Pomagam.pl – Tatarska Jurta

.

„21 zastępów straży gasiło pożar gospodarstwa Tatarska Jurta w Kruszynianach na Podlasiu. Podczas pożaru w budynku byli jego właściciele i kilkunastu turystów. Właścicielka Tatarskiej Jurty Dżenneta Bogdanowicz nie może uwierzyć w to co się stało. Ogień wybuchł, gdy kładli się już spać – najpierw zajął się przy kominie, starej części budynku przy kotłowni, a później: „wszystko spłonęło, nic nie zostało, nic, pusto będzie, to są zgliszcza, źle jest, ja nic nie mam.” Spłonęły ich rzeczy osobiste, tatarskie pamiątki, albumy, stroje, tatarskie buńczuki.

„Dzisiejszej nocy spłonął nasz dom i miejsce, które gościło i dawało radość nie tylko nam. To tu powstawał słynny pierekaczewnik, którego smakiem zachwycaliśmy się wszyscy. Teraz potrzebujemy pomocy.”

Straty wyceniane są na milion złotych. Wesprzyj zbiórkę Pomagamy Tatarskiej Jurcie, aby rodzina Dżennety mogła wszystko na nowo odbudować i dzielić się smakami i radością, która nie spłonęła razem z dobytkiem.

Wesprzyj dowolną kwotą zbiórkę na https://pomagam.pl/s/tatarskajurta

Jak możesz pomóc?
Wejdź na i za pomocą przycisku „Wpłać teraz” wpłać dowolną kwotę,
Udostępnij ten post, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o zbiórce.”

Źródło – https://www.facebook.com/pomagampl/posts/1341566585943774 .

.

| | Dodaj komentarz

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP)

.

Toan 30.01.2008 r. napisał:

„Jurek46,
nie znalazłem zbyt wiele na temat, ale są dwie rzeczy, które zwróciły moją uwagę.

Pierwsze:
mechanizm zmieniającego się napięcia powierzchniowego pęcherzyków płucnych, w którym ważną rolę odgrywają surfaktany. Są to związki lipoproteinowe pokrywające powierzchnię pęcherzyków płucnych. Odgrywają one istotną rolę ochronną i zapobiegają rozedmie lub zapadaniu płuc wspomagając rolę włókien kolagenowych w trakcie wentylacji.

Drugie:
autonomiczna regulacja nerwowa procesu oddychania związana z pobudzeniem lub hamowaniem nerwu błędnego.

Czy w Twoim przypadku wnoszą te informacje coś nowego – tego nie wiem, ale kolagen i lipoproteiny łatwiej tworzą się w organizmie, gdy się je dostarcza w pożywieniu, a na nerw błędny można wpłynąć Prądami Selektywnymi.”

Źródło – http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=558.msg37184#msg37184 .

.

I jeszcze dwie wypowiedzi Tomasza Kwaśniewskiego na powyższy temat:

– „Jeśli problem jest w płucnych surfaktantach (dipalmitynolecytyna) – zwróciłbym baczniejszą uwagę na pokarmy zawierające lecytynę.

A drażniąco na płuca i skórę mogą działać sulfaktanty szeroko wykorzystywane w środkach czystości i aseptyce.”

.

– „Podaję za:
Michał Walski1, 2, Barbara Grytner-Zięcina2 i Małgorzata Frontczak-Baniewicz1
1Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej Polskiej Akademii Nauk w Warszawie
2Centrum Biostruktury Akademii Medycznej w Warszawie

„”Morfologiczne wykładniki procesów powstawania surfaktantu płucnego. Zmiany w jego budowie podczas zaburzenia syntezy białek i starzenia płuc”

Surfaktant jest zbudowany z wielu fosfolipidów. Najbardziej czynne powierzchniowo są dwupalmitynian fosfatydylocholiny oraz fosfatydyloglicerol. Mimo że fosfolipidy stanowią ponad 90% składowych surfaktantu, wiadomo obecnie, że do jego sprawnego wytwarzania i funkcjonowania są niezbędne specyficzne białka określone jako apoproteiny surfaktantowe (SP) [4].

Apoproteiny te zostają zintegrowane ze składowymi fosfolipidów w miarę uruchamiania ich metabolizmu, formowania ciał lamelarnych i wydzielania ich składowych do światła pęcherzykowego.

Wiadomo, że surfaktant stanowi również pierwszą linię obrony immunologicznej i może podlegać patologicznemu uszkodzeniu, a następnie odnowie biologicznej. Wykazano, że konsekwencją uszkodzenia lub zużycia surfaktantu jest natychmiastowa mobilizacja makrofagów płucnych rekrutujących się z krwiopochodnych monocytów lub stacjonujących w przegrodzie oddechowej. Makrofagi, pokonując drogę od naczyń kapilarnych do światła pęcherzykowego, uczestniczą — w szerokim tego słowa znaczeniu — w przemianie tkanki łącznej, dzięki syntetyzowaniu kolagenaz, metaloproteinaz i wielu hydrolaz [5].”

A więc żółtka z masłem pasują mi teoretycznie najbardziej  Confused

.

| | 31 Komentarzy

Odwagi panie premierze

.

Piotr Ikonowicz 25.04.2018 r. o 07:18 napisał:

„Większośc ankietowanych jest za rozwiązaniem polegającym na nałożeniu dodatkowego podatku na zarabiajacych powyżej 20 000 zł miesięcznie żeby zyskac pieniadze potrzebne dla niepełnosprawnych (46%). Prezeciwnych temu jest 34% ankietowanych.

Rozwiazanie idzie w dobrym kierunku bo budżet sięga po kase tam gdzie ona jest. Z biednych sie raczej nie sciągnie. Natomiast takie rozwiązywanie problemóew jest zbyt doraźne. Potrzebny jest system progresywnych podatków dochodowych, a kwoty na takie cele jak ten powinny byc zwyczajnie preliminowane w budżecie.

Wtedy to będzie racjonalne działanie polegające na redystrybucji budżetowej. Juz raz Morawiecki proponował rozbudowana skale podatkową, ale się wycofał. Odwagi panie premierze!”

Źródło – https://www.facebook.com/piotr.ikonowicz/posts/10210813393643241 .

.

| | Dodaj komentarz

Idzie ku lepszemu

.

Marta Sajewicz 23.04.2018 r. napisała:

„Tylko dwa tygodnie ściśle wyliczałam jedzenie optymalne dla członka mojej rodziny. Dane startowe: 184 cm wzrostu, 44 lata, 89 kg.

Dziś po 2 tygodniach: ( wzrost i wiek bez zmian) i 85 kg 👹

Osobnik na początku był agresywnie nastawiony, odgrażał sie ze tylko 2 tyg i ani dnia więcej tej Głodówki. Że nic nie jedzenie dałoby ten sam efekt. Po dwóch tygodniach dobrowolnie kontynuuje i poszedł do pracy znów z tym tyci tyci pudełeczkiem żółtkownicy.

Uspokoił się, więcej zajmuje się domem i dziećmi i uwierzył że znów wyjdzie na stadion i to nie stać na bramce, tylko na środek. Uwielbia piłkę nożną i tenis, a trapiły go ostatnio ciągle zerwane ścięgna, mięśnie, kręgosłup. Teraz już sie cieszy na myśl, jak to wszystkim szczęki opadną gdy wróci na stadion jak nowy”

Źródło – https://www.facebook.com/groups/KlasycznaDietaOptymalna/permalink/1492853574173557/ .

.

| | Dodaj komentarz

Handlarze

.

Piotr Ikonowicz 23.04.2018 r. napisał:

„Handlarze

To mieszkanie zlicytowano w dniu, w którym zmarł mąż pani Edyty, ojciec dwójki małych dzieci. W mieszkaniu jest komornik i pan Bernard, który nabył mieszkanie na licytacji. Towarzyszy mu pięciu innych handlarzy, którzy tak jak on trudnią się kupowaniem mieszkań na licytacjach, wyrzucaniem lokatorów i odsprzedażą mieszkań z zyskiem. Jesteśmy też my, wolontariusze Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. To jest eksmisja po licytacji, ale zdołaliśmy wyjednać od miasta mieszkanie socjalne. Niestety trzeba je jeszcze wyremontować. To kwestia kilku tygodni, ale handlarz nie chce czekać. Mówi, że się nie ruszy z mieszkania. Jego kolesie też nie zamierzają wyjść, a już niedługo wracają ze szkoły dzieci w wieku 5 i 7 lat. Na szczęście komornik staje na wysokości zadania i wyznacza ostateczne opróżnienie lokalu na 30 maja. Jednak okupacja trwa. Trwają burzliwe dyskusje z okupującymi mieszkanie mężczyznami. W końcu po kategorycznym oświadczeniu komornika, że w tym dniu jeszcze nie wprowadził właściciela w posiadanie, mogę zagrozić wezwaniem policji. Chcemy za wszelką cenę oszczędzić dzieciom szoku, jakim byłoby natknięcie się na tych facetów. Wreszcie Pan Bernard stawia warunek. Mam oświadczyć na Facebooku, że do 30 maja pani Edyta i jej dzieci opuszczą lokal. Oto to oświadczenie, po którym handlarze wyszli: „Zobowiązuję się, że do dnia 30 maja pani Edyta wprowadzi się do wyremontowanego mieszkania komunalnego przy ul.Walecznych”.

To na szczęście wystarczyło. Musieliśmy się spieszyć, bo za pół godziny miała się w sądzie przy ul. Kocjana odbyć kolejna licytacja mieszkania z lokatorami. Nasza obecność miała temu zapobiec. Pędziliśmy więc moją starą Toyotą najszybciej jak się dało. Zdążyliśmy. Ale przed drzwiami sali sądowej napotkaliśmy dokładnie tę samą ekipę, którą dopiero co nakłoniliśmy do opuszczenia mieszkania matki dwójki małych dzieci. Licytacja na razie okazała się bezskuteczna.

To, co robi Bernard i jego koledzy jest zgodne z prawem, ale sprzeczne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej. Artykuł 2 Konstytucji RP głosi: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.” Otóż bardzo często ludzie nie łamiąc prawa dopuszczają się łajdactw. I społeczeństwo tak to postępowanie ocenia i ta ocena, te normy, którymi ludzie się kierują w stosunkach wzajemnych to też część naszego porządku prawnego.

Piotr Ikonowicz”

Źródło – https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=758774387646650&id=121066958084066 . Komentarze tamże.

.

| | 2 Komentarzy

Łuszczyca

.

Dr Jan Kwaśniewski napisał:

Łuszczyca. 

     Prosimy pana o podanie na łamach „Dziennika Zachodniego” diety optymalnej na łuszczycę. Lekarze dermatolodzy straszą, iż jest to choroba wrodzona i nieuleczalna. Serdecznie prosimy (piszę w imieniu swoim i mieszkańców osiedla) o pomoc. Jesteśmy załamani. Co mamy jeść i w jakich ilościach, prosimy o krótki „jadłospis”. Pańskie książki są w księgarniach nieosiągalne.
A.G.

 

Odpowiedź:

Przyczyna łuszczycy w oficjalnej medycynie nie jest znana. Choroba może pojawiać się w każdym wieku. Ponieważ „z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby ludzkie” (Herodot), także i łuszczyca spowodowana jest niekorzystnym odżywianiem. U stosujących żywienie optymalne zachorowań na łuszczycę nie spotyka się. Również w Japonii (dieta japońska) łuszczyca była chorobą niespotykaną. Dopiero gdy Japończycy zaczęli „europeizować się w jedzeniu i piciu”. (Określenie Engelsa dotyczące Anglików), pojawiły się zachorowania na łuszczycę. Spożywanie ok. 1 kg ryb dziennie, chroni przed łuszczycą. Owoce cytrusowe i inne zawierające dużo kwasów organicznych nasilają objawy chorobowe.

Nie spotyka się łuszczycy u stosujących stale „pasterski model żywienia”, czyli żywienie zbliżone do optymalnego.

U znacznej większości chorujących na łuszczycę, po wprowadzeniu Diety Optymalnej  choroba ustępuje, czasem szybko. Bywa, że już po tygodniu choroba znika. Najszybciej ustępuje łuszczyca skóry owłosionej głowy.

Samo rozmieszczenie zmian łuszczycowych na skórze, najczęściej spotykane, już świadczy o tym, że czynnikiem szczególnie ważnym w powstawaniu zmian łuszczycowych, jest gorsze ukrwienie, czyli gorsze odżywienie tych partii skóry, w których najczęściej spotyka się te zmiany.

Na kończynach górnych najsłabiej odżywioną jest skóra na (tylnej) zewnętrznej powierzchni stawu łokciowego, na kończynach dolnych, na przedniej powierzchni stawów kolanowych, u pracujących umysłowo słabiej jest ożywiona skóra głowy. Dlatego w tych miejscach najczęściej umiejscawiają się zmiany łuszczycowe.

Poprawa ukrwienia tętniczego skóry często powoduje ustępowanie zmian łuszczycowych. Ukrwienie skóry poprawia np. światło słoneczne (głównie promienie ultrafioletowe). Dlatego u większości chorych opalanie się jest korzystne w łuszczycy, a choroba najbardziej nasila się zimą.

Znacznie lepiej poprawiają ukrwienie (odżywienie) skóry prądy selektywne, gdyż nie tylko poprawiają ukrwienie samej skóry, ale przez trwałe rozszerzenie całych głównych tętnic, powodują trwałą poprawę odżywiania skóry w obszarze przepływu prądów.

Przy stosowaniu prądów pobudzających układ parasympatyczny na kończyny górne, przy rozłożeniu elektrod dłoń-dłoń, a takie leczenie jest korzystne w chorobie wieńcowej, czy w zbyt szybkiej pracy serca stałej, lub występującej napadowo, spotykałem szybkie ustępowanie zmian łuszczycowych na kończynach górnych i ze skóry w górnej części klatki piersiowej. Ustępowanie tych zmian było dokładnie oddzielone i ograniczone do obszaru unerwienia wegetatywnego (sympatycznego) wspólnego dla kończyn górnych i górnej części klatki piersiowej. Taka reakcja u chorego na łuszczycę na leczenie prądami selektywnymi, które poprawia ukrwienie całych części ciała, w tym i skóry w obszarze ich stosowania, świadczy o zależności między ukrwieniem (odżywieniem) skóry, a rozwojem samej choroby i określonym umiejscowieniu wykwitów.

Samo poprawienie ukrwienia przy pomocy różnych zabiegów, czy nawet prądów selektywnych może zaszkodzić, gdy chory odżywia się bardzo źle.

Wówczas dostarczona w większej ilości krew do określonych tkanek może nawet szkodzić. Borowina, parafina, inne metody fizykalne zwiększające ukrwienie miejscowo, w obszarze ich stosowania mogą powodować, że dostarczona krew zamiast zwiększać i poprawiać zaopatrzenie tkanek, rabuje z nich wartościowe składniki. „Organizm zwierzęcia można przyrównać do państwa dobrze rządzonego” – napisał sam Arystoteles. Organizm człowieka współczesnego jest z zasady przyrównywalny do państwa źle rządzonego.

W organizmie człowieka również istnieją „przydziały” dla równych, równiejszych i pozostałych. Najlepiej zaopatrzonym (odżywionym) narządem u człowieka jest rdzeń kręgowy. Dlatego też jest blisko o połowę krótszy niż kanał kostny, w którym się znajduje, dlatego też u współczesnego człowieka dojrzewa on najpóźniej ze wszystkich tkanek i narządów.

Rdzeń kręgowy u współczesnych ludzi osiąga dojrzałość w wieku 45-50 lat, mózg już w wieku 26-28 lat.

Do tkanek najsłabiej z zasady odżywionych należą niektóre odcinki tętnic, soczewka oka, chrząstki i skóra. Dlatego przy bardzo złym odżywianiu, skóra jest odżywiana jeszcze gorzej, niż pozostałe narządy i bardzo szybko się starzeje. Młode kobiety po kilku miesiącach pobytu w obozach koncentracyjnych miały skórę jak ich babcie.

Aby powstała łuszczyca, skóra również musi być odżywiania w określony sposób źle, aby łuszczyca ustąpiła, należy usunąć jej przyczynę. Żywienie Optymalne powoduje wyleczenie z łuszczycy u ponad 85% chorych, u pozostały powoduje prawie zawsze poprawę. Są chorzy, u których długotrwała choroba spowodowała wystąpienie zmian (uszkodzeń) organicznych w skórze. U tych choroba może nie ustąpić.

W łuszczycy stosuje się typowe Żywienie Optymalne. Należy tylko zwiększyć ilość kolagenu. Najlepsze będą gotowane skórki wieprzowe, flaczki, skórki z drobiu (czym tłuściejsze tym lepsze), szczególnie z gęsi.

Jan Kwaśniewski.”

Źródło – http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=737 .

.

| | Dodaj komentarz

KALAMBUR I SYKOFANCI

.

Radosław Czarnecki 20.04.2018 r. napisał:

„KALAMBUR I SYKOFANCI

Dzisiejsze słowo na nadchodzący weekend ponownie jest w jakimś sensie rocznicowe. Otóż 20.04.2018 roku – czyli dziś – mija 60 rocznica pierwszego spektaklu legendarnego Teatru >Kalambur< z Wrocławia.

W Polsce rycerze w polu naprzód się popiszą
A potem w karczmach sobie ciągną trunek
I pić mogą przez całe życie na rachunek:
I gdy im w poprzek jacy przeciwnicy staną,
Mogą przez całe życie tą krwią nieprzelaną
przez całe życie pluć mospanie, w twarze.
I opinie o tym swoje rozgłaszać w pokoju
Na tym słowie oparci tylko: byłem w boju.
Juliusz SŁOWACKI

Bronisław Łagowski, filozof idei, akademik, publicysta i myśliciel z Krakowa zauważył celnie, iż sykofanci zawsze poniżają demokrację, upadlając obywateli, angażując ich emocjonalnie w oskarżycielskie spektakle ([w]: „Władza sykofantów”, PRZEGLĄD z dn. 02.05.2004). Rola sykofantów w dzisiejszej Polsce, od dekady rządzonej przez POPiS jest przeogromna. Mają do swej dyspozycji potężne środki, nie tylko realną władzę (i rząd dusz): prasę, media elektroniczne, w jakimś sensie portale społecznościowe i Internet (tu nagromadzenie quasi – sykofantów sieciowych jest szczególnie nieznośne i agresywne). Sykofanci POPiS-owscy nadają Polsce wizerunek dogłębnie zafałszowany, karykaturalny, kabotyński. Wnoszą doń przykrą woń zgnilizny etyczno-moralnej, niskie instynkty i złe emocje. I to coraz nędzniej brzmiące kombatanctwo: „byłem w boju” (motto). Jest to tym bardziej szkodliwe gdy taki sykofant podejmuje decyzje ważne, mniej ważne, czy nawet błahe – jakiekolwiek – krzywdząc tego INNEGO, rujnując coś co jest wartością pro bonum commune. Kierują nim bowiem zazwyczaj niespełnione marzenia, pokracznie pojmowana etyka (moje na wierzchu i po mnie choćby potop), zawiść. Przedkłada poglądy polityczne i subiektywne sympatie/antypatie nad racjonalną, realistyczną, pragmatyczną ocenę, widząc świat z perspektywy ropuszej („Ropuch ma zawsze ropuszą wizję piękna” – bajka Braci Grimm pt. >O ropuchu<).
* * *
Kim są / byli sykofanci ? To w starożytnych Atenach będących laboratorium demokracji i …… teatru (w dzisiejszym europejskim mniemaniu) dobrowolni, samozwańczy oskarżyciele. Potem ta procedura stała się synonimem donosicielstwa, pospolitych knowań uzasadnionych subiektywnymi, złymi emocjami denuncjacji kierowanych niskimi pobudkami, połączona z kłamstwem, oszczerstwem i upodleniem szanowanego człowieka. Najczęściej z zazdrości wobec jego bogactwa, dorobku intelektualnego, pozycji społecznej. Ofiarami takich niecnych poczynań stali się tak wybitni obywatele Aten jak Sokrates, Teramenes czy Temistokles.
* * *
Oto garść dat i faktów dotyczących zjawiska p/n >Kalambur<, z którego sławne było miasto nad Odrą, stolica Ziem Północnych i Zachodnich jak mawiano w Polsce Ludowej, przez dekady: w roku 1957 powstaje Studencki Teatr >Kalambur<. Jego współzałożycielami są Bogusław Litwiniec oraz Eugeniusz Michaluk. Litwiniec to znany, wieloletni animator, reżyser, a później dyrektor teatru, Michaluk – pierwszy kierownik literacki i autor nazwy teatru >Kalambur<. 20.04.1958 roku ma miejsce pierwszy spektakl >Kalamburu< pt. „Konfiskata gwiazd”. Od 1964 roku >Kalambur< przeprowadza się do własnej, wyremontowanej siłami jego członków, siedziby z własną sceną, w kamienicy przy ulicy Kuźniczej 29a, od 1967. rozpoczyna się cykliczna impreza p/n Międzynarodowy Festiwal Teatrów Studenckich, 1974 – przekształcenie >Kalamburu< w ośrodek kultury o kilku kierunkach pracy programowej, 1975 – V Międzynarodowy Studencki Festiwal Teatru Otwartego, 1979 – >Kalambur< uzyskuje status placówki zawodowej (zmienia jednocześnie nazwę na Ośrodek Teatru Otwartego >Kalambur<), 1983 – inauguracja działalności teatralno-artystycznej kawiarni >Pod Kalamburem< kierowanej przez Halinę Litwiniec, 1994 – brak porozumienia i woli współdziałania pomiędzy władzami samorządowymi Wrocławia, a Zjednoczonymi Przedsiębiorstwami Rozrywkowymi, powoduje rozwiązanie zespołu aktorskiego, wypowiedzenia dostają także pozostali pracownicy OTO >Kalambur<. Tzw. reorganizacja oznaczała faktyczną jego likwidację i zakończenie działalności. W czasie 37 lat istnienia dokonania >Kalamburu< to: 107 premier, 10 festiwali (w których uczestniczyło 177 teatrów z całego świata), 33 wyjazdy zagraniczne. To też ok. 1000 osób współpracujących i współtworzących instytucję p/n >Kalambur<. Osoby zajmujące stanowiska publiczne, a które doprowadziły do likwidacji instytucji tak szacownej, zasłużonej dla polskiej i wrocławskiej kultury, mającej wymiar międzynarodowy o ugruntowanej pozycji, trudno nie porównać do ateńskich sykofantów. Sykofantia i sykofanci zawsze niszczą wszystko co niezależne, co wzniosłe, co niestandardowe i niezgodne z ich ciasnym, „ropuszym” rozumieniem świata i ludzi.
* * *
Prof. Adam Chmielewski, autor zwycięskiej aplikacji dzięki której Wrocław był w 2016 roku Europejską Stolicą Kultury (którego samorządowe władze Wrocławia zaraz po owym zwycięstwie odwołały po to żeby prestiżowe stanowisko szefa ESK Wrocław 2016 mógł objąć ktoś ze swoich, co też jest przykład sykofanckiego myślenia i działania) w wywiadzie opublikowanym w internetowym wydaniu PRZEGLĄDU (https://www.tygodnikprzeglad.pl/o-wroclawiu-kulturze-esk-20…) oraz na kilku lewicowych portalach (m.in. www.lewica.pl czy WWW.PORTALTRYBUNA.PL) mówi:
– (pyt): Wrocławska kultura wielu osobom, nie tylko w Polsce, ale w Europie i na świecie, bezsprzecznie kojarzy się z trzema nazwiskami: Grotowski, Tomaszewski, Litwiniec. Kultura wrocławska, jak wszystko w życiu, jest procesem permanentnego tworzenia. W tej materii nic nie zaczyna się nagle, w formie iluminacji. Wrocław, jego specyfika, unikatowość, tworzona była przez bez mała 70 lat pobytu Polaków i Polski na tych ziemiach, a te nazwiska to kamienie milowe owej unikatowości. I ich zabrakło, a może inaczej – nie były wyartykułowane dostatecznie mocno. Takie jest moje zdanie. Co Pan Profesor może o tym powiedzieć?

– (A.Ch.) „….Trzy nazwiska (…) to legendy kultury wrocławskiej. Istnieje Instytut im. Jerzego Grotowskiego i Teatr Pantomimy, kultywujący tradycję twórczości Henryka Tomaszewskiego. W ramach wrocławskiej stolicy kultury zafunkcjonowały one w różnym stopniu. Zupełnie pominięto ważki dorobek Teatru Kalambur i Festiwalu Teatru Otwartego, będący dziełem kolorowej postaci Bogusława Litwińca. Pomysły Litwińca były bliskie ludycznemu, otwartemu ujęciu kultury, ale zarazem były propozycjami z najwyższej półki pod względem intelektualnym i artystycznym, nowatorskie, inspirujące i pamiętane do dzisiaj. Ściągały nad Odrę ludzi sztuki z całego świata. Na jego festiwale przyjeżdżała m.in. Nele Hertling, szefowa >A Soul for Europe<, wiodącej fundacji kulturalnej w Unii Europejskiej. Nele uważa, iż dzieło Teatru Otwartego jest niesłychanie ważnym elementem kultury europejskiej. Dopytywała mnie, czy istnieją i czy są dostępne archiwa Festiwalu Teatru Otwartego. Zaprzyjaźniony profesor z Nowego Jorku, gdy przebył do Wrocławia na wykłady, poprosił, aby zaprowadzić go do Teatru Kalambur, który pamiętał ze swoich wrocławskich wizyt w latach 70. Zabrałem go do teatralnej sali Kalamburu przy ul. Kuźniczej, tak samo czarnej jak kilkadziesiąt lat temu, ale teraz chłodnej, pustej i niemej. Przykre, że ten dorobek, kojarzący się tak mocno z Wrocławiem, nie znalazł dla siebie miejsca we wrocławskiej stolicy kultury”.
* * *
Cóż można jeszcze w 60-tą rocznicę wystawienia pierwszego spektaklu w >Kalamburze< powiedzieć ? Śmierć przedsięwzięcia >Kalambur<, jak i pominiecie absolutnym milczeniem dorobku oraz postaci Bogusława Litwińca w czasie imprez Europejska Stolica Kultury – Wrocław 2016 jest przykładem tej polskiej małości, miałkości intelektualnej, egzemplifikacją w najlepszym stylu tego naszego „piekiełka” nadwiślańskiego (tu – nadodrzańskiego). Likwidacja w latach 90-tych OTO >Kalambur< jak i pominięcie jego twórcy w czasie tak znaczącego przedsięwzięcia jakim było ESK-Wrocław 2016 mają te same źródła: przekonania polityczne, wynikające stąd sympatie bądź antypatie, kto z kim kiedyś spał na styropianie, kto bardziej eksponował tzw. etos, kto jest „czerwony”, a kto anty-czerwony itd. itp. We Wrocławiu przecież od ponad 25 lat samorządowe władze rekrutują się de facto z tej samej opcji polityczno-towarzyskiej, a różnice i spory sprowadzają się albo do nieistotnych, drugorzędnych kwestii albo do koteryjno-personalnych, zapewniających splendor i dochody roszad w podległych ratuszowi i urzędowi marszałkowskiemu agendach. Bogusław Litwiniec – choć to w rzeczonym przypadku nie może mieć jakiegokolwiek znaczenia w normalnym, cywilizowanym i poważnym systemie politycznym czy w tzw. metodologii sprawowania władzy – nigdy nie krył się ze swoimi lewicowymi, postępowymi, progresywnymi, idącymi w poprzek mentalności tzw. mainstreamu (obojętnie kiedy tworzył i działał) poglądami. Konserwatywna, tradycjonalistyczna, zachowawcza, przaśno-siermiężna władza samorządowa zachowała się jak owi pogardzani w Atenach sykofanci. Otwarcie i jasno nie powiedzieli nigdy co im w duszach gra, bo są niby cywilizowani, niby europejscy, niby otwarci. Dlatego uważam, że Wrocław jest doskonałym tyglem i przykładem tego co nazywam od lat w swej publicystyce tzw. POPiS-em, a czego dowodem jasnym i klarownym jest kandydatura Michała Kazimierza Ujazdowskiego, z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, na przyszłego Prezydenta miasta Wrocławia.
* * *
I jak tu profesorze Hartman nie być „symetrystą” ?”

Źródło – https://www.facebook.com/radoslaw.czarnecki1/posts/10208937714839928 .

.

| | Dodaj komentarz

Świętuję

.

Marta Sajewicz 18.04,2018 r. napisała:

„świętuję!

Wzruszenie łamie mi głos. Zimą mój opty-synek przechodził testy w poradni psychologicznej, żeby sprawdzić, czy mu sie należy dodatkowa godzina z matematyki. Aż do tej pory nie odebrałam opinii bo nie miałam czasu, w końcu musiałam bo jutro jest rada pedagogiczna…..

To ten słodki chłopczyk co w brzuchu u mamy jadł parówki i kabanosy…
Napisali tak: inteligencja ogólna w granicach poziomu powyżej przeciętnego i wysokiego. Bardzo bogaty zasób słownictwa, na wysokim poziomie klasyfikuje pojęcia, w górnym przedziale normy określa związki przyczynowo skutkowe na obrazkach, bardzo sprawnie oblicza w pamięci. Pamięć wzrokowa i słuchowa szersza od przeciętnej, bardzo dobra pamięć fonologiczna. Mocną strona jest wysoki poziom spostrzegawczości wzrokowej, oraz integracja procesów analizy i syntezy powiązane z wyobraźnia przestrzenna

Powyżej przeciętnej poziom umiejętności szkolnych w zakresie czytania i pisania, oraz wysoki poziom umiejętności matematycznych;
Czyta w bardzo dobrym tempie, prawidłową technika ze zrozumieniem; ortografia wysoki poziom; sprawność rachunkowa wysoki poziom: 4 działania do stu w pamięci poprawnie i szybko; zna algorytmy działań pisemnych; stosuje odpowiednie strategie rozumowania przy rozwiązywaniu zadań nietypowych i o podwyższonym stopniu trudności; dobra wydolność przy zmęczeniu umysłowym;
Zezwala sie na indywidualny tok nauki lub program uwzględniający wysoki poziom umiejętności matematyczni- logicznych ucznia.”

Nawiasem dodam że teraz je co chce, ale jajek sie domaga histerycznie…”

Źródło – https://www.facebook.com/groups/KlasycznaDietaOptymalna/permalink/1488632047929043/ . Dostępne dla zarejestrowanych na tej stronie Użytkowników, do czego namawiam choćby ze względu na to co jest do poczytania w komentarzach do powyższego wpisu.

Rodzicom Antka gratulacje, Antkowi oczywiście również i szkole też :)  A najsampierw Doktorowi Janowi Kwaśniewskiemu. Panie Doktorze jest Pan Wielki. Miło mieć tego świadomość :)

.

 

| | 1 Komentarz

Marek Markowski: Słonik

.

Marek Markowski 14.04.2018 r. napisał:

„Słonik

Są ludzie pomięci przez życie, poukładani z czarnobiałych kwadracików
Tak, jak ich cały świat, wszystko w szarościach. Dziś bardzo modny kolor
Sponiewierani, odtrąceni, pragnący tylko przytulenia i pogłaskania
Zwykłej miłości, troski, odrobiny ludzkiego ciepła
Są ludzie, co nigdy nie dostali prezentu od Mikołaja, bo w domu ani razu nie było choinki.
Pijana matka, czy ojciec jeżeli w ogóle istniał, w pijackim amoku zapominali, że są święta.
Są ludzie, co nie mają pamiątki z pierwszej komunii, bo nawet nie byli ochrzczeni.
Pewnie myślicie, że piszę głupoty, że to niemożliwe… a oni są między nami.
Razem łazimy, tym samym chodnikiem, po tych samych marketach
To samo słońce będzie ogrzewać nam dzisiaj, nasze twarze
Trudno ich poznać, uśmiechają się i nie płaczą, bo łez już nie starcza.

Kiedyś jedna z dziewczynek kupiła mamie słonika…
Takiego tam… za 5zł
Wypatrzyła go w kiosku. Oglądała codziennie. Uzbierała pieniążki i wreszcie kupiła… na dzień matki.
Tak najzwyczajniej, bo inne dzieci kupowały
Był piękny… taki lśniący. Nawet się trochę uśmiechał
Taka wtedy była szczęśliwa
Czekała z tęsknotą na matkę, kiedy ta wróci, by ofiarować jej tego słonika
Dłużyło się… trochę marzyła… znowu się dłużyło
W zasadzie, jak co dzień
A gdy matka wróciła pijana
Zbiła dziecko… za papier leżący na wycieraczce
I już nigdy dziewczynka nie dała tego słonika… swojej mamusi
I ten słonik stoi do dziś, gdzieś tam na regale
Z ukruszoną trąbą
Stoi, u jednych 5 lat, u innych 50,
Ale stoi

Pozdrawiam
Marek Markowski”

Źródło – https://www.facebook.com/marek.markowski1/posts/1657457170975862 .

.

Polecam: Krótko o więzi – http://www.stachurska.eu/?p=8459 .

.

| | Dodaj komentarz

Pomóżcie Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej pomagać

.

Piotr Ikonowicz 09.04.2018 r. napisał:

„Pomóżcie pomagać

Nasza praca nie ma końca. Telefony bez przerwy dzwonią jak wściekłe. I w końcu padliśmy ofiarą mechanizmu przed, którym staramy się chronić naszych podopiecznych. Nie zapłaciliśmy jakiejś faktury w jednej firm telefonicznych. Bo akurat nie było na koncie, były inne wydatki, wyjazdy. Dług kupiła firma, która specjalizuje się w hodowaniu należności. I po wielu latach konto Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej zajął komornik. Zamiast kilku tysięcy na plusie mamy kilka na minusie. W dodatku dług był już przedawniony, a my w zapale zajęć nie odebraliśmy w porę przesyłki. I zamiast podnieść skutecznie zarzut przedawnienia musimy płacić.

Żeby pomagać musimy mieć lokal, telefon, Internet, znaczki pocztowe, drukarkę, ksero i benzynę, bilety na dojazdy. To wszystko pokrywają nasze składki i wpłaty ludzi dobrej woli. Nigdy, mimo starań, nikt nam nie przyznał żadnego dofinansowania. A mimo to przez kilkanaście lat dajemy radę walczyć, pomagać i to skutecznie. Często zastępując władzę, która nie sprawdza się, albo bywa bezduszna, bywa nawet wrogiem poszkodowanego, słabego obywatela. Gdyby ludzie nas nie wspierali, nie doceniali już by nas dawno nie było. Nie byłoby „ostatniej deski ratunku”.

O naszej sile przebicia świadczy choćby fakt, że wystarczy, że ogłoszę na Facebooku, że zamierzamy blokować jakąś szczególnie kontrowersyjną eksmisję, a jest ona odwoływana. Często jeden telefon wystarczy, żeby niesolidny pracodawca wypłacił komuś zaległe wynagrodzenie. Kiedy stajemy w sądach jako pełnomocnicy procesowi, zwykle wygrywamy sprawy naszych podopiecznych. Nawet licytacje jedynego dachu nad głową naszych klientów potrafimy zatrzymać, przekonując potencjalnych kupców, że nie warto kupować z lokatorem, bo dana rodzina z dziećmi jest pod naszą opieką i nieprędko uda się ja wyrzucić i zarobić na sprzedaży tak nabytego lokalu. Nazywamy to płoszeniem sępów.

Teraz jesteśmy w kłopocie z powodu jednego zapomnianego rachunku i nie dopilnowania spraw Kancelarii z powodu przeciążenia sprawami lawinowo zgłaszających się po ratunek ludzi. Dlatego pozwalam sobie zwrócić się do moich Szanownych Czytelników o wsparcie. Nawet niewielkie kwoty wpłacone na konto Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, pomogą nam dalej pomagać.
Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej 14 1020 1156 0000 7202 0083 2899
Dziękujemy!

Piotr Ikonowicz”

Źródło – https://www.facebook.com/piotr.ikonowicz/posts/10210721829834203 .

.

| | 2 Komentarzy