długim okresie wszyscy pomrzemy? z naukowego punktu widzenia jest bezsensowne. Druga, iż współczesna ekonomia bazuje na określonym modelu ewolucji. Jest to model przedstawiony przez Adama Smitha i do tej pory stosowany z mało istotnymi modyfikacjami. Określenie ?niewidzialna ręka rynku? nie jest metaforą, lecz nazwą tego modelu ewolucji. To, co zrobili naukowcy ze Szwajcarii, to po prostu weryfikacja tego modelu. Cóż, okazało się, że wypadła ona dla ekonomii negatywnie.

    Homo socjalis
    Warto na wszelki wypadek powtórzyć: podstawowym elementem metodologicznym ekonomii klasycznej oraz jej kolejnych ulepszeń ? do poziomu ekonomii neoliberalnej ? jest zasada indywidualizmu metodologicznego, której punktem centralnym jest koncepcja ?homo economicus?. Koncepcja ta przedstawia człowieka jako istotę egoistyczną. W tej koncepcji egoizm ponadto wyznacza kryterium racjonalności, tj. rozumnego zachowania. Do tego dochodzą mniej wyraźnie sformułowane poglądy, takie jak przewaga strategii konkurencji nad strategią współpracy, co w skali społecznej przekłada się na zdolność przetrwania. Zważywszy na fakt, że model Smitha został wykorzystany przez Darwina do zbudowania jego teorii ewolucji gatunków, zdolność do przetrwania populacji ludzkich (grup społecznych, narodów etc.) jest określona w sensie czysto ?darwinowskim?.

    W odróżnieniu od typu ?homo economicus?, typ ?homo socialis? nigdy nie podejmuje niezależnych decyzji, jeżeli zachowanie wywołuje efekt zewnętrzny (problem efektów zewnętrznych jest w teorii ekonomii omawiany, ale pod innym kątem). Można to, zdaniem autorów badań scharakteryzować jako sytuację, w której umysły ludzi są połączone w sieć, gdzie każdy próbuje wpisać się w sytuację innych, aby wziąć pod uwagę ich pożytki w procesie decyzyjnym.

    Oczywiście na peryferiach ortodoksji ekonomicznej znajdziemy wiele pozytywnych wypowiedzi również o strategii współpracy, lecz z reguły jest to uzupełnienie strategii konkurencji jako nadrzędnej (jednak nie wypełniającej całego spektrum możliwości). Tych wypowiedzi jednak nie będziemy tutaj przytaczać, chociaż są one często ?wyrzutem sumienia?, jak np. zagadnienie ?ekonomii społecznej? lub ?odpowiedzialności menagera?.

    Mówiąc skrótowo, wedle dominującego nurtu ekonomii, rynek nagradza egoistów, zaś eliminuje ludzi ? jako zbytecznych lub podrzędnych ? postępujących prospołeczne. Podobnie jak według darwinistów ewolucja nagradza silniejszych, a eliminuje słabszych.

    A jest to nieprawda. Nawet w relacjach międzyosobowych ludzie nie są tak samolubni, jak sugeruje teoria ekonomii. Wiele dowodów empirycznych i eksperymentalnych wskazuje, że ludzie naprawdę dbają nawzajem o siebie – mówi Dirk Helbing. Nie jest to genialne odkrycie, lecz raczej potwierdzenie ignorowanych przez współczesną ekonomię poglądów, które dzisiaj znowu dochodzą do głosu. Istota kontrowersji jest niezwykle ważna; chodzi o rozumienie natury człowieka, a jak wiadomo, właśnie zdeformowany obraz natury człowieka jest nie tylko przyczyną niezrozumienia procesów społecznych, lecz ponadto źródłem najgroźniejszych dla ludzkości ideologii, uzasadniających niszczące ludzkość systemy społeczne. W tym zakresie współczesna teoria ekonomii niejako narzucała zarówno fałszywe rozumienie natury człowieka, lecz zarazem forsowała ideologie (liberalne, neoliberalne), które służyły bezpośrednio destrukcji społecznej, zaś pośrednio tworzeniu systemów społeczno-ekonomicznych będących skrajnie przeciwstawną ? i zarazem równie destrukcyjną ? formą ?uspołecznienia? (faszyzm, komunizm).

    Badania potwierdzają, że w sytuacjach dylematu społecznego, dbałość o innych może zmniejszyć indywidualny sukces. Ale nawet gdy istnieje maksymalizacja zysku z pojedynczych interakcji, która wymaga zachowań nie kooperacyjnych, powtarzane interakcje mogą czasem być wspierane przez wzajemny altruizm i prowadzić do solidarności. Nawet w interakcjach jednorazowych ludzie nie są tak samolubni jak sugeruje teoria ekonomii.

    Reprodukcja samych homo economicus prowadzi do? reprodukcji homo socjalis. Dlatego homo socjalis są integralną częścią procesu ewolucji społeczeństwa, chociaż ich znaczenie może być różne, m.in. w zależności od tzw. migracji międzypokoleniowej (oddalanie się od pokolenia rodziców typu ?homo socjalis? osłabia przenoszenie ich wzorców na kolejne pokolenie).

    Prof. dr hab. Artur Śliwiński

  41. Deipnosophist pisze:

    Oczywiście powyżej wkleiłem przez pomyłkę biografię nie tego Śliwińskiego co trzeba ? sorrki.

    Po prostu nie wiesz, kogo cytujesz. Wystarczy Ci słowo kluczowe „kapitalizm” i już autorytet jest po Twojej stronie, jeśli tylko wyraża się w niepochlebny sposób. Tak było c Catem, tam chodziło o wypaczanie historii. Wystarczyła fraza falszowanie historii i… ostatecznie wpadłeś na minę.

    Żeby uzupełnić wiedzę o Śliwińskim zapoznaj się z audycjami:

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/pytamy-o-ofe-i-zus/

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/wybitni-naukowcy-w-cudzie-nad-wisla/

    później jeszcze Michalkiewicz, Wolniewicz etc. i skończysz jako fan Ojca Dyrektora :)

  42. OPTY pisze:

    Masz jakieś deficyty intelektualne?, niedoinwestowany umysł analityczny?
    Proszę przerwać ten werbalny galop słowotoczny bo popadnę w stan skrajnego wzruszenia popartego partykułami wzmacniającymi ,co nie napawa mnie nienachalnym optymizmem.

    ” Wszyscy ludzie rodzą się równi i całe życie walczą przeciwko temu .”- B. Franklin

  43. Deipnosophist pisze:

    Nie rozumiem tego bełkotu powyżej, który wyprodukowałeś :) Ja tylko odnoszę się do Twoich tekstów, które tutaj w ramach misji ewangelizacyjnej przeklejasz. Prawdziwa cnota, krytyk się nie boi? Odnieś się do argumentów, a nie notorycznie ad personam. Mylę się odnośnie Śliwińskiego? Tak czy nie?

  44. OPTY pisze:

    Hahahahahahaha intelektualny bankrucie papapa . Sam jesteś jak ten argu – ment społeczny i mąciciel w każdym wątku ze spieniężonym sumieniem neoliberalistycznego sadomasochizmu. Patologia na wszystkich poziomach.

  45. Deipnosophist pisze:

    Opty – gratuluję Ci kolejnego autorytetu :) Nie mogę doczekać się kolejnego odcinka :)

    Prof. dr hab. Artur Śliwiński:

    W Polsce religia jest najważniejszym łącznikiem między kulturą narodową i ludową. Osłabianie życia religijnego jest procesem powodującym pogłębienie dezintegracji społeczeństwa i wzrost konfliktów społecznych

    http://www.polishclub.org/2014/08/03/prof-artur-sliwinski-natura-poddanstwa/

  46. Renia pisze:

    Deipnosophist cały czas złością zieje…Musi innych poniżać, żeby siebie dowartościować. 😕 Może dieta nie służy? :roll:

  47. Deipnosophist pisze:

    Niezwykle zabawne jest, że tradycyjnie Optymalni, czyli osoby z lepszą czynnością mózgów, skupiają się na osobie rozmówcy, a nie tym, co pisze. Wystarczyłoby zadać kłam temu, co pisze rozmówca, ale łatwiej jest napisać, że jest durniem, albo zarzucić mu którąś z szerokiego wachlarza negatywnych cech. W tym drugim przypadku mózg Optymalnych rzeczywiście osiąga optymalną czynność i Optymalni są niezwykle pomysłowi. Czego przykład widzimy powyżej.

  48. OPTY pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=8HGOGTZRiUQ
    – „spisek to nie teoria „.

  49. Kangur pisze:

    To nie teoria, to fakty Twoje Edyto.

  50. OPTY pisze:

    A ten co znowu ?

  51. „On ? przystojny, dobrze zbudowany, z dużymi, niebieskimi oczami. Ona ? zgrabna, szczupła, czarnowłosa, z oliwkową cerą i wachlarzem gęstych, długich rzęs. Ono zaś jest po prostu? brzydkie. Herezja? Niezupełnie. Statystyki są bezlitosne ? co 5. rodzic jest niezadowolony z wyglądu swojego dziecka i wstydzi się jego nieatrakcyjności…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/moje-dziecko-jest-brzydkie/jcx54 . Wstrząsający artykuł.

    Toksyczni rodzice? Nie odpuścili sobie wydumanej niedoskonałości „walorów” i mogą się „problemem” podzielić (obdzielić) z dzieckiem?

  52. „…Odkryli w ten sposób, że samice pędziły na pomoc zarówno słysząc dźwięk młodego własnego gatunku, jak i w reakcji na płacz ludzkiego dziecka, młodej foki, psa i kota. Nawet ultradźwięki wydawane przez młode nietoperze powodowały silną odpowiedź samicy mulaka…” Więcejhttp://kopalniawiedzy.pl/mlode-niemowle-samica-placz-sygnal-mulak,21059 .

  53. OPTY pisze:

    Wychowanie w partyzantce

    1. Moim pragnieniem w życiu jest uczciwość, ale taka, która wszędzie popiera dobro, a na śmierć i życie walczy ze złem. Bo na nic wszystkie ustroje, konstytucje, partie i narody, jeśli w nich na pierwszy plan nie zostanie wysunięta uczciwość.

    2. Dobro rozróżniam takie, które bezinteresownie przynosi ulgę cierpiącym, to znaczy tym najbiedniejszym, najbardziej wykorzystywanym, tym, za którymi nikt nie chce się upomnieć lub wstydzi się do nich przyznać, choćbym za to narażał się złej przemocy i miałbym być prześladowany, a nawet zabity.

    4. Pragnę być zadowolony z zadowolenia wszystkich i uważam to za szczęście prawdziwe. Będę dążył do tego, aby nie było głodnych wśród najedzonych, obdartych wśród ubranych, niewolników wśród uprzywilejowanych, wtrąconych w nędzę przez przełożonych i będę walczył przeciwko takiej władzy, która popiera podłość, a niszczy uczciwość, obojętnie czy jest ona odziana w siermięgę chłopską, ubranie robocze czy mundur wojskowy.

    6. Walka ta dla mnie będzie trwać tak długo, dopóki przy władzy będzie istnieć nieuczciwość, obojętnie jakiej narodowości i pochodzenia, a walczył z nią będę aż do śmierci. Inaczej bowiem żyć nie warto. Albo jest miejsce na uczciwość, albo go nie ma.

    10. Bratem moim jest każdy człowiek na kuli ziemskiej, postępujący według tych zasad, obojętnie o jakim kolorze skóry i jakiego pochodzenia. Dumny powinien być każdy, kto pozna tę prawdę i kto ją w życiu stale realizuje. Bo są pomazańcy, mający się za uczonych, zmaterializowani, nie mający zadowolenia z uczciwego postępowania, sądzą bowiem, że wystarczy dogadzać tylko swoim zachciankom.

    To fragment regulaminu postępowania zgrupowania partyzanckiego Batalionów Chłopskich „Ośka”. Opracowany przez Jana Sońtę ps. „Ośkę” i Władysława Owczarka ps. „Bula” w 1942 na kwaterze we wsi Chotyze.

  54. OPTY pisze:

    „Wciąż jest zdziwiona moim pytaniem o to, jak się traktuje u nich niepełnosprawnych. Przecież tacy się u nas nie rodzą.” – znamienne co ?

    „Niegdyś zwłoki wybitnych ludzi, np. szamanów, zawieszano w lesie na gałęziach drzewa, które szaman sam wskazał jeszcze za życia. Im szlachetniejsze życie prowadził nieboszczyk, tym szybciej zjadały go ptaki. Nikt tego jednak nie sprawdzał, zostawiano zmarłego w lesie i nie odwiedzano go już.”- i higienicznie bez ceregieli.

    „Mieszkańcy tej wsi mają wzrok ostrzejszy od najlepszego snajpera. Często ich zresztą biorą do armii. Nie znajdziecie tam okularów!”

    „Dawniej to rodzice wybierali swoim pociechom małżonków. Kiedy dzieci miały po trzynaście lat, rodziny uzgadniały między sobą, że zeswatają malców. Na rok oddawano jedno z narzeczonych do rodziny przyszłego małżonka. Starano się, by był to jak najmilej spędzony czas ? wspólna jazda konna, wycieczki, rozpieszczanie.

    „Po roku sprytni rodzice, rozdzielali zauroczone sobą dzieciaki i nie pozwalali im się spotkać aż do dnia ślubu (który następował, kiedy młodzi mieli po osiemnaście lat). Cały ten zmyślny psychologicznie proces sprawiał, że zazwyczaj były to bardzo udane małżeństwa.”

    źródło – http://podroze.onet.pl/ciekawe/kamienie-ktore-czuja-i-almys-czyli-altaj-magiczny/0119fq

  55. OPTY pisze:

    @ Teresa
    A tośmy się spichnęli ? bo właśnie przeczytałem ten pasjonujący artykuł. I tylko szkoda ,że nie wiedziała jak sama siebie odżywiać bo mogła przecież jeszcze żyć.

  56. Coś mi się zdaje że kulturowo dzieciom bliżej do norweskiego kontekstu kulturowego i że zawsze i wszędzie tak było – http://wiadomosci.onet.pl/kraj/msz-przelom-w-postepowaniach-ws-polskich-dzieci-w-norwegii/qjds80 . Dobrze, że rodzice się dowiadują o różnicach kulturowych jakie przychodzi im zrozumieć.

  57. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1502705,1,zakaz-bicia-dzieci-w-szwecji–co-z-tego-wyszlo-po-latach.read . Ciekawe że wciąż „w modzie” karanie zamiast terapii? Biją i upokarzają ofiary poprzedniego pokolenia, a jakże, rodziców/opiekunów.

  58. „”Moment, w którym na siebie spojrzały, był naprawdę niezwykły. To wyglądało tak, jakby znały się od bardzo dawna” – opowiadał Scott Martin o spotkaniu swojej córki z jej prababcią…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/dziecko/92-latka-widzi-prawnuczke-pierwszy-raz-w-zyciu-wzruszajace/bhbjrq .

  59. „Miałam 15 lat, gdy urodziłam. Rozmawiam z panią, żeby uświadomić rodzicom, co się dzieje, kiedy nie rozmawiają z dziećmi ? mówi Katarzyna Litwin, menedżerka gwiazd muzyki…” Całośćhttp://www.gazetaprawna.pl/artykuly/889590,kiedy-dziecko-rodzi-dziecko-menadzerka-gwiazd-o-swoim-macierzynstwie.html .

  60. OPTY pisze:

    „… pytam, jak długo jeszcze my, ludzie chcący żyć w spokojnym, rozsądnym świecie, pozwolimy, by w naszym imieniu pod pozorami większego dobra ukrywali się ci, których prawdziwym celem nigdy nie było dobro świata, lecz wyzyskanie władzy dla własnych korzyści.
    Jeżeli będziemy pozwalać religiom i politykom kontrolować nas, to oni nie zatrzymają się, dopóki nie uzyskają absolutnej kontroli.
    A my w imię bezpieczeństwa przyzwalamy na tworzenie świata niewolników.(…) świat umiera z powodu religijnego fanatyzmu, …korporacje zabijają wolność i godność człowieka, …cywilizacja jest oparta na kłamstwie, które większość poznała, a pomimo to akceptuje.”

    http://www.krzysztofpieczynski.com.pl/2015/10/abdulcadir-gabeire-farah.html#more

    To jest tak trochę jak ze słynnym protestsongiem Cz.Niemena „Dziwny jest ten świat”.
    Wszystko „leży” w ludzkich głowach. Tylko tego jeszcze te głowy się nie domyślają.
    One generalnie myślą ,że posiadły mądrość ale na to brak im podstawowego rozumu.
    Powszechna patologia budowy i czynności mózgów ludzkich powoduje blokady nie do przebrnięcia.
    A powiedz człowieku komu tę podstawową zdawałoby się prawdę to obrazi się na ciebie jak nie wiem co. Do tego trzeba „przebudzenia” jak u Antonego.de Mello.
    Ludzie nie przyjmują do wiadomości skutków takiego myślenia w postaci faktów tak historycznych jak bieżących wydarzeń i zjawisk będących konsekwencjami zdegenerowanego gatunku ludzkiego.
    Niestety, tego nie wiedział Niemen i tego nadal nie wie Pieczyński, chociaż pierwszy mądrze śpiewał a drugi mądrze prawi.

  61. Niesamowite. I wspaniałe :)

  62. OPTY pisze:

    To ja się zapytowuję , jak się ma do tego wielowiekowe nauczanie i moralność kk, którego ponad 90% przedstawicieli reprezentuje nasz naród?
    Kto te zdrady popełnia jak nie ci przedstawiciele? ,czyli nauka poszła w las i teraz korniki się za niego wzięły. 1050 lat na marne, „mozolą się na próżno”. A to już zdrada narodowa powinna być?!
    Jaki nauczyciel tacy też uczniowie.
    Zawsze mówiłem ,że wykorzystując naiwność wiary religijnej ludzi można poprowadzić ich na manowce.

  63. OPTY pisze:

    No to teraz wiemy jaka „przyszłość”czeka wszystkich , którzy weszli w tzw. jesień życia.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/kraj-przekwitlej-wisni/wwrhlj

  64. OPTY pisze:

    Jeden z charakterystycznych komentarzy z powyższego artykułu;

    „Pięknie to wygląda na papierze, ale praktyka często przerasta najgorsze wyobrażenia. Moja mama wzięła do siebie schorowanych rodziców i wkrótce potem zmarła. Opieka nad dziadkami i mieszkanie we wspólnym wielkim domu przypadło w udziale mi. Moja codzienność wygląda tak, że tylko chodzę do pracy i zajmuję się dziadkami. Jak nie jestem w pracy, to tylko organizuję wizyty u lekarzy, zakupy, myję i wyprowadzam do toalety babcię z demencją. Babcia nie ma rozumu, a dziadek niedowidzi i nikt, kto nie miał styczności z takim zniedołężnieniem nie wie, jak nabrudzić potrafią takie osoby. W domu mam nieustanny syf, bo sprzątać musiałabym chyba nocami. Nie mogę pospać w dzień wolny, nie mogę się położyć wcześniej, jak chcę wyjechać, to muszę zorganizować opiekę, z pracy zawsze prostu do domu – jakbym miała dwójkę małych dzieci. Nie mam własnego życia tylko dług dzieciństwa. Wszystko to fajnie wygląda, jak ludzie są jeszcze w miarę zdrowi i samodzielni.”

  65. OPTY pisze:

    http://anarchizm.net.pl/filozofia/o-anarchizmie-marksizmie-i-nadzieji-na-przyszlosc
    „Myślę, że sensownym jest wyszukiwanie i identyfikowanie struktur władzy, hierarchii oraz dominacji w każdym aspekcie życia i ich kwestionowanie. Jeśli nie ma dla nich jakiegoś uzasadnienia, to są one nieuprawnione i powinny być wyeliminowane, aby poszerzyć zakres ludzkiej wolności. Dotyczy to również władzy politycznej, własności i zarządzania, stosunków między mężczyznami i kobietami, naszego wpływu na los przyszłych pokoleń (co moim zdaniem jest zasadniczym imperatywem moralnym ruchu ekologicznego) i wielu innych rzeczy. „

  66. „DDA brzmi jak zaklęcie. Kiedy to „masz”, patrzysz na świat przez soczewki, które go zniekształcają. Zalewają cię emocje: wstyd, złość, lęk. Albo nie czujesz nic – jakby twoje życie rozgrywało się poza tobą. Partnerom i przyjaciołom Dorosłych Dzieci Alkoholików bywa ciężko do nich dotrzeć, ale to dlatego, że najpierw oni sami muszą zrozumieć swoje wewnętrzne mechanizmy…” Więcejhttp://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/pokonac-lek-przed-bliskoscia/6bmqmj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>